Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 września 2021
w Esensji w Esensjopedii

Miejsca, które warto odwiedzić: Szopka inna niż zwykle

Esensja.pl
Esensja.pl
Wambierzyce, wieś położona w Kotlinie Kłodzkiej, słynie nie tylko z pięknej i starej bazyliki. Jest tu również najstarsza w Polsce ruchoma szopka, dostępna do zwiedzania przez cały rok.

Wojciech Gołąbowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Szopka inna niż zwykle

Wambierzyce, wieś położona w Kotlinie Kłodzkiej, słynie nie tylko z pięknej i starej bazyliki. Jest tu również najstarsza w Polsce ruchoma szopka, dostępna do zwiedzania przez cały rok.
Fot. za wambierzyce.pl/ruchoma-szopka
Fot. za wambierzyce.pl/ruchoma-szopka
Wambierzyce są starą wsią, administracyjnie leżącą w gminie Radków, w Kotlinie Kłodzkiej. Jej początki sięgają XIII wieku (gdy król czeski sprowadził osadników z Turyngii), ale źródeł trzeba szukać w podaniach; wiek wcześniej niewidomy Jan z Ratna miał w tym miejscu odzyskać wzrok podczas widzenia Matki Bożej. Umieszczona w głównym ołtarzu sanktuarium, wykonana z drewna lipowego figurka Matki Boskiej Królowej Rodzin datowana jest na XIV wiek (według niektórych źródeł nawet XIII). Bazylika, z imponującymi schodami przed obszernym frontem, w środku jest zadziwiająco mała. Tajemnicę wyjaśnia schemat budowli (dostępny na miejscu za darmo), ukazujący szereg kapliczek i krużganków wiodących dookoła kościoła właściwego.
Fot. za wambierzyce.pl/ruchoma-szopka
Fot. za wambierzyce.pl/ruchoma-szopka
Gór w Kotlinie Kłodzkiej nie brakuje, toteż i Wambierzyce wciśnięte są między dwa stoki; na jednym z nich ulokowano bazylikę, na drugim w ciągu wieków wyrosła kalwaria z mnóstwem stacji i kapliczek (plan wsi zdradza, że są one praktycznie wszędzie, także na placach i dróżkach w „centrum”). Na zboczu kalwaryjskiego wzgórza w 1882 roku zamieszkał Longin Wittig, wywodzący się z rodu, w którym tworzenie szopek bożonarodzeniowych było tradycją przechodzącą z pokolenia na pokolenie. Prace nad mechaniczną scenerią rozpoczął już w roku 1850, gdy mieszkał jeszcze w rodzinnym domu we wsi Góra św. Anny niedaleko Nowej Rudy. Po ukończeniu dzieła, w Wambierzycach, zaczął pokazywać je okolicznym mieszkańcom oraz pielgrzymom.
Fot. za wambierzyce.pl/ruchoma-szopka
Fot. za wambierzyce.pl/ruchoma-szopka
Zachęcony opiniami oraz licznymi namowami, kontynuował prace, tworząc kolejną mechaniczną „szopkę” – tam razem przedstawiającą nie narodziny, ale Drogę Krzyżową Jezusa. I gdy zmarł w roku 1895, pałeczkę przejął jego syn, Hermann Wittig, który opracował kolejne ruchome „szopki”: rzeź niewiniątek z wyroku Heroda, Święta Rodzina przy codziennej pracy, 12-letni Jezus w świątyni, Ostatnia Wieczerza, objawienie w Lourdes – a także całkiem świeckie: kopalnia węgla oraz zabawa ludowa. Po wojnie (Hermann umarł w roku 1932) całość przejęły władze świeckie, które następnie przekazały je w utrzymanie wambierzyckiej parafii.
Fot. za wambierzyce.pl/ruchoma-szopka
Fot. za wambierzyce.pl/ruchoma-szopka
Zestaw ruchomych szopek liczy około 800 figurek, z czego 300 się porusza. Wygląda jednak zupełnie inaczej niż Jurajskie Betlejemowo, które opisałem kilka lat temu. Przede wszystkim, nie stanowi jednolitej całości. Każda z ruchomych scen jest osobną „szafą” z (często przeszkloną) witryną, której tył oraz dolna część skrywa misterny mechanizm zegarowy. Szafy ułożone są w kwadrat (zwiedza się, obchodząc go dookoła), oprowadzająca turystów przewodniczka trzymając w ręku tradycyjną korbę, naciąga każdy mechanizm dla celów pokazu. W jednym przypadku mechanizm poruszania figurek – za pomocą wałków, krzywików i cienkich linek – jest doskonale widoczny. Przewodniczka dodaje, że w kilku przypadkach mechanizm został unowocześniony – zastąpiony napędem elektrycznym – który jednak nie współgra z tradycyjną mechaniką, przez co te akurat szopki psują się częściej niż oryginalne.
Fot. za wambierzyce.pl/ruchoma-szopka
Fot. za wambierzyce.pl/ruchoma-szopka
Za wejście (tylko z przewodnikiem) pobierana jest niewielka opłata, przekazywana na cele bazyliki (z jej funduszy ruchoma szopka jest utrzymywana i konserwowana). Miejsce jest dość specyficzne, bo o ile scen narodzenia Jezusa jest wiele (także tych całorocznych), o tyle ruchome „szopki” świeckie dostępne są – jeśli w ogóle – raczej w muzeach. I, szczerze mówiąc, nie słyszałem o innej „szopce” przedstawiającej rzymskiego żołdaka godzącego nożem w dziecko (raz za razem) ani o ruchomej scenie, w której czterech innych żołnierzy biczuje (na zmianę) Chrystusa, obchodząc go dokoła.
Fot. za wambierzyce.pl/ruchoma-szopka
Fot. za wambierzyce.pl/ruchoma-szopka
Fot. za wambierzyce.pl/ruchoma-szopka
Fot. za wambierzyce.pl/ruchoma-szopka
Fot. za wambierzyce.pl/ruchoma-szopka
Fot. za wambierzyce.pl/ruchoma-szopka
Fot. za wambierzyce.pl/ruchoma-szopka
Fot. za wambierzyce.pl/ruchoma-szopka
koniec
16 lipca 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Wyimki z filozofii: Rada dla Hioba
Mieszko B. Wandowicz

26 IX 2021

Epiktet: rzymski niewolnik o helleńskim rodowodzie, później wyzwoleniec. Zresztą jego — do czasu — właścicielem również był zniewolony wcześniej Grek. Może dlatego mógł bohater tej notatki uczęszczać na filozoficzne wykłady Muzoniusza Rufusa, może dlatego mógł potem opuścić swego pana, by wreszcie założyć własną szkołę. Mogły też powstać przypisywane mu „Diatryby” oraz ich prostsza, krótka odsłona — „Encheiridion”.

więcej »
Front pałacu z pierwszą działającą fontanną<br/>fot. Wojciech Gołąbowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Budować 33 lata i… wyjechać
Wojciech Gołąbowski

6 VIII 2021

Pałac w Kamieńcu Ząbkowickim królewna Marianna Orańska zaczęła budować jako swą letnią romantyczną rezydencję. Mimo kłód rzucanych pod nogi przez rodzinę eks-męża, inwestycję dokończyła… po czym podarowała ją synowi, a sama wyjechała do innych swych majątków.

więcej »
fot. Wojciech Gołąbowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Sentymenty, zadziwienie, oszołomienie
Wojciech Gołąbowski

23 VII 2021

Muzeum Zabawek w Kudowie-Zdroju mieści się w samym jej centrum, tuż obok parku – nie ma więc żadnego problemu z jego odnalezieniem. W dodatku informują o nim liczne billboardy, rozlokowane tu i ówdzie w Kotlinie Kłodzkiej.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Z tego cyklu

Budować 33 lata i… wyjechać
— Wojciech Gołąbowski

Sentymenty, zadziwienie, oszołomienie
— Wojciech Gołąbowski

Domek mały, Górki Wielke, serce ogromne
— Wojciech Gołąbowski

Roosevelt jest królem, a czołg skoczkiem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Jaka jest różnica między dzwonem a fajką?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wieś, która odpływa w przeszłość
— Beatrycze Nowicka

Bliskie spotkania krowiego stopnia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

A z jakiego to filmu?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zamek, choć nie zamek
— Wojciech Gołąbowski

Mieszkać na swoim
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż autora

10 naj...: Żółty, jesienny liść
— Miłosz Cybowski, Wojciech Gołąbowski, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Jak pić, to w wesołym towarzystwie
— Wojciech Gołąbowski

A pamiętacie…: Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

A pamiętacie…: Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Mała Esensja: Przyznać się proszę – kto wrzucił komiks do pralki?
— Wojciech Gołąbowski

A pamiętacie…: Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Szkoła dorzucania do stosu
— Wojciech Gołąbowski

Mała Esensja: Powrót trudny w dwójnasób
— Wojciech Gołąbowski

A pamiętacie…: Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

A pamiętacie…: Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.