Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 7 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Sneaky Jesus
‹For Joseph Riddle›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułFor Joseph Riddle
Wykonawca / KompozytorSneaky Jesus
Data wydania28 maja 2021
Wydawca Shapes of Rhythm
NośnikCD
Czas trwania42:00
Gatunekjazz, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Matylda Gerber, Maciej Forreiter, Beniamin Łasiewiecki, Filip Baczyński, Wiktor Maternik, Mariano de Oña Martínez, Michał Szczepaniec
Utwory
CD1
1) Bugs07:03
2) Józek Zagadka08:21
3) Battledance03:34
4) Minneapolis – Police Game27:03
Wyszukaj / Kup

Tu miejsce na labirynt…: Taniec bojowy z policją
[Sneaky Jesus „For Joseph Riddle” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Matylda Gerber! Zapamiętajcie tę artystkę, dla której 2021 rok jest nadzwyczaj udany. W ciągu miesiąca ukazały się bowiem dwie doskonałe płyty, w których miała swój udział. W obu przypadkach to zespołowe debiuty. Chodzi o „42’00’’” kwartetu Ślina oraz „For Joseph Riddle” formacji Sneaky Jesus. O pierwszym krążku pisałem dwa dni wcześniej; dzisiaj czas na ten drugi.

Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Taniec bojowy z policją
[Sneaky Jesus „For Joseph Riddle” - recenzja]

Matylda Gerber! Zapamiętajcie tę artystkę, dla której 2021 rok jest nadzwyczaj udany. W ciągu miesiąca ukazały się bowiem dwie doskonałe płyty, w których miała swój udział. W obu przypadkach to zespołowe debiuty. Chodzi o „42’00’’” kwartetu Ślina oraz „For Joseph Riddle” formacji Sneaky Jesus. O pierwszym krążku pisałem dwa dni wcześniej; dzisiaj czas na ten drugi.

Sneaky Jesus
‹For Joseph Riddle›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułFor Joseph Riddle
Wykonawca / KompozytorSneaky Jesus
Data wydania28 maja 2021
Wydawca Shapes of Rhythm
NośnikCD
Czas trwania42:00
Gatunekjazz, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Matylda Gerber, Maciej Forreiter, Beniamin Łasiewiecki, Filip Baczyński, Wiktor Maternik, Mariano de Oña Martínez, Michał Szczepaniec
Utwory
CD1
1) Bugs07:03
2) Józek Zagadka08:21
3) Battledance03:34
4) Minneapolis – Police Game27:03
Wyszukaj / Kup
Wydanie albumu „42’00’’” kwartetu Ślina i płyty „For Joseph Riddle” formacji Sneaky Jesus w rzeczywistości dzielił miesiąc. W „Esensji” recenzje obu wydawnictw ukazują się w odstępie zaledwie kilku dni. I nie jest to przypadek. Dlaczego? Ponieważ jedną z najważniejszych postaci w obu grupach jest ta sama artystka – grająca na saksofonach Matylda Gerber. Ślina powstała w 2018 roku, natomiast początki Sneaky Jesus sięgają wakacji roku następnego. To wtedy dobre wiatry przywiodły do stolicy Dolnego Śląska muzyków z różnych stron Polski, którzy postanowili pograć razem muzykę improwizowaną i nieoczywistą (to nie zawsze jest ze sobą równoznaczne). Gerber do niedawna jeszcze mieszkała w Londynie, gdzie zdobywała doświadczenie, pojawiając się w różnych projektach z okolic free jazzu. Do kraju wróciła pełna pomysłów, które na dodatek zaczęła z zacięciem realizować.
Gitarzysta Maciej Forreiter karierę zaczynał w Poznaniu. Tam występował między innymi w zespole Bad Luck Experience, który łączył wpływy blues-rocka z funkiem i jazzem. Po przeprowadzce do Wrocławia zaangażował się w działalność grającego poezję śpiewaną na modłę rockową TrippyTrain, aż w końcu zasilił szeregi Sneaky Jesus, co może wydawać się o tyle dziwne, że zbieżności stylistycznych z poprzednimi formacjami Forreitera nie ma tu żadnych. Basista Beniamin Łasiewicki i perkusista Filip Baczyński mieszkali wcześniej na południu Polski. Trudno znaleźć jakiekolwiek informacje o ich uprzednich sukcesach artystycznych. Jak się wydaje, żaden z panów nie był związany ze sceną jazzu improwizowanego, co pozwala wysnuć wniosek, że „matką chrzestną” całego konceptu na Sneaky Jesus była właśnie Matylda Gerber (uprawomocnia takie twierdzenie chociażby działalność Śliny).
Płyta „42’00’’” ukazała się nakładem zielonogórskiego Gustaff Records 30 kwietnia tego roku, natomiast „For Joseph Riddle” trafił do sprzedaży 28 maja, na tylnej okładce mając logo londyńskiej niezależnej wytwórni Shapes of Rhythm (w której szlaki dla artystów z Polski przetarł już wrocławski duet Gaijin Blues). W nagraniu debiutanckiego krążka kwartet Sneaky Jesus wspomogło trzech instrumentalistów: grający na syntezatorach i elektrycznym pianie Rhodesa Mariano de Oña Martínez (który następnie dokooptowany został jako stały, piąty członek zespołu), trębacz Wiktor Maternik oraz pekusjonalista Michał Szczepaniec (stanowiący nie tylko jedną drugą duetów Gaijin Blues i Kadabra Dyskety Kusaje, ale mający na koncie również współpracę koncertową z EABS). Muzycznie grupa znalazła przystań dokładnie w tych samych miejscach, w jakich spotkać można formacje Lonker See czy That’s How I Fight, co oznacza tyle, że interesuje ją styk free jazzu z szeroko rozumianym rockiem (od postu po noise).
Na „For Joseph Riddle” trafiły cztery kompozycje, choć jeśli ktoś uprze się, że pięć – jest w stanie obronić swoją tezę (ostatnia składa się bowiem z połączonych ze sobą dwóch części: „Minneapolis” oraz „Police Game”). Na pierwszą, która ma za zadanie zaznajomić słuchaczy z zespołem, wybrano „Bugs”. Nie bez powodu. Zaczyna się ona bowiem od mocnego wejścia całego kwartetu, z wyeksponowanymi na planie pierwszym, grającymi unisono dęciakami (Gerber gra tutaj na saksofonach tenorowym i barytonowym, do tego dochodzi trąbka Maternika). To mocny cios, po którym podnieść się pozwala zrazu stonowana, ale później coraz bardziej zadziorna i ekspresyjna partia gitary Forreitera, który – to wydaje się całkiem prawdopodobnie – fachu uczył się od gigantów pokroju Johna Abercrombiego i Johna McLaughlina. Po kolejnym wejściu dęciaków rozpoczynają się popisy solowe (a następnie także w duecie) Gerber i Maternika, prowadzące do pełnego emocji przesilenia. Taaak, początek tej opowieści okazuje się miażdżący!
Fot. www.maciej-grz.pl
Fot. www.maciej-grz.pl
Drugi w kolejności „Józek Zagadka” (zastanawiające, do jakiego stopnia utwór ten był inspirowany twórczością Franza Kafki?) prezentuje zespół z innego profilu. Klawiszowa introdukcja Martíneza nabiera rozmachu, kiedy dołączają do niego sekcja rytmiczna i saksofonistka. Partie kolejnych instrumentów idealnie się zazębiają, w efekcie całość nabiera nie tylko rozmachu, ale i psychodelicznej powłóczystości. I nie traci jej nawet wtedy, gdy drogi muzyków zaczynają się rozchodzić. Dużo tu subtelności i nastroju, które jednak w finałowej części ustępują miejsca intensywnej improwizacji, zapoczątkowanej przez biorącego na siebie rolę motoru napędowego klawiszowca. Najkrótszemu na płycie „Battledance” ton nadają z kolei transowe pekusjonalia, stanowiące podkład – wraz z dołączającą do nich w części drugiej sekcją dętą – pod mroczną partię saksofonu, a później także postrockową narrację gitary. Sądząc z tytułu, to pierwsza z zaangażowanych politycznie wypowiedzi Sneaky Jesus, kolejną jest wieńcząca całość suita.
Fot. www.maciej-grz.pl
Fot. www.maciej-grz.pl
Połączone „Minneapolis – Police Game” to niemal pół godziny muzyki – bardzo różnorodnej, obfitującej w wolty stylistyczne i nastrojowe. Zaczyna się od marszowego rytmu perkusji (i wspomagającego ją saksofonu), na który nakładają się maksymalnie zagęszczone dźwięki pozostałych instrumentów (w tym pojawiającego się po raz drugi Martíneza). Słychać towarzyszące muzykom emocje: złość, frustrację, niezgodę, ale też niezwykłe zaangażowanie. Po krótkim wyciszeniu zespół wkracza na nowy tor (wraz z „Police Game”). Drugi początek jest zaskakująco subtelny, niemal klasycznie jazzowy. Choć nie ma wątpliwości, że to jedynie cisza przed burzą. Sygnał do ataku daje, o dziwo!, fortepian elektryczny, który pociąga za sobą resztę. W dalszej części pojawiają się fragmenty freejazzowe i psychodeliczne, nie brakuje też jednak wstawek noise’owych (vide przesterowana gitara Forreitera). W kontekście bardzo emocjonalnego przesłania „Police Game” dziwić może odrobinę jego optymistyczne (saksofonowo-syntezatorowe) zwieńczenie. Widać muzycy nie chcieli żegnać się ze słuchaczami w minorowych nastrojach.
Nie mam wątpliwości, że „For Joseph Riddle” Sneaky Jesus to – obok wychwalanego wcześniej „42’00’’” Śliny – jedna z najlepszych tegorocznych płyt z okolic jazzu improwizowanego. Oddająca idealnie rozstrój otaczającego nas świata, ale – jak widać, a raczej słychać – niosąca też pewną nadzieję. Oby nie płonną!
koniec
5 sierpnia 2021
Skład:
Matylda Gerber – saksofon tenorowy, saksofon barytonowy
Maciej Forreiter – gitara elektryczna
Beniamin Łasiewiecki – gitara basowa, instrumenty perkusyjne
Filip Baczyński – perkusja, instrumenty perkusyjne

gościnnie:
Wiktor Maternik – trąbka (1)
Mariano de Oña Martínez – syntezatory, fortepian elektryczny (2,4)
Michał Szczepaniec – instrumenty perkusyjne (3)

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: W mroku zrodzone…
Sebastian Chosiński

7 XII 2021

Biografia młodego duńskiego gitarzysty jazzowego Teisa Semeya jest równie fascynująca jak jego twórczość. Uporawszy się dzięki muzyce ze swoimi demonami, wyszedł na prostą i rozpoczął profesjonalną karierę, która za kilka lat powinna wynieść go na szczyty. Wydany w ubiegłym miesiącu trzeci solowy album artysty – „Mean Mean Machine” – jest kolejnym dowodem na jego nieprzeciętny talent kompozytorski i wykonawczą wirtuozerię.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Paryski spleen
Sebastian Chosiński

18 XI 2021

Nie znacie Alco Frisbass? Nie przejmujcie się tym. Ja też do niedawna ich nie znałem. Ale kiedy już poznałem – polubiłem. Jak pewnie powinni polubić to francuskie trio wszyscy, którzy gustują w rocku symfonicznym z lat 70. XX wieku. Jeżeli bowiem o ciarki na plecach przyprawiają Was wszechobecne w muzyce rockowej syntezatory – album „Le mystère du Gué Pucelle” okaże się stworzony wprost dla Was.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Dobrzy rzemieślnicy z Mexico City
Sebastian Chosiński

16 XI 2021

Można odnieść wrażenie, że meksykański gitarzysta (i nie tylko) Carlos Bolivar to bardzo niespokojny duch. Co rusz tworzy nowe projekty, z którymi nagrywa kolejne płyty. Ten najnowszy to… Klochard – trochę (neo)progresywny, trochę metalowy, w najmniejszym stopniu krautrockowy. „Mundus est Domus” na kolana nikogo nie rzuci, ale zapewni czterdzieści minut ciekawej muzycznej podróży.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.