Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Robyn
‹Body Talk Pt. 1›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBody Talk Pt. 1
Wykonawca / KompozytorRobyn
Data wydania14 czerwca 2010
Wydawca Universal Polska
NośnikCD
Czas trwania30:42
Gatunekelektronika, pop
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Utwory
CD1
1) Don’t Fucking Tell Me What To Do4:13
2) Fembot3:37
3) Dancing On My Own4:50
4) Cry When You Get Older3:37
5) Dancehall Queen3:41
6) None Of Dem5:14
7) Hang With Me [acoustic]3:20
8) Jag Vet En Dejlig Rosa2:10
Wyszukaj / Kup

W drodze na popowy tron
[Robyn „Body Talk Pt. 1” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Niektórzy jej albumy próbują zestawiać z dokonaniami Madonny, ale ta skandynawska wokalistka nie dorasta królowej popu do pięt… jeśli chodzi o popularność. Kiedy jednak bliżej przyjrzymy się jej utworom, a zwłaszcza ich warstwie muzycznej, to można mieć wątpliwości, kto tu od kogo powinien się uczyć. O kim mowa? O Robyn, która w czerwcu wydała krążek „Body Talk Pt. 1”.

Michał Perzyna

W drodze na popowy tron
[Robyn „Body Talk Pt. 1” - recenzja]

Niektórzy jej albumy próbują zestawiać z dokonaniami Madonny, ale ta skandynawska wokalistka nie dorasta królowej popu do pięt… jeśli chodzi o popularność. Kiedy jednak bliżej przyjrzymy się jej utworom, a zwłaszcza ich warstwie muzycznej, to można mieć wątpliwości, kto tu od kogo powinien się uczyć. O kim mowa? O Robyn, która w czerwcu wydała krążek „Body Talk Pt. 1”.

Robyn
‹Body Talk Pt. 1›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBody Talk Pt. 1
Wykonawca / KompozytorRobyn
Data wydania14 czerwca 2010
Wydawca Universal Polska
NośnikCD
Czas trwania30:42
Gatunekelektronika, pop
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Utwory
CD1
1) Don’t Fucking Tell Me What To Do4:13
2) Fembot3:37
3) Dancing On My Own4:50
4) Cry When You Get Older3:37
5) Dancehall Queen3:41
6) None Of Dem5:14
7) Hang With Me [acoustic]3:20
8) Jag Vet En Dejlig Rosa2:10
Wyszukaj / Kup
Bohaterka niniejszego tekstu nazywa się Robin Miriam Carlsson i pochodzi ze Szwecji. Elektroniczny, taneczny pop w jej wykonaniu to chwytliwe (często bardzo proste) teksty i porywające refreny oraz niepowtarzalne brzmienia – pokazujące, że muzyka przeznaczona na klubowe parkiety nie musi być wcale banalna i przewidywalna. Takie dźwięki Szwedka lansuje od blisko piętnastu lat, a omawiany „Body Talk Pt. 1” to już piąty album w jej dorobku. Niestety, mimo świetnego przyjęcia poprzedniej płyty („Robyn”), wokalistka ciągle pozostaje w naszym kraju dość anonimowa i nie tylko nie może poszczycić się popularnością porównywalną z Madonną (z którą odbyła trasę koncertową), ale nawet z innymi skandynawskimi artystami. A przecież w swojej długiej karierze gościła w czołówkach największych muzycznych notowań; współpracowała także z takimi zespołami jak The Knife, Basement Jaxx, Röyksopp, a ostatnio także z raperem Snoop Doggiem.
„Body Talk Pt. 1” zawiera zaledwie osiem utworów (to właściwie mini-album), ale można to zrozumieć, ponieważ stanowi dopiero pierwszą część trylogii planowanej na ten rok. Od Robyn fani otrzymają zatem naprawdę sporą dawkę ambitnego popu, a już singlowe „Dancing On My Own” potwierdza, że ostatni materiał Szwedki zasługuje na sporą uwagę. Przede wszystkim uwagę wielbicieli delikatnego, pulsującego elektro, które w połączeniu z typowo popowym tekstem i wokalem jest w stanie poderwać każdego. Jednak nie wszystkie utwory Robyn są takie. Na płycie mamy też niepokorne „Don’t Fucking Tell Me What To Do”, które wypełnia recytowany tekst oraz nadzwyczaj prosty, housowy beat. Jest i akustyczna ballada „Hang With Me” z dynamicznymi smyczkami, a także kołysankowe, folkowe „Jag Vet En Dejlig Rosa”, prawie pozbawione podkładu. O energetycznej równowadze „Body Talk Pt. 1” stanowią żywsze brzmienia takich kawałków jak: „Fembot”, „Cry When You Get Older”, „Dancehall Queen”, a w końcu nagrane z pomocą Röyksopp „None Of Dem”. Nie da się ukryć, że większość z nich to bardzo proste kompozycje, ale w ich przypadku nie należy odbierać tego negatywnie. Wręcz przeciwnie, nie dość, że łatwo wpadają w ucho, to dzięki nieprzeciętnym (choć raczej nieskomplikowanym) beatom, oldschoolowym naleciałościom i klubowej głębi wyróżniają się spośród setek innych popowych propozycji. Moim zdaniem tak właśnie powinien wyglądać współczesny, lekki i energetyczny electropop.
„Body Talk Pt. 1” to dobrze zaśpiewany, zróżnicowany mini-album. Dzięki tanecznemu charakterowi na pewno często będzie serwowany przez dyskotekowych didżejów, a jego popularność znajdzie odbicie w licznych remiksach, które już teraz powstają. Premiera „Body Talk Pt. 2” we wrześniu.
koniec
22 sierpnia 2010

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: Paryski spleen
Sebastian Chosiński

18 XI 2021

Nie znacie Alco Frisbass? Nie przejmujcie się tym. Ja też do niedawna ich nie znałem. Ale kiedy już poznałem – polubiłem. Jak pewnie powinni polubić to francuskie trio wszyscy, którzy gustują w rocku symfonicznym z lat 70. XX wieku. Jeżeli bowiem o ciarki na plecach przyprawiają Was wszechobecne w muzyce rockowej syntezatory – album „Le mystère du Gué Pucelle” okaże się stworzony wprost dla Was.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Dobrzy rzemieślnicy z Mexico City
Sebastian Chosiński

16 XI 2021

Można odnieść wrażenie, że meksykański gitarzysta (i nie tylko) Carlos Bolivar to bardzo niespokojny duch. Co rusz tworzy nowe projekty, z którymi nagrywa kolejne płyty. Ten najnowszy to… Klochard – trochę (neo)progresywny, trochę metalowy, w najmniejszym stopniu krautrockowy. „Mundus est Domus” na kolana nikogo nie rzuci, ale zapewni czterdzieści minut ciekawej muzycznej podróży.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Twardziele z Zagłębia Ruhry
Sebastian Chosiński

11 XI 2021

Postindustrialne krajobrazy różnie wpływają na mieszkańców regionów uprzemysłowionych – jednych przyprawiają o myśli depresyjne, innym dają kopa do aktywnej działalności. W przypadku muzyków zespołu Plaindrifter, który narodził się w niemieckim Gelsenkirchen, mamy do czynienia z tym drugim. Czego najjaskrawszym dowodem pełnowymiarowy debiut tria – album „Echo Therapy”.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja słucha: Trzeci / czwarty kwartał 2010
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Michał Perzyna, Kuba Sobieralski, Jakub Stępień

Tegoż autora

Bez noży, krzyży i polowań
— Michał Perzyna

Siostry na wznoszącej fali
— Michał Perzyna

Senne marzenia ciągle żywe
— Michał Perzyna

Rozpromienione oblicze
— Michał Perzyna

Krocząc sprawdzoną ścieżką
— Michał Perzyna

Mały jazzowy pożar
— Michał Perzyna

Nie tylko o rozstaniach
— Michał Perzyna

W idealnej harmonii
— Michał Perzyna

Złe wieści – dobre wieści
— Michał Perzyna

W słodkiej melancholii
— Michał Perzyna

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.