Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Cassandra Clare
‹Miasto kości›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMiasto kości
Tytuł oryginalnyCity of Bones
Data wydania17 czerwca 2009
Autor
PrzekładAnna Reszka
Wydawca MAG
CyklDary Anioła
ISBN978-83-7480-130-0
Format510s. 135×200mm
Cena35,—
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Cierpienia młodego łowcy demonów (i czytelnika też)
[Cassandra Clare „Miasto kości” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Jeśli w książce obok naszego istnieje niewidoczny dla zwykłych ludzi świat demonów i baśniowych istot, jeśli egzystuje w nim tajemniczy czarny charakter, którego imię zaczyna się na literkę „V”, i jeśli młodzi bohaterowie mają magiczne talenty oraz jeszcze większe skłonności do cielęcych zadurzeń, to prawdopodobnie mamy do czynienia z fantasy dla nastolatków. Na przykład taką jak „Miasto Kości” Cassandry Clare.

Anna Kańtoch

Cierpienia młodego łowcy demonów (i czytelnika też)
[Cassandra Clare „Miasto kości” - recenzja]

Jeśli w książce obok naszego istnieje niewidoczny dla zwykłych ludzi świat demonów i baśniowych istot, jeśli egzystuje w nim tajemniczy czarny charakter, którego imię zaczyna się na literkę „V”, i jeśli młodzi bohaterowie mają magiczne talenty oraz jeszcze większe skłonności do cielęcych zadurzeń, to prawdopodobnie mamy do czynienia z fantasy dla nastolatków. Na przykład taką jak „Miasto Kości” Cassandry Clare.

Cassandra Clare
‹Miasto kości›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMiasto kości
Tytuł oryginalnyCity of Bones
Data wydania17 czerwca 2009
Autor
PrzekładAnna Reszka
Wydawca MAG
CyklDary Anioła
ISBN978-83-7480-130-0
Format510s. 135×200mm
Cena35,—
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
I nie zapominajmy o najważniejszym, czyli o bohaterze, który w pewnym momencie odkrywa, że daleko mu do „normalnego” człowieka, za jakiego uważał się przez -naście lat swego życia. To właśnie przypadek Clary, piętnastolatki, która w nocnym klubie wpada w sam środek rozgrywki pomiędzy wampirami (to ci źli) a tzw. Nocnymi Łowcami (dobrzy). Wkrótce potem dziewczyna dowiaduje się, że sama ma magiczne zdolności, jej matka zaś zostaje porwana przez wzmiankowany już czarny charakter. Logicznie rzecz biorąc, można się spodziewać, że teraz akcja ruszy z kopyta, gdyż Clary i jej nowi koledzy pójdą z odsieczą. Tymczasem akcja, owszem, rusza z kopyta, ale w kilku kierunkach równocześnie. Clary próbuje dowiedzieć się czegoś o swej przeszłości i w tym celu udaje się do tytułowego Miasta Kości, Clary ratuje zamienionego w szczura kolegę, wreszcie Clary flirtuje z przystojnym Nocnym Łowcą i przez większość czasu zdaje się o losie matki (nie tylko porwanej, ale też prawdopodobnie torturowanej!) nie pamiętać. Dopiero pod koniec klaruje się coś w rodzaju wątku głównego, który, jak mniemam, rozwinięty zostanie w kolejnych dwóch tomach, bo „Miasto Kości” to – tradycyjnie zresztą w fantasy – pierwsza część trylogii.
Pomimo autorskiego niezdecydowania co do tego, jak poprowadzić fabułę, książki nie czyta się najgorzej. Zasługa to w dużej mierze szybkiej akcji oraz sporej ilości humoru zawartego w dialogach bohaterów. Irytuje za to bezmyślne przekładanie schematów z „dorosłych” książek i filmów na powieść dla młodzieży. I tak jeden z Nocnych Łowców to typowy „romantyczny” bohater, na pozór cyniczny i niewierzący w miłość (bo zraniony), ale wewnątrz wrażliwy. Takie charaktery pomimo ewidentnego braku oryginalności czasem się sprawdzają, ale, na litość, nie gdy czytamy o siedemnastolatku! Sztuczność tej postaci jest porażająca, podobnie zresztą jak i wątek miłosny, w którym dziewczyna na pozór za chłopakiem nieprzepadająca mniej więcej co dwadzieścia stron zauważa jego umięśnione ramiona czy piękny wykrój ust. Niestety, również humor wymieniony wyżej jako jedna z nielicznych zalet nie jest bez skazy. Nastolatki przerzucające się w sytuacjach zagrożenia zabawnymi one-linerami wyglądają efektownie, trudno jednak w nie uwierzyć, zwłaszcza że osobliwym trafem trzy najważniejsze postacie tej książki, pomimo teoretycznie odmiennych osobowości, mają zaskakująco podobne poczucie humoru.
Byłoby „Miasto Kości” takim sobie czytadłem sytuującym się gdzieś w dolnych granicach przeciętności (co oznacza ocenę: można przeczytać, jeśli nie ma się nic lepszego do roboty), gdyby nie końcówka. Zła końcówka, bardzo zła, w której stężenie rozwiązań rodem z telenoweli – albo z pewnej serii filmów, w których notabene imię czarnego charakteru również zaczynało się od „V” – przekracza wszelkie dopuszczalne normy. O ile większa część tej powieści pozostawiła mnie po prostu obojętną, o tyle ostatnie strony wzbudziły niesmak. Takich numerów nie powinno się robić czytelnikom nawet – a może zwłaszcza – gdy mają kilkanaście lat.
koniec
8 sierpnia 2009

Komentarze

19 VII 2010   09:12:46

Teoretycznie pojawiło się coś nowego, czyli tzw. Nocni Łowcy. Szkoda tylko, że cała książka to czytadło o fabule tak banalnej i ogranej jak pierwszy lepszy Harlequin. Poza tym zaskakująco duża dawka nastoletnich uczuć plus tradycyjnie
wampiry i wilkołaki. W ten sposób powstaje połączenie urban fantasy i ckliwego do granic, mało oryginalnego romansu (to dotyczy też kolejnych tomów trylogii). A szkoda, bo czas najwyższy na coś oryginalnego... PS. Okładka pozostawia dość dużo do życzenia, delikatnie powiedziawszy.

19 VII 2010   13:30:34

Jeśli szukasz książki niebanalnej, źle trafiłeś, bo Miasto Kości to połączenie ogranej akcji i mało ludzkich bohaterów. Ogólnie mówiąc zlepek kiepskich (i zużytych na maxa) pomysłów autorki. Przeczytałam tę książkę z uczuciem narastającej bezsilności. Poza tym nie wiem czy miałabym ochotę na pocałunki, gdyby porwano moją mamę ;) a ten numer pod koniec jest naprawdę dość mało pomysłowy i TROCHĘ głupi... Operka mydlana.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Urok małych książek: Sęp też człowiek
Wojciech Gołąbowski

27 XI 2021

Badacze uważają, że butlonosy nadają sobie imiona – określone dźwięki – i pamiętają o nich nawet po 20 latach rozłąki. Słonie urządzają pogrzeby zmarłym członkom stada, mają także swoje cmentarzyska, na które się udają, czując zbliżający się koniec. Czy tylko ludzie są obdarzeni inteligencją?

więcej »

Krótko o książkach: Obyś cudze dzieci uczył….
Agnieszka ‘Achika’ Szady

26 XI 2021

…to starożytna klątwa, której ofiarą padła autorka książki „Pani Kebab”. Możemy poznać zapiski pracującej w Leeds asystentki nauczyciela, czyli osoby pomagającej uczniom nieznającym języka angielskiego lub po prostu obarczonym różnymi deficytami.

więcej »

Dwóch panów w drodze (nie licząc lokaja)
Miłosz Cybowski

24 XI 2021

Trzy historie i trzech bohaterów… wróć! Trzy historie i trójka postaci (bo „bohaterami” nie można ich nazwać) zaprezentowane w tomie pierwszym „Opowieści o Bauchelainie i Korbalu Broachu” to zebrane w jedną całość opowiadania, przed laty wydane w osobnych tomach. Dobrze się stało, że Wydawnictwo Mag zdecydowało się na ich wznowienie, choć książka pozostaje dziełem, które trafi wyłącznie do fanów prozy Stevena Eriksona.

więcej »

Polecamy

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)

Stulecie Stanisława Lema:

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Wrzesień 2013
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Alicja Kuciel, Paweł Micnas, Beatrycze Nowicka

Telenowela z wampirami w tle
— Miłosz Cybowski

Tegoż twórcy

Intryga i miłosny wielokąt
— Magdalena Kubasiewicz

Co za dużo, to niezdrowo
— Magdalena Kubasiewicz

Esensja czyta: Wrzesień 2013
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Alicja Kuciel, Paweł Micnas, Beatrycze Nowicka

Clary i Jace w czasach królowej Wiktorii
— Magdalena Kubasiewicz

Bojowe nastolatki, czyli bez wampirów ani rusz
— Miłosz Cybowski

Esensja czyta: Styczeń 2010
— Anna Kańtoch, Paweł Laudański, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.