Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 10 grudnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Witold Jabłoński
‹Uczeń czarnoksiężnika›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUczeń czarnoksiężnika
Data wydaniawrzesień 2003
Autor
Wydawca superNOWA
CyklGwiazda Wenus, gwiazda Lucyfer
ISBN83-7054-157-7
Format346s. 125×200mm
Cena27,50
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Dolnoślązak Witelon
[Witold Jabłoński „Uczeń czarnoksiężnika” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Osiągnięcia znaczne, ale bohater antypatyczny. Niewątpliwie oddać należy cześć autorskim umiejętnościom, które pozwoliły sprawnie opisać tego nieprzyjemnego, bystrego typka, który moralność i uczciwość ma za nic. Jak łatwo się domyśleć, taki zestaw cech charakteru pozwala bohaterowi odnosić znaczne sukcesy, a co za tym idzie – nurzać się wręcz w intrygach i przygodach. Jednak to nie postać Witelona, ani też nie jego losy, jakkolwiek całkiem zgrabnie opisane, nie stanowią o sile „Ucznia czarnoksiężnika”. Przyczyną, dla której powieść wciąga tak bardzo jest przepięknie odmalowana panorama Średniowiecza.

Eryk Remiezowicz

Dolnoślązak Witelon
[Witold Jabłoński „Uczeń czarnoksiężnika” - recenzja]

Osiągnięcia znaczne, ale bohater antypatyczny. Niewątpliwie oddać należy cześć autorskim umiejętnościom, które pozwoliły sprawnie opisać tego nieprzyjemnego, bystrego typka, który moralność i uczciwość ma za nic. Jak łatwo się domyśleć, taki zestaw cech charakteru pozwala bohaterowi odnosić znaczne sukcesy, a co za tym idzie – nurzać się wręcz w intrygach i przygodach. Jednak to nie postać Witelona, ani też nie jego losy, jakkolwiek całkiem zgrabnie opisane, nie stanowią o sile „Ucznia czarnoksiężnika”. Przyczyną, dla której powieść wciąga tak bardzo jest przepięknie odmalowana panorama Średniowiecza.

Witold Jabłoński
‹Uczeń czarnoksiężnika›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUczeń czarnoksiężnika
Data wydaniawrzesień 2003
Autor
Wydawca superNOWA
CyklGwiazda Wenus, gwiazda Lucyfer
ISBN83-7054-157-7
Format346s. 125×200mm
Cena27,50
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Choć i tytuł, i nazwa oficyny, i wcześniejsze dokonania Witolda Jabłońskiego zdają się sugerować, że „Uczeń czarnoksiężnika” to fantastyczna opowieść o magii, to powieść, pomimo umieszczenia w niej kilku czarownych elementów, zdaje się być krewnym dzieł historycznych. Szczególnie blisko jej do „Egipcjanina Sinuhe”, ponieważ opiewa ona tak samo losy odmieńca, który podróżuje przez świat, niezrozumiany i obcy, dając przy tym autorowi znakomity pretekst do pokazania dawnych czasów (w przypadku książki Jabłońskiego rzecz dzieje się w średniowiecznej Europie).
Witelon na początku miał pecha. W młodości osierocony, bękart na dodatek, wedle wszelkiego prawdopodobieństwa winien był skończyć szybko i podle. Ale jego wrodzona inteligencja, wsparta umiejętnościami babki-zielarki i koneksjami ojca-handlarza pozwalają mu skończyć dobre szkoły i terminować u znanego astrologa. Powieść zaś zakończy się w momencie, w którym nasz bohater uwieńczy swoją naukową karierę tytułem magistra, zdobytym w samym Paryżu.
Osiągnięcia znaczne, ale bohater antypatyczny. Niewątpliwie oddać należy cześć autorskim umiejętnościom, które pozwoliły sprawnie opisać tego nieprzyjemnego, bystrego typka, który moralność i uczciwość ma za nic. Jak łatwo się domyśleć, taki zestaw cech charakteru pozwala bohaterowi odnosić znaczne sukcesy, a co za tym idzie – nurzać się wręcz w intrygach i przygodach. Jednak to nie postać Witelona, ani też nie jego losy, jakkolwiek całkiem zgrabnie opisane, nie stanowią o sile „Ucznia czarnoksiężnika”. Przyczyną, dla której powieść wciąga tak bardzo jest przepięknie odmalowana panorama Średniowiecza.
Czegóż tam nie ma! Jest Wrocław i Legnica (swoją drogą, Dolny Śląsk ma moc zapładniania wyobraźni twórców), są otaczające wioski, zahaczamy o Mazowsze, a nawet Tatry, a pod koniec mamy okazję zwiedzić średniowieczny Paryż siedlisko nauki i cielesnych uciech. Cały ten świat, przypomniany piórem Witolda Jabłońskiego, żyje i fascynuje, pokazuje drobiazgowo, jak ówcześni ludzie myśleli i działali. Kto wie, czy to właśnie nie jest najbardziej fantastyczny element tej książki – umysły naszych przodków, którzy byli nam dalsi niż kosmici.
Pomimo tego, że „Uczeń czarnoksiężnika” to dopiero pierwszy tom zakrojonego na tetralogię cyklu, to akcja nie zwisa w nim na koniec bezwładnie, lecz kończy się zgrabnie, zapowiadając dalsze czytelnicze rozkosze. Oby ciąg dalszy nadszedł szybko, bo dostaliśmy do ręki dobrą powieść, bardziej historyczną niż fantastyczną, pełną intryg i polityki, interesującą i pokazującą świat dużo ciekawszy niż ten, który podają książki od historii.
koniec
28 stycznia 2004

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Jak na jedną wieś, dzieje się sporo
Sebastian Chosiński

9 XII 2022

Jerzy Siewierski lubił precyzję. Jego książki sensacyjne i kryminalne nie są długie, ale sporo się w nich dzieje. Wydana w 1978 roku „Nie zabija się świętego Mikołaja” składa się z trzech tekstów, które łączy miejsce akcji i osoba głównego bohatera – komendanta wiejskiego posterunku MO, któremu przekorny los sprawia co rusz potworne psikusy, zsyłając mu na głowę zamordowanego „świętego”, „wampira” oraz szajkę przemytników.

więcej »

Przeczytaj to jeszcze raz: Dlaczego zamordowano ebenistę?
Sebastian Chosiński

8 XII 2022

Na kilka lat przed wyburzeniem słynnych paryskich Hal w ich okolicach zostaje popełnione dziwne morderstwo. Jego ofiarą pada kloszard. Nie zabito go jednak w czasie pijackiej libacji lub podczas próby kradzieży. Ktoś go z premedytacją… zastrzelił. W powieści „Maigret i samotny włóczęga” Georges Simenon skazał komisarza na trud wykrycia sprawcy tego morderstwa.

więcej »

Mała Esensja: W oczekiwaniu na Mikołaja
Marcin Mroziuk

6 XII 2022

Jak przystało na bożonarodzeniowe opowiadanie, „Święta w Valleby. Wielka awaria prądu” oferuje nam nie tylko możliwość obserwowania Lassego i Mai w trakcie kolejnego dochodzenia, ale także mnóstwo pozytywnych emocji. W dodatku czytelnicy w trakcie lektury tej książki Martina Widmarka mogą rozwiązywać zadania związane ze śledztwem prowadzonym przez parę młodych detektywów.

więcej »

Polecamy

Cyborg, czyli mózg w maszynie

Stare wspaniałe światy:

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż twórcy

Pagan fiction
— Miłosz Cybowski

Hetera, wieczna tułaczka
— Michał Kubalski

Historia żywa
— Eryk Remiezowicz

Niezapomniana lekcja historii
— Eryk Remiezowicz

Witelon rozdarty
— Eryk Remiezowicz

Krótko o książkach: Kwiecień 2002
— Artur Długosz, Jarosław Loretz, Eryk Remiezowicz

Potomkowie sennych marzeń
— Eryk Remiezowicz

Tegoż autora

Najstarsza magia
— Eryk Remiezowicz

Kronika śmierci niezauważonej
— Eryk Remiezowicz

Zamknąć Królikarnię!
— Eryk Remiezowicz

Książka, która nie dotarła do nieba
— Eryk Remiezowicz

Historia żywa
— Eryk Remiezowicz

Na siłę
— Eryk Remiezowicz

Wpadnij do wikingów
— Eryk Remiezowicz

Gdzie korekta to skarb
— Eryk Remiezowicz

Anielski kryminał
— Eryk Remiezowicz

I po co ten pośpiech?
— Eryk Remiezowicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.