Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 1 lutego 2023
w Esensji w Esensjopedii

Joe Abercrombie
‹Czerwona kraina›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzerwona kraina
Tytuł oryginalnyA Red Country
Data wydania29 listopada 2019
Autor
PrzekładRobert Waliś
Wydawca MAG
CyklPierwsze Prawo
ISBN978-83-7480-668-8
Format640s. oprawa twarda
Cena49,—
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Świat pozbawiony sprawiedliwości i znaczenia
[Joe Abercrombie „Czerwona kraina” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W „Czerwonej krainie” Joe Abercrombie stara się pokazać czytelnikowi dotychczas mało znane oblicze swojego świata. Forma fantasy westernu w połączeniu z opowieścią o zemście mogłaby być całkiem niezłą lekturą.

Miłosz Cybowski

Świat pozbawiony sprawiedliwości i znaczenia
[Joe Abercrombie „Czerwona kraina” - recenzja]

W „Czerwonej krainie” Joe Abercrombie stara się pokazać czytelnikowi dotychczas mało znane oblicze swojego świata. Forma fantasy westernu w połączeniu z opowieścią o zemście mogłaby być całkiem niezłą lekturą.

Joe Abercrombie
‹Czerwona kraina›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzerwona kraina
Tytuł oryginalnyA Red Country
Data wydania29 listopada 2019
Autor
PrzekładRobert Waliś
Wydawca MAG
CyklPierwsze Prawo
ISBN978-83-7480-668-8
Format640s. oprawa twarda
Cena49,—
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Z daleka od wojennego zgiełku Północy Unia pragnie stopniowo rozszerzyć swoją władzę nad leżącym na zachodnim kontynencie Stariklandem i Daleką Krainą, wyplenić z niego buntowników i zaprowadzić swój ład i porządek. Oczywiście nie robi tego własnymi rękami, przeznaczając do tego zadania bandę najemników pod wodzą niesławnego Nicomo Coski, któremu towarzyszy sprytny prawnik Temple oraz, z nakazu Superiora Pike’a, także przedstawiciel Inkwizycji. W międzyczasie Płoszka Południe, swarliwa dziewczyna zamieszkująca okolice miasteczka o wdzięcznej nazwie Uczciwość, odkrywa, że pod jej nieobecność ktoś spalił jej dom i porwał dwójkę jej młodszego rodzeństwa. Zdeterminowana, by ich odnaleźć, wyrusza w długą drogę na zachód w towarzystwie pokojowo nastawionego (do czasu!) człowieka z Północy o imieniu Owca.
Przedstawiona historia nosi wszelkie znamiona klasycznego westernu: jest poszukiwanie zemsty, jest odkrywanie bezkresnych równin Dalekiej Krainy, jest brudne miasto, w którym gromadzą się poszukiwacze złota liczący na szybki zysk, jest lokalny konflikt między dwiema kontrolującymi to miejsce grupami, są także mieszkańcy równin (bladoskóre Duchy) i tajemnica, która… bardzo mocno rozczarowuje. Wędrówka, jaką podejmuje Płoszka z Owcą, jest monotonna i nie ratują jej napotykane na szlaku przeciwności. Fabuła opowiedziana została głównie z punktu widzenia samej Płoszki oraz Temple’a. Problem jednak w tym, że ten drugi, uprzednio porzuciwszy oddziały Coski, dołącza do grupy wędrujących na zachód osadników, przez co obserwujemy te same wydarzenia z dwóch nieszczególnie różniących się od siebie perspektyw. Okazjonalne oddanie głosu postaciom trzecioplanowym jest zdecydowanie zbyt rzadkie, by wzbudzić zainteresowanie i tylko dodatkowo rozmywa niepotrzebnie rozciągniętą fabułę książki. To, co świetnie sprawdzało się w „Bohaterach” z uwagi na dynamikę akcji, w „Czerwonej Krainie” okazuje się dalekie od ideału. Wszystkich zaprezentowano w jak najbardziej poprawny sposób, z ich indywidualnymi historiami i marzeniami, ale czy losy żony handlarza bydła, byłego żołnierza Unii albo podstarzałego aktora to coś, co interesuje czytelników Abercrombiego?
Oczywiście powieść uderza w znane wątki przemian, jakie obserwują (lub w jakich biorą udział) bohaterowie. Widzieliśmy to w „Pierwszym Prawie”, widzieliśmy również w „Bohaterach”. Kłopot w tym, że w innych książkach znajdowały się one na marginesie głównej fabuły. Tutaj natomiast nacisk został położony na efekty nieustannych przemarszów ludzi na zachód, ich dramatyczne losy w Fałdzie czy wreszcie (co najbardziej dziwi) rozgrywające się tam w ciągu zaledwie kilku tygodni rewolucje. I mimo plastyczności opisów, te wydarzenia nie wzbudzają większego zainteresowania. Jakie bowiem znaczenie ma, że z miasteczka pełnego poszukiwaczy złota zamienia się ona w miejsce, gdzie powstają pierwsze fabryki? Nacisk położony na prezentację zagadnień społecznych kosztem wartkiej akcji, do której zostaliśmy przyzwyczajeni, znacząco wpływa na przyjemność płynącą z lektury.
Czasowe przeskoki między niektórymi rozdziałami bywają trudne do określenia – brakuje klarownych odniesień dotyczących tego, kiedy dany rozdział ma miejsce, czy mięło zaledwie kilka dni od poprzednich wydarzeń, czy mówimy raczej o tygodniach. Nawet jeśli przyjąć, że powieść faktycznie miała być mniej dynamiczna niż inne dzieła Abercrombiego, to nic nie usprawiedliwia najzwyklejszej w świecie nudy wyzierającej z każdego dialogu i wewnętrznych przemyśleń Płoszki czy Temple’a.
Nawet fabularnie „Czerwona kraina” nie oferuje zbyt wielu zaskoczeń. Pochodzenie porywaczy rodzeństwa Płoszki prezentuje się całkiem ciekawie – ale stanowi zmarnowany potencjał. To samo z całym konfliktem między buntownikami a Unią. Wszystkie ciekawe pomysły pojawiają się przelotnie, nie doczekawszy się rozwinięcia. Nawet obecność kilku znanych bohaterów tego nie rekompensuje.
Nie mogę pozbyć się wrażenia, że tym razem Aberrombie po prostu przesadził z liczbą rozmaitych wątków, które wcisnął w tę powieść. Również skręt w stronę westernu nie sprawdził się najlepiej (aczkolwiek jestem pewien, że ktoś bardziej obeznany z tym filmowym gatunkiem byłby w stanie dostrzec liczne nawiązania do klasyki), bo zamiast koncentrować się na tym, co w takich przypadkach jest najlepsze (samotny kowboj przybywa do zapomnianego przez Boga miasteczka), dostajemy długą wędrówkę osadników przez nieskolonizowane ziemie i opowieści o ich marzeniach, które nigdy się nie spełnią. Owszem, podobne podejście sprawdzało się przy długiej podróży Logena, Bayaza i Jezala, ale to byli o wiele bardziej wyraziści bohaterowie niż ktokolwiek z przedstawionych w „Czerwonej Krainie”, nie mówiąc już o ciekawej ewolucji ich charakterów. Tutaj natomiast nawet wątek romansowy wydaje się wciśnięty na siłę.
Jedną z nielicznych mocnych stron, które ratują powieść, są niejednoznacznie złe postacie, jak znany jeszcze z „Pierwszego Prawa” Cosca ze swoim oddziałem bezlitosnych najemników. Każde jego pojawienie się na kartach powieści gwarantuje, że przyciężkawy nastrój zostanie szybko rozwiany jego nieszczerymi dylematami moralnymi i przechwałkami. Nie jest to postać, którą dałoby się lubić, ale z pewnością wyróżnia się on na tle całej reszty. Na plus należy zaliczyć również tajemnicze, zamieszkujące w górach plemię Smoków, ale – jak już wspominałem – dowiadujemy się o nich zbyt mało, żeby uznać ich za w pełni udany dodatek. Nawet pomimo tego, że to ich działania doprowadziły do takiego, a nie innego rozwoju wypadków.
I choć pod koniec niektórzy bohaterowie zaczynają mieć pewne dylematy moralne (z wyjątkiem Temple’a, który walczy ze sobą i swoim paskudnym charakterem od samego początku), to wydają się one wymuszone. Podobnie jak cała „Czerwona kraina”, która mogłaby być dobrym opowiadaniem, ale jako powieść nie zdaje egzaminu.
koniec
7 czerwca 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o książkach: Traumatyczne dzieciństwo
Miłosz Cybowski

31 I 2023

„Zorza Polarna”, pierwszy tom serii „Mroczne materie” Philipa Pullmana, to dziwna książka. Mimo uczynienia główną bohaterką kilkunastoletniej dziewczynki, powieść porusza dość dojrzałe tematy jak na literaturę dla młodszych czytelników. Natomiast dla tych starszych może okazać się miejscami drażniąca.

więcej »

Inne twarze
Joanna Kapica-Curzytek

30 I 2023

„Ucieczka niedźwiedzicy” zachwyca pięknem języka i wnikliwością, z jaką autorka przemierza labirynty ludzkich losów i uczuć.

więcej »

PRL w kryminale: „Przepraszam wszystkie kobiety” – podpisano: Autor
Sebastian Chosiński

27 I 2023

Jeżeli w dotychczas bardzo spokojnym prowincjonalnym miasteczku w krótkim czasie zostają popełnione cztery morderstwa, musi to wywołać szok zarówno wśród jego mieszkańców, jak i służących w nim milicjantów. Takie założenie przyjął Jerzy Edigey, siadając do pracy nad „Alfabetycznym mordercą” – jedną ze swoich najlepszych „powieści milicyjnych”, która trafiła do księgarń w wyjątkowo niesprzyjającym momencie, na kilka miesięcy przed wprowadzeniem stanu wojennego.

więcej »

Polecamy

Cyborg, czyli mózg w maszynie

Stare wspaniałe światy:

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Lipiec 2013
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Daniel Markiewicz, Paweł Micnas, Beatrycze Nowicka, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Stare mleko kwaśnieje, stara zemsta staje się coraz słodsza
— Kamil Armacki

Tegoż twórcy

Krótko o książkach: Krótko i do rzeczy
— Miłosz Cybowski

Wiele stron o zemście i zabijaniu
— Miłosz Cybowski

Kamienie nie krwawią
— Miłosz Cybowski

Esensja czyta: Styczeń 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Grudzień 2016
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka

Garść monet
— Beatrycze Nowicka

Yarvi, królewicz gettlandzki
— Beatrycze Nowicka

Nim Abercrombie włączył przester
— Beatrycze Nowicka

Esensja czyta: Lipiec 2013
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Daniel Markiewicz, Paweł Micnas, Beatrycze Nowicka, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Stare mleko kwaśnieje, stara zemsta staje się coraz słodsza
— Kamil Armacki

Tegoż autora

Rzeczy, których zabrakło
— Miłosz Cybowski

Ultimate Goth
— Miłosz Cybowski

Kair nocą
— Miłosz Cybowski

Prowincjonalne niesnaski
— Miłosz Cybowski

Feliks W. Kres w „Esensji”
— Miłosz Cybowski

Samotność wśród gwiazd
— Miłosz Cybowski

Wiek obliczeń, obserwacji i wykresów
— Miłosz Cybowski

Amonity, łodziki i spółka
— Miłosz Cybowski

Coś ty Italii zrobił, Alighieri?
— Miłosz Cybowski

Wypisy z historii antysemityzmu
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.