Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 stycznia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Charlie Jane Anders
‹All the Birds in the Sky›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAll the Birds in the Sky
Data wydania26 stycznia 2016
Autor
Wydawca TOR
ISBN9781466871120
FormatePub
Cena$ 9,99
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz czytniki w
Skąpiec.pl
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Cudzego nie znacie: Wybrańców dwóch (a właściwie dwoje)
[Charlie Jane Anders „All the Birds in the Sky” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„All the Birds in the Sky” Charlie Jane Anders to bardzo ciekawa i wciągająca powieść, która, jak bardzo wiele współczesnej fantastyki, wykorzystuje i przerabia ograne motywy w dość nietypowy sposób.

Miłosz Cybowski

Cudzego nie znacie: Wybrańców dwóch (a właściwie dwoje)
[Charlie Jane Anders „All the Birds in the Sky” - recenzja]

„All the Birds in the Sky” Charlie Jane Anders to bardzo ciekawa i wciągająca powieść, która, jak bardzo wiele współczesnej fantastyki, wykorzystuje i przerabia ograne motywy w dość nietypowy sposób.

Charlie Jane Anders
‹All the Birds in the Sky›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAll the Birds in the Sky
Data wydania26 stycznia 2016
Autor
Wydawca TOR
ISBN9781466871120
FormatePub
Cena$ 9,99
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz czytniki w
Skąpiec.pl
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Książka przedstawia losy dwójki bohaterów – Patricii i Lawrence’a. Oboje, mimo dzielących ich różnic, znajdują wspólny język i jako szkolni autsajderzy trzymają się razem. Dla Patricii dziwne przygody zaczynają się od odnalezienia rannego wróbla w lesie za domem. Szybko okazuje się, że bohaterka nie tylko rozumie mowę zwierząt, ale też – jeśli chce uratować życie ptaka – musi dostarczyć go na „ptasi parlament” gdzieś w głębi lasu. Kiedy tam dociera, zgromadzone zwierzęta gotowe są zaakceptować naruszenie ich praw i przyznać dziewczynie tytuł wiedźmy tylko jeśli odpowie ona na „niekończące się pytanie”. I… w tym miejscu historia mająca w sobie trochę elementów fantasy i trochę realizmu magicznego się urywa. Pytanie pozostaje bez odpowiedzi, Patricia wraca do swojego codziennego życia i szkolnych obowiązków, tracąc też zdolność rozumienia zwierząt. Przez długi czas będzie się zastanawiać, czy cała ta sytuacja nie była tylko wytworem jej wyobraźni.
Drugi bohater, Lawrence, jest typowym przypadkiem nerda. Także w jego historii nie brakuje elementów fantastycznych – już w szkole konstruuje on Dwusekundowy Wehikuł Czasu w kształcie zegarka, wyrusza na nieudany start rakiety do MIT oraz zaczyna budować superkomputer w swojej szafie.
Napotykając się na siebie w szkole, bohaterowie zaczynają rozumieć, że razem będzie im o wiele łatwiej znieść bycie społecznymi wyrzutkami, a przy tym zadowolić swoich wymagających rodziców. Opisując ich szkolne perypetie, autorka bardzo świadomie skręca w kierunku gatunku young adult. Byłoby to męczącym doświadczeniem dla czytelnika oczekującego solidnej dawki fantastyki, gdyby nie obecność głównego (jak mogłoby się do pewnego momentu wydawać) antagonisty bohaterów, zabójcy imieniem Theodolphus podszywającego się pod szkolnego psychologa. W przewrotny sposób, przekonany o tym, że ta dwójka doprowadzi do zagłady ludzkości, stara się on ich ze sobą skłócić, na bardzo różne sposoby. Wszystko przez jedną z głównych zasad Nienazwanego Zakonu Zabójców, która zabrania zabijania niepełnoletnich… Theodolphus jest postacią tragikomiczną. Mimo przekonania o słuszności swoich działań i bezwzględnego dążenia do celu, z czasem uświadamia sobie, że jako psycholog odnosi sukcesy zawodowe o wiele większe, niż jako zabójca.
Elementy fantastyczne, przewijające się trochę na marginesie w pierwszej połowie książki i niepozwalające nam do końca wychwycić, o czym tak do końca jest to powieść, przybierają na sile w późniejszych rozdziałach, których akcja rozgrywa się kilka lat po szkolnych przygodach bohaterów. Patricia, jako obdarzona talentem magicznym, trafiła w międzyczasie do specjalnej szkoły dla magów, podczas gdy Lawrence dołączył do grupy naukowców ufundowanej przez pewnego milionera, skupiającej się na poszukiwaniu dróg do ocalenia ludzkości przed nieuchronną zagładą.
Zabawa konwencją i wykorzystywanie znanych motywów stanowi jedną z mocniejszych stron tej książki. Szkoła, do której trafiła Patricia, nie ma nic wspólnego z radosnym Hogwartem i ma na celu uczenie młodych adeptów sprytnego i praktycznego wykorzystywania ich umiejętności. Zadania, które otrzymują oni od swoich „nauczycieli”, są niebezpieczne i wymagające, co niekiedy prowadzi nawet do śmierci tych, którzy nie są w stanie przystosować się. To samo dotyczy eksperymentów prowadzonych przez Lawrence’a – chociaż stworzenie maszyny wytwarzającej dziury w czasoprzestrzeni jest prawdziwym wyczynem, to jednak ryzyko związane z jej używaniem to już osobna sprawa.
Oczywiście bohaterowie spotykają się po latach i raz odnowione kontakty stanowią podstawę drugiej części powieści. Lawrence wprowadza swoją przyjaciółkę w świat niebezpiecznych eksperymentów, a praktykująca wiedźma okazuje się osobą bardziej niż zdolną do uratowania jednego ze współpracowników chłopaka. Dynamika między dwójką bohaterów została bardzo dobrze oddana, podobnież jak ich odmienność oraz podobieństwo charakterów. Widać też wyraźnie, że ich dorosłe wersje zachowały bardzo wiele cech z dzieciństwa – niepewny siebie Lawrence (pomimo bycia jednym z najbardziej utalentowanych członków zespołu badawczego) i oderwana od rzeczywistości, starająca się za wszelką cenę nieść innym pomoc Patricia. Na nieco innym poziomie stanowią oni również uosobienie dwóch skrajności – magii i technologii, co z czasem prowadzi do nieuchronnego konfliktu.
Współistnienie tych dwóch światów nie zostało jednak przerysowane, ale przedstawione w całkiem subtelny sposób. Co z kolei prowadzi do świata przedstawionego, którym jest bliska przyszłość. Świat borykający się ze zmianami klimatycznymi, głodem i katastrofami naturalnymi staje się coraz mniej przyjazny ludziom. Zarówno dla ludzi parających się magią, jak i tych poświęcających się technice, kluczowe staje się uratowanie ludzkości przed zagładą. Rzecz jednak w tym, że sposoby, w jakie podejmują się tego zadania są skrajnie odmienne. Dla Lawrence’a i jego przyjaciół, skupionych pod egidą firmy założonej przez bogacza nazwiskiem Milton, głównym celem jest znaleźć dla ludzi nowy dom. Stąd prace nad stworzeniem maszyny, która otworzy portal do nowego świata. Owa krótkowzroczność, brak wiary w możliwość ocalenia Ziemi i, co ważniejsze, brak jakichkolwiek działań mogących do tego doprowadzić, stanowią bardzo duże uproszczenie. Dla Patricii i reszty magów wszystko opiera się na przywróceniu ładu i równowagi w naturze, gdzie człowiek nie jest wcale najważniejszy. I choć autorka w miarę neutralnie przedstawia oba punkty widzenia, nie sposób nie odnieść wrażenia, że skłania się bardziej ku wersji „równowagi”. Nawet jeśli to rozwiązanie nie jest pozbawione wad, o których Patricia dowiaduje się bardzo późno.
W całej tej uważnie i z zamysłem skonstruowanej powieści najbardziej razi nachalnie symboliczne zakończenie, które nie wywiera wcale spodziewanego efektu. Podczas gdy świat się wokół nich wali, bohaterowie znajdują rozwiązanie w uniwersalnym połączeniu magii i technologii, które ma rozwiązać (samo z siebie) wszystkie ludzkie problemy. Mimo licznych zabaw z konwencją, ostatecznie dostajemy do rąk dość sztampową opowieść o miłości oraz walce dwóch przeciwstawnych wizji świata. Na uwagę jednak zasługuje sposób, w jaki autorka zdecydowała się poruszyć coraz istotniejszą kwestię zmian klimatycznych. Nie jest to może główny element powieści (jak choćby u Bacigalupiego), ale jest czymś więcej niż tylko nieistotnym dodatkiem.
koniec
16 grudnia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Łowcy, zbieracze, wędrowcy
Joanna Kapica-Curzytek

16 I 2022

Koczownicy? W Stanach Zjednoczonych? W dzisiejszych czasach? Jest ich więcej niż sądzimy. I wędrują po kraju z powodów zupełnie innych, niż byśmy sobie wyobrażali. Reportaż „Nomadland” opisuje ich losy, przynosząc także gorzką refleksję o tym, że przewidywalny, bezpieczny świat to miraż.

więcej »

Ten okrutny XX wiek: Wygrane i przegrane bitwy
Miłosz Cybowski

15 I 2022

W drugiej części „Czasu Hitlera” Frank McDonough bierze się za obfitujący w wydarzenia okres, jakim były lata 1940-45. Choć na temat II wojny światowej napisano już wiele, autor prezentuje nieco świeżego spojrzenia na to burzliwe pięciolecie. Książkę czyta się dobrze, ale niekiedy można odnieść wrażenie, że całość stanowi zwykły zapis historii tego konfliktu.

więcej »

PRL w kryminale: Co łączy Marchwickiego ze Stawroginem?
Sebastian Chosiński

14 I 2022

O Barbarze Gordon (a właściwie Larysie Zajączkowskiej-Mitzner) pisaliśmy do tej pory przy okazji trzech jej mikropowieści wydanych w serii „Ewa wzywa 07…”. Teraz nadszedł czas na najbardziej znaną książkę słynnej autorki kryminałów milicyjnych – inspirowanego sprawą „Wampira z Zagłębia”, czyli Zdzisława Marchwickiego, „Nieuchwytnego”.

więcej »

Polecamy

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo

Stulecie Stanisława Lema:

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo
— Mieszko B. Wandowicz

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Krew ojców
— Miłosz Cybowski

Długa droga do zwycięstwa
— Miłosz Cybowski

Sukces nie jest grą przypadku
— Joanna Kapica-Curzytek

Bizantyjski przepych
— Miłosz Cybowski

Przychodzimy w pokoju, obcy bambusie
— Miłosz Cybowski

Kosmiczny grzyb w natarciu
— Miłosz Cybowski

Raz lepiej, raz gorzej
— Miłosz Cybowski

Droga do odkupienia
— Miłosz Cybowski

Za tych, co na morzu
— Miłosz Cybowski

Uratuj świat raz jeszcze
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.