Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 7 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Jordi Sierra i Fabra
‹Sześć dni w grudniu›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSześć dni w grudniu
Tytuł oryginalnySeis días de diciembre
Data wydania22 stycznia 2019
Autor
PrzekładRozalya Sasor
Wydawca Albatros
CyklInspektor Mascarell
ISBN978-83-8125-469-4
Format352s. 140×205mm
Cena35,90
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Do końca alfabetu
[Jordi Sierra i Fabra „Sześć dni w grudniu” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Sześć dni w grudniu” to kolejne spotkanie z Miquelem Mascarellem. Tym razem jest on na tropie dzieł sztuki zaginionych podczas drugiej wojny światowej.

Joanna Kapica-Curzytek

Do końca alfabetu
[Jordi Sierra i Fabra „Sześć dni w grudniu” - recenzja]

„Sześć dni w grudniu” to kolejne spotkanie z Miquelem Mascarellem. Tym razem jest on na tropie dzieł sztuki zaginionych podczas drugiej wojny światowej.

Jordi Sierra i Fabra
‹Sześć dni w grudniu›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSześć dni w grudniu
Tytuł oryginalnySeis días de diciembre
Data wydania22 stycznia 2019
Autor
PrzekładRozalya Sasor
Wydawca Albatros
CyklInspektor Mascarell
ISBN978-83-8125-469-4
Format352s. 140×205mm
Cena35,90
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Ta książka katalońskiego autora jest całkiem poprawnym thrillerem z wątkiem kryminalnym. 65-letni Miquel Mascarell po zakończeniu wojny chce zapomnieć o przeszłości, o której nie ma ochoty mówić. Po śmierci żony ożenił się po raz drugi i chce myśleć wyłącznie o przyszłości. Piąty już tom przygód emerytowanego barcelońskiego policjanta opiera się na ogranym już wcześniej przez autora fabularnym schemacie, znanym chociażby z powieści „Dwa dni w maju”. Znów nieoczekiwanie dla siebie – i wbrew sobie – Miquel zostaje przypadkowo wciągnięty w wir niebezpiecznych wydarzeń, na zasadzie: gdy się powiedziało A, trzeba powiedzieć B – i tak już do końca alfabetu. A chciałby mieć przede wszystkim spokój, bo wszystko wskazuje na to, że powiększy się mu rodzina, co jest dla niego pewnym zaskoczeniem.
Jednak do Mascarella o pomoc zwraca się Augustí Ponc, były współwięzień z Doliny Poległych. Obaj pracowali przymusowo przy budowie tego frankistowskiego mauzoleum upamiętniającego ofiary wojny domowej, bolesnego do dzisiaj symbolu w historii Hiszpanii. Augustí zwany też Leninem, pospolity złodziejaszek jest dla Mascarella kimś z zupełnie innej bajki. Policjant zgodził się mu pomóc tylko ze względu na dług wdzięczności w imię dawnych czasów.
Oto Lenin przypadkowo okrada kogoś na ulicy, zabierając mu drogą teczkę. Całkiem możliwe, że są tam ważne dokumenty, za które będzie można dostać znaleźne. Tymczasem jednak okazuje się, że okradziony mężczyzna popełnił w hotelu samobójstwo. A gdy w śledztwo włącza się odwieczny wróg Mascarella, komisarz Amador, już wiadomo, że nie ma żartów. Co więcej, cała sprawa nabiera międzynarodowego zasięgu i chwila nieostrożności może sprawić, że i Lenin, i Miquel mogą zapłacić najwyższą cenę za mieszanie się do nie swoich spraw.
Tymczasem obaj starają się wyjaśnić, co kryje się za śmiercią mężczyzny w hotelu. Mascarell wykorzystuje swoje dawne kontakty, poruszając się w kręgu informatorów, stopniowo docierając do sedna tajemnicy, niczym po nitce do kłębka. Jak w poprzednim tomie, autor świetnie oddaje tutaj topografię Barcelony. A przy okazji, Miquel ani się nie obejrzał, jak żona i dwójka niesfornych dzieciaków Lenina przeniosła się do jego mieszkania ze względów bezpieczeństwa. To zupełnie odbiera prywatność jemu i jego żonie…
Nie da się zaprzeczyć, że „Sześć dni w grudniu” to książka sprawnie napisana, trzymająca w napięciu. Brakuje jej jednak tego „czegoś”, jakiegoś szerszego społecznego tła czy kontekstu; to oprócz akcji mogłoby przykuć uwagę czytelników. W „Dwóch dniach w maju” był to przygnębiający obraz Barcelony krótko po zakończeniu drugiej wojny światowej oraz przykłady różnych postaw wobec frankistowskiego reżimu. Pojawiający się w „Sześciu dniach…” wątek zrabowanych podczas wojny dzieł sztuki jest całkowicie marginalny i nie „wybrzmiewa”, a mógłby, co bez wątpienia dodałoby powieści pełniejszego kolorytu.
Być może choć trochę ratuje tę powieść Augustí Ponc - Lenin, notoryczny gaduła, niepoprawny złodziejaszek, grający Mascarellowi (i nam też!) na nerwach. Dialogi pomiędzy dwoma bohaterami mogą rozbawić, tak samo jak panoszące się w mieszkaniu policjanta dzieciaki, coraz odważniej sobie poczynające z dnia na dzień. Ale nie zaciera to wrażenia, że czytamy coś, co zostało napisane w myśl zasady: „akcja dla samej akcji”. Potwierdzeniem tego jest także finał, rozbudowany jak zwieńczenie trzyaktowej opery. „Sześć dni w maju” na jeden-dwa wieczory całkowicie wystarczy, by zaabsorbować naszą uwagę, ale raczej błyskawicznie zatrze się w pamięci.
koniec
5 lutego 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Sen o słodkiej Francji
Beatrycze Nowicka

7 XII 2021

Tym razem nietypowo – słów kilka o powieści obyczajowej czyli „Madame” Antoniego Libery.

więcej »

Pada śnieg, pachną świąteczne wypieki…
Joanna Kapica-Curzytek

6 XII 2021

W powieści „Kochany Święty Mikołaju” odnajdziemy wszystkie tradycyjne bożonarodzeniowe motywy. I nawet jeśli dobrze wiemy, co w niej znajdziemy, nic nie szkodzi; bo przecież w święta szczególnie chętnie wracamy do tego, co dobrze znamy.

więcej »

Każdy ma swoje demony
Marcin Mroziuk

5 XII 2021

Dla młodych czytelników lektura „Chuligani” jest okazją do poznania problemów rówieśników, którym życie nie rozpieszcza. Katarzyna Ryrych kreśli tutaj z dużą empatią intrygujący portret nastolatki muszącej stawić czoło światu po śmierci rodziców.

więcej »

Polecamy

Pogrzeb pośród mgławic

Stulecie Stanisława Lema:

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Nie to samo miasto
— Joanna Kapica-Curzytek

Barcelońska saga
— Joanna Kapica-Curzytek

Tegoż autora

Pada śnieg, pachną świąteczne wypieki…
— Joanna Kapica-Curzytek

Na wysokich obrotach
— Joanna Kapica-Curzytek

Mistrz przewrotnego humoru
— Joanna Kapica-Curzytek

Nowa wielka powieść latynoamerykańska
— Joanna Kapica-Curzytek

Szukać należy sercem
— Joanna Kapica-Curzytek

Z perspektywy osobistej
— Joanna Kapica-Curzytek

Najmłodsze i najsłodsze
— Joanna Kapica-Curzytek

Nikt nie dostrzega drzew
— Joanna Kapica-Curzytek

Osobność, samotność…
— Joanna Kapica-Curzytek

Morderstwo w sekcji klarnetów
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.