Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 maja 2022
w Esensji w Esensjopedii

Joe Hill
‹Dziwna pogoda›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDziwna pogoda
Tytuł oryginalnyStrange Weather
Data wydania5 września 2018
Autor
PrzekładMarta Guzowska
Wydawca Albatros
ISBN978-83-8125-325-3
Format512s. 140×205mm; oprawa twarda
Cena39,90
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Cztery twarze Hilla
[Joe Hill „Dziwna pogoda” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Dziwna pogoda” to ciekawie skomponowany tom. Znajdziemy tu cztery opowieści, każda inna w klimacie i nastroju. Jak cztery pory roku albo cztery żywioły.

Joanna Kapica-Curzytek

Cztery twarze Hilla
[Joe Hill „Dziwna pogoda” - recenzja]

„Dziwna pogoda” to ciekawie skomponowany tom. Znajdziemy tu cztery opowieści, każda inna w klimacie i nastroju. Jak cztery pory roku albo cztery żywioły.

Joe Hill
‹Dziwna pogoda›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDziwna pogoda
Tytuł oryginalnyStrange Weather
Data wydania5 września 2018
Autor
PrzekładMarta Guzowska
Wydawca Albatros
ISBN978-83-8125-325-3
Format512s. 140×205mm; oprawa twarda
Cena39,90
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Joego Hilla zapewne przedstawiać nie trzeba, choć być może to mało profesjonalne pisać o synu przez pryzmat ojca. Joe Hill jako syn Stephena Kinga wydaje się pisarskim talentem „obciążony genetycznie”. Przy czym jego kariera toczy się niezależnie, a autor ma na swoim koncie już całkiem pokaźną listę opublikowanych tytułów: zbioru opowiadań i powieści, które cieszą się powodzeniem.
Trudno powiedzieć, świadomie czy nie, ale „Dziwna pogoda” syna jednak nawiązuje do twórczości ojca – składa się z czterech tekstów tak samo jak „Different Seasons” Kinga z 1982 roku (tytuł polski: Skazani na Shawshank: Cztery pory roku). W obu przypadkach są to dłuższe opowiadania lub minipowieści - ta forma po angielsku nazywa się „novella” (nie mylić z polską nowelą) i ma długą tradycję zwłaszcza w literaturze anglosaskiej.
Niczym cztery pory roku – każdy tekst w tym tomie ma swój charakterystyczny klimat i koloryt. „Zdjęcie” to nader udany, przenikliwy portret starości i przemijania, okraszony sporą dawką surrealizmu. W „Naładowanym” śledzimy eskalację przemocy, to kawał dobrej literatury akcji, ale też budzącej refleksję na temat prawdziwego życia mocno splecionego ze światem mediów i kreowania zmediatyzowanej rzeczywistości, także pod wpływem stereotypów. „Wniebowzięty” kieruje się w stronę fantastyki, koncepcja chmury-wyspy mocno działa na wyobraźnię, natomiast „Deszcz” to niezła próba spod znaku literatury katastroficznej i horroru (trochę przypomina „Strażaka”). Bardzo dobrze zarysowane we wszystkich tekstach są amerykańskie realia: zwyczajnego życia na prowincji, osnutego wokół codziennych problemów zwykłych ludzi. Przydarzają się im jednak rzeczy niezwykłe. Warto także zauważyć, że motywem wspólnym dla wszystkich czterech tekstów jest miłość. W różnej formie, różnie wyrażana i okazywana. Przechodząca rozmaite próby. Niezależnie od wszystkiego, uczucia i międzyludzkie relacje zajmują tutaj najważniejsze miejsce.
Te cztery opowieści są też jak cztery żywioły: „Zdjęcie” (z piękną, sugestywną sceną z martwymi ptakami) można przypisać do ziemi, a „Naładowany” - to tekst spod znaku ognia. Akcja „Wniebowziętego” częściowo rozgrywa się w powietrzu, zaś „Deszcz” kojarzy się z wodą, choć opady, z którymi muszą się zmierzyć mieszkańcy Boulder w Kolorado, są o wiele groźniejsze w skutkach. Joe Hill bez wątpienia jest sprawnym, świetnym warsztatowo autorem, który dobrze się czuje w pisaniu prozy o różnym zabarwieniu emocjonalnym.
Tłumaczenie tego tomu, prawdę mówiąc, mogłoby być bardziej staranne. Stanowczo za dużo tu kalek z amerykańskiego angielskiego, a przecież polszczyzna jest na tyle bogata, że z pewnością da się znaleźć w niej bardziej urozmaicone wyrażenia (oraz bardziej poprawne). Warto dokonać korekty literówki na czwartej stronie okładki, akcja „Deszczu” toczy się w Boulder, a nie w Bourder, jak czytamy.
„Dziwna pogoda” spodoba się bez wątpienia wielu czytelnikom. Po pierwsze, miłośnikom twórczości Hilla, również tym, którzy uwielbiają literaturę spod znaku sensacji, horroru i „niesamowitości”. Jeśli nawet takiej na co dzień nie czytamy – może to być niezła odskocznia i naprawdę wartościowe wyjście poza utarte lekturowe schematy, ponieważ Joe Hill owszem, stawia na akcję, odejście od realizmu i elementy sensacji, ale jednocześnie można znaleźć u niego o wiele więcej. Dla osób, które nie znają jeszcze książek Hilla – utrwalone w „Dziwnej pogodzie” „cztery twarze” pisarza mogą stanowić naprawdę niezłe wprowadzenie w nieoczywisty świat jego wyobraźni.
koniec
5 października 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mała Esensja: Niebezpieczne pragnienia
Marcin Mroziuk

24 V 2022

W „Poławiaczce pereł” młoda bohaterka podejmuje wyzwanie, któremu wcześniej nie podołało wielu dorosłych. Na czytelników czeka tutaj sporo emocji, gdyż będą jej towarzyszyć w wyprawie pełnej przygód i niebezpieczeństw. Mimo że to dopiero pierwsza część „Legendy o źrenicy oka” i nie wszystkie wątki zostają zamknięte, to historia opowiedziana przez Karin Erlandsson ma satysfakcjonujące zakończenie.

więcej »

Zawsze jest dobry moment na nowy początek
Joanna Kapica-Curzytek

23 V 2022

„Pewnej sierpniowej nocy” to przejmująca historia miłości, zdrady, zbrodni i straty. Oraz o tym, jak żyć z ich piętnem: przeczekać w samotności największy ból czy wybaczyć?

więcej »

Cień i Pazur: Czeladnik małodobry i jego miecz
Miłosz Cybowski

22 V 2022

„Cień kata” opisuje podróż zawartą między dwiema bramami: przy jednej z nich historia ma swój początek, przy drugiej - znajduje swój niespodziewany koniec. Gene Wolfe bawi się tutaj nie tylko fabułą powieści, ale także jej formą.

więcej »

Polecamy

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym

W podziemnym kręgu:

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym
— Marcin Knyszyński

Bulwar Zachodzącego Słońca 2
— Marcin Knyszyński

Borat Dzong-Un z pasem szahida
— Marcin Knyszyński

Rozkład i rozkładówka
— Marcin Knyszyński

Nowoczesny mit
— Marcin Knyszyński

Horror rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Osaczona
— Marcin Knyszyński

Pan życia i śmierci
— Marcin Knyszyński

Jezus na miarę naszych czasów
— Marcin Knyszyński

Imitacje
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Znakomity pomysł i tylko tyle
— Joanna Kapica-Curzytek

Nie taki diabeł ciekawy, jak go malują
— Michał Foerster

Groza osłodzona
— Anna Kańtoch

Tegoż autora

Zawsze jest dobry moment na nowy początek
— Joanna Kapica-Curzytek

Okrutne piękno egzystencji
— Joanna Kapica-Curzytek

Magiczna różdżka i platforma wiertnicza
— Joanna Kapica-Curzytek

Europejczyk o szerokich horyzontach
— Joanna Kapica-Curzytek

Pulsujący rytm metropolii
— Joanna Kapica-Curzytek

Pomiędzy tym, co prywatne, a wystawione na widok publiczny
— Joanna Kapica-Curzytek

Poszerzmy horyzonty
— Joanna Kapica-Curzytek

Samo życie
— Joanna Kapica-Curzytek

„Cała Europa odetchnie z ulgą…”
— Joanna Kapica-Curzytek

Ile jest wymiarów konfliktu?
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.