Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 stycznia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Alan Dean Foster
‹Nadchodząca burza›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNadchodząca burza
Tytuł oryginalnyThe Approaching Storm
Data wydania2002
Autor
PrzekładAleksandra Jagiełowicz
Wydawca Amber
CyklGwiezdne wojny
ISBN83-241-0013-X
Format263s.
Cena24,80
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Czarne chmury a la Lucas
[Alan Dean Foster „Nadchodząca burza” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Uniwersum Gwiezdnych Wojen, za dawnych dobrych czasów oglądane jedynie podczas kinowych seansów, nie od dziś cieszy się zainteresowaniem rozmaitych (niekiedy znanych) pisarzy.

Grzegorz Wiśniewski

Czarne chmury a la Lucas
[Alan Dean Foster „Nadchodząca burza” - recenzja]

Uniwersum Gwiezdnych Wojen, za dawnych dobrych czasów oglądane jedynie podczas kinowych seansów, nie od dziś cieszy się zainteresowaniem rozmaitych (niekiedy znanych) pisarzy.

Alan Dean Foster
‹Nadchodząca burza›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNadchodząca burza
Tytuł oryginalnyThe Approaching Storm
Data wydania2002
Autor
PrzekładAleksandra Jagiełowicz
Wydawca Amber
CyklGwiezdne wojny
ISBN83-241-0013-X
Format263s.
Cena24,80
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Polityka wydawnicza firmowana logiem Lucas Books niemal od zarania serii służyła z jednej strony eksploatacji rozmaitych wątków i postaci pokazanych na ekranie, z drugiej poszerzaniu świata „Gwiezdnych Wojen” o zupełnie nowe, na nowo obmyślone miejsca i bohaterów. Po początkowych publikacjach wydawało się, że nie będzie to łatwe. Książki Briana Daleya na przykład, napisane jeszcze w latach osiemdziesiątych, przeszły właściwie bez echa – w każdym razie na tyle wyraźnego by zachęcić do inwestycji w fabularne publikacje dotyczące świata Gwiezdnych Wojen.
Zapewne gdy na początku lat 90-tych George Lucas podjął decyzję o wypuszczeniu próbnego balonu w postaci trylogii Timothy Zahna, zapewne sam nie spodziewał się z jakim zainteresowaniem się owo przedsięwzięcie spotka. Kiedy jednak publikacja spotkała się z żywym zainteresowaniem, nie zasypiając gruszek w popiele postanowiono przekuć jednorazowy sukces w coś bardziej trwałego. Książki, których akcja rozgrywa się w uniwersum Gwiezdnych Wojen zaczęły pojawiać się masowo.
Trudno się dziwić, że przy okazji premiery kolejnej, drugiej części cyklu Gwiezdnych Wojen zapadła decyzja, by koniunkturę wykorzystać w sposób bardziej zdecydowany niż przy poprzednich razach i obok starannie zaplanowanej nowelizacji, dać czytelnikom jej prequel. Realizacji tego zadania podjął się znany autor, od samego właściwie początku związany z książkami spod znaku Star Wars – Alan Dean Foster.
„Nadchodząca burza” czerpie nieco z wzorów fabularnych nakreślonych w „Mrocznym widmie”. Główną osią fabuły nie jest – jak to dotąd często bywało – bezpośrednie, militarne zagrożenie ze strony potężnego wroga, lecz polityczna intryga w zamiarze mająca wywołać efekt domina pośród zainteresowanych secesją planet wchodzących w skład Republiki Galaktycznej. Świadomość faktu istnienia niedostrzegalnych na pierwszy rzut oka powiązań leżącej na uboczu planety Ansion z resztą galaktyki, popycha do działania zarówno polityczne stronnictwo secesjonistów, jak i Radę Jedi. Ci pierwsi, korzystając z prostych narzędzi w rodzaju skorumpowanego Hutta i jego popleczników, bez pardonu próbują wykorzystać sytuację. Zadanie Jedi, przysłanych na planetę jest bardzo delikatne, a przez to dużo bardziej skomplikowane – ansoniańske społeczeństwo nie sprzyja bowiem delikatności. Na szczęście do ważnej misji wybrano nie byle kogo – parę mistrzów Jedi, Luminarę Unduli i Obi-Wana Kednobiego wraz z padawanami – Barissą Offee i Anakinem Skywalkerem. Na tę czwórkę na Ansionie czekają już porywacze, oszuści, niebezpieczne stworzenia i zwaśnione klany pogrążone w zajadłej wojnie – a czas na interwencję jest bardzo ograniczony, bo globalne głosowanie nad pozostaniem w Republice lada dzień.
Wypada docenić wysiłki Alana Deana Fostera, starał się brak epickiego rozmachu zastąpić w wątku posmakiem wielkiej polityki. Niestety nie do końca mu się to udało. Regularnie i dobitnie zdarza mu się nadmieniać o kluczowej pozycji Ansionu w łańcuchu sojuszy, nie zadaje sobie natomiast trudu by gdziekolwiek nakreślić pełniejszy polityczny obraz, na tle którego czytelnik mógł ową istotność zobaczyć. Również przygody, jakie stają się udziałem Jedi, nie są w stanie czytelnika nadmiernie poruszyć – robią wrażenie bardzo kameralnych i służą raczej rozbudowie świata przedstawionego niż celom fabularnym. Zastrzeżenia można mieć także do końcówki, gdzie wydarzenia nagle zaczynają toczyć się w zdumiewającym tempie, chociaż nic dotąd na takie przyspieszenie nie wskazywało. Najciekawszą sceną w moim odczuciu okazują się „występy” Jedi w obozie Alwarich, gdzie wyraźniej niż w reszcie książki czuć pewną poetykę i nastrój nie nastawiony bezpośrednio na akcję.
Pewne zastrzeżenia można mieć także do redaktora i tłumacza. W tekście zdarzają się niezręczności językowe, niektórych zdań nie da się po prostu gładko przeczytać. Tłumaczka (Aleksandra Jagiełowicz) powinna chyba jednak co nieco doczytać („task force” to polsku nie „siły zadaniowe”, lecz „zespół uderzeniowy”).
Mimo wad „Nadchodząca burza” dostarczy zainteresowanym sporo wrażeń i doda kolejny klocek do świata Gwiezdnych Wojen. Nowi bohaterowie, nowe istoty, nowe odzywki. Kawał rozrywkowej lektury.
koniec
1 października 2002

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Tylko biednych gryzoni żal…
Sebastian Chosiński

28 I 2022

Szynszyle to niewielkie ssaki, jakie w warunkach naturalnych żyją jedynie w Ameryce Południowej. W Polsce, co nie zmieniło się od lat, hodowane są głównie z myślą o wykorzystaniu w przemyśle futrzarskim. W takim też kontekście przedstawiła je Barbara Gordon w kryminale „Błękitne szynszyle”, w którym po raz pierwszy pojawiła się postać porucznika (a później kapitana) Sebastiana Chmury.

więcej »

Zbrodnie w stylu retro: Wejść, ukraść, wyjść i… przeżyć
Sebastian Chosiński

27 I 2022

To nie jest najbardziej udana powieść Adama Nasielskiego, który w połowie lat 30. XX wieku stał się pisarzem rozchwytywanym do tego stopnia, że stać go było na to, aby zamieszkać w naddniestrzańskim kurorcie Zaleszczyki. Chcąc jednak osiągnąć mistrzostwo, trzeba najpierw być zdolnym czeladnikiem. „Fort grozy” – druga powieść przyszłego twórcy postaci Bernarda Żbika – jest właśnie dziełem prozaika, który dopiero poznaje arkana zawodu.

więcej »

Dwadzieścia jeden ról
Joanna Kapica-Curzytek

26 I 2022

Czy „Rewolucja niebieska. Powieść o Mikołaju Koperniku” jest rzeczywiście powieścią? Ten bez wątpienia pięknie napisany utwór sprawdziłby się o wiele lepiej jako esej biograficzny lub historyczny.

więcej »

Polecamy

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo

Stulecie Stanisława Lema:

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo
— Mieszko B. Wandowicz

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Konwent jak się patrzy
— Grzegorz Wiśniewski

Idzie ku lepszemu
— Grzegorz Wiśniewski

Klonowanie wyobraźni
— Grzegorz Wiśniewski

Przełom-off?
— Grzegorz Wiśniewski

Komiks 2001 w Polsce – dyskusja
— Artur Długosz, Marcin Herman, Paweł Nurzyński, Marcin Osuch, Grzegorz Wiśniewski

Konwent jak Konwent 20(0)01
— Grzegorz Wiśniewski

Jak ubić debiutanta
— Grzegorz Wiśniewski

Byłe imperium od kuchni
— Grzegorz Wiśniewski

No Spirit Within
— Grzegorz Wiśniewski

Smok najlepszym przyjacielem człowieka
— Grzegorz Wiśniewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.