Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 5 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Esensja czyta: Lipiec 2017
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
« 1 2
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
60,0 (0,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Dominika Cirocka [70%]
Mity nordyckie – choć stanowią inspirację dla wielu współcześnie tworzonych opowieści zarówno filmowych jak i literackich – wciąż są chyba mniej znane niż historie rodem ze starożytnego Egiptu czy Grecji. Nie oznacza to jednak wcale, że są mniej interesujące i warte uwagi.
Neil Gaiman w swojej najnowszej książce zabiera czytelników do pełnej intryg, zaskakującej krainy bogów, istot obdarzonych wyjątkową siłą lub niezwykłymi zdolnościami, ale przede wszystkim sprytnych i przebiegłych. Świetnie udaje się autorowi oddać charakter mitycznego świata zarówno od strony fabularnej jak i językowej. Teksty napisane są w sposób dostatecznie „współczesny”, aby lektura nie stała się trudna czy męcząca w odbiorze, a jednocześnie zachowany jest specyficzny nieco baśniowy klimat. Umiejętnie splecone wątki i losy konkretnych postaci – na pozór tworzące zupełnie odrębne, króciutkie opowieści – ostatecznie zgrabnie łączą się w jedną, spójną całość.
„Mitologia nordycka” Neila Gaimana to pozycja przeznaczona nie tylko dla osób szczególnie zafascynowanych tematem, ale także tych zupełnie z nim nieobeznanych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę w świecie skandynawskich bogów i olbrzymów. A także dla tych, którym marzy się po prostu odrobina starożytnej magii.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Katarzyna Piekarz [70%]
„Misery” zdecydowanie nie jest dla każdego. Osoby uwielbiające twórczość Stephena Kinga na pewno przyjmą ją z entuzjazmem, jednak dla tych, którzy dopiero rozpoczynają przygodę z tym autorem, może być ona nieco zbyt drastyczna.
Śledzimy losy Paula Sheldona, autora cyklu tandetnych romansów opowiadających o losach kobiety imieniem Misery Chastain. Pisarz miał dosyć bohaterki swojej książki i zdecydował się na uśmiercenie jej, a tym samym zakończenie cyklu. Pijany, rozczarowany zakończeniem powieści, pojechał na dłuższą przejażdżkę i uległ wypadkowi samochodowemu.
Na swoje szczęście, a raczej nieszczęście, odnajduje go Annie Wilkes. Wielka fanka jego książek, kobieta będąca dawniej pielęgniarką, a obecnie wariatką izolującą się od reszty społeczeństwa, które „chce ją dopaść”. Kiedy Wilkes powraca do domu z najnowszą powieścią Paula, rozpoczyna się koszmar autora. Chora psychicznie kobieta zmusza go do napisania kolejnego tomu i karze go, ilekroć ten próbuje uciec lub wyraża poglądy nie podobające się Annie.
W „Misery” nie ma wartkiej lub pełnej niespodziewanych zwrotów akcji. Głównie jest to opowieść o strachu i chorej psychicznie kobiecie, która nie przebiera w środkach, by dostać to, czego chce. Przerażenie, cierpienie i sposób zachowania Paula zostało pokazane w naprawdę bardzo dobry sposób.
Kto do tej pory nie czytał Kinga, na pewno się ucieszy, bowiem niedawno Wydawnictwo Albatros, Prószyński i S-ka oraz Ringier Axel Springer zdecydowały się na wydanie kolekcji prasowej książek tego autora pod nazwą „Kolekcja mistrza grozy”. Często widoczna na okładkach „Misery” siekiera nie znajduje się tam bez przyczyny. Kto boi się krwi i opisów czystego przerażenia – niech sięgnie po coś lżejszego.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Jarosław Loretz [70%]
Drugi, wciąż wartościowy tom cyklu, choć nie da się ukryć, że wyraźnie słabszy od jedynki. Może jestem niesprawiedliwy, ale zdaje się, że ta słabość wynika z opracowania części tekstu przez znacznie mniej utalentowanego od Łukjanienki Wasiljewa. Bo problem z tą książką polega nie tyle na nieudanej budowie intrygi, bo ta akurat jest mocno zapętlona i ma ręce i nogi, co na przeciętności narracji.
Pierwsza z trzech nowel, może i treściowo dość błaha, jest napisana lekko i dynamicznie, ze świetnie odmalowanymi portretami psychologicznymi bohaterów, ich zachowaniem, motywacjami i pragnieniami. Prawdziwa perełka stworzona w stylu znanym z poprzedniej książki, czytająca się niemalże z wypiekami. W drugiej noweli wypieki jednak gasną, a górę bierze trochę bardziej sztampowe podejście do tematu, w trzeciej natomiast całą akcję popychają do przodu… dialogi. Psychologia postaci jest partacka, wręcz ciosana łopatą, a motywacje zostają wyłożone ordynarną chochlą. Czyta się to jak podrzędną, watowaną słownym puchem n-tą historię z tasiemcowej sagi niemalże rodzinnej. Jedynie ścisły finał – dosłownie dwie-trzy strony – znów jest odmalowany świetnym pędzlem, gdzie parę lekkich pociągnięć potrafi oddać całą burzę uczuć.
W efekcie „Dzienny patrol” może i wnosi wiele do „mitologii” Innych, do puli wiedzy o mechanizmach rządzących ich społecznością i zasadach regulujących wzajemne stosunki Jasnych i Ciemnych, ale kulejąca, blaknąca z każdym rozdziałem narracja nie pozwala na odpowiednie docenienie tej wiedzy i czerpanie pełnej uciechy z oryginalności wykreowanego przez Łukjanienkę świata. Wciąż jednak jest to jedna z lepszych propozycji rodem z Rosji…
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Jarosław Loretz [60%]
Dość przyjemna książeczka dla dzieci, promująca właściwe postawy moralne, tyle że w ogólnym rozrachunku jednak niezbyt wystrzałowa i przede wszystkim błaha. Wbrew pozorom jej głównym bohaterem jest nie kot, a hotelowy boy, który boryka się z różnymi problemami życiowymi i w pewnym momencie przygarnia osieroconego po śmierci właścicielki kota. Cała historia jest opowiadana z punktu widzenia chłopca, i cała koncentruje się na jego życiu, podczas gdy kwestia kota jest swego rodzaju dodatkiem – początkowo może nawet i istotnym, ale sukcesywnie spadającym do roli dalekiego tła. Nie sposób więc mówić ani o szczególnej przyjaźni z kotem (bo tak naprawdę bohater się jej wcale nie dochrapał), ani o wiodącej roli zwierzaka w fabule. Jak by nie dość tego, ów tytułowy „Książę kotów” został opisany bez większego wdzięku i jawi się czytelnikowi jako zwykły, może leciutko wyniosły mruczek, trudny do odróżnienia od tysięcy innych literackich kotów.
Dla dzieci książeczka może więc będzie lekturą wartościową i ciekawą, szczególnie że opisana jest w niej budująca przyjaźń wychowanego w sierocińcu chłopca z bogatą dziewczynką, ładnie też została podana podróż „Titanikiem”, ale czytelnika nieco starszego raczej rozczaruje wyczuwalną przeciętnością.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Agnieszka ‘Achika’ Szady [70%]
Niestety, tej książki nie da się zrecenzować bez zdradzenia głównego zwrotu akcji, bo wtedy recenzja brzmiałaby „sytuacja, w jakiej znajdują się bohaterowie, jest wprawdzie odrobinę wydumana, ale już ich przeżycia przedstawione realistycznie, a przywiązanie i troska, jakimi się darzą, w paru scenach wyciska łzy z oczu, koniec”.
Pogrążona w depresji licealistka Tosia zaprzyjaźnia się z nowym uczniem, który wyraźnie skrywa jakiś sekret. Zupełnym przypadkiem dziewczyna, wychowywana na elegancką damę z perfekcyjnym makijażem, odkrywa, że w pożyczonych od kolegi ciuchach staje się szczęśliwa. Staje się chłopakiem. Otoczenie zadziwiająco łatwo przystaje na tę zmianę – może dlatego, że realistyczne opisanie reakcji szkolnej społeczności wymagałoby użycia wulgaryzmów, tymczasem „Fanfik” jest pod tym względem bardzo grzeczny i nawet słowo „gej” nie pada ani razu. Natalia Osińska skupia się raczej na wewnętrznej szarpaninie Tosi-Tośka, oraz na relacji z Leonem. Czy silna, głęboka przyjaźń to miłość pozbawiona pierwiastka erotycznego? Jak nazwać związek chłopaka z dziewczyną-chłopakiem? Faktycznie, sytuacja jak z fanfika.
koniec
« 1 2
31 lipca 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o książkach: Wzloty i (głównie) upadki
Miłosz Cybowski

4 XII 2021

Pomysł na „Miasto Archipelag” Filip Springer miał całkiem niezły – wyruszyć w Polskę i odwiedzić niegdysiejsze miasta wojewódzkie, które straciły swoją pozycję w wyniku reformy administracyjnej z 1999 roku. Gorzej z wykonaniem.

więcej »

Jesteśmy tylko nośnikami
Miłosz Cybowski

2 XII 2021

Zarówno pozbawiony emocji styl, jak i niektóre tezy stawiane przez Richarda Dawkinsa mogą budzić instynktowny sprzeciw. „Samolubny gen” nie na darmo uchodzi za książkę kontrowersyjną, choć może wraz z rozpowszechnieniem nauki o genetyce to wrażenie nieco przygasło.

więcej »

Mała Esensja: W oczekiwaniu na Boże Narodzenie
Joanna Kapica-Curzytek

1 XII 2021

Ponownie spotykamy się z sympatycznym myszkiem wykreowanym przez autora i ilustratora Alexa T. Smitha. „Winston wraca na święta” pozwoli młodszym (i starszym czytelnikom) odliczać dni do Gwiazdki!

więcej »

Polecamy

Pogrzeb pośród mgławic

Stulecie Stanisława Lema:

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Październik 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Jak wypreparować smoka
— Beatrycze Nowicka

Sztuka gdybania
— Dominika Cirocka

Dwa oblicza Moskwy
— Magdalena Kubasiewicz

Z tego cyklu

Luty 2018
— Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Katarzyna Piekarz, Konrad Wągrowski

Styczeń 2018
— Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Grudzień 2017
— Dominika Cirocka, Joanna Kapica-Curzytek, Konrad Wągrowski

Listopad 2017
— Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Październik 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Wrzesień 2017
— Dominika Cirocka, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka

Sierpień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czerwiec 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Kwiecień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch

Tegoż twórcy

Krótko o książkach: Upływ czasu
— Joanna Kapica-Curzytek

Krótko o książkach: Prawdziwa historia komunizmu
— Jarosław Loretz

Wybawca lekki jak piórko
— Dominika Cirocka

Sir Roland pod Mroczną Wieżą stanął
— Katarzyna Piekarz

Pomiędzy światami
— Katarzyna Piekarz

Pudełko nie czarno-białe
— Dominika Cirocka

Bogowie też lubią iluzję
— Dominika Cirocka

Dymu dużo, ognia mniej
— Beatrycze Nowicka

Sztuka gdybania
— Dominika Cirocka

Tym razem bez koszmarów
— Dominika Cirocka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.