Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 stycznia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Artur Baniewicz
‹Afrykanka›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAfrykanka
Data wydania24 stycznia 2005
Autor
Wydawca superNOWA
ISBN83-7054-168-2
Format634s. 125×195mm
Cena33,—
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Wojna i miłość polsko-etiopska
[Artur Baniewicz „Afrykanka” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Artur Baniewicz nadal pisze rozrywkowo, jednak w „Afrykance” opuszcza razem z wydawnictwem superNOWA krainy fantasy i przenosi nas do Afryki, gdzie wody brak, a słońce jest, jak zawsze, wszechobecne.

Eryk Remiezowicz

Wojna i miłość polsko-etiopska
[Artur Baniewicz „Afrykanka” - recenzja]

Artur Baniewicz nadal pisze rozrywkowo, jednak w „Afrykance” opuszcza razem z wydawnictwem superNOWA krainy fantasy i przenosi nas do Afryki, gdzie wody brak, a słońce jest, jak zawsze, wszechobecne.

Artur Baniewicz
‹Afrykanka›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAfrykanka
Data wydania24 stycznia 2005
Autor
Wydawca superNOWA
ISBN83-7054-168-2
Format634s. 125×195mm
Cena33,—
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Polskie wojska jeżdżą po całym w świecie, starając się przekonać różne nacje do zalet miłości bliźniego. O skutkach nie ma co opowiadać, bo najnowsza książka Artura Baniewicza nie jest żadną polityczną analizą, a mięsistą sensacją, przygodą szwadronu polskich szwoleżerów XXI wieku, którym los kazał przebić się przez następną Somosierrę. Może nie tyle los, co wredni bliźni… Ale nie uprzedzajmy faktów.
A są one takie – oddział Polaków wysłano w misję. Nie Misję, lecz małą misyjkę zaledwie – mieli sprawdzić i wrócić. Jednak już od startu, kiedy to do helikoptera władowała się urocza Afrykanka z osłem, wiadomo było, że wyprawa nie jest z tych tuzinkowych. I rzeczywiście. Kiedy pasażerka, krótko po powrocie na łono rodziny, przybiega do obozu Polaków w nocnej koszuli, błagając o nieoddawanie jej w ręce świeżo poślubionego etiopskiego nababa, sprawa zaczyna wyglądać poważnie. Szczególnie że niebrzydka dziewczyna wpada w oko głównemu bohaterowi – lekarzowi o niedyplomatycznym nazwisku Szczebielewicz (imię Jacek jest na pewno łatwiejsze do wymówienia).
Dziewczyna została, kłopoty się zaczęły. Polscy żołnierze wpadają po uszy w grząskie bajoro krętactw, matactw i spraw honorowych. Zamiast spokojnej jazdy powrotnej czeka ich straszliwa przeprawa w walce o… No właśnie. Nie tak łatwo powiedzieć, o co.
„Afrykanka” jest bardzo dobrą powieścią sensacyjną, bo choć scen pełnych bitewnego ognia w niej wiele, u podłoża wydarzeń leży dobrze zamotana kryminalna intryga. Co chwilę pojawiają się nowe tropy, podejrzani zmieniają się jak w kalejdoskopie, a dedukcją nie ma się jak posłużyć, bo co chwilę nad głową latają pociski.
Powieść Baniewicza jest bowiem powieścią akcji pełną gębą. Dzieje się tam wiele, czytelnik z rzadka ma pauzę na zaczerpnięcie oddechu. Ciągła walka oddziału polskich żołnierzy, tajemnicze wydarzenia wewnątrz ich obozu i do tego Afryka… Rozpalona, bezwodna, dziwnie obca, wroga. Autorowi udało się wiarygodnie opisać krajobrazy Czarnego Lądu.
Co w „Afrykance” jednak najciekawsze, to powiązanie ludzkich uczuć z akcją. Szmal, żądza władzy, urażona duma – jasne, to wszystko ma swoją rolę i te emocje kierują biegiem wydarzeń. Ale czasem, znienacka, w książce pojawia się nuta liryzmu, miłości nieoczekiwanej i potężnej. Bo, co ciekawe, o losach całej eskapady i jej bohaterów decyduje właśnie miłość.
Artur Baniewicz umie pisać o dwojgu kochających się ludzi, ma zmysł do niemożliwie skomplikowanych, choć logicznych fabuł, oraz sprawny warsztat pozwalający mu swobodnie kreować interesujące światy i postacie, których uczucia przemawiają do czytelnika. Pokazał to wszystko w „Afrykance”.
koniec
29 marca 2005

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Łowcy, zbieracze, wędrowcy
Joanna Kapica-Curzytek

16 I 2022

Koczownicy? W Stanach Zjednoczonych? W dzisiejszych czasach? Jest ich więcej niż sądzimy. I wędrują po kraju z powodów zupełnie innych, niż byśmy sobie wyobrażali. Reportaż „Nomadland” opisuje ich losy, przynosząc także gorzką refleksję o tym, że przewidywalny, bezpieczny świat to miraż.

więcej »

Ten okrutny XX wiek: Wygrane i przegrane bitwy
Miłosz Cybowski

15 I 2022

W drugiej części „Czasu Hitlera” Frank McDonough bierze się za obfitujący w wydarzenia okres, jakim były lata 1940-45. Choć na temat II wojny światowej napisano już wiele, autor prezentuje nieco świeżego spojrzenia na to burzliwe pięciolecie. Książkę czyta się dobrze, ale niekiedy można odnieść wrażenie, że całość stanowi zwykły zapis historii tego konfliktu.

więcej »

PRL w kryminale: Co łączy Marchwickiego ze Stawroginem?
Sebastian Chosiński

14 I 2022

O Barbarze Gordon (a właściwie Larysie Zajączkowskiej-Mitzner) pisaliśmy do tej pory przy okazji trzech jej mikropowieści wydanych w serii „Ewa wzywa 07…”. Teraz nadszedł czas na najbardziej znaną książkę słynnej autorki kryminałów milicyjnych – inspirowanego sprawą „Wampira z Zagłębia”, czyli Zdzisława Marchwickiego, „Nieuchwytnego”.

więcej »

Polecamy

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo

Stulecie Stanisława Lema:

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo
— Mieszko B. Wandowicz

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Baniewicz classic
— Eryk Remiezowicz

Geniuszu błysk i z wielu stron wrzask
— Eryk Remiezowicz

Czarkryminał
— Eryk Remiezowicz

Tegoż autora

Kronika śmierci niezauważonej
— Eryk Remiezowicz

Zamknąć Królikarnię!
— Eryk Remiezowicz

Książka, która nie dotarła do nieba
— Eryk Remiezowicz

Historia żywa
— Eryk Remiezowicz

Na siłę
— Eryk Remiezowicz

Wpadnij do wikingów
— Eryk Remiezowicz

Gdzie korekta to skarb
— Eryk Remiezowicz

Anielski kryminał
— Eryk Remiezowicz

I po co ten pośpiech?
— Eryk Remiezowicz

Nie zawsze szczęście
— Eryk Remiezowicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.