Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 7 lipca 2022
w Esensji w Esensjopedii

Andrzej W. Sawicki, Agnieszka Hałas, Monika Sokół, Stanisław Truchan, Dawid Juraszek, Tomasz Kilian
‹Szablą i wąsem: antologia opowiadań sarmackich›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSzablą i wąsem: antologia opowiadań sarmackich
Data wydanialuty 2014
Autorzy
RedakcjaDawid Juraszek
Wydawca RW2010
ISBN978-83-7949-076-9
Format208s., EPUB
Gatunekfantastyka, historyczna
Zobacz czytniki w
Skąpiec.pl
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Na smokach wojska latające i inne sarmackie historie
[Andrzej W. Sawicki, Agnieszka Hałas, Monika Sokół, Stanisław Truchan, Dawid Juraszek, Tomasz Kilian „Szablą i wąsem: antologia opowiadań sarmackich” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Teksty zebrane na kartach antologii „Szablą i wąsem” przyciągają mieszanką tego, co znane (kontusze i szabelki, mocium panie) z indywidualną wyobraźnią twórców. Są tam i magia – słowiańska oraz… indiańska, i upiory, i fantastyczne machiny bojowe, a ponadto Boruta, Janosik, anioły, golemy, i nawet hiszpańska Inkwizycja, choć nikt się jej tam nie spodziewał.

Zofia Marduła

Na smokach wojska latające i inne sarmackie historie
[Andrzej W. Sawicki, Agnieszka Hałas, Monika Sokół, Stanisław Truchan, Dawid Juraszek, Tomasz Kilian „Szablą i wąsem: antologia opowiadań sarmackich” - recenzja]

Teksty zebrane na kartach antologii „Szablą i wąsem” przyciągają mieszanką tego, co znane (kontusze i szabelki, mocium panie) z indywidualną wyobraźnią twórców. Są tam i magia – słowiańska oraz… indiańska, i upiory, i fantastyczne machiny bojowe, a ponadto Boruta, Janosik, anioły, golemy, i nawet hiszpańska Inkwizycja, choć nikt się jej tam nie spodziewał.

Andrzej W. Sawicki, Agnieszka Hałas, Monika Sokół, Stanisław Truchan, Dawid Juraszek, Tomasz Kilian
‹Szablą i wąsem: antologia opowiadań sarmackich›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSzablą i wąsem: antologia opowiadań sarmackich
Data wydanialuty 2014
Autorzy
RedakcjaDawid Juraszek
Wydawca RW2010
ISBN978-83-7949-076-9
Format208s., EPUB
Gatunekfantastyka, historyczna
Zobacz czytniki w
Skąpiec.pl
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Czy klimaty rodem z „Potopu” mogą być inspirujące dla współczesnych twórców, także tych, którzy zwykle poruszają się raczej w literackiej przestrzeni fantastyki niż wśród podręczników do historii? Czy pisanie „sarmackie” może być czymś więcej niż językową kalką z Sienkiewicza? Antologia „Szablą i wąsem” pozwala odpowiedzieć twierdząco na te pytania. Każde z sześciu zamieszczonych w niej opowiadań ma własny styl, większość – nietuzinkowy pomysł na fabułę, a autorom trzeba przyznać, że doskonale odrobili także lekcję z historii.
Z opowiadania „Machine de Pologne” Andrzeja Sawickiego dowiemy się, jak Marysieńka z Sobieskim flirtowała, gdy w tle przetaczały się szwedzkie czołgi, a na niebie unosiły się bojowe smoki. Pośród dworskich i politycznych intryg w otoczeniu królowej Ludwiki trzech dziarskich polskich szlachciców staje przed przeciwnikami groźniejszymi niż oddziały wojsk – wymuskanymi francuskimi damami… Czy dzielni młodzieńcy zdążą przybyć z odsieczą królowej? Co okaże się celniejsze – kule muszkieterów czy strzały Kupidyna? Tekst czyta się jednym tchem, sprawna stylizacja nie odbiera mu lekkości, a bohaterowie budzą sympatię. Podobało mi się to, że nawet najbardziej fantastyczne pomysły są wywiedzione z ówczesnej nauki i filozofii, mamy więc do czynienia raczej z alternatywną technologią niż magią. Dociekliwi czytelnicy na końcu książki znajdą wyjaśnienie, czym naprawdę była „machine de Pologne”, kto spiskował na dworze królowej i co robiły dwórki do zadań specjalnych.
Kresowe miasteczko Horodyszcze jest przestrzenią akcji „Iskry Bożej” Moniki Sokół; mieszkający w nim żydowski wynalazca zdobywa sławę i majątek, konstruując coraz doskonalsze golemy. Gdy jego wnuczka Sara zaczyna zdradzać niespotykany u kobiet talent w tworzeniu ożywionych maszyn, zazdrosny Efraim Abramowicz nie zawaha się przed okrutną intrygą, byle tylko upokorzyć konkurentkę i zdobyć magiczne paliwo napędzające golemy… Podczas lektury miałam wrażenie, że język i zachowanie postaci nie całkiem pasują do historycznych realiów; Sara jest raczej rezolutną, niepokorną wynalazczynią z powieści steampunkowej niż polską Żydówką z Kresów. Karkołomny zwrot akcji na zakończenie wydał mi się zbyt abstrakcyjny, choć wyjaśnienie pochodzenia husarskich skrzydeł jest całkiem interesujące.
W „Szatańskim planie” Agnieszki Hałas istoty fantastyczne, a konkretnie – znane z mitologii słowiańskiej, choć nie tylko – zjawiają się w świecie śmiertelników, gdy Rzeczpospolita zdaje się stać nad przepaścią. Po co mityczna czarodziejka zabrała spod szubienicy ducha (i nie tylko) Janosika? Czy powiedzie się plan Boruty, diabła-patrioty, chcącego wpłynąć na bieg polskiej historii? Kto strzeże snu rycerzy pod Giewontem? Wyraziści bohaterowie, plastyczny język, wyważona konstrukcja fabuły sprawiają, że opowiadanie czyta się z dużą przyjemnością. Wspaniały opis pojedynku na skalnych graniach Tatr skojarzył mi się ze „Strasznym Strzelcem” Seweryna Goszczyńskiego, gdzie muzyka potrafi wyrazić całą historię i ducha narodu. Kto ciekaw, niech przeczyta.
Indiański wątek w „Obsydianie” Stanisława Truchana jest jak wstęga zaskakującego, tęczowego haftu na sarmackim pasie. Historia zaczyna się jak „Zemsta”, od sporu o granicę i pojedynku podkomorzyca z cześnikiem. Sprawy zaczynają się komplikować, kiedy w szlacheckie waśnie zostaje wplątany włoski alchemik z magicznym zwierciadłem, a Tomasz Krasociński, syn podkomorzego, z pielgrzymki do Santiago de Compostela przywozi indiańskiego sługę o nadzwyczajnych zdolnościach. W rzeczywistości – azteckiego księcia, władającego prastarą magią… Razem z Krasocińskim i tajemniczym Miguelem czytelnik wyjeżdża z Hiszpanii, w Bretanii słucha herbowych anegdot imć Onufrego, ale kiedy po licznych peregrynacjach na powrót w kraju przychodzi do rozliczenia się z cześnikiem, nastrój wesołej przygody pryska, stłumiony przez grozę indiańskiej magii. Magii, która zemstę traktuje bardzo poważnie… Od lektury „Obsydianu” nie można się oderwać. Przebłyski wspomnień Miguela z życia w azteckiej wiosce przeplatają się z pogawędkami szlachty na temat herbów, majątków i koligacji, dodając historii egzotycznych barw; język każdego z bohaterów jest dobrze dopasowany do postaci, a realia historyczne i społeczne dopracowane w szczegółach.
Pewien straszny dwór jest tematem „Dzięcieliny” Tomasza Kiliana. Opuszczone przez żywych, pełne upiorów miejsce zmusza próbującego się zeń wydostać bohatera do stawienia czoła jego własnej tragedii z przeszłości – i równie strasznej historii panny, która niegdyś je zamieszkiwała. Groza w historycznym kostiumie, choć więcej tam fantastycznych, przerażających wizji niż sarmackich dekoracji.
Ostatnie opowiadanie autorstwa redaktora antologii „Szablą i wąsem”, Dawida Juraszka, jest moim zdaniem najsłabsze. Zapewne wynika to ze stylu tego pisarza, dla mnie niestrawnego, choć może innym się spodoba. Oto przykład eksperymentalnego języka z fragmentu rozpoczynającego tekst „Para bellum”: „Gdym się zatrzymał, by tejknąć resta, postrzegłem siedzącego podle dorów Szkota, który, gdy mu zgasła pajpa, poszedł do stajni, a returnąwszy wraz z pejperem w trąbkę zwiniętym, burnujący do pajpy przyłożył i zapalił. Potem rzucił pejper na ziemię, gotnął na horsa i pojechał. Pikapnąłem niedogorzały pejper i folołujące słowa przeczytałem: już ja nieraz w gorszych oparach!” odpowiem na to, ale wtem własną chełpliwością zawstydzon… Kuriozny, co nekstowo, rannąłem na owo miejsce, gdzie Szkot chodził i tam w sianie pod żłobem diskawernąłem tę storię. Kto by ekspektował taki treżer między Biłgorajem a Tarnogrodem?”. Po takim wprowadzeniu następuje historia wysadzenia kolubryny przez Kmicica pod Jasną Górą, od oryginału Sienkiewiczowskiego różniąca się tym, że wszystkie urządzenia napędzane są parą – z armatami i parzącymi granatami włącznie, a oblegającymi są Anglicy zamiast Szwedów. Jak na zabawę językiem tekst jest za długi, a jako opowiadanie – niezbyt samodzielny w warstwie fabuły. Na szczęście para szybko uleciała, nie zasłaniając widoku ciekawej końcowej części antologii.
Zamieszczone na końcu książki „glossariusz” i „dykcjonarzyk” pomagają zorientować się w tle opowiadanych historii i w barokowych, obficie okraszonych łacińskimi cytatami zawiłościach języka bohaterów. Dzięki nim można docenić pracę włożoną przez autorów w odmalowanie realiów szlacheckiej Rzeczypospolitej, dowiedzieć się więcej o postaciach historycznych biorących udział w opisanych wydarzeniach, o żydowskich obyczajach, słowiańskich demonach i hiszpańskiej Inkwizycji. Antologia „Szablą i wąsem” z pewnością sprawdzi się jako przyjemna lektura wakacyjna i zarazem niezły pretekst do powtórki z historii.
koniec
9 sierpnia 2014

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mała Esensja: Wszechmocna sardynko w oleju!
Joanna Kapica-Curzytek

7 VII 2022

„Kot Winston. Tajna misja” to pierwszy tom cyklu o sympatycznym zwierzaku obdarzonym wieloma talentami. Zdziwicie się, że potrafi dużo więcej niż tylko jeść i spać!

więcej »

Pomiędzy obowiązkiem a głosem serca
Joanna Kapica-Curzytek

6 VII 2022

„Portret w sepii” to wysokiej próby literatura, która pochłania i uwodzi, budząc także refleksję dotyczącą historii oraz realiów społecznych.

więcej »

Krótko o książkach: Wiele pytań
Joanna Kapica-Curzytek

5 VII 2022

„Narzeczona nazisty” to zasługujący na uwagę literacki debiut. To nie tylko nadzwyczaj sprawnie napisana powieść obyczajowa osnuta wokół wydarzeń drugiej wojny światowej. Znajdziemy tu także wiele etycznych refleksji.

więcej »

Polecamy

Seksapokalipsa

W podziemnym kręgu:

Seksapokalipsa
— Marcin Knyszyński

Odwieczna dialektyka
— Marcin Knyszyński

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym
— Marcin Knyszyński

Bulwar Zachodzącego Słońca 2
— Marcin Knyszyński

Borat Dzong-Un z pasem szahida
— Marcin Knyszyński

Rozkład i rozkładówka
— Marcin Knyszyński

Nowoczesny mit
— Marcin Knyszyński

Horror rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Osaczona
— Marcin Knyszyński

Pan życia i śmierci
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Brune, gdzie jesteś?
— Marcin Mroziuk

Gdy tropikalny raj staje się piekłem na ziemi
— Marcin Mroziuk

Groza na rajskich wyspach
— Anna Nieznaj

Esensja czyta: Marzec 2017
— Dawid Kantor, Daniel Markiewicz, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Styczeń 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Osty kłują
— Magdalena Kubasiewicz

I potępieni mogą marzyć
— Marcin Mroziuk

Esensja czyta: Sierpień 2015
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta: Kwiecień 2015
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Marcin Mroziuk, Joanna Słupek

Wichry zmian
— Magdalena Kubasiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.