Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Paolo Bacigalupi
‹Złomiarz›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZłomiarz
Tytuł oryginalnyShip Breaker
Data wydania6 marca 2013
Autor
PrzekładWojciech M. Próchniewicz
Wydawca MAG
CyklZłomiarz
ISBN978-83-7480-295-6
Format360s. 125×195mm
Cena29,—
Gatunekdla dzieci i młodzieży, fantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Bajka bez morału
[Paolo Bacigalupi „Złomiarz” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Kiedy bohaterem powieści okazuje się być młody chłopak, z dużym prawdopodobieństwem możemy oczekiwać pojawienia się młodej dziewczyny i jakiegoś młodzieńczego romansu. „Złomiarz” nie wyłamuje się z tego schematu fabularnego, będąc dość naiwną opowieścią, której nie jest w stanie uratować całkiem ciekawy świat z nutką postapokalipsy w tle.

Miłosz Cybowski

Bajka bez morału
[Paolo Bacigalupi „Złomiarz” - recenzja]

Kiedy bohaterem powieści okazuje się być młody chłopak, z dużym prawdopodobieństwem możemy oczekiwać pojawienia się młodej dziewczyny i jakiegoś młodzieńczego romansu. „Złomiarz” nie wyłamuje się z tego schematu fabularnego, będąc dość naiwną opowieścią, której nie jest w stanie uratować całkiem ciekawy świat z nutką postapokalipsy w tle.

Paolo Bacigalupi
‹Złomiarz›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZłomiarz
Tytuł oryginalnyShip Breaker
Data wydania6 marca 2013
Autor
PrzekładWojciech M. Próchniewicz
Wydawca MAG
CyklZłomiarz
ISBN978-83-7480-295-6
Format360s. 125×195mm
Cena29,—
Gatunekdla dzieci i młodzieży, fantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Tytułowy złomiarz ma na imię Nailer i jest młodym chłopakiem, który na co dzień czołga się w kanałach serwisowych wielkich tankowców. Jego zadaniem, jako członka lekkiej ekipy złomiarzy, jest wydobyć z wielkich wraków jak najwięcej drutów, kabli i innego drobnego żelastwa, które później zostanie przetopione i sprzedane. Wszyscy, których zna nasz bohater, zajmują się rozbiórką kilku tankowców, które utknęły na mieliźnie gdzieś nad Zatoką Meksykańską. Rozłożone na brzegu obozowisko jest niczym jeden wielki slums zamieszkany przez ludzi pozbawionych nadziei na lepszą przyszłość, żyjących z dnia na dzień, dla których nie istnieje nic poza pracą. Oczywiście nasz bohater ma swoje marzenia, a dominuje wśród nich nadzieja na rejs jednym z wielkich kliprów, które może oglądać tylko jako niewyraźne kształty gdzieś na horyzoncie.
W klasycznych bajkach los nagradza bohaterów za ich spryt lub ciężką pracę. Nailer nie wyróżnia się jednak żadną z tych cech – on po prostu ma szczęście. I to właśnie owo szczęście młodego chłopaka pcha naprzód całą fabułę. Oznacza to ni mniej ni więcej sporą dozę przypadkowości oraz wychodzenie z tarapatów za każdym razem – niezależnie od tego, jak bardzo beznadziejna byłaby sytuacja. O ile jednak na samym początku wydaje się to czymś do przyjęcia, to im bardziej zagłębiamy się w powieść, tym bardziej zaczynają te rozwiązania irytować.
Wydaje się, że brak pomysłu na rozwój fabuły oraz na to, jak młody bohater miałby sobie poradzić w brutalnym świecie, wymusiły na autorze stosowanie się do takich, a nie innych chwytów. Ale opieranie na nich całej historii świadczy wyraźnie o braku ciekawszych pomysłów i gdzieś w połowie „Złomiarza” tracimy zainteresowanie dalszymi wypadkami. Największy kłopot polega właśnie na zestawieniu owej fabularnej miałkości z niektórymi pomysłami, które już na samym początku rokują nadzieje na całkiem przyzwoitą lekturę. Jednak zamiast iść w kierunku eksploatacji bogactwa świata i jego realistycznie brutalnego wydźwięku, Bacigalupi wybiera wygładzoną, bajkową konwencję, kreując Nailera na nieprzeciętnego pohatera, nawet pomimo podejmowania przez niego wielu głupich decyzji.
Nie można jednocześnie narzekać na brak konsekwencji w takim, a nie innym przedstawianiu nam realiów. Świat może i mógł się zmienić, poziom morza mógł się podnieść, ale wciąż jest tam miejsce na heroicznych bohaterów rezygnujących ze wszystkiego w imię jakiejś dziwnej, nieopisanej manii i poszukiwania przygód. Jestem przekonany, że gdyby wydźwięk tych przygód był o wiele mroczniejszy (żaden z przedstawionych później obrazów Ameryki nie wywołuje tak silnego wrażenia jak początkowe przedstawienie nadbrzeżnego obozowiska i monumentalnych wraków tankowców), a bohaterowie nie zachowywali się, jak gdyby ciężka harówka nie nauczyła ich niczego o świecie, jakość „Złomiarza” byłaby o wiele lepsza.
Tymczasem już w okolicach połowy książki wiemy, jak się to wszystko potoczy i jedyne, czym autor może nas zaskoczyć, to kolejne naiwne rozwijanie wątków. Ich jedynym celem – jakże by inaczej – jest podkreślanie wyjątkowości głównego bohatera. Oczywiście trzeba mieć cały czas na względzie młodzieżowy charakter „Złomiarza”, ten jednak średnio przystaje do brutalnego, postapokaliptycznego świata kreowanego jak gdyby nieco nieśmiało przez Bacigalupiego. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że zarówno lepszych książek młodzieżowych, jak i lepszej fantastyki jest na rynku pod dostatkiem.
koniec
9 marca 2014

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Urok małych książek: Sęp też człowiek
Wojciech Gołąbowski

27 XI 2021

Badacze uważają, że butlonosy nadają sobie imiona – określone dźwięki – i pamiętają o nich nawet po 20 latach rozłąki. Słonie urządzają pogrzeby zmarłym członkom stada, mają także swoje cmentarzyska, na które się udają, czując zbliżający się koniec. Czy tylko ludzie są obdarzeni inteligencją?

więcej »

Krótko o książkach: Obyś cudze dzieci uczył….
Agnieszka ‘Achika’ Szady

26 XI 2021

…to starożytna klątwa, której ofiarą padła autorka książki „Pani Kebab”. Możemy poznać zapiski pracującej w Leeds asystentki nauczyciela, czyli osoby pomagającej uczniom nieznającym języka angielskiego lub po prostu obarczonym różnymi deficytami.

więcej »

Dwóch panów w drodze (nie licząc lokaja)
Miłosz Cybowski

24 XI 2021

Trzy historie i trzech bohaterów… wróć! Trzy historie i trójka postaci (bo „bohaterami” nie można ich nazwać) zaprezentowane w tomie pierwszym „Opowieści o Bauchelainie i Korbalu Broachu” to zebrane w jedną całość opowiadania, przed laty wydane w osobnych tomach. Dobrze się stało, że Wydawnictwo Mag zdecydowało się na ich wznowienie, choć książka pozostaje dziełem, które trafi wyłącznie do fanów prozy Stevena Eriksona.

więcej »

Polecamy

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)

Stulecie Stanisława Lema:

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Prawda jest ziarnem piasku
— Dawid Kantor

Suchość w ustach
— Jacek Jaciubek

Esensja czyta: Maj 2016
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek

Esensja czyta: Marzec 2014
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Joanna Kapica-Curzytek

Esensja czyta: Wrzesień 2013
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Alicja Kuciel, Paweł Micnas, Beatrycze Nowicka

Biologia maestra vitae?
— Michał Kubalski

Tegoż autora

Dwóch panów w drodze (nie licząc lokaja)
— Miłosz Cybowski

Hannibal ante portas
— Miłosz Cybowski

Wszyscy jesteśmy neandertalczykami (w jakichś dwóch procentach)
— Miłosz Cybowski

Polowanie na czarownice
— Miłosz Cybowski

Postapokaliptyczna klasyka
— Miłosz Cybowski

Wiele stron o zemście i zabijaniu
— Miłosz Cybowski

Ostatni bastion ludzkości
— Miłosz Cybowski

Jeszcze nowsza teoria wszystkiego
— Miłosz Cybowski

Anty-Catan
— Miłosz Cybowski

Świat pozbawiony sprawiedliwości i znaczenia
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.