Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 6 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Krzysztof Piskorski
‹Cienioryt›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
80,0 (0,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCienioryt
Data wydania10 października 2013
Autor
Wydawca Wydawnictwo Literackie
ISBN978-83-08-05226-6
Format454s. 145×205mm; oprawa zintegrowana
Cena39,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Cień twój wróg!
[Krzysztof Piskorski „Cienioryt” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Konwencja płaszcza i szpady nieczęsto wykorzystywana jest przez współczesnych pisarzy, jednak przykład Artura Pereza-Revertego dowodzi, że można posługując się nią zyskać spore uznanie. Jak poradził sobie Krzysztof Piskorski? Całkiem przyzwoicie.

Jacek Jaciubek

Cień twój wróg!
[Krzysztof Piskorski „Cienioryt” - recenzja]

Konwencja płaszcza i szpady nieczęsto wykorzystywana jest przez współczesnych pisarzy, jednak przykład Artura Pereza-Revertego dowodzi, że można posługując się nią zyskać spore uznanie. Jak poradził sobie Krzysztof Piskorski? Całkiem przyzwoicie.

Krzysztof Piskorski
‹Cienioryt›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
80,0 (0,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCienioryt
Data wydania10 października 2013
Autor
Wydawca Wydawnictwo Literackie
ISBN978-83-08-05226-6
Format454s. 145×205mm; oprawa zintegrowana
Cena39,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Główny bohater „Cieniorytu”, czyli kawaler Y`Barratora, to człowiek z rodzaju tych, którzy się kulom, a w tym przypadku szablom, nie kłaniają. Doświadczony przez los weteran wojen, dziś żyjący na uboczu i wypełniający co jakiś czas po cichu zlecone przez możnych zadania. Z białą bronią w ręku jest praktycznie nie do zatrzymania, niczym bohaterowie filmów sensacyjnych bije rekordy w uśmiercaniu przeciwników, choć w głębi duszy odczuwa wyrzuty sumienia z tego powodu. Ma też wybrankę serca, która zgodnie ze schematem znanym z literatury przygodowej w pewnym momencie wpada w bardzo poważne tarapaty i jedynym, kto może pomóc, jest oczywiście ukochany. Wybawiając ją z opresji dokonuje czynów niemożliwych, a w końcu pokonuje samą śmierć, choć w sensie nieco metaforycznym.
Czyta się powieść Piskorskiego błyskawicznie, aż gęsto tu od akcji, knowań, spisków i intryg na najwyższym szczeblu. Jeśli czytelnik ceni książki Dumasa ojca czy Pereza-Revertego, to i w świecie „Cieniorytu” odnajdzie dla siebie miejsce. Wprawdzie jest on uboższy niż choćby Paryż trzech muszkieterów, ale na pewne uproszczenia można przymknąć oko, ponieważ pomysł na podzielenie go na dwie współzależne od siebie części jest więcej niż interesujący. Bez wdawania się w zbędne szczegóły wystarczy rzec, że istnieje odbicie naszej rzeczywistości, w której egzystują pod ciemnym słońcem istoty cienia. Obie krainy są ze sobą trwale połączone, a poruszać się między nimi potrafią głównie wytrenowani specjaliści, którzy dbają o to, by nie wykorzystywać cieńprzestrzeni w niepożądanych celach. Dzięki niej można na przykład znacząco skrócić sobie drogę z miejsca na miejsce w ludzkiej rzeczywistości – tym samym transport najrozmaitszych dóbr drogą lądową staje się nonsensem. I właśnie tu pojawiają się problemy: zbyt wiele istot pragnie przejąć wpływy, wykorzystując w tym celu cieńprzestrzeń, co doprowadza znany Y`Barratorze i jego przyjaciołom świat na skraj zagłady.
Piskorski nad psychologię postaci przedkłada historię i choć z tej ostatniej również możemy się co nieco dowiedzieć o charakterze ludzi wypełniających strony powieści, zbyt często ma się wrażenie, iż są one ledwie naszkicowane. O tym, co dzieje się w umyśle szermierza Y`Barrattory, nie wiemy prawie nic. Postaci rzadko myślą, ograniczając się do wykonywania czynności. Taki sposób prowadzenia narracji ma oczywiście wytłumaczenie w przyjętym na początku powieści założeniu, że w roli narratora osadzony jest jeden z bohaterów, którego umiejętności pozwalają mu sprawnie i szybko przemieszczać się z miejsca na miejsce. Na początku to działa – do czytelnika przemawia rytm opowieści streszczanej przez tajemniczego świadka wydarzeń. Z czasem jednak chyba sam autor zapomina o tym, kto jest narratorem i coraz trudniej wierzyć, że naprawdę jedna osoba była w stanie śledzić przygody każdej z postaci. Na szczęście wiele wyjaśnia druga część powieści, gdzie ustalony porządek zdarzeń zostaje nieco zaburzony, podobnie jak perspektywa, z której czytelnik śledzi rozwój fabuły.
Mimo przyjemności płynącej z lektury, można w powieści odnaleźć trochę niedociągnięć. Historyczne opisy dotyczące dziejów świata przedstawionego budują tło, ale w gruncie rzeczy niewiele wnoszą do opowieści; zbyt podobne są w charakterze do treści z podręczników szkolnych i wycięcie niektórych z nich nie zubożyłoby książki. Niektóre koncepty autora, jak w praktyce niemal bezużyteczna cieństrzelba, mogą budzić zdziwienie lub lekki uśmiech. Zresztą to chyba główny zarzut wobec Piskorskiego: nad zbyt wieloma pomysłami, samymi w sobie ciekawymi, zaledwie się prześlizguje. Tyczy się to zarówno fabuły, psychologii postaci, jak i świata przedstawionego. Zauważalne są też pewne stylistyczne czy językowe potknięcia (w tekście pojawia się rzeczownik „adrenalina”, choć w XVII-wiecznej Hiszpanii, którą odgrywa świat „Cieniorytu” tego słowa na pewno nie znano; a już na pierwszej stronie oczy jednego z bohaterów stają się „bardziej odległe”). Są też pomniejsze błędy, jak obdarzenie przez autora postaci niesamowitą umiejętnością doskonałego widzenia w zupełnych ciemnościach w czasie jednego z pojedynków. A już iście karkołomnym krokiem było powołanie do życia świata, w którym nadepnięcie na cień innego człowieka prowadzi do katastrofalnych skutków. Nad ulicami Serivy porozpinane są chroniące przed światłem płachty, architektura jest ściśle dopasowana do specyficznych warunków, ludzie są uczeni od małego ostrożności, a niektórych nawet pozbawia się cienia z różnych powodów, lecz nawet wziąwszy pod uwagę owe zabiegi, jak wyobrazić sobie ogromne, gwarne miasto pełne ludzi próbujących za wszelką cenę nie deptać po cieniach innych, wypełniających tłumnie place i ulice? A na tym koncepcie wspiera się cały pomysł alternatywy krain światła i cienia.
Do tego, by nazwać „Cienioryt” naprawdę dobrą powieścią, zabrakło przede wszystkim rozmachu, porywającego stylu i głębi. Pomysł wyjściowy był świetny, wszak – jak słusznie zauważa Jacek Dukaj w okładkowym blurbie – cień w sposób całkowicie naturalny kojarzy się zagrożeniem. Osadzenie fabuły w nieco poprzekładanej historycznej rzeczywistości także należy uznać za trafione, a dodanie wątków szermierczych dla wielu będzie miłym powrotem sentymentalnym do historii spisywanych przez Aleksandra Dumasa. Zawodzi jednak warstwa psychologiczna, życie bohaterów jest stosunkowo płytkie, a niektóre rozwiązania fabularne przypominają drogę na skróty. Strasznie rozczarowuje końcowy pojedynek z, by użyć terminologii z gier komputerowych, big bossem, który miał być wyjątkowo potężny. Pomimo wszystkich zastrzeżeń skłonny jestem autorowi wiele wybaczyć, bo jego świat mnie zwyczajnie wciągnął, a koncepcja cieńprzestrzeni jest naprawdę godna uwagi. Piskorski napisał kawał przyzwoitej powieści przygodowej z elementami fantastycznymi i choć do mistrzów literatury płaszcza i szpady sporo mu zabrakło, to na kilka godzin potrafi zapewnić czytelnikowi rozrywkę na niezłym poziomie.
koniec
14 stycznia 2014

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Pada śnieg, pachną świąteczne wypieki…
Joanna Kapica-Curzytek

6 XII 2021

W powieści „Kochany Święty Mikołaju” odnajdziemy wszystkie tradycyjne bożonarodzeniowe motywy. I nawet jeśli dobrze wiemy, co w niej znajdziemy, nic nie szkodzi; bo przecież w święta szczególnie chętnie wracamy do tego, co dobrze znamy.

więcej »

Każdy ma swoje demony
Marcin Mroziuk

5 XII 2021

Dla młodych czytelników lektura „Chuligani” jest okazją do poznania problemów rówieśników, którym życie nie rozpieszcza. Katarzyna Ryrych kreśli tutaj z dużą empatią intrygujący portret nastolatki muszącej stawić czoło światu po śmierci rodziców.

więcej »

Krótko o książkach: Wzloty i (głównie) upadki
Miłosz Cybowski

4 XII 2021

Pomysł na „Miasto Archipelag” Filip Springer miał całkiem niezły – wyruszyć w Polskę i odwiedzić niegdysiejsze miasta wojewódzkie, które straciły swoją pozycję w wyniku reformy administracyjnej z 1999 roku. Gorzej z wykonaniem.

więcej »

Polecamy

Pogrzeb pośród mgławic

Stulecie Stanisława Lema:

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Widziałem jasny cień króla
— Beatrycze Nowicka

Tegoż twórcy

Krew jego dawne bohatery
— Anna Nieznaj

Steam-science-fiction
— Miłosz Cybowski

Wojny napoleońskie w oparach etheru
— Marta Najman

Zgubione momenty
— Jędrzej Burszta

Wielbłąd trójgarbny
— Jakub Gałka

Esensja czyta: Marzec-kwiecień 2009
— Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Joanna Słupek, Konrad Wągrowski

Czytelniku, nie zadraśnij się!
— Jakub Gałka

Esensja czyta: IV kwartał 2008
— Artur Chruściel, Ewa Drab, Jakub Gałka, Daniel Gizicki, Anna Kańtoch, Paweł Sasko, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Nie zadzieraj z Polakami!
— Jakub Gałka

Bajki z miejskiej dżungli
— Radosław Scheller

Tegoż autora

Nieprawdopodobne, a jednak prawdziwe
— Jacek Jaciubek

Zabójczy ziemniak
— Jacek Jaciubek

Szpiega wynajmę
— Jacek Jaciubek

Suchość w ustach
— Jacek Jaciubek

Wszystkie odcienie szarości
— Jacek Jaciubek

Królestwo za kafelek
— Jacek Jaciubek

Historia wiary znaczona krwią
— Jacek Jaciubek

Człowiek-puzzle
— Jacek Jaciubek

Poprzez góry, poprzez lasy
— Jacek Jaciubek

Misja na Marsa
— Jacek Jaciubek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.