Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 stycznia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Hilary Norman
‹Przybysz›

EKSTRAKT:30%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPrzybysz
Tytuł oryginalnyShimmer
Data wydania19 października 2010
Autor
PrzekładJan Hensel
Wydawca Prószyński i S-ka
CyklSam Becket
ISBN978-83-7648-485-3
Format232s. 125×195mm
Cena29,90
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

W oparach chloru
[Hilary Norman „Przybysz” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Weź psychopatę, który uwodzi młodych gejów, a potem ich morduje. Dodaj czarnoskórego policjanta z wydziału zabójstw, jego żonę, małego synka i szwagierkę, którą nęka szantażysta. Zalej wybielaczem i wymieszaj drucianą szczotką, a uzyskasz „Przybysza” Hilary Norman.

Agnieszka Hałas

W oparach chloru
[Hilary Norman „Przybysz” - recenzja]

Weź psychopatę, który uwodzi młodych gejów, a potem ich morduje. Dodaj czarnoskórego policjanta z wydziału zabójstw, jego żonę, małego synka i szwagierkę, którą nęka szantażysta. Zalej wybielaczem i wymieszaj drucianą szczotką, a uzyskasz „Przybysza” Hilary Norman.

Hilary Norman
‹Przybysz›

EKSTRAKT:30%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPrzybysz
Tytuł oryginalnyShimmer
Data wydania19 października 2010
Autor
PrzekładJan Hensel
Wydawca Prószyński i S-ka
CyklSam Becket
ISBN978-83-7648-485-3
Format232s. 125×195mm
Cena29,90
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Nie miałam wcześniej okazji zetknąć się z twórczością Hilary Norman, brytyjskiej autorki thrillerów i kryminałów tłumaczonych na kilkanaście języków. Jej trzecia powieść o czarnoskórym detektywie z Miami imieniem Sam Becket wpadła mi w ręce zupełnym przypadkiem, a ponieważ bardzo lubię kryminały o seryjnych mordercach – zaryzykowałam lekturę. Czy było warto?
Akcja „Przybysza” rozpoczyna się od tego, że policja znajduje dryfującą łódkę, a na niej – zwłoki mężczyzny. Ciało jest zmasakrowane i oblane chemikaliami, które utrudniają identyfikację ofiary. Do sprawy przydzieleni zostają detektywi Becket i Martinez. Becket rychło dowiaduje się, że bezdomna staruszka Mildred widziała kogoś, kto mógł być sprawcą morderstwa – tajemniczego mężczyznę w srebrnym stroju, ze srebrną twarzą i włosami. Równolegle toczy się drugi wątek powieści – do domu Becketa przyjeżdża w odwiedziny jego szwagierka Claudia. Ma kłopoty, ale z początku nie chce wyznać, jakie. W końcu wyjawia, że miała romans, a teraz pojawił się ktoś, kto szantażuje ją zdjęciami zrobionymi z ukrycia.
W porównaniu z książkami Patricii Cornwell czy Minette Walters „Przybysz” reprezentuje poziom ledwo poprawny. To banalne, przewidywalne czytadło, oparte na kliszach. Seryjny morderca maltretowany przez matkę, twardy glina będący jednocześnie troskliwym tatą, przy czym obowiązkowo – jak to w amerykańskich filmach – jego rodzina musi się znaleźć w niebezpieczeństwie w związku z prowadzonym aktualnie śledztwem… Pojawia się sporo postaci przedstawionych pobieżnie, tak że w pewnym momencie imiona mogą zacząć się mylić. Na domiar złego autorka nie zawsze informuje, którzy z bohaterów są biali, a którzy są Afroamerykanami (być może zakładając, że dla czytelnika, który zna poprzednie części, ta wiedza jest oczywista – dla mnie nie była), a jest to informacja istotna dla fabuły. Akcja w paru kluczowych momentach opiera się na zbiegach okoliczności, zaś główny twist jest bardzo mocno naciągany. Mam też wrażenie, że zalanie ran wybielaczem spowoduje bardziej dramatyczne skutki od opisanych w tekście.
Jedyne pozytywne wspomnienia, jakie zachowałam po lekturze tej powieści, to ładny opis opustoszałej plaży o brzasku oraz sympatyczna postać Mildred, bezdomnej starszej pani, z którą Becket zaprzyjaźnia się w toku śledztwa. Być może dwie poprzednie książki o Samuelu Beckecie są lepsze, ale po lekturze „Przybysza” nie mam szczególnej ochoty tego sprawdzać.
koniec
7 kwietnia 2013

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Perły ze skazą: Sąd – sądem, ale sprawiedliwość…
Sebastian Chosiński

25 I 2022

Gdy odchodzi stary świat i rodzi się nowy, zawsze dochodzi do konfliktów – niekiedy politycznych, niekiedy etycznych. W „Sądzie” Władimira Tiendriakowa – niewielkiej powieści, którą można uznać za majstersztyk prozy psychologicznej – oba te aspekty wzajemnie się przenikają. I z tego powodu ze zdwojoną siłą uderzają w kręgosłup moralny starego myśliwego Siemiona Tietierina.

więcej »

Mała Esensja: Wszystkie bziki Julka
Marcin Mroziuk

24 I 2022

W „Moim bracie czarodzieju” młodzi czytelnicy mogą poznać Juliana Tuwima od dość nietypowej strony. Nie dość bowiem, że Anna Czerwińska-Rydel skupiła się tutaj na przedstawieniu dzieciństwa przyszłego poety, to na dodatek narratorką uczyniła jego młodszą siostrę Irenę.

więcej »

Coś się dzieje
Joanna Kapica-Curzytek

23 I 2022

„Zostaw świat za sobą” amerykańskiego pisarza to kameralna proza psychologiczna z motywami postapo. Co się wydarzy, gdy konieczność zaufania obcym ludziom to ostatnia rzecz, która pozostała?

więcej »

Polecamy

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo

Stulecie Stanisława Lema:

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo
— Mieszko B. Wandowicz

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Faceci to ścierwa
— Paweł Sasko

Tegoż autora

Czy książki czytają ludzi? Autorzy kontra czytelnicy
— Agnieszka Hałas, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Człowiek, pies i śmierć
— Agnieszka Hałas

Życie seksualne profesorów
— Agnieszka Hałas

W toksycznej matni
— Agnieszka Hałas

Milczenie ryb
— Agnieszka Hałas

Martwy człowiek wygląda jak krewetka
— Agnieszka Hałas

Babcia w kuchni lata nago, Józek goni ją z szufladą: o pisaniu scen miłosnych
— Agnieszka Hałas

9 sposobów na opowiadanie
— Agnieszka Hałas

Raz, dwa, Edward już cię ma! – redaktorki Esensji omawiają „Zmierzch”
— Agnieszka Hałas, Anna Kańtoch, Magdalena Kubasiewicz, Anna Nieznaj

Mediewistka z błędną etykietką
— Agnieszka Hałas

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.