Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Wojciech Orliński
‹Route 66 nie istnieje›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRoute 66 nie istnieje
Data wydania17 października 2012
Autor
Wydawca Pascal
ISBN978-83-7642-088-2
Format320s. 140×200mm
Cena39,90
Gatunekpodróżnicza / reportaż
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Route 66 nie istnieje, ale zawsze warto się nią przejechać
[Wojciech Orliński „Route 66 nie istnieje” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Wojtek Orliński powrócił do USA. W „Ameryka nie istnieje” odwiedzał najsłynniejsze amerykańskie lokacje – Nowy Jork, Los Angeles, Roswell, Dolinę Krzemową – i konfrontował ich powszechne wyobrażenie z rzeczywistością, nie skąpiąc szczegółów historycznych i popkulturowych nawiązań. W „Route 66” ma łatwiej – musi po prostu przejechać się słynną drogą z Chicago do L.A.

Konrad Wągrowski

Route 66 nie istnieje, ale zawsze warto się nią przejechać
[Wojciech Orliński „Route 66 nie istnieje” - recenzja]

Wojtek Orliński powrócił do USA. W „Ameryka nie istnieje” odwiedzał najsłynniejsze amerykańskie lokacje – Nowy Jork, Los Angeles, Roswell, Dolinę Krzemową – i konfrontował ich powszechne wyobrażenie z rzeczywistością, nie skąpiąc szczegółów historycznych i popkulturowych nawiązań. W „Route 66” ma łatwiej – musi po prostu przejechać się słynną drogą z Chicago do L.A.

Wojciech Orliński
‹Route 66 nie istnieje›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRoute 66 nie istnieje
Data wydania17 października 2012
Autor
Wydawca Pascal
ISBN978-83-7642-088-2
Format320s. 140×200mm
Cena39,90
Gatunekpodróżnicza / reportaż
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
O ile tytuł „Ameryka nie istnieje” miał pokazać, jak bardzo powszechne przekonania o tym, jak wyglądają Stany, rozmijają się z tym, co można tam znaleźć w rzeczywistości, tak miano „Route 66 nie istnieje” ma dużo prostsze uzasadnienie. Po prostu trasa ta, opiewana w piosenkach, pokazywana w filmach i książkach, została oficjalnie skreślona z ewidencji, a jej obszerne fragmenty przestają jeden za drugim dniem spełniać jakiekolwiek funkcje komunikacyjne. Wyprawa z Chicago do Los Angeles będzie się więc nieraz wiązała z szukaniem objazdów, wybieraniem tras, tak by być jak najbliżej trasy, która tak mocno niegdyś rozpalała wyobraźnię.
Dlaczego właśnie Route 66? Odpowiedź wcale nie jest oczywista, bo są w Stanach drogi i dłuższe i zapewne ciekawsze krajobrazowo. Wojtek próbuje odpowiedzieć na to pytanie, twierdząc m.in., że kluczowe dla legendy mogły być miasta domykające trasę z obu stron – uporządkowane, być może nawet nudne Chicago i Los Angeles, Miasto Aniołów, symbol szansy na wielką karierę, oczywiście najczęściej symbol złudny. A może przyczyna jest zupełnie inna? Tak czy inaczej, nieistniejąca już oficjalnie „Route 66” jest najsłynniejszą drogą w USA, a słowa „Get your kicks on route sixty-six” z piosenki Nat King Cole’a każdy chyba potrafi zanucić.
Autor wyrusza z Chicago i zmierza w kierunku L.A., zatrzymując się w przydrożnych motelach, knajpach ze stekami i punktach wartych uwagi z innych powodów. Nie przeżywa specjalnych przygód – jak sam twierdzi, jest zwolennikiem tezy Roalda Amundsena, że nie ma przygód, jest jedynie niewłaściwe przygotowanie do wyprawy. Najdramatyczniejszymi momentami trasy będą więc te, w których Orliński boleśnie uderza się w kolano, gdy zgubi okulary przeciwsłoneczne i gdy znienacka zapali się w jego samochodzie złowroga kontrolka. A poza tym książka jest opowieścią o Ameryce, a nie o jej autorze.
„Route 66” jest jednak, w porównaniu do „Ameryka nie istnieje”, w większym stopniu pozycją przewodnikową. Nie w takim znaczeniu, że znajdziemy w niej informacje o adresach noclegów i cenach biletów do przydrożnych muzeów, ale już w takim, że dowiemy się, ile pieniędzy należy przeznaczyć na taką wyprawę i co po drodze będzie warte odwiedzenia, a wszystko będzie bogato zilustrowane zarówno zdjęciami autora, jak i fotosami z nawiązujących filmów. Autor oczywiście bowiem wszystko podaje w popkulturowym sosie – właściwie każde miejsce kojarzy się z jakimś filmem, książką, piosenką, serialem telewizyjnym… „Z Archiwum X”, „Auta” (dużo miejsca zajmują poszukiwania Chłodnicy Górskiej, a przynajmniej najbliższego jej odpowiednika), „Bagdad Cafe”, „15:10 do Yumy”, „Aż poleje się krew”, „Prawdziwe męstwo”, „W krzywym zwierciadle: Amerykańskie wakacje”, a nawet księga „Tytusa, Romka i A’Tomka”, ta, w której mieliśmy western „Strzały znikąd”. Nie zabraknie też anegdot z amerykańskiej historii – od rozwoju gangsterstwa w Chicago, poprzez afery korupcyjne, aż po tragiczny zamach Timothy’ego McVeigha na budynek władz federalnych w Oklahoma City.
Gangsterzy, korupcja, terroryzm – jak już widać z powyższych przykładów, Ameryka nie jawi się w „Route 66” jako kraina wolności i obfitości. Trudno jednak uznać też, że wizerunek kraju jest ukazany w książce w jakichś wybitnie czarnych barwach. „Route 66” – podobnie jak „Ameryka nie istnieje” – pokazuje, że jakiekolwiek jednostronne spojrzenie na USA będzie z gruntu niesłuszne. Ameryka ma swoje piękne karty, swoje karty wstydliwe i swoje dziwactwa (choć tych ostatnich może więcej niż w innych miejscach świata). Wojtek Orliński przedstawia je bez sentymentów czy resentymentów, ukazując pewien zróżnicowany wycinek Ameryki z jej całą złożonością. Niezależnie jednak od krytyki, niezależnie od informacji, że to już nie ta trasa, która opiewali pieśniarze, po lekturze (lekkiej, przyjemnej i kształcacej) ma się ochotę spakować plecak, wsiąść w samolot, wynająć samochód i wyruszyć w trasę.
koniec
7 grudnia 2012

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o książkach: Kolejna hagiografia
Miłosz Cybowski

26 X 2021

Abraham Lincoln jest jedną z tych postaci historycznych, o których pisze się na dwa sposoby: albo w sposób bardzo krytyczny, albo przesadnie pozytywny. „Lincoln”, powieść Emila Ludwiga, zalicza się do tej drugiej kategorii.

więcej »

Mała Esensja: Z kociej perspektywy
Marcin Mroziuk

25 X 2021

W „Mruczandzie na trzy rodziny i jedną kamienicę” Grzegorz Kasdepke z poczuciem humoru sportretował mieszkańców pewnego dwupiętrowego budynku na warszawskiej Saskiej Kępie, których zachowania niejednokrotnie wprawiają w zdumienie pewnego szarego dachowca. Obserwując ich perypetie, młodzi czytelnicy będą z pewnością doskonale się bawić.

więcej »

Chopin – globalny fenomen
Joanna Kapica-Curzytek

24 X 2021

Osiemnasty Konkurs Chopinowski właśnie przechodzi do historii, liczącej sobie już prawie sto lat. W „Wielkiej grze” przeżyjemy jeszcze raz wszystkie poprzednie edycje tej wielkiej imprezy. Ciekawostek, anegdot, emocji nie zabraknie!

więcej »

Polecamy

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!

Stulecie Stanisława Lema:

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Indianie, do jasnej ciasnej!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta: Luty 2013
— Miłosz Cybowski, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Esensja czyta: Grudzień 2017
— Dominika Cirocka, Joanna Kapica-Curzytek, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Grudzień 2014
— Miłosz Cybowski, Daniel Markiewicz, Marcin Mroziuk, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Ameryka oczami geeka
— Agnieszka Szady

Raport z kraju, którego nie ma
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.