Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 stycznia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Pat Cadigan
‹Głupcy›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGłupcy
Tytuł oryginalnyFools
Data wydania19 lipca 2010
Autor
PrzekładDariusz Kopociński
Wydawca Solaris
ISBN978-83-89951-25-8
Format280s.
Cena32,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Głupcem, kto nie czytał
[Pat Cadigan „Głupcy” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Pat Cadigan w „Głupcach” postanowiła skrytykować to, do czego dąży nasz świat, co poprzez liczne wyolbrzymienia, hiperbole i dosłowne traktowanie pewnych zjawisk świetnie jej wyszło. Co prawda niektórych czytelników może drażnić taki zabieg, ale czy nie właśnie za to pokochaliśmy fantastykę socjologiczną?

Hubert Stelmach

Głupcem, kto nie czytał
[Pat Cadigan „Głupcy” - recenzja]

Pat Cadigan w „Głupcach” postanowiła skrytykować to, do czego dąży nasz świat, co poprzez liczne wyolbrzymienia, hiperbole i dosłowne traktowanie pewnych zjawisk świetnie jej wyszło. Co prawda niektórych czytelników może drażnić taki zabieg, ale czy nie właśnie za to pokochaliśmy fantastykę socjologiczną?

Pat Cadigan
‹Głupcy›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGłupcy
Tytuł oryginalnyFools
Data wydania19 lipca 2010
Autor
PrzekładDariusz Kopociński
Wydawca Solaris
ISBN978-83-89951-25-8
Format280s.
Cena32,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Od przymusowej kontroli, jakiej doświadczyła ludzkość w socjalizmie, przez kapitalizm, który zamiast do konkurencji doskonałej, doprowadził do załamania się wielu gospodarek, po społeczeństwo, które – tym razem dobrowolnie – powierza własne życie aparatowi kontroli. Co z tego wyniknie? Jak daleko może posunąć się rząd? Jaką rolę odegra postęp technologiczny? „Głupcy” zdają się być odpowiedzią Pat Cadigan na te pytania.
Marva jest aktorką metodyczną. Jej praca polega na dosłownym przejmowaniu osobowości, którą ma zagrać. Gdy ni stąd, ni zowąd odzyskuje przytomność w ekskluzywnym klubie, nie ma pojęcia co robić. Jej menedżer zdaje się świetnie bawić i nie mieć jej nic do powiedzenia, a starzy znajomi kompletnie ją ignorują. Po kilku chwilach stery za kółkiem świadomości Marvy przejmuje Marceline – ćpunka uzależniona od cudzych wspomnień, jej najnowsza postać. Błyskawicznie zmywa się do podmieścia, miejsca gdzie na każdym rogu można kupić własną paranoję albo podjarę, narkotyczne środki, które pozwalają poznać samego siebie. Marceline szybko orientuje się, że nie było jej zbyt długo i sprawy przybrały kiepski obrót. Szuka jej były szef, szukają jej Pewni Bardzo Fajni Ludzie. Kieszenie wypchane gotówką, w dość niepokojący sposób, wyjaśniają ostatnie wyraźne wspomnienie – zrzucenia kogoś z urwiska.
„Głupcy” to kwintesencja cyberpunku. Cadigan pokazuje społeczeństwo wykoślawione i podzielone, przy czym technologia odegrała tu znaczącą rolę. Kiedy ciało już nie ma przed nami żadnych tajemnic i możemy z nim robić w zasadzie wszystko, na co przyjdzie ochota, dalszy kierunek rozwoju narzuca się sam. Człowiek zechce się zabawić na poziomie psyche. I właśnie tutaj zabłysnęła autorka, bo pomimo z pozoru strasznej zawiłości, wizja wykreowanego świata jest dość spójna. Owszem, wymaga od odbiorcy pewnego wysiłku, ale właśnie takie powinny być powieści, w których nie wiadomo co jest prawdą, co zwidem oraz gdzie jest rzeczywistość. Jeśli lubicie dickowskie tajemnice i różne poziomy rzeczywistości czy świadomości, to polubicie też „Głupców”.
Pierwsza część książki dzieje się głównie w podmieściu, które wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać punk w cyberpunku. Półświatek jest mroczny, niebezpieczny, wulgarny i nieprzewidywalny. A do tego dość przekonujący. Choć autorka zapędziła się nieco w nadmiernym i przesadzonym kreowaniu subkultur, które stanowią odzwierciedlenie i krytykę konsumpcjonizmu jak i przesadnie rozwiniętych praw jednostki, całość podmieścia, ze wszystkimi jego aspektami, prezentuje się doskonale.
Jednak pomimo wyśmienitego, wymagającego hard cyberpunku, Cadigan miejscami przekracza granicę, w której idee-psyche wraz z całą terminologią przestają dostarczać przyjemnego wysiłku intelektualnego, a za to (minimalnym poziomem intuicyjności) serwują nam czystą frustrację spowodowaną zbyt dużą liczbą pomysłów na zbyt niewielu stronach.
„Głupcy”, wyróżnieni Arthur C. Clarke Award w 1995 roku, to prawdziwa gratka dla miłośników gatunku. Natomiast reszta powinna po nią sięgnąć, gdy najdzie ich ochota na literaturę trudniejszą, o dość mrocznym klimacie.
koniec
8 kwietnia 2012

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Tylko biednych gryzoni żal…
Sebastian Chosiński

28 I 2022

Szynszyle to niewielkie ssaki, jakie w warunkach naturalnych żyją jedynie w Ameryce Południowej. W Polsce, co nie zmieniło się od lat, hodowane są głównie z myślą o wykorzystaniu w przemyśle futrzarskim. W takim też kontekście przedstawiła je Barbara Gordon w kryminale „Błękitne szynszyle”, w którym po raz pierwszy pojawiła się postać porucznika (a później kapitana) Sebastiana Chmury.

więcej »

Zbrodnie w stylu retro: Wejść, ukraść, wyjść i… przeżyć
Sebastian Chosiński

27 I 2022

To nie jest najbardziej udana powieść Adama Nasielskiego, który w połowie lat 30. XX wieku stał się pisarzem rozchwytywanym do tego stopnia, że stać go było na to, aby zamieszkać w naddniestrzańskim kurorcie Zaleszczyki. Chcąc jednak osiągnąć mistrzostwo, trzeba najpierw być zdolnym czeladnikiem. „Fort grozy” – druga powieść przyszłego twórcy postaci Bernarda Żbika – jest właśnie dziełem prozaika, który dopiero poznaje arkana zawodu.

więcej »

Dwadzieścia jeden ról
Joanna Kapica-Curzytek

26 I 2022

Czy „Rewolucja niebieska. Powieść o Mikołaju Koperniku” jest rzeczywiście powieścią? Ten bez wątpienia pięknie napisany utwór sprawdziłby się o wiele lepiej jako esej biograficzny lub historyczny.

więcej »

Polecamy

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo

Stulecie Stanisława Lema:

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo
— Mieszko B. Wandowicz

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Lipiec 2016
— Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Efekt wina
— Aleksandra Winnik

Zaproszenie do Cadiganlandu
— Aleksandra Winnik

Tegoż autora

Martin znany i nieznany
— Hubert Stelmach

Kowboj z Marsa
— Hubert Stelmach

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.