Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 września 2022
w Esensji w Esensjopedii

Chuck Palahniuk
‹Pigmej›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPigmej
Tytuł oryginalnyPygmy
Data wydania23 maja 2011
Autor
PrzekładKrzysztof Skonieczny
Wydawca Niebieska Studnia
ISBN978-83-60979-20-4
Format288s. 125×195mm
Cena35,—
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Palahniuk w kiepskim opakowaniu
[Chuck Palahniuk „Pigmej” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Ciężko jest autorowi takiemu jak Chuck Palahniuk ścigać się z samym sobą, przeskakiwać poprzeczkę własnej perwersyjnej wyobraźni, utrzymywać przepych dygresyjnej, pełnej anegdot i celnych spostrzeżeń narracji. Ciężko więc, ale i tak szkoda, że w „Pigmeju” autor „Udław się” tej sztuki nawet nie spróbował.

Artur Chruściel

Palahniuk w kiepskim opakowaniu
[Chuck Palahniuk „Pigmej” - recenzja]

Ciężko jest autorowi takiemu jak Chuck Palahniuk ścigać się z samym sobą, przeskakiwać poprzeczkę własnej perwersyjnej wyobraźni, utrzymywać przepych dygresyjnej, pełnej anegdot i celnych spostrzeżeń narracji. Ciężko więc, ale i tak szkoda, że w „Pigmeju” autor „Udław się” tej sztuki nawet nie spróbował.

Chuck Palahniuk
‹Pigmej›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPigmej
Tytuł oryginalnyPygmy
Data wydania23 maja 2011
Autor
PrzekładKrzysztof Skonieczny
Wydawca Niebieska Studnia
ISBN978-83-60979-20-4
Format288s. 125×195mm
Cena35,—
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Ten brak pościgu za samym sobą z wcześniejszych książek nie czyni oczywiście prozy Palahniuka grzeczną, ale zwolnienie obrotów jest wyczuwalne – kilka ustawicznie powtarzanych konceptów, związanych głównie z genitaliami kwiatów, określeniami damskiego biustu oraz cytowaniem dyktatorów i zbrodniarzy, raczej nuży czytelnika niż ożywia opowieść. W połączeniu z, powiedzmy, nieprzesadnie dużym ładunkiem intelektualnym (jest to autor, który zazwyczaj nie pisze bez celu, ale o sile jego przesłania decyduje forma, nie dyskurs), rozczarowanie wydaje się nieuchronne.
Jedyne, co w „Pigmeju” znaczące, to nowa dla Palahniuka tematyka. Rozgrywająca się pomiędzy supermarketem, obsadzoną w potrójnej roli szkolną salą gimnastyczną i „centrum dystrybucji propagandy religijnej” (czyli kościołem) historia wychodzi poza typowe dla tego autora wezwanie do odrzucenia tego (obsesji, fobii, indoktrynacji), co przeszkadza nam cieszyć się życiem. I choć takie wątki również się pojawiają, tym razem główne skrzypce gra zderzenie cywilizacji – nazwanej po imieniu, satyrycznie (i stereotypowo) konsumpcyjnej, pustej i skupionej na sobie Ameryki oraz anonimowego totalitaryzmu, będącego sumą i metaforą wszystkich totalitaryzmów, w dodatku zabójczo skuteczną.
Kto prozę Palahniuka zna, łatwo zgadnie, że obraz Zachodu przez niego namalowany nie pozostawi nam wielu argumentów do obrony. Kto zna ją dobrze, domyśli się też, że jeden argument przeważy – lepiej mieć wybór i go zmarnować, niż zostać sprawnym trybikiem w indoktrynacyjnej machinie totalitarnego państwa. Demokracja nie czyni obywateli mądrzejszymi ani silniejszymi, ale póki co nie ma przed nami lepszej drogi. Nawet jeśli oznacza to, że „całe piękno stworzone przez Boga w końcu przejdzie przez amerykańskie usta, trzewia, i zostanie wydalone odbytem”. Kolejne proste przesłanie od Palahniuka. Szkoda, że tak marnie opakowane.
koniec
29 stycznia 2012

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o książkach: Powroty są trudne
Wojciech Gołąbowski

26 IX 2022

Dorian ma powody do zadowolenia. Mama wróciła! Ale ma też powód do niezadowolenia. Mama po powrocie do domu chce wysłać chłopca wraz z całą jego klasą na nudny obóz. Tytuł trzeciego tomu „Zagubionych” – „Misja ratunkowa” – jest więc nieco mylący, by nie powiedzieć „klikbajtowy”.

więcej »

Przeczytaj to jeszcze raz: „Kochać – to nie pytać o nic…”
Sebastian Chosiński

25 IX 2022

Aleksander Minkowski zasłynął przede wszystkim jako autor doskonałych powieści dla nastolatków – zarówno tych młodszych (vide „Gruby”, „Ząb Napoleona”), jak i nieco starszych. W „Szaleństwie Majki Skowron” opisał perypetie uczuciowe szesnastoletniego Ariela, któremu w codziennym życiu nie pomaga fakt, iż jego ojciec jest porucznikiem MO.

więcej »

Dla tej książki warto zrobić wyjątek
Joanna Kapica-Curzytek

24 IX 2022

„Jak ocalić życie” to wyróżniająca się powieść obyczajowa. Oprócz wątku romantycznego mamy świetnie przedstawione zagadnienia medyczne związane z ratowaniem życia w nagłych stanach. Taka wiedza może przydać się każdemu z nas.

więcej »

Polecamy

Pierwsza historia przyszłości

Stare wspaniałe światy:

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż twórcy

Jeśli pójdziecie do nieba, trudno
— Anna Ciarkowska

Tegoż autora

Król nie jest nagi
— Artur Chruściel

Ranking, który spadł na Ziemię
— Sebastian Chosiński, Artur Chruściel, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Michał Kubalski, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Ktoś, kto wziął tu pieniądze, nie do końca się napracował…
— Sebastian Chosiński, Artur Chruściel, Grzegorz Fortuna, Jakub Gałka, Mateusz Kowalski, Alicja Kuciel, Konrad Wągrowski

Bez zwierciadła
— Artur Chruściel

Save the president, save the world
— Artur Chruściel

Science fiction
— Artur Chruściel

Dukaj napisał książkę dziwną
— Artur Chruściel, Michał Foerster, Anna Kańtoch, Krzysztof Wójcikiewicz

Najlepsze polskie opowiadania fantastyczne – suplement
— Artur Chruściel, Jakub Gałka, Michał Kubalski, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Sztuka psucia książek według Cody’ego McFadyena
— Artur Chruściel

Klisze we krwi II: Nowa nadzieja
— Artur Chruściel

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.