Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 września 2021
w Esensji w Esensjopedii

Wawrzyniec Podrzucki
‹Uśpione archiwum›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUśpione archiwum
Data wydania25 czerwca 2003
Autor
Wydawca RUNA
CyklYggdrasill
ISBN83-917904-8-7
Format512s. 185x125mm
Cena28,50
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Postludzkość w świętym gaju
[Wawrzyniec Podrzucki „Uśpione archiwum” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Książka jest dość trudna w lekturze – zwłaszcza dla czytelnika nieobeznanego z fantastyczną rekwizytornią (mimo że typowych rekwizytów jest niewiele). Wiele wątków tła jest tylko zaznaczonych i pozostawionych bez zakończenia czy wyjaśnienia, co może powodować irytację czytelnika.

Janusz A. Urbanowicz

Postludzkość w świętym gaju
[Wawrzyniec Podrzucki „Uśpione archiwum” - recenzja]

Książka jest dość trudna w lekturze – zwłaszcza dla czytelnika nieobeznanego z fantastyczną rekwizytornią (mimo że typowych rekwizytów jest niewiele). Wiele wątków tła jest tylko zaznaczonych i pozostawionych bez zakończenia czy wyjaśnienia, co może powodować irytację czytelnika.

Wawrzyniec Podrzucki
‹Uśpione archiwum›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUśpione archiwum
Data wydania25 czerwca 2003
Autor
Wydawca RUNA
CyklYggdrasill
ISBN83-917904-8-7
Format512s. 185x125mm
Cena28,50
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
W zasadzie poza „Extensą” Dukaja nie ma w polskiej literaturze fantastycznej dzieła, do którego można „Yggdrasil. Uśpione archiwum” przyrównać. W zachodniej też jest niewiele – „Hyperion” Simmonsa, „Cieplarnia” Aldissa, „Stacje przypływów” Swanwicka, może jeszcze „Schismatrix” Sterlinga. I „Diuna”. Wawrzyniec Podrzucki opisuje Ziemię po kataklizmie, całkowicie przemienioną. Cały glob porasta siedem gargantuicznych (1500 km wysokości) Drzew, wewnatrz których żyją ludzie niepamiętający już swojego pochodzenia ani historii. Mają jednak zaawansowaną technikę pozwalającą przekraczać granice biologiczności człowieka – transfery osobowości i cyborgizacje.
W tym postludzkim świecie toczy się historia Thomasa Farquharta – początkowo zwyczajnego zastępcy konstabla New Cheshire w segmencie Keshe, później zaś… tego jeszcze nie wiemy. Historia zaczyna się dość typowo – od skacowanego poranka, w którym zdarza się coś, co wywraca świat Thomasa do góry nogami. W konsekwencji wraz ze swoim dowódcą wyrusza on na wędrówkę po Drzewie, gromadząc towarzyszy podróży – łowczynię nagród Beę, postbiologiczną istotę zwaną Regulaminem i innych. Śmiertelność wśród bohaterów jest spora, a śmierć przypadkowa, co jest dość rzadkie w tego typu powieściach. Podczas wędrówki świat pokazuje nam i bohaterom swoją drugą stronę – mnóstwo smakowitych, fantastycznych pomysłów, a główny bohater, jak to podczas questu, dojrzewa i uczy się.
„Uśpione archiwum” jest pierwszym tomem cyklu „Yggdrasil” i kończy się właściwie bez pointy, bez żadnego przesilenia. To ani wada, ani zaleta, ale po ujrzeniu na dole strony słów „Koniec części pierwszej” pozostaje uczucie niedosytu. Prawie nic się nie wyjaśniło, pozostaje czekać na ciąg dalszy.
Dlaczego ocena to nie 100% ekstraktu? Największą dla mnie wadą – o ile traktujemy tę książkę jako fantastykę naukową z całym dobrodziejstwem inwentarza – jest liniowośc fabuły i oparcie jej na pochodzącym z fantasy schemacie fabularnym, schemacie questu, inicjacyjnej wyprawy. To nie byłaby wadą, gdyby książka ta nie miała nieco większych ambicji, niż bycie tylko przyjemnym czytadłem; jednak na bycie tylko czytadłem jest stanowczo za trudna. Druga wada z tego samego ogródka, to uczynienie głównego bohatera kimś specjalnym, nieomal wybrańcem, oraz spora liczba szczęśliwych przypadków – deus ex machina – popychających akcję do przodu. Taka konstrukcja byłaby całkowicie zrozumiała w kompensacyjnym czytadle, tu jednak trochę razi. To pierwsze 10% na minus. Drugie, to dość – moim zdaniem – ułomne założenie leżące u podstaw historii świata – że naukowcy ściśli zostaną znów duchowymi przywódcami ludzkości, jak w początkach zimnej wojny. To założenie wydaje mi się naciągane, nie ma już powrotu do radosnego scjentyzmu lat 50. XX wieku.
Książka jest dość trudna w lekturze – zwłaszcza dla czytelnika nieobeznanego z fantastyczną rekwizytornią (mimo że typowych rekwizytów jest niewiele). Wiele wątków tła jest tylko zaznaczonych i pozostawionych bez zakończenia czy wyjaśnienia, co może powodować irytację czytelnika.
Interesująca, chociaż niezbyt czytelna i niekojarząca się z treścią książki, jest okładka Przemysława Truścińskiego.
„Uśpione archiwum” to interesująca propozycja dla miłośników epickiej fantastyki z dużą dozą hard sf.
koniec
10 sierpnia 2003

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Brune, gdzie jesteś?
Marcin Mroziuk

16 IX 2021

W „Czerń nie zapomina” Agnieszka Hałas zdecydowała się na ciekawy, choć zarazem trochę ryzykowny zabieg, gdyż przez ponad połowę piątego tomu „Teatru węży” Krzyczący w Ciemności jest w ogóle nieobecny. Nie oznacza to jednak, że postać ta straciła na znaczeniu – jest wręcz przeciwnie, bo prawie wszyscy próbują właśnie ustalić miejsce pobytu tego wyjątkowego żmija.

więcej »

Krótko o książkach: Od ABBY do U2
Joanna Kapica-Curzytek

15 IX 2021

„Wielcy muzycy” to czwarta z cyklu publikacji poświęconych wybitnym postaciom ważnym w historii świata. Dostajemy tu zachwycająco opisaną historię muzyki rozrywkowej – i to nie tylko dla dzieci!

więcej »

Cisza przed burzą
Marcin Mroziuk

14 IX 2021

W „Królu Myszy” Zuzanna Orlińska zabiera młodych czytelników do Warszawy z początków XIX wieku, by mogli z wypiekami na twarzy obserwować niezwykłe przygody ich rówieśnika. Co istotne, dwunastoletni Marcin Zięba ma też okazję spotkać tam różne znane postacie historyczne, w tym również takie, o których pobycie w stolicy Polski obecnie mało kto pamięta.

więcej »

Polecamy

Jezus na miarę naszych czasów

W podziemnym kręgu:

Jezus na miarę naszych czasów
— Marcin Knyszyński

Imitacje
— Marcin Knyszyński

„Wolność”
— Marcin Knyszyński

Niektórzy po prostu chcą patrzeć, jak świat płonie
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Smutek wieńczy dzieło
— Michał Kubalski

Gdzie są bohaterowie?
— Eryk Remiezowicz

Tegoż autora

Ramota
— Janusz A. Urbanowicz

Loser fiction
— Janusz A. Urbanowicz

Kryminał czarny jak węgiel
— Eryk Remiezowicz, Janusz A. Urbanowicz

Nie ma wody na pustyni
— Janusz A. Urbanowicz

O jedną planetę za daleko
— Janusz A. Urbanowicz

Inna wojna
— Janusz A. Urbanowicz

Si vi pacem, para bellum
— Janusz A. Urbanowicz

Dwie połowy Dukaja
— Wojciech Gołąbowski, Eryk Remiezowicz, Janusz A. Urbanowicz

Zabić powieść
— Janusz A. Urbanowicz

Pokolenie GNU. Kim jest Neal Stephenson?
— Janusz A. Urbanowicz

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.