Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Wojciech Orliński
‹Ameryka nie istnieje›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAmeryka nie istnieje
Data wydania21 kwietnia 2010
Autor
Wydawca Pascal
ISBN978-83-7513-742-2
Format288s. 120×200mm
Cena32,—
Gatunekpodróżnicza / reportaż
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Raport z kraju, którego nie ma
[Wojciech Orliński „Ameryka nie istnieje” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Czym jest „Ameryka nie istnieje” Wojtka Orlińskiego? Wszystkim. Ksiązką podróżniczą, przewodnikiem, zbiorem esejów społeczno-politycznych, podręcznikiem historii USA, leksykonem amerykańskiej popkultury. A także wartko napisaną, zajmującą lekturą.

Konrad Wągrowski

Raport z kraju, którego nie ma
[Wojciech Orliński „Ameryka nie istnieje” - recenzja]

Czym jest „Ameryka nie istnieje” Wojtka Orlińskiego? Wszystkim. Ksiązką podróżniczą, przewodnikiem, zbiorem esejów społeczno-politycznych, podręcznikiem historii USA, leksykonem amerykańskiej popkultury. A także wartko napisaną, zajmującą lekturą.

Wojciech Orliński
‹Ameryka nie istnieje›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAmeryka nie istnieje
Data wydania21 kwietnia 2010
Autor
Wydawca Pascal
ISBN978-83-7513-742-2
Format288s. 120×200mm
Cena32,—
Gatunekpodróżnicza / reportaż
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Książką podróżniczą – bo niewątpliwie opowiada o pewnej wyprawie, o postrzeganiu odległych miejsc widzianych przez pryzmat podróżnika. Przewodnikiem – bo gdzieniegdzie można tu odnaleźć wskazówki, co warto odwiedzić, gdybyśmy sami chcieli wyruszyć śladem autora. Zbiorem esejów – bo oczywiście Wojtek nie byłby sobą, gdyby nie próbował opisywać kraju poprzez zbiór wnikliwych społecznych (a nieraz i historiozoficznych) obserwacji, stawiając odważne teorie i raźno ich dowodząc. Podręcznikiem historii – bo z książki wiele o historii USA się możemy dowiedzieć, i to niekoniecznie faktów powszechnie znanych. Leksykonem – bo, co oczywiście każdemu pokulturoznawcy sprawia przyjemność, każde miejsce zestawiane jest z jego wizją przedstawiona w popkulturze. Czy to filmach Scorsesego, Allena, Parkera, czy w lżejszych pozycjach w stylu „Autostopowicza”, czy też w kultowych serialach. To nie tylko przewodnik po miejscach, które warto zobaczyć, to także przewodnik po filmach, które trzeba obejrzeć i książkach, które warto przeczytać.
Skąd tytuł? Wojtek Orliński pojeździł sobie Stanach, zwiedził najbardziej kultowe lokacje w USA, by dojść do wniosku, że Ameryka nie istnieje. Przynajmniej ta Ameryka, którą znamy z filmów i komiksów. Ona gdzieś tam jest, na pewno, tak twierdzą napotkani ludzie – ale z pewnością, nie tu, gdzie akurat znajduje się autor.
To chyba jednak nie do końca prawda – Los Angeles w eseju poświęconym temu miastu jawi się jako miejsce paskudne, pełne przemocy, wojen gangów – czy popkultura nie tworzy podobnego wizerunku? Podobnie jest w Vegas – miejscu kiczu i przepuszczania pieniędzy, założonym na pustyni przez ludzi o niezbyt chwalebnej przeszłości. Taką wizję znamy, i tak to też wygląda. Natomiast opowieści o małomiasteczkowej Main Street, amerykańskim Południu, Pograniczu, Nowym Jorku czy Route 66 potwierdzają tezę – żadne z nich nie wygląda tak, jak możemy sobie wyobrażać, nakarmieni filmowymi wizjami, a większość nigdy tak nie wyglądała.
Jak łatwo się domyślić (o ile zna się artykuły WO z „Gazety”, czy jego blog niezwykle silną stroną książki jest erudycja jej autora. Płynnie prześlizguje się po różnorodnych tematach, w każdym mając coś ciekawego do powiedzenia. A to o początkach kolonizacji Ameryki i historii kontaktów z Indianami (czyli „Pocahontas” na serio), a to o Ku-Klux-Klanie i relacjach między białymi i czarnymi (czyli „Mississippi w ogniu”), a to o korporacjach i związkach zawodowych, a to o historiach powstawania i upadku miast, o informatycznej rewolucji Doliny Krzemowej, czy też – w arcyciekawym rozdziale – o zamiłowaniu Amerykanów do teorii spiskowej (czyli „Z Archiwum X” i „Samotni strzelcy” razem wzięci). Ilość wiedzy do wchłonięcia jest szokująca jak na tę małą książeczkę. Oczywiście wszystko jest przefiltrowane przez społeczne i polityczne poglądy autora, ale Orliński potrafi tu spoglądać na fakty z różnych stron i przesadnie nie narzucać swojego punktu widzenia.
Największą zaletą książki jest jednak jej oryginalność w ukazaniu USA. Wojtek Orliński przedstawia wizję Ameryki daleką od standardów, pozbawioną sentymentów, często bardzo mocno krytyczną, nie ukrywając jednak fascynacji – jeśli nawet nie prawdziwymi Stanami, to z pewnością ich popkulturowym wizerunkiem. Ameryka jawi się jako miejsce nie do końca sympatyczne, ale na pewno warte poznania. Orliński odważnie stawia ciekawe tezy (na przykład o arcyciekawej alternatywnej wizji rewolucji informatycznej, gdyby nie stali za nią rozrywkowi kalifornijscy komputerowcy), dzięki czemu ma się wrażenie lektury zupełnie wyjątkowej książki o USA, pozwalającej inaczej spoglądać na ten kraj.
Wada? Objętość. Stany są dużo większe i dużo bardziej zróżnicowane. Co by szkodziło, by wysłać autora do San Francisco, Nowego Orleanu, Bostonu, nad Niagarę, do Chicago, na Florydę, Alaskę i Hawaje? Może powinniśmy poprosić o nowe, rozszerzone wydanie?
koniec
2 lipca 2010

Komentarze

02 VII 2010   09:55:33

zgadzam się, o Alasce to bym chętnie poczytał... Zwłaszcza, że jestem fanem "Przystanku alaska" :)

02 VII 2010   11:26:21

"Erudycja Orlińskiego"? To chyba oksymoron :) Ten koleś zatrzymał się w rozwoju w wieku 15 lat, na swoim blogu dyskutuje od kilku lat o wyższości jego Ipoda nad innymi mp3kami i o tym, jak fajnie się pracuje w Gazecie Wyborczej, gdzie rządzi megaguru Orlińskiego Adam Michnik, a w bufecie na Czerskiej podają za darmo kawę i ciastka :D

04 VII 2010   18:56:11

Tekst nie przeszedł korekty.

13 VII 2011   10:10:43

Wczoraj nabyłam i z trudem w nocy oderwałam się od lektury. Świetnie napisane, kojarzyło mi się z trzytomowym amerykańskim reportażem Wańkowicza, który też płynnie przeskakuje od przydrożnej knajpki do Wielkiej Historii, potem do popularnej legendy, potem do jakiejś własnej obserwacji społecznej czy obyczajowej. Dobrze, że Konrad napisał recenzję, to ja już nie muszę. ;-)

@minuteman: hint: za bloga mu nie płacą.

21 I 2013   12:34:20

Erudycja? Polecam sprawdzić: http://kompromitacje.blogspot.com/2011/10/wojciech-orlinski-o-ameryce-albo.html

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o książkach: Kolejna hagiografia
Miłosz Cybowski

26 X 2021

Abraham Lincoln jest jedną z tych postaci historycznych, o których pisze się na dwa sposoby: albo w sposób bardzo krytyczny, albo przesadnie pozytywny. „Lincoln”, powieść Emila Ludwiga, zalicza się do tej drugiej kategorii.

więcej »

Mała Esensja: Z kociej perspektywy
Marcin Mroziuk

25 X 2021

W „Mruczandzie na trzy rodziny i jedną kamienicę” Grzegorz Kasdepke z poczuciem humoru sportretował mieszkańców pewnego dwupiętrowego budynku na warszawskiej Saskiej Kępie, których zachowania niejednokrotnie wprawiają w zdumienie pewnego szarego dachowca. Obserwując ich perypetie, młodzi czytelnicy będą z pewnością doskonale się bawić.

więcej »

Chopin – globalny fenomen
Joanna Kapica-Curzytek

24 X 2021

Osiemnasty Konkurs Chopinowski właśnie przechodzi do historii, liczącej sobie już prawie sto lat. W „Wielkiej grze” przeżyjemy jeszcze raz wszystkie poprzednie edycje tej wielkiej imprezy. Ciekawostek, anegdot, emocji nie zabraknie!

więcej »

Polecamy

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!

Stulecie Stanisława Lema:

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Ameryka oczami geeka
— Agnieszka Szady

Tegoż twórcy

Esensja czyta: Grudzień 2017
— Dominika Cirocka, Joanna Kapica-Curzytek, Konrad Wągrowski

Indianie, do jasnej ciasnej!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta: Grudzień 2014
— Miłosz Cybowski, Daniel Markiewicz, Marcin Mroziuk, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Luty 2013
— Miłosz Cybowski, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Konrad Wągrowski

Route 66 nie istnieje, ale zawsze warto się nią przejechać
— Konrad Wągrowski

Ameryka oczami geeka
— Agnieszka Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.