Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 czerwca 2022
w Esensji w Esensjopedii

Chuck Palahniuk
‹Snuff›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSnuff
Tytuł oryginalnySnuff
Data wydania29 kwietnia 2013
Autor
PrzekładElżbieta Gałązka-Salamon
Wydawca Niebieska Studnia
ISBN978-83-60979-27-3
Format224s. 125×195mm
Cena34,—
Gatunekobyczajowa
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

W podziemnym kręgu: Rozkład i rozkładówka

Esensja.pl
Esensja.pl
Co mają ze sobą wspólnego wypchany i pokryty autografami piesek, grający kiedyś Toto w „Czarnoksiężniku z Krainy Oz”, gangsterskie tatuaże, dzieci poczęte na planie filmów pornograficznych, hitlerowski projekt „Seks-lalka w każdym okopie”, cesarzowa Waleria Messalina i realistyczne odlewy intymnych części ciała? Jeśli wydawało wam się, że Chuck Palahniuk już dawno przekroczył granice dobrego smaku i zdrowego rozsądku w „Opętanych” i „Rancie”, przemyślcie to jeszcze raz. Kolejna powieść etatowego literackiego obrazoburcy każe się zastanowić czy droga, którą podąża jego twórczość, jest na pewno słuszna. Przecież zbyt monotonna dieta powoduje nie tylko przesyt, ale i uodparnia kubki smakowe na konkretne doznania.

Marcin Knyszyński

W podziemnym kręgu: Rozkład i rozkładówka

Co mają ze sobą wspólnego wypchany i pokryty autografami piesek, grający kiedyś Toto w „Czarnoksiężniku z Krainy Oz”, gangsterskie tatuaże, dzieci poczęte na planie filmów pornograficznych, hitlerowski projekt „Seks-lalka w każdym okopie”, cesarzowa Waleria Messalina i realistyczne odlewy intymnych części ciała? Jeśli wydawało wam się, że Chuck Palahniuk już dawno przekroczył granice dobrego smaku i zdrowego rozsądku w „Opętanych” i „Rancie”, przemyślcie to jeszcze raz. Kolejna powieść etatowego literackiego obrazoburcy każe się zastanowić czy droga, którą podąża jego twórczość, jest na pewno słuszna. Przecież zbyt monotonna dieta powoduje nie tylko przesyt, ale i uodparnia kubki smakowe na konkretne doznania.

Chuck Palahniuk
‹Snuff›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSnuff
Tytuł oryginalnySnuff
Data wydania29 kwietnia 2013
Autor
PrzekładElżbieta Gałązka-Salamon
Wydawca Niebieska Studnia
ISBN978-83-60979-27-3
Format224s. 125×195mm
Cena34,—
Gatunekobyczajowa
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
W dusznej, wilgotnej, śmierdzącej moczem i potem piwnicy siedzi sześciuset facetów. Każdy z numerkiem na ramieniu, napisanym trudno zmywalnym markerem. Od czasu do czasu schodzi do nich młoda dwudziestoparoletnia dziewczyna o imieniu Sheila i zaprasza losowo wybraną trójkę na górę. Nie wracają już oni na dół. Na górze, w specjalnie przygotowanym, jasno oświetlonym pokoju, dzieją się rzeczy niesłychane. Najsłynniejsza aktorka porno swoich czasów, Cassie Wright, przechodzi do historii filmów XXX jako ta, która odbyła sześćset stosunków seksualnych pod rząd. Gdyby tylko wytrzymała fizycznie, mogłaby pewnie odbyć i z tysiąc, wszak powszechnie wiadomo, że „żeby nakłonić laskę do zagrania w świńskim filmie, wystarczy jej zaoferować milion dolarów. Żeby nakłonić do tego samego faceta, wystarczy mu to tylko zaproponować”.
Fabułę śledzimy z punktów widzenia czterech postaci. Pan z numerem 600 to podstarzały gwiazdor filmów porno, którego łączy z Cassie więcej niż mogłoby się wydawać. Pan numer 72 to nastolatek, prawiczek z poważnymi zaburzeniami seksualnymi, ogarnięty obsesją na tle supergwiazdy. Pan numer 137 to podupadły aktor, były serialowy detektyw, szukający swojej szansy w przemyśle pornograficznym. Jednak, jak to branżowa wieść niesie, udział w tego rodzaju filmach to koniec kariery. To Rubikon zza którego już nie można się wycofać. Sylwester Stallone jest jedynym żywym wyjątkiem od reguły. Czwartym narratorem jest Sheila, asystentka Cassie i tak zwana „naganiaczka”.
„Snuff” to powieść wprost ociekająca turpizmem, wulgaryzmami, wydzielinami ciała i wielce kontrowersyjnymi a czasem nawet absurdalnymi rozwiązaniami fabularnymi. Przeczytajcie końcówkę bez rozdziawionych ust, będziecie wielcy. O co tym razem chodzi Palahniukowi? Co chce przekazać? Że wszyscy faceci są tacy sami? Na casting stawiło się całe spektrum męskiej populacji – starzy, młodzi, przystojni, brzydcy, bogaci, biedni. Nawet geje przyszli. Czy facet to takie stworzenie, które nie przepuści żadnej okazji, żeby wykazać się w wiadomej dyscyplinie? A może Palahniuk mówi, że seks jest najlepszym towarem na rynku, takim na który zawsze będzie popyt? Dla seksu zrobimy wszystko, zaprzedamy rodzinę, własną duszę, podpalimy świat. Być może autor obnaża zerową wartość instytucji rodziny? Rodzice i dzieci, uśmiechnięci na zdjęciach, to tylko widokówka z filmów familijnych – przecież tak naprawdę każda rodzina jest dysfunkcyjna, jej idea przegniła a jej członkowie nic dla siebie nie znaczą? A może chodzi o krytykę show businessu i charakterystycznego dla niego ludzkiego dążenia do cielesnej perfekcji, nawet kosztem zdrowia? Aktorki noszą wszak buty z nierównymi obcasami, żeby efektowniej kręcić tyłkiem, niszcząc przy tym stawy biodrowe, a operacje plastyczne to często nieudolne próby zatrzymania czasu.
O właśnie. Może też chodzi o, z góry skazaną na porażkę, walkę z upływającym czasem? Cassie i pan 600 najlepsze lata mają już za sobą, a ich ciała, czyli narzędzia pracy, już dawno powinny przejść na emeryturę. Skąd to odbierające rozum i godność parcie na szkło? Czy naprawdę tak trudno wyczuć, kiedy należy zejść ze sceny? Palahniuk sporo też mówi o śmierci i jej dziwnym pokrewieństwie z seksem. Czy seks może być formą odkupienia win? Pokuty? Wewnętrznej transformacji? Wynaturzonej komunii? A może trzeba się poważnie zastanowić nad tytułem powieści? Kurczę, a może autor pisze po prostu o pornografii?
Pisze o wszystkich tych tematach. O każdym po trochu. Poukrywał to wszystko skrzętnie w otworach fabularnego ciała i gra z odbiorcą w „ciepło, zimno”. Czytelnik zaczynający Palahniuka od tej książki nie usłyszy sensu autorskiego przesłania, zepchniętego na margines przez odgłos klaskających pośladków. Jednak „Snuff” jako kolejny przystanek na palahniukowej autostradzie (nie wiem jeszcze, dokąd ona prowadzi) pokazuje, że nie zgubił się on jeszcze w swojej nadprodukcji znaczeń. Być może przesadził ze scenografią, przyciągającą raczej amatorów rozkładu niż rozkładówek. Pewnie przeholował z kreatywnością w wymyślaniu fikcyjnych tytułów filmów porno, wystawiając jednocześnie na próbę kreatywność tłumacza. „Penis rozrabiaka”, „Dr Strangelove, czyli jak pokochałem seksbombę”, „Policjanci z fajami”, „Mężczyźni walą blondynki” czy „Jądra w ciemności” to tylko niektóre, najbardziej cenzuralne tytuły.
Jednak przede wszystkim Palahniuk napisał powieść o ludzkich obsesjach, maniach i życiowych nałogach, które dręczą współczesną mu cywilizację. Porno jest tu tylko przykładem, krzykliwym i przesadzonym środkiem wyrazu – wynaturzonym tak samo jak każda nasza fiksacja. Ile w powieści jest obsesji dotyczących całej ludzkości, a ile samego Palahniuka, pozostaje się tylko domyślać.
koniec
30 stycznia 2022

Komentarze

30 I 2022   10:12:17

Zdecydowanie inspirował się rzeczywistością. Jakby zajść w pewne kręgi czasopism i internetów, to okaże się, że w tej konkurencji odbywają się zawody, czyli nie tylko występuje parcie na szkło, ale i popyt na tego typu doznania.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

W podziemnym kręgu: Seksapokalipsa
Marcin Knyszyński

26 VI 2022

W roku 2014, podczas słynnego San Diego Comic Con, kiedy to „Pełnia piękna” miała swą amerykańską premierę, autor powiedział na jej temat kilka ciekawych rzeczy. Podobno oryginalny tytuł tej „absolutnie pornograficznej książki” miał brzmieć „Fifty Shades of the Twilight Cave Bear Wears Prada” i jest to rzecz, którą chciałby napisać sam markiz de Sade. Zapowiada się ostro.

więcej »

Do księgarni marsz: Czerwiec 2022
Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

9 VI 2022

Literackim wydarzeniem czerwca powinna być nowa powieść polskiej noblistki, ale naszą uwagę przyciągnęły też inne interesujące tytuły.

więcej »

Nie przegap: Maj 2022
Esensja

31 V 2022

Jak co miesiąc zapraszamy do sprawdzenia czy nie przegapiliście jakiejś ciekawej recenzji.

więcej »

Polecamy

Seksapokalipsa

W podziemnym kręgu:

Seksapokalipsa
— Marcin Knyszyński

Odwieczna dialektyka
— Marcin Knyszyński

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym
— Marcin Knyszyński

Bulwar Zachodzącego Słońca 2
— Marcin Knyszyński

Borat Dzong-Un z pasem szahida
— Marcin Knyszyński

Rozkład i rozkładówka
— Marcin Knyszyński

Nowoczesny mit
— Marcin Knyszyński

Horror rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Osaczona
— Marcin Knyszyński

Pan życia i śmierci
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Seksapokalipsa
— Marcin Knyszyński

Odwieczna dialektyka
— Marcin Knyszyński

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym
— Marcin Knyszyński

Bulwar Zachodzącego Słońca 2
— Marcin Knyszyński

Borat Dzong-Un z pasem szahida
— Marcin Knyszyński

Nowoczesny mit
— Marcin Knyszyński

Horror rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Osaczona
— Marcin Knyszyński

Pan życia i śmierci
— Marcin Knyszyński

Jezus na miarę naszych czasów
— Marcin Knyszyński

Tegoż twórcy

Jeśli pójdziecie do nieba, trudno
— Anna Ciarkowska

Palahniuk w kiepskim opakowaniu
— Artur Chruściel

Tegoż autora

Tyrada antyludzka
— Marcin Knyszyński

Syndrom gotującej się żaby
— Marcin Knyszyński

Z literatury do komiksu
— Marcin Knyszyński

Skoki w bok
— Marcin Knyszyński

Niekoniecznie jasno pisane: Gdy zło zwycięża…
— Marcin Knyszyński

Odliczanie do końca epoki
— Marcin Knyszyński

Inna Harley, inny Joker
— Marcin Knyszyński

Kluczowe momenty
— Marcin Knyszyński

Po komiks marsz: Czerwiec 2022
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Marcin Osuch

Tutaj nie słyszę ich krzyków
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.