Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Pożegnania 2020 (4/4)

Esensja.pl
Esensja.pl
1 2 3 »
Nadszedł czas na podsumowanie strat szeroko pojętej popkultury w 2020 roku. Dziś miesiące październik-grudzień.

Jarosław Loretz

Pożegnania 2020 (4/4)

Nadszedł czas na podsumowanie strat szeroko pojętej popkultury w 2020 roku. Dziś miesiące październik-grudzień.
Tradycyjnie na początku roku proponuję smutne rozliczenie strat w popkulturze, poniesionych przez upłynione dwanaście miesięcy. Wśród twórców o międzynarodowej – czy choćby krajowej – sławie, którzy od nas odeszli, na liście znalazły się i osoby mniej znane, niekiedy niezwiązane z procesami twórczymi. Zaręczam jednak, że posiadają one odpowiednio bogaty dorobek zawodowy bądź dokonania, które swego czasu odbiły się szerokim echem po sporej części globu, by się na tę listę zakwalifikować. Ba! Jest tu nawet nie byle jaki kot!
Zdaję sobie oczywiście sprawę, że wielu osób próżno tu szukać. Niestety, liczba odchodzących od nas pisarzy, muzyków, aktorów czy specjalistów związanych z branżą filmową z roku na rok rośnie. W tej chwili zaczynają wymierać twórcy związani z Bondami, ze Spielbergiem, z „Gwiezdnymi wojnami”, z zespołami muzycznymi święcącymi triumfy już nawet nie w latach 60., ale nawet 70. i 80., i coraz trudniej będzie o chwilę oddechu i zadumy. Przy tym zeszły rok był szczególnie bolesny, bowiem na nieuchronny proces wymiany pokoleń nałożyła się dodatkowo epidemia COVID-19, kosząca jeśli nawet nie bezpośrednio, przez wirusa, to z pewnością utrudniająca regularny dostęp do usług medycznych. A to skutkuje zgonami na schorzenia niekiedy jak najbardziej uleczalne. Jak by nie było, zapraszam do lektury.
W październiku odeszli:
3. – Karel Fiala, czeski śpiewak operowy, piosenkarz i aktor filmowy. W tzw. bloku wschodnim znany głównie z jednej roli – tytułowego kowboja w parodystycznym westernie „Lemoniadowy Joe”. Co ciekawe, mimo że Fiala był piosenkarzem, jego kawałki śpiewane były dubbingowane przez Karela Gotta. Fiala wystąpił też jako Don Giovanni w „Amadeuszu” Miloša Formana.
6. – Johnny Nash, amerykański czarnoskóry piosenkarz i aktor. Początkowo śpiewał utwory rhythm and bluesowe, jednak na przełomie lat 60. i 70., po przeprowadzce na Jamajkę i zaprzyjaźnieniu się z Bobem Marleyem, przeszedł na reggae mieszane z popem tradycyjnym. Z tego też okresu pochodzą jego największe przeboje: „I Can See Clearly Now” (ponad milion sprzedanych kopii), „Hold Me Tight”, „Stir It Up”, „Tears on My Pillow” i „There Are More Questions Than Answers”. Oprócz tego zagrał główne role w dwóch filmach: „Take a Giant Step” (1959) o nastolatku żyjącym w rasistowskim otoczeniu, oraz w szwedzkim „Want So Much to Believe” (1971) o romansie ze stewardesą.
6. – Eddie Van Halen, amerykański wirtuoz gitary elektrycznej, współzałożyciel zespołu Van Halen i – wraz z bratem Alexem, perkusistą – jego główna podpora. Wśród wielu hitów zespołu z pewnością należy wymienić „Jump”, „When It’s Love”, „Why Can’t This Be Love”, „Dream”, „Love Walks In” czy „You Really Got Me”. Na osobną wzmiankę zasługuje utwór „Eruption”, który swego czasu zadziwił świat muzyczny kunsztem gitarowej solówki. Po śmierci Van Halena zespół został rozwiązany. Notabene niecałe dwa tygodnie wcześniej zmarł również Mark Stone, basista pierwotnego składu Van Halen.
14. – Marilyn Louis, bardziej znana jako Rhonda Fleming. Amerykańska aktorka i piosenkarka, popularna na przełomie lat 40. i 50. Karierę rozpoczęła drugoplanowymi, ale wyrazistymi rolami w „Urzeczonej” Hitchcocka, „Krętych schodach” Siodmaka i „Człowieku z przeszłością”, gdzie zagrała u boku Roberta Mitchuma i Kirka Douglasa. W 1948 odniosła sukces główną rolą w musicalu „Jankes na dworze króla Artura”, pierwszym jej kolorowym filmie. Wtedy też – ze względu na wysoką fotogeniczność i ogniście rude włosy – zyskała przydomek Królowej Technicoloru. Dość szybko jednak zrezygnowała z ambitnych ról i zaczęła grywać w bardziej popłatnych westernach i filmach przygodowych. Nim z końcem lat 50. odeszła z Hollywood, zagrała jeszcze Kleopatrę w „Serpent of the Nile”, Semiramidę we włoskiej „La cortigiana di Babilonia” i Laurę Denbow w „Pojedynku w Corralu O.K.”
15. – Gordon Haskell, brytyjski muzyk, wokalista i kompozytor, aktywny zawodowo od końca lat 60. Początkowo grał z różnymi zespołami, w tym King Crimson. Z biegiem lat skoncentrował się na występach solowych, jednak żaden z ośmiu albumów nie przyniósł mu większego rozgłosu. Niespodziewanie w grudniu 2001 jego utwór „How Wonderful You Are” zdobył szczyt angielskiej listy przebojów. Wydany w następnym roku album odniósł więc spory sukces, i to międzynarodowy. Później fala zainteresowania twórczością Haskella wygasła – poza Polską. Tutaj jeszcze dwa kolejne albumy wspięły się na szczyty notowań.
18. – Jill Paton Walsh, brytyjska pisarka, baronowa Hemingford. Napisała blisko 20 powieści przeważnie historycznych dla dzieci i młodzieży (do najbardziej cenionych należą „The Emperor’s Winding Sheet” i „Gaffer Samson’s Luck”), a także czterotomowy cykl detektywistyczny o Imogen Quy, cztery powieści stanowiące kontynuację cyklu kryminałów Dorothy L. Sayers o Peterze Wimseyu (pierwsza historia była oparta na nieukończonej powieści Sayers), oraz sześć samodzielnych powieści, z których jedna – nominowana do Nagrody Bookera „Wiedza aniołów”, osadzona w średniowieczu i poruszająca tematy filozoficzne i religijne – wyszła po polsku w serii Kameleona.
19. – Spencer Davis, brytyjski gitarzysta i wokalista, założyciel grupy The Spencer Davis Group, w której wiodącym wokalistą został Steve Winwood. Zespół istniał ledwie kilka lat (1963-69; później był dwukrotnie reaktywowany, choć bez większych sukcesów), ale odcisnął trwałe piętno na muzyce rozrywkowej, dostarczając trzy wielkie przeboje, rozprowadzone w nakładach powyżej miliona kopii: „Keep On Running”, „Gimme Some Lovin” i „I’m a Man”. W 1966 grupa wystąpiła też w (raczej niemądrej) komedii muzycznej „The Ghost Goes Gear”.
19. – Tony Lewis, brytyjski wokalista i basista, założyciel tria The Outfield, grającego muzykę na pograniczu rocka i popu. Zespół święcił umiarkowane triumfy w drugiej połowie lat 80., wykonując łatwo wpadające w ucho piosenki w rodzaju „Say It Isn’t So”, „All the Love in the World”, „Everytime You Cry”, „Since You’ve Been Gone” czy „For You”. Posiadali jednak jeden niezaprzeczalny przebój – „Your Love”. Zespół zakończył działalność w 2014 roku, po śmierci gitarzysty i autora praktycznie wszystkich piosenek, Johna Spinksa.
19. – Wojciech Pszoniak, wybitny polski aktor teatralny i filmowy, reżyser teatralny. Wystąpił w niemal stu filmach, polskich i francuskich. Jego najbardziej rozpoznawalne role to Moryc Welt w „Ziemi obiecanej”, Robespierre w „Dantonie”, Josełe w „Austerii”, dyrektor cyrku w „Arii dla atlety”, Janusz Korczak w „Korczaku” oraz diabeł w „Diable” Żuławskiego.
21. – Viola Smith, jedna z pierwszych zawodowych perkusistek, czynna zawodowo od połowy lat 20. po rok 1975. Zaczęła karierę koncertując z sześcioma siostrami (była jedną z najmłodszych i dostała perkusję, bo inne instrumenty były już zajęte przez rodzeństwo). Potem grała w orkiestrach (kobiecej Hour of Charm Orchestra, ale i klasycznej, NBC Symphony Orchestra), zespołach swingowych (również u boku Elli Fitzgerald i Chicka Webba), w musicalu „Cabaret” na Broadwayu, w końcu prowadziła własny zespół, Viola and her Seventeen Drums. Mimo że cierpiała na chorobę Alzheimera, jeszcze w wieku 107 lat grywała na perkusji z zespołami ze swojej okolicy.
31. – Sean Connery, brytyjski aktor, którego niemal każdy występ był występem niezapomnianym. Przygodę z kinem rozpoczął co prawda w połowie lat 50., ale wstępem do właściwej kariery była wygrana w castingu na Agenta 007. Jego występ w „Dr. No” był ogromnym sukcesem i pozwolił mu na swobodny wybór ról. Od tej pory zagrał jeszcze w sześciu Bondach (w tym jednym niekanonicznym), „Człowieku, który chciał być królem”, „O jeden most za daleko”, „Imieniu róży” (za rolę w którym otrzymał nagrodę BAFTA), „Nietykalnych” (Oscar i Złoty Glob), trzeciej części „Indiany Jonesa” (nominacja do Złotego Globu i BAFTY), „Polowaniu na Czerwony Październik” (nominacja do BAFTY), „Robin Hoodzie”, a także „Zardozie”, „Odległym lądzie” (nominacja do Saturna) i dwóch częściach „Nieśmiertelnego”.
1 2 3 »

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Stulecie Stanisława Lema: Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

18 X 2021

Pyszna uczta czytelnicza, genialne pomysły, kultowe cytaty, ale też dzieła… które w kanonie lektur szkolnych wiele osób zniechęcały do fantastyki. Redakcja Esensji rozmawia o „Bajkach robotów” i „Cyberiadzie” Stanisława Lema.

więcej »
Okładka zeszytu nr 2 pt. „Trzecia Siła” przedstawia alegorycznie widmo wojny atomowej między Wschodem i Zachodem. Jednym z pierwszych zadań Perry Rhodana było zapobieżenie konfliktowi, który w latach 60-tych okazał się realnym zagrożeniem dla całej ludzkości.<br/>© Pabel-Moewig Verlag KG

Perry Rhodan – dezerter w kosmosie, część druga
Andreas „Zoltar” Boegner

16 X 2021

Gdy 8 września 1961 w kioskach RFN pojawił się pierwszy numer „Perry Rhodana” (dalej: PR) pod tytułem „Unternehmen Stardust” (Misja ’Stardust’) nawet sami twórcy serii nie mieli zbyt dużych nadziei na wydanie więcej niż pięćdziesięciu zeszytów, czyli przetrwanie na rynku dłużej niż roku. Jednak 35 tysięcy egzemplarzy „Misji ’Stardust’„ rozeszło się niczym ciepłe bułeczki – nie było ani jednego zwrotu!

więcej »

Stulecie Stanisława Lema: Zawsze szach, nigdy mat
Marcin Knyszyński

11 X 2021

Ostatnia opowieść o Ijonie Tichym i przedostatnia powieść Lema. Ijon Tichy ma problem. Uległ bowiem kallotomii podczas swojego pobytu na księżycu. Jego mózg został w niewyjaśniony sposób podzielony na funkcjonujące niezależnie dwie osobowości (ukryte w dwóch rozłącznie działających półkulach). Tichy, za pomocą niepełnych danych z lewej półkuli (której to osobowość jest narratorem w powieści) próbuje zrekonstruować swój pobyt na księżycu i zrozumieć co się tak naprawdę wydarzyło.

więcej »

Polecamy

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!

Stulecie Stanisława Lema:

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.