Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 marca 2023
w Esensji w Esensjopedii

Andrzej Nowakowski
‹Brama smoka. Władca amuletu›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBrama smoka. Władca amuletu
Scenariusz
Data wydania23 września 2022
RysunkiAndrzej Nowakowski
Wydawca ONGRYS
ISBN978-83-66603-59-2
Format44s. 297x210 mm
Cena25,99
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Smoki, kosmici i kapłani Majów
[Andrzej Nowakowski „Brama smoka. Władca amuletu” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W pierwszej połowie lat 80. ubiegłego wieku w polskich kinach triumfy święciły filmy na temat wschodnich sztuk walki. Nic więc dziwnego, że ich sukces dyskontowano na bardzo różne sposoby. Franek Kimono śpiewał, że jest „karate mistrzem”, a Andrzej Nowakowski stworzył komiks zatytułowany „Brama smoka” (którego kontynuacją była „Noc sprawiedliwych pięści”). Wraz z przygodowo-fantastycznym „Władcą amuletu” w tym roku został on przypomniany we wspólnym albumie przez wydawnictwo Ongrys.

Sebastian Chosiński

Smoki, kosmici i kapłani Majów
[Andrzej Nowakowski „Brama smoka. Władca amuletu” - recenzja]

W pierwszej połowie lat 80. ubiegłego wieku w polskich kinach triumfy święciły filmy na temat wschodnich sztuk walki. Nic więc dziwnego, że ich sukces dyskontowano na bardzo różne sposoby. Franek Kimono śpiewał, że jest „karate mistrzem”, a Andrzej Nowakowski stworzył komiks zatytułowany „Brama smoka” (którego kontynuacją była „Noc sprawiedliwych pięści”). Wraz z przygodowo-fantastycznym „Władcą amuletu” w tym roku został on przypomniany we wspólnym albumie przez wydawnictwo Ongrys.

Andrzej Nowakowski
‹Brama smoka. Władca amuletu›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBrama smoka. Władca amuletu
Scenariusz
Data wydania23 września 2022
RysunkiAndrzej Nowakowski
Wydawca ONGRYS
ISBN978-83-66603-59-2
Format44s. 297x210 mm
Cena25,99
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Gdy na początku lat 80. ubiegłego wieku Andrzej Nowakowski (z początku jedynie rysownik, później także scenarzysta) zajął na łamach bydgoskiego „Dziennika Wieczornego” miejsce opuszczone kilka lat wcześniej przez Jerzego Wróblewskiego, starał się pierwotnie wejść w buty pozostawione przez mistrza. Komiksy prasowe Wróblewskiego były bowiem w zasadzie trzykadrowymi paskami z dopisanymi pod nimi narracją i dialogami. Dopiero przy okazji reedycji Ongrysu, które wystartowały w 2014 roku, Maciej Jasiński, choć też nie od razu, zaczął nadawać im bardziej współczesną formę, przerabiając je na wersje z „dymkami”. Nowakowski po utrzymanych jeszcze w stylu Wróblewskiego komiksowych westernach („Zemsta Harpera”, „Tajna misja”), do których scenariusze pisał Andrzej Białoszycki, szybko postanowił pójść własną drogą – zarówno w kwestii formy, jak i treści.
Wydane w tym roku przez Ongrys albumy Nowakowskiego przypomniały oba oblicza tego twórcy: to zapatrzone w mistrza Jerzego, jak również w pełni samodzielne. W tym drugim przypadku chodzi o zebrane w jedno dwie futurologiczne opowieści przeznaczone dla młodszych nastolatków – „Bramę smoka” i „Władcę amuletu”. Dlaczego „futurologiczne”? Ponieważ ich akcja rozgrywała się w przyszłości. Co prawda, niedalekiej, bo w XXI wieku, ale jednak na tyle – przynajmniej technologicznie – odległej, że można je uznać za fantastyczne. Obie historie są też ze sobą luźno powiązane, aczkolwiek bohaterów mają różnych i w różnych regionach świata umieszczono ich fabułę. Ale po kolei…
„Brama smoka” ukazała się na łamach bydgoskiej popołudniówki w dwudziestu odcinkach pomiędzy 12 grudnia 1983 a 18 stycznia 1984 roku. Akcja rozgrywa się w Japonii, w której mieszka Stan Nowak (w ostatnich odsłonach nazywany bardziej z azjatycka No-Wangiem) skośnooki chłopak o słowiańskich (bez wątpienia polskich) korzeniach. To świat, który penetrowany jest przez przybyszów z kosmosu, mających za bazę wypadową na Ziemi Megalopolis, potężne miasto wybudowane na bagnach Amazonki. Megale, korzystając z niedostępnej ludziom techniki, przemieszczają się z jednego zakątka globu na drugi, polując na ludzi. Jeden z ich statków trafia do Japonii. Zobaczywszy w dzielnicy slumsów Stana, chcą go zlikwidować i niechybnie to by im się udało, gdyby nie interwencja Li, starego mistrza wschodnich sztuk walki.
Chłopak, od dawna już marzący, aby poznać tajniki kung-fu, postanawia zostać uczniem Li. Teraz ma zresztą dodatkową motywację – chce zemścić się na Megalach. Nauka jednak wcale nie jest taka prosta ani przyjemna, jak mu się początkowo wydawało. „Brama smoka” dyskontuje ówczesną popularność takich hitów peerelowskich kin z pierwszej połowy lat 80. XX wieku, jak „Wejście smoka” (1973) Roberta Clouse’a czy „Klasztor Shaolin” (1982) Hsin-Yen Changa, ale jednocześnie nawiązuje do znanych z łamów magazynu komiksowego „Relax” miniserii „Konus” (1978) Macieja Szyszko czy „Niezwykłe wakacje” (1980-1981) Zbigniewa Wójcickiego i Andrzeja Sawickiego.
Elementami łączącymi „Bramę smoka” z „Władcą amuletu”, również dwudziestoodcinkową historią publikowaną w „Dzienniku Wieczornym” od 5 listopada do 9 grudnia 1985 roku, są: czas akcji – XXI wiek, bohaterowie będący w tym samym mniej więcej wieku oraz mający istotny wpływ na bieg wydarzeń kosmici. Tym razem chodzi o kosmitów, którzy przed wiekami, zupełnie jak w serii „Ekspedycja / Bogowie z kosmosu” (1978-1982) Bogusława Polcha i Arnolda Mostowicza, przybyli na Ziemię, aby pomóc miejscowym ludziom w stworzeniu rozwiniętej cywilizacji. We „Władcy amuletu” tymi, którzy doświadczyli dobrodziejstwa przybyszów z innych planet, byli Majowie. Parę wieków później do leżącego na północy Jukatanu zapomnianego Miasta Gwiezdnego Władcy trafiają archeologowie.
Synem ich kierownika jest trzynastoletni Stefan Las, chłopak, który od pierwszego dnia stara się poznać tajemnice ruin. I z miejsca pakuje się w tarapaty, kiedy w podziemnych korytarzach trafia na złodziei skarbów (tak się, zapewne przypadkowo, składa, że mówiących po niemiecku). Z kłopotów ratuje go Indianin Yomaya, ostatni kapłan, dzięki któremu nastolatek nie tylko poznaje historię świątyni, ale także od którego otrzymuje niezwykły amulet. Dzięki jego mocy będzie mógł pokrzyżować plany złodziejom… Mimo że „Bramę smoka” i „Władcę amuletu” można uznać za klasyczne komiksy, wciąż jednak mają one pewne ograniczenia wynikające z miejsca, w jakim pierwotnie się ukazały. Dotyczy to zwłaszcza mało zajmującej, by nie rzec – pretekstowej fabuły, choć całkiem możliwe, że gdyby odpowiadał za nią Andrzej Białoszycki, znacznie bardziej doświadczony scenarzysta, radości z lektury byłoby więcej. Co za to należy zaliczyć na plus? Głównie stronę graficzną, która zawiera już wszystkie charakterystyczne cechy twórczości Andrzeja Nowakowskiego, które do perfekcji zostaną doprowadzone w „Domanie” i „Nocy sprawiedliwych pięści” (czyli kontynuacji „Bramy smoka”).
koniec
6 stycznia 2023

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nierówno pod skalpem
Marcin Knyszyński

23 III 2023

Rene Goscinny i Albert Uderzo to „Asteriks” – wiadomo. Zanim jednak dwaj przyjaciele stworzyli postać dzielnego Gala, napisali i narysowali kilka innych mniej znanych komiksów. Poznajmy ich pierwszego bohatera, dzielnego Indianina Umpa-pę.

więcej »

Krótko o komiksach: Coś tu nie wyszło
Dagmara Trembicka-Brzozowska

22 III 2023

Tak jak „Bękarty” dały nadzieję na lekką poprawę, tak „Łzy Hel” przywracają „Thorgala. Młodzieńcze lata” do poziomu serii jedynie odcinającej kupony. A szkoda.

więcej »

Myślenie życzeniowe
Miłosz Cybowski

21 III 2023

Gdyby B. Dave Walters, scenarzysta „Zaćmionego życzenia”, poświęcił równie wiele czasu na zbudowanie spójnej fabuły, co Tess Fowler na rysowanie rudych loków jednej z bohaterek, być może mielibyśmy do czynienia z komiksem wartym uwagi.

więcej »

Polecamy

Kurde blaszka!

Niekoniecznie jasno pisane:

Kurde blaszka!
— Marcin Knyszyński

Podpatrywanie człowieczeństwa
— Marcin Knyszyński

Suprawielki pantechnobarok
— Marcin Knyszyński

Teraz (naprawdę) mamy kryzys
— Marcin Knyszyński

Zielone koszmary
— Marcin Knyszyński

To jest Sparta!!!
— Marcin Knyszyński

Między złotem a srebrem
— Marcin Knyszyński

Ten, którego nadejście zauważasz
— Marcin Knyszyński

Samotni wśród bliskich
— Marcin Knyszyński

Gdy zło zwycięża…
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Emeryt, który postanowił dorobić
— Sebastian Chosiński

Doman barbarzyńca
— Marcin Osuch

Tegoż autora

Pieśni o zmartwychwstaniu
— Sebastian Chosiński

Szczęśliwi ludzie z wyspy Fionii
— Sebastian Chosiński

Opowieści liryczne, historie codzienne…
— Sebastian Chosiński

Do szpiku kości
— Sebastian Chosiński

Uduchowieni młodzi ludzie
— Sebastian Chosiński

Wyrwać się z kokonu
— Sebastian Chosiński

Artystyczne oblicze internacjonalizmu
— Sebastian Chosiński

Romantycy muzyki jazzowej
— Sebastian Chosiński

Maestro na niepogodę
— Sebastian Chosiński

Emeryt, który postanowił dorobić
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.