Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 września 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXIX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Scott McCloud
‹Stworzyć komiks›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułStworzyć komiks
Scenariusz
Data wydania21 stycznia 2022
RysunkiScott McCloud
Wydawca Kultura Gniewu
ISBN978-83-66128-62-0
Format272s. 173x260 mm
Cena79,91
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Zrób to sam
[Scott McCloud „Stworzyć komiks” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Po „Zrozumieć komiks” Kultura Gniewu oferuje polskiemu czytelnikowi kolejne dzieło Scotta McClouda. „Stworzyć komiks” można potraktować jako kontynuację rozważań autora adresowaną przede wszystkim do tych, którzy myślą o tworzeniu własnych opowieści obrazkowych. Warto od razu wspomnieć, że pomiędzy tymi komiksami – pierwszy z nich ukazał się w USA w roku 1993, drugi w 2006 roku – autor stworzył jeszcze jedną rzecz utrzymaną w tym duchu. To mianowicie „Reinventing comics” z roku 2000, które jeszcze czeka na polską premierę.

Paweł Ciołkiewicz

Zrób to sam
[Scott McCloud „Stworzyć komiks” - recenzja]

Po „Zrozumieć komiks” Kultura Gniewu oferuje polskiemu czytelnikowi kolejne dzieło Scotta McClouda. „Stworzyć komiks” można potraktować jako kontynuację rozważań autora adresowaną przede wszystkim do tych, którzy myślą o tworzeniu własnych opowieści obrazkowych. Warto od razu wspomnieć, że pomiędzy tymi komiksami – pierwszy z nich ukazał się w USA w roku 1993, drugi w 2006 roku – autor stworzył jeszcze jedną rzecz utrzymaną w tym duchu. To mianowicie „Reinventing comics” z roku 2000, które jeszcze czeka na polską premierę.

Scott McCloud
‹Stworzyć komiks›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułStworzyć komiks
Scenariusz
Data wydania21 stycznia 2022
RysunkiScott McCloud
Wydawca Kultura Gniewu
ISBN978-83-66128-62-0
Format272s. 173x260 mm
Cena79,91
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Poprzednim razem McCloud teoretyzował i analizował właściwości opowieści obrazkowych, ilustrując je własnymi rysunkami. Teraz twórca swój wywód podporządkowuje aspektom praktycznym. Chodzi już nie o badanie tego medium, ale o to, żeby przejść do działania i – jak sugeruje sam tytuł – stworzyć własny komiks. Owszem, znów nie brakuje teorii, ale przecież bez niej – cokolwiek można mówić na temat – w ogóle nie da się ruszyć z miejsca. Nawet jeśli nie zdajemy sobie sprawy z istnienia pewnych uniwersalnych zasad łączenia kadrów, tworzenia postaci, budowania tła narracji, to przecież nie oznacza, że te zasady nie istnieją. Jedni twórcy mają je we krwi i tworzą swoje dzieła intuicyjnie, inni jednak muszą je najpierw przyswoić, by wykreować dającą się czytać historię. Jedni i drudzy na lekturze tej książki mogą jedynie skorzystać.
Autor zaczyna od rozdziału zatytułowanego „Pisanie obrazami”, w którym motywem przewodnim jest tematyka czytelności. McCloud mówi tu przede wszystkim o tym, jak prowadzić narrację, żeby była ona dla czytelnika zrozumiała i atrakcyjna. Wybór momentu ukazanego w kadrze, przejścia pomiędzy kadrami, dobór odpowiednich słów, to niektóre z kwestii poruszanych w tej części. „Historie dla ludzi” to rozdział, z którego dowiemy się, jak konstruować postacie przykuwające uwagę czytelnika. Tworzenie interesującego charakteru, projektowanie i wizualizowanie postaci, mimika i mowa ciała to filary, na których zbudowana jest narracja w tym fragmencie.
Kolejną kwestią omawianą przez McClouda jest relacja pomiędzy słowami i obrazem. Choć tytuł rozdziału – „Potęga słów” – sugeruje koncentrację na warstwie werbalnej, to autor podejmuje przede wszystkim zagadnienie równowagi pomiędzy tymi dwoma aspektami opowieści obrazkowej. Równie ważne jest oczywiście „Tworzenie świata” stanowiącego tło prezentowanej opowieści. Choć ten aspekt może przeciętnemu czytelnikowi wydawać się mało istotny, to przecież właśnie precyzyjna konstrukcja świata oraz jego nienachalne prezentowanie czytelnikowi odróżnia dzieła wybitne od dobrych czy przeciętnych.
Szczególnie interesującą częścią komiksu jest omówienie warsztatu rysownika. W rozdziale „Narzędzia, metody i technologia” znajdziemy wiele interesujących informacji o tym, czym można tworzyć komiksy. Czytając ten fragment warto pamiętać, że komiks ukazał się szesnaście lat temu, zatem nie wszystkie informacje są dziś aktualne. Rzecz jasna najwięcej straciły fragmenty dotyczące pracy cyfrowej, natomiast tam gdzie McCloud omawia narzędzia towarzyszące artystom od setek lat, zmieniło się niewiele. Kapitalnym pomysłem jest uzupełnienie tego rozdziału prezentacją opinii twórców na temat narzędzi, jakimi pracują. Chyba każdy kto zabiera się za tworzenie, chętnie dowie się czym pracują ci, których dzieła kształtują współczesne oblicze opowieści obrazkowych.
Ostatnie dwa rozdziały poświęcone są już zagadnieniom czysto praktycznym. „Twoje miejsce w komiksie” to rozdział o stylu. Autor nie mówi nam jednak, jak swój styl odnaleźć, bo to przecież każdy musi zrobić na własną rękę. Zamiast tego oferuje spojrzenie na różne komiksowe stylistyki oraz ich ewolucję i wzajemne wpływy. Znajdziemy tu zatem refleksje na temat specyfiki mangi, spostrzeżenia na temat granic pomiędzy gatunkami oraz obserwacje dotyczące kultury komiksowej. Każdy z tych trzech obszarów został przedstawiony w bardzo interesujący sposób, ale szczególną uwagę warto zwrócić na uporządkowaną i precyzyjną analizę czterech podejść do tworzenia komiksów. Szczególnie w polskim kontekście te rozważania wydają się istotne. Niejeden czytelnik zdziwi się zapewne, że zwolennicy klasycznego realizmu oraz orędownicy awangardowego eksperymentowania nie muszą się wzajemnie obrzucać błotem. W ostatnim rozdziale autor oferuje garść porad dotyczących odnalezienia się na komiksowym rynku. Na poziomie konkretnych wskazówek ten rozdział zapewne najwięcej stracił wraz z upływem czasu, ale jeśli potraktujemy go jako garść ogólnych porad człowieka, który na rynku komiksowym działa od dawna, to można z niego wyciągnąć wiele ciekawych wniosków.
W warstwie graficznej widać wyraźną ciągłość – plansze bardzo przypominają to, co McCloud robił w „Zrozumieć komiks”. Czarno-białe, wyraziste kadry podporządkowane zostały wymogowi czytelności i klarowności wywodu. Forma komiksu wspomaga tu jego treść. Autor nie tyle ilustruje omawiane zagadnienia, co w zasadzie równocześnie je opisuje i pokazuje. Odwołując się do klasyka medioznawstwa, można powiedzieć, że środek przekazu staje się przekazem. To znacznie ułatwia lekturę, ale sprawia również, że trzeba często przestawiać się z trybu rejestrowania treści na tryb oglądania i analizowania tego, o czym jest akurat mowa. Dodatkową atrakcją są dziesiątki kadrów z rozmaitych komiksów, które autor włącza do swojego wywodu na prawach cytatu. W rezultacie dostajemy kopalnię przykładów i ilustracji, które można później na własną rękę dalej analizować biorąc do ręki komiksy, o których jest mowa.
„Stworzyć komiks” to nie jest dzieło do czytania od deski do deski. To raczej podręcznik do wielokrotnego studiowania określonych fragmentów, w zależności od tego, nad czym akurat pracujemy. Każdy twórca zainteresowany nieustannym rozwojem, poznawaniem tajników komiksowej teorii oraz doskonaleniem warsztatu zapewne będzie sięgał na półkę po tę pozycję wielokrotnie, bo autor zawarł w niej chyba rozważania odnoszące się do każdego aspektu pracy twórczej. Tak, zmierzamy zatem – po raz kolejny – do nieuchronnego wniosku, że wydane właśnie dzieło Scotta MacClouda, to, jak zwykło się mówić w takich sytuacjach, pozycja obowiązkowa dla każdego twórcy komiksów.
koniec
21 lipca 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Przez pryzmat emocji
Marcin Knyszyński

26 IX 2022

Trzyetapowy run „Green Lantern” Geoffa Johnsa uznawany jest za jeden z najlepszych i najważniejszych, jakie wydało DC Comics w pierwszej dekadzie dwudziestego pierwszego wieku. Egmont zaczął wydawać go od końca, rozpoczynając trzy lata temu „Najczarniejszą nocą”, czyli etapem trzecim – ważnym elementem „łabędziego śpiewu” uniwersum przed nadchodzącym końcem świata roku 2011.

więcej »

Zepsuty zegar
Andrzej Goryl

25 IX 2022

Kiedy pierwszy raz usłyszeliście o pomyśle połączenia postaci ze „Strażników” Alana Moore’a i Dave’a Gibbonsa z regularnym uniwersum DC, pewnie pomyśleliście coś w stylu: „Ech, kolejny skok na kasę”. Kiedy jednak całość została opublikowana, okazało się, że jest dużo, dużo gorzej.

więcej »

Prawdziwi bohaterowie nie dają się pogryźć
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

24 IX 2022

Czwarta odsłona inwazji zombie na uniwersum DC z cyklu „DCEased” nosi podtytuł „Martwa planeta”. Jednak wbrew temu komiks ten ma w sobie sporo życia.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Sztuka albo życie
— Paweł Ciołkiewicz

Środek przekazu sam jest przekazem
— Paweł Ciołkiewicz

Tegoż autora

Pustynia rzeczywistości
— Paweł Ciołkiewicz

Wszystko dla narodu
— Paweł Ciołkiewicz

Wszechświat w myślach i dłoniach…
— Paweł Ciołkiewicz

Cyberiada
— Paweł Ciołkiewicz

Rządy tłumu tępych idiotów
— Paweł Ciołkiewicz

Początek nowego życia
— Paweł Ciołkiewicz

Pod Troją bez zmian
— Paweł Ciołkiewicz

Subtelna różnica pomiędzy haniebną masakrą a bohaterskim podbojem
— Paweł Ciołkiewicz

Nowa perspektywa
— Paweł Ciołkiewicz

Iść w stronę słońca
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.