Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 10 sierpnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXVIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Jason Badower, Kami Garcia, Mike Mayhew, Mico Suayan
‹Joker/Harley. Zabójczy umysł›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułJoker/Harley. Zabójczy umysł
Scenariusz
Data wydania18 maja 2022
RysunkiMike Mayhew, Jason Badower, Mico Suayan
PrzekładMaria Lengren
Wydawca Egmont
CyklDC Black Label, Joker
ISBN9788328196148
Format304s. 216x276 mm
Cena149,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Inna Harley, inny Joker
[Jason Badower, Kami Garcia, Mike Mayhew, Mico Suayan „Joker/Harley. Zabójczy umysł” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„DC Black Label” (inicjatywa wydawnicza DC Comics rozpoczęta „Białym rycerzem” Seana Murphy’ego) miała przedstawiać słynnych bohaterów uniwersum w nowych, skierowanych do dorosłego odbiorcy interpretacjach. Wbrew oczekiwaniom nowy cykl zdominowany został nie tylko przez Batmana, ale również Jokera, do którego dołącza regularnie Harley Quinn. Najnowszy album wydany przez Egmont znów bierze na tapet tę dwójkę.

Marcin Knyszyński

Inna Harley, inny Joker
[Jason Badower, Kami Garcia, Mike Mayhew, Mico Suayan „Joker/Harley. Zabójczy umysł” - recenzja]

„DC Black Label” (inicjatywa wydawnicza DC Comics rozpoczęta „Białym rycerzem” Seana Murphy’ego) miała przedstawiać słynnych bohaterów uniwersum w nowych, skierowanych do dorosłego odbiorcy interpretacjach. Wbrew oczekiwaniom nowy cykl zdominowany został nie tylko przez Batmana, ale również Jokera, do którego dołącza regularnie Harley Quinn. Najnowszy album wydany przez Egmont znów bierze na tapet tę dwójkę.

Jason Badower, Kami Garcia, Mike Mayhew, Mico Suayan
‹Joker/Harley. Zabójczy umysł›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułJoker/Harley. Zabójczy umysł
Scenariusz
Data wydania18 maja 2022
RysunkiMike Mayhew, Jason Badower, Mico Suayan
PrzekładMaria Lengren
Wydawca Egmont
CyklDC Black Label, Joker
ISBN9788328196148
Format304s. 216x276 mm
Cena149,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
„Joker/Harley. Zabójczy umysł” jest najnowszym komiksem DC Black Label na polskim rynku. Tym razem nie ma mowy o romantycznym (o ile można tak określić relację dwóch psychopatycznych postaci) wątku. Autorka scenariusza, Kami Garcia, stawia Harleen Quinzel i Jokera tak daleko od siebie, jak tylko możliwe, aby w ostatecznym rozrachunku stwierdzić, że odległość ta właściwie nie ma aż tak wielkiego znaczenia. Kim jest Harley w wydaniu Garcii? Dwudziestokilkuletnią, zdolną i obiecującą profilerką policyjną i psychiatrą sądową. Kilka lat temu jej życiem wstrząsnęło brutalne, irracjonalne i przerażające morderstwo najlepszej przyjaciółki. Edie została przypadkową (najwyraźniej) ofiarą seryjnego mordercy, znanego jako „Joker” – przydomek wziął się od charakterystycznego uśmiechu w jaki „wyposażał” zamordowanych za pomocą wieszana na ubrania. Teraz „Joker” powraca – policja znajduje co jakiś czas ofiary wskazujące właśnie na jego modus operandi. Ciała ułożone w „artystyczny” sposób, upozorowane wręcz na dzieła sztuki wymagające wielogodzinnej pracy i wielodniowego planowania – takie, przy których scenarzyści i scenografowie serialowego „Hannibala” z Madsem Mikkelsenem kiwaliby głową z uznaniem. Harley rusza w pościg za Jokerem, przedkładając subiektywne motywacje nad obiektywny profesjonalizm i zatraca się coraz mocniej w narastającej obsesji.
Mieliśmy już w DC Black Label komiks z Harley w roli głównej, opowiadający o jej psychopatycznej relacji z zielonowłosym mordercą. „Harleen” Stjepana Šejića jest mocno osadzony w uniwersum DC Comics – mamy tam romans, absolutną korupcję osobowości Harleen przez Jokera i zgodną z przyjętymi założeniami biografię tejże postaci. Jest to komiks „fajny”, pastelowy, dość przewidywalny. Dlatego też do nowej opowieści o tej dwójce możemy z góry podchodzić z dystansem i – kto wie – być może ze znudzeniem (znowu ta para?!). A to wielki błąd. „Zabójczy umysł” jest jednym z najbardziej oryginalnych komiksów DC Black Label jak do tej pory – brutalnym, przerażającym, skrajnie realistycznym, przeznaczonym wyłącznie dla dorosłego odbiorcy i tak właściwie, mogącym istnieć zupełnie poza uniwersum DC. Ale o tym za chwilę.
Nie ma chemii między Jokerem i Harley. Nie ma miłości, nie ma fascynacji – jest tylko żądza zemsty, ból i wyjąca nienawiść. Joker ma tu swój kolejny, zupełnie inny od dotychczasowych „origin”, który nie każdemu fanowi DC Comics może przypaść do gustu. Kim jest tu Joker wiemy niemal od samego początku – Kami Garcia mówi o tym WIELKIMI literami przez cały czas. Wiedza ta może nas mocno skonsternować – ale nie musi. Wszystko zależy od tego, jak wielkimi ortodoksami w obszarze reinterpretacji charakterystyk starych i popularnych postaci DC jesteśmy. Weźmy dwie filmowe wersje Jokera – Heatha Ledgera i Joaquina Phoenixa. Je możemy porównać z kreacją Garcii, choć ideowo są dość odległe od siebie (tak, wiem, jest jeszcze znakomity Jack Nicholson, ale jego wersja to umowna, nierealistyczna postać wycięta z papieru, więc nie mająca nic wspólnego z tym, co proponuje autorka omawianego dziś komiksu). Ledger to uosobienie chaosu, zło w czystej postaci, nieuzasadnione, irracjonalne, szalone. Phoenix to taki trochę „Taksówkarz” o twarzy Roberta De Niro albo stojący w korku Michael Douglas z „Upadku”. Zbyt duża dawka „społeczeństwa” doprowadziła Phoenixa na skraj przepaści – jego Joker jest jakoś tam uzasadniony i usprawiedliwiony, ale nie znaczy to, że jest akceptowalny.
Joker Garcii czerpie z obydwu. Wyrachowany, absolutnie zły i zdeprawowany jak Ledger i jednocześnie „wytłumaczony” jak Phoenix, choć uzasadnienie jest zdecydowanie niewystarczające. „Społeczeństwem” okazał się psychopatyczny i sadystyczny ojciec, ale nawet tak trudne dzieciństwo nie tłumaczy tego, kim stał się w dorosłym życiu. Kami Garcia podczas pisania scenariusza komiksu współpracowała z biegłym sądowym, Edwardem Kurzem. Postanowiła przedstawić postać Jokera tak, jakby był prawdziwym człowiekiem – miała to być „najbardziej przerażająca, możliwa wersja tej postaci”. Joker Garcii nie jest szaleńcem, nie jest chory psychicznie – jest kompletnie zdeprawowanym psychopatą, w pełni świadomym swego postępowania i jego następstw. Jest żądnym uwagi artystą podnoszącym sadyzm i zbrodnię do rangi sztuki. Jest niczym połowa seryjnych morderców w popkulturze – zabija, bo chce, a nie dlatego, że musi.
Według Garcii tacy „seryjni” są najbardziej przerażający i – niestety – fascynujący. Lubimy seriale o mordercach („Dexter”, „Hannibal” i najbardziej chyba zbliżony do komiksu „Mindhunter”) i często jest tak, że fikcja wypiera fakty, zniekształcając nasze postrzeganie problemu. My czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy, że większość seryjnych morderców była całkowicie zdrowa na umyśle i wtapiała się (jak „tygrys, drapieżnik ostateczny”) w otoczenie w sposób idealny. Taki jest Joker w „Zabójczym umyśle”.
No i to może być problemem w odbiorze komiksu. Joker w DC Comics nigdy nie był taki, to nie był w pierwszej kolejności po prostu morderca. Tak właściwie to akcja komiksu Garcii mogłaby toczyć się całkowicie poza uniwersum DC. Harleen mogłaby nazywać się na przykład Jane, Jokerem mógłby być dowolny John a Gotham można byłoby zastąpić Nowym Jorkiem. Moim zdaniem cała ta historia nie straciłaby zupełnie nic po oderwaniu od świata DC, ale może wynika to z tego, że w przypadku Jokera jestem jednak dość ortodoksyjny i wizja Garcii nie do końca mnie przekonuje. A już uzasadnienie wyglądu tejże postaci (no, wiecie, zielone włosy, biała skóra i szeroki, czerwony uśmiech) uważam za dość naciągane i chyba niepotrzebne.
Realizm „Zabójczego umysłu” to nie tylko fabuła – czyli rasowy, proceduralny, głęboko uzasadniony psychologicznie kryminał, w którym szczegółowo analizujemy miejsce zbrodni, tworzymy dokładną dokumentację i profilujemy mordercę. Sam rysunek (autorstwa aż trzech grafików) to skrajny fotorealizm – ale taki „czysty”, krystaliczny a nie chropowaty jak u Andrei Sorrentino („Joker. Zabójczy uśmiech”). Teraźniejszość rysuje Mico Suayan – czarno-biało, „ołówkowo” i niezwykle szczegółowo. Kolorowa przeszłość to dzieło Jasona Badowera i Mike’a Mayhewa, którzy musieli dostosować swoje style do Suayana, dyktującego całą estetykę. A rysunki Mayhewa wyglądają wręcz jak prawdziwe zdjęcia, które ktoś po prostu obrysował tuszem i podrasował kolory.
Zaręczam wam, że dawno nie było w Polsce tak absolutnego realizmu graficznego i fabularnego jak ten z „Zabójczego umysłu”. Nie przypadnie to wszystkim do gustu, nie wszystkim będzie to pasować (mi zagrało prawie wszystko) – ale na pewno nikt nie odmówi omawianemu dziś komiksowi oryginalności.
koniec
13 czerwca 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Finał najdłuższej przygody w historii polskiego komiksu
Maciej Jasiński

9 VIII 2022

Kajtek i Koko w swą kosmiczną podróż wyruszyli 29 kwietnia 1968 roku na łamach „Wieczoru Wybrzeża”, by zakończyć ją ponad cztery lata później, 31 lipca 1972 roku. Ukazało się w sumie niemal 1300 pasków. Rozpoczęte w 2018 roku nowe wydanie w postaci liczących po około 100 stron albumów, właśnie doczekało się finału. W trzy lata wydawnictwu Egmont udało się doprowadzić do końca tę najdłuższą historię, jaką stworzył Janusz Christa.

więcej »

Nawet śmierć może umrzeć
Marcin Knyszyński

8 VIII 2022

„Imperatyw Thanosa” jest kolejnym grubym tomiszczem zbierającym komiksy „kosmosu Marvela” pierwszej dekady obecnego wieku. Otrzymujemy następny wielki rozdział międzygalaktycznej „telenoweli” – warto przed lekturą rozeznać się mniej więcej co wydarzyło się wcześniej. A działo się dużo.

więcej »

Potężny przeciwnik
Marcin Osuch

7 VIII 2022

„Saga tom dziewiąty” to album zbiorczy przygód Usagiego Yojimbo, który jak chyba żaden wcześniej poświęcony jest jednej postaci, poza królikiem samurajem oczywiście. A że ta postać to sam inspektor Ishida, to przyjemność z czytania jest ogromna.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Polowanie na nanity
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Był bronią idealną
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jest wiele powodów by bać się ciemności
— Tomasz Sidorkiewicz

Tegoż autora

Nawet śmierć może umrzeć
— Marcin Knyszyński

Koniec pewnej ery
— Marcin Knyszyński

Nowe Gotham
— Marcin Knyszyński

Strzelając miłością
— Marcin Knyszyński

Urzeczywistnianie fikcji
— Marcin Knyszyński

Lekki przesyt
— Marcin Knyszyński

Bezkrwawa rewolucja postępuje
— Marcin Knyszyński

Całe życie z robakami
— Marcin Knyszyński

Wolność – kocham i… rozumiem?!
— Marcin Knyszyński

Uziemienie bogów
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.