Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 sierpnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXVIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Carmine Di Giandomenico, Dustin Nguyen, Trevor Scott, Tom Taylor
‹DCEased. Nadzieja na końcu świata›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDCEased. Nadzieja na końcu świata
Scenariusz
Data wydania9 marca 2022
RysunkiDustin Nguyen, Trevor Scott, Carmine Di Giandomenico
PrzekładTomasz Sidorkiewicz
Wydawca Egmont
CyklDCEased
ISBN9788328160644
Format176s. 170x260mm
Cena69,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Zjedz mnie, jeśli potrafisz
[Carmine Di Giandomenico, Dustin Nguyen, Trevor Scott, Tom Taylor „DCEased. Nadzieja na końcu świata” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Choć moda na zombie odrobinę osłabła, wciąż fajnie pooglądać zmagania z nieumarłymi. Zwłaszcza jeśli muszą to robić superbohaterowie z alternatywnej rzeczywistości. Wówczas nie możemy być pewni, którzy z nich wyjdą z tego w całości. Tak, jak w „DCeased: Nadzieja na końcu świata”.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zjedz mnie, jeśli potrafisz
[Carmine Di Giandomenico, Dustin Nguyen, Trevor Scott, Tom Taylor „DCEased. Nadzieja na końcu świata” - recenzja]

Choć moda na zombie odrobinę osłabła, wciąż fajnie pooglądać zmagania z nieumarłymi. Zwłaszcza jeśli muszą to robić superbohaterowie z alternatywnej rzeczywistości. Wówczas nie możemy być pewni, którzy z nich wyjdą z tego w całości. Tak, jak w „DCeased: Nadzieja na końcu świata”.

Carmine Di Giandomenico, Dustin Nguyen, Trevor Scott, Tom Taylor
‹DCEased. Nadzieja na końcu świata›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDCEased. Nadzieja na końcu świata
Scenariusz
Data wydania9 marca 2022
RysunkiDustin Nguyen, Trevor Scott, Carmine Di Giandomenico
PrzekładTomasz Sidorkiewicz
Wydawca Egmont
CyklDCEased
ISBN9788328160644
Format176s. 170x260mm
Cena69,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Prawdę mówiąc, to co napisałem w leadzie nie do końca jest prawdą. Co nieco wiemy o tym, kto na pewno nie przeżyje spotkania z hordami żywych trupów. „Nadzieja na końcu świata” to bowiem rozszerzenie miniserii „DCeased” Toma Taylora. Przedstawia wydarzenia związane z pojawieniem się równania antyżycia, które zamieniło w zombie każdego, kto korzystał z internetu. Tytuł ten jest jednak bardzo skondensowany fabularnie, przez co wiele wątków nie zostało rozwiniętych tak, jakby na to zasługiwały. Dlatego pojawianie się uzupełniających spin-offów było jak najbardziej oczekiwane. Zwłaszcza, że póki co odpowiada za nie również Tom Taylor.
„Nadzieja na końcu świata” zawiera piętnaście epizodów, które początkowo ukazały się jedynie w formie cyfrowej. Być może należę już do ginącego gatunku, ale zdecydowanie bardziej wolę obcowanie z tradycyjnym wydrukiem. Zwłaszcza, kiedy dostajemy elegancko wydany album w twardych oprawach, o co tradycyjnie zadbał Egmont.
Epizody rysowane są przez różnych twórców i opowiadają o wielu niezagospodarowanych w głównej miniserii wątkach. Wydawać by się mogło, że w efekcie bdziemy mieli do czynienia z chaosem. Szczęśliwie Taylor nad wszystkim zapanował. Skupił się na kilku bohaterach, których losy przeplatają się ze sobą. Widzimy więc inwazję zombie oczami zwykłego człowieka, jakim jest przyjaciel Supermana Jimmy Olsen, śledzimy nierówną walkę z czasem Flasha (Wally West), który z jednej strony chce ocalić jak najwięcej ludzi, a z drugiej nie może nadmiernie ryzykować, by nie przemienić się w zombie, ponieważ jego moc sprawiłaby, że wirus antyżycia zacząłby rozprzestrzeniać się z prędkością światła. Wreszcie mamy też młodocianych herosów, starających się dorównać starszakom (Superboy, Wonder Girl), czy wręcz ich zastąpić (Damian). Oczywiście to nie jedyni bohaterowie, którzy przewijają się przez karty komiksu, bo wątków jest sporo, ale szczęśliwie nie przytłaczają czytelnika.
Należy również dodać, że poza wirusem antyżycia i tradycyjnymi zombiakami, mamy także potężnego przeciwnika w osobie przemienionego w nieumarłego Czarnego Adama. Stał się on nieformalnym przywódcą hordy żywych trupów, która infekuje kolejne bastiony ludzkości. By go powstrzymać wszyscy ocaleli muszą stanąć do walki, bez względu na to, czy do tej pory stali po jasne, czy ciemnej stronie mocy.
Mniej oczywiście wypada ocena doboru niektórych rysowników. Ponieważ jest ich ośmiu, ciężko mówić o utrzymaniu jednorodnego klimatu. Jeśli brać pod uwagę nastrój grozy i swoistego rodzaju brud kompozycyjny, to najlepiej poradzili sobie Dustin Nguyen, Renato Guedes i Carmine Di Giandomenico . Są też artyści prezentujący po prostu eleganckie, dynamiczne rysunki (Renato Guedes, Marco Failla, Karl Mostert, Daniele Di Nicuolo). Ale mamy jedną wpadkę, za którą odpowiada Jon Sommariva. Jego cartoonowy, pastiszowy styl zupełnie nie pasuje do nastroju tego komiksu. Na szczęście to tylko jeden, krótki epizod.
Choć pozycję tą nie do końca można traktować jako dzieło autonomiczne, to również nie jest tak hermetyczna, by koniecznie trzeba było przypominać sobie, co wydarzyło się w podstawowej serii „DCeased”. To po prostu całkiem zgrabne czytadło, prezentujące alternatywny świat DC i sprawnie bawiące się jego tradycjami. Ponieważ każdy może zginąć mamy też posmak dreszczyku emocji, co dodatkowo wpływa na atrakcyjność tego tytułu. Może nie aż tak szokującego, jak dwie odsłony linii wydawniczej „DCeased”, które wcześniej pojawiły się na naszym rynku, ale trzymającego przyzwoity poziom.
koniec
7 maja 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zgniłe bagno
Andrzej Goryl

18 VIII 2022

„Potwór z Bagien” po raz pierwszy pojawił się w 92. numerze „House of Mystery” (1971 rok). Jego twórcami byli Len Wein i Bernie Wrightson. Przez prawie pięćdziesiąt lat historii tej postaci jej przygody pisało wielu zdolnych twórców. Najważniejszym z nich był oczywiście Alan Moore (cały cykl przez niego pisany wydano w Polsce w trzech grubych tomach), ale warto też wymienić takich scenarzystów jak Grant Morrison, Rick Veitch, Nancy A. Collins czy Brian K. Vaughan.

więcej »

Wieczna wojna
Marcin Knyszyński

17 VIII 2022

Przed nami trzeci punkt zwrotny w historii mutantów Marvela. Zdecydowanie najbardziej istotny, choć nie wyróżniający się fabularnie. Potężny Cable i jego podopieczna imieniem Hope, w której wielu widzi zbawiciela mutanciej społeczności, wracają do czasów teraźniejszych – nikt tu jednak nie czeka na nich z kwiatami.

więcej »

Hołd niemalże wzorcowy
Maciej Jasiński

16 VIII 2022

15 listopada 2008 roku zmarł Janusz Christa. Redakcja „Zeszytów Komiksowych” zrobiła wówczas najlepsze, co mogli – przygotowała numer poświęcony twórcy Kajka i Kokosza, który ukazał się pół roku później. I jest to do dziś jedyna tak obszerna publikacja poświęcona osobie i twórczości tego wybitnego polskiego komiksiarza.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Ku utopii
— Marcin Knyszyński

Batmany, Które Są Złe
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ja, robot
— Paweł Ciołkiewicz

Wojna trwa!
— Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Dziecko, które pamiętało gwiazdy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Świat Ultimate jest już zmęczony
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Drobna usterka w maszynce
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tygielek, nie tygiel
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gdzie są „Yansy” z tamtych lat?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Znajomość serialu nie jest niezbędna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szefowa z piekła rodem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zrodzony z wątpliwości
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Komiks na przeczekanie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Za Midgard!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.