Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 2 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Zbigniew Kasprzak, Wiesława Wierzchowska
‹Hipotezy: Zagłada Atlantydy #1›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułHipotezy: Zagłada Atlantydy #1
Scenariusz
Data wydania1986
RysunkiZbigniew Kasprzak
Wydawca Sport i Turystyka
CyklHipotezy
Format32s. 230 x 290mm
Gatunekpopularnonaukowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Santorini, wyspa ognia
[Zbigniew Kasprzak, Wiesława Wierzchowska „Hipotezy: Zagłada Atlantydy #1” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Dwuczęściowa „Zagłada Atlantydy” Zbigniewa Kasprzaka dopełnia nieoficjalną trylogię komiksów fantastycznych tego rysownika z drugiej połowy lat 80.

Konrad Wągrowski

Santorini, wyspa ognia
[Zbigniew Kasprzak, Wiesława Wierzchowska „Hipotezy: Zagłada Atlantydy #1” - recenzja]

Dwuczęściowa „Zagłada Atlantydy” Zbigniewa Kasprzaka dopełnia nieoficjalną trylogię komiksów fantastycznych tego rysownika z drugiej połowy lat 80.

Zbigniew Kasprzak, Wiesława Wierzchowska
‹Hipotezy: Zagłada Atlantydy #1›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułHipotezy: Zagłada Atlantydy #1
Scenariusz
Data wydania1986
RysunkiZbigniew Kasprzak
Wydawca Sport i Turystyka
CyklHipotezy
Format32s. 230 x 290mm
Gatunekpopularnonaukowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Po wyprawie w daleką przeszłość w „Bogach z gwiazdozbioru Aquariusa”, przez stosunkowo niedaleką przyszłość w „Gościu z kosmosu” i „Zbuntowanej”, przyszedł czas na powrót do przeszłości. Kolejne dzieło Zbigniewa Kasprzaka, tym razem do scenariusza historyczki sztuki Wiesławy Wierzchowskiej, opowiada o zagładzie Atlantydy. Wierzchowska, prywatnie pasjonatka kultury antycznej i historii o legendarnej wyspie (późniejsza autorka książek na te tematy), nie była w stanie zamknąć swej opowieści w jednym zeszycie – powstały więc aż dwa komiksy, przedstawiające dwie alternatywne wersje unicestwienia tajemniczego lądu.
Oba te dzieła wydano w zupełnie nowej komiksowej serii, zatytułowanej „Hipotezy”. Okładkowy napis dumnie głosi: „Wszystkie tytuły tego cyklu, opracowane w formie komiksowej, prezentują (w oparciu o najnowsze badania i osiągnięcia nauki) różne wersje rozwiązań zagadek od lat pasjonujących mieszkańców Ziemi”. Plany, jak widać, były ambitne. Skończyło się jednak na trzech zeszytach, ale o tym później…
Cykl rozpoczęto więc od Atlantydy, jakby wpisując się we wspominaną przeze mnie przy okazji recenzji „Bogów z gwiazdozbioru Aquariusa” modę na tajemnice z prehistorii. W przeciwieństwie jednak do opowieści o antycznych przybyszach z kosmosu, tym razem komiksy Kasprzaka nie miały żadnego elementu fantastycznonaukowego. Osadzone w klimatach greckiej mitologii możemy raczej zakwalifikować do jakieś tam wersji fantasy.
Jak wiadomo, cała wiedza o Atlantydzie wzięła się z zaledwie dwóch wzmianek w dialogach Platona – „Timaios” i „Kritias”. W pierwszym, powołując się ateńskiego męża stanu i poetę Solona (postać historyczną), Platon mówi o tym, że od egipskich kapłanów dowiedział się Solon o istnieniu ogromnego bogatego lądu na zachód od Słupów Heraklesa (Cieśnina Gibraltarska). Królestwo Atlantów ma mocarstwowe ambicje, chce podbijać kolejne kraje, ale ich inwazje wstrzymane zostały przez walecznych Ateńczyków. A potem nadszedł kres – wielkie powodzie i trzęsienia ziemi przyniosły zagładę wielkiej wyspie. W „Kritiasie” Platon powraca do opowieści o Atlantydzie, tym razem w utopijnej formie przedstawiając ustrój królestwa. I choć wszystko wskazywało, że to jedynie pewnego rodzaju fantazje literackie Platona, służące tak właściwemu dla tego filozofa ukazywaniu tematu idealnego systemu politycznego, owa Atlantyda na stulecia zawładnęła umysłami wielu ludzi. Snuto różne teorie, szukano pozostałości po wyspowym królestwie, Atlantyda zdominowała też kulturę i popkulturę, pojawiając się w wielu książkach, filmach czy komiksach, że wspomnę choćby jej kluczową rolę w „Bogach z kosmosu” Polcha, Górnego i Mostowicza.
Wierzchowska w części pierwszej zaczyna są opowieść od samego Solona, który rozmawia z egipskim kapłanem – słowem, zupełnie jak u Platona. Ów kapłan nosi greckie imię, co intryguje Solona. Wtedy Egipcjanin opowiada Grekowi historię swego pochodzenia.
Przed laty Egipt toczył wojny z barbarzyńcami, okupującymi północną część kraju. Aby pokonać wroga niezbędny był atak z dwóch stron – z południa oraz od morza. Do tego drugiego zadania Egipcjanie potrzebowali sojuszników. Takowymi byli Atlanci, potężne królestwo leżące na jednej z wysp Morza Śródziemnego. Oni jednak nie mogli pomóc – Atlantyda była silna handlem i gospodarką, ale w ogóle nie miała armii i floty wojennej. Pojawił się więc pomysł, aby o pomoc poprosić walecznych Ateńczyków. Ci wyrazili zgodę, ale po drodze i tak musieli zahaczyć o wyspę Atlantów, składając po drodze kurtuazyjną wizytę. Czy coś z takiego przystanku może zdarzyć się złego? Ale i owszem, władcy Atlantydy przyjmują Greków po królewsku, ale sami zaczynają się niepokoić. Misję wojenną Ateńczyków uważają za jedynie przedsmak ich nowej polityki podbojów. Uważają, że Grecy nie poprzestaną na pokonaniu barbarzyńskich plemion w Egipcie i rozzuchwaleni sukcesem w następnej kolejności uderzą na bogatą i właściwie bezbronną Atlantydę. Atlanci planują więc podstępny plan – gdy greckie okręty powrócą z Egiptu po niechybnym triumfie, ich okręty zostaną opanowane, a sami Ateńczycy wzięci w niewolę. Następnie Atlanci wykorzystają zdobyte jednostki morskie, by dostać się na Peloponez i tam zrobić ostateczny porządek z Grekami. Problem w tym, że podczas pierwszej gościny Ateńczyków w stolicy Atlantydy miłość (a właściwie gorąca namiętność) łączy dowódcę greckich wojsk Agatoklesa i atlańską kapłankę Amaris. Amaris, która ma być ofiarowana służbie kreteńskiemu Minotaurowi (ale nie w taki sposób, jak mówi o tym grecka mitologia), wie zdecydowanie zbyt dużo o tajnych planach swych władców…
Jak widać, Wierzchowska kreatywnie korzysta z opowieści Platona. Mamy tu i Solona, i egipskich kapłanów, i konflikt Atlantydy z Atenami, ale sama lokalizacja wyspy zostaje z Oceanu Atlantyckiego przeniesiona na Morze Śródziemne. Jest nią w komiksie ni mniej, ni więcej, tylko wyspa Thera znana współcześnie lepiej jako Santorini. W ten sposób scenarzystka może w swą opowieść wpleść fakty historyczne. Na greckich wyspach, w szczególności na Krecie odkryto bowiem pozostałości bardzo rozwiniętej cywlizacji, określanej dziś mianem kultury minojskiej. Jedną z hipotez (w sumie całkiem prawdopodobną) jej upadku jest powiązanie go z wybuchem wulkanu na Santorini około 1600 r. p.n.e. Thera prawie dosłownie wyleciała wówczas w powietrze, a ogromna fala tsunami musiała spustoszyć okoliczne wyspy, z Kretą na czele. Czy więc taka gigantyczna katastrofa nie mogła się odbić na późniejszych opowieściach Platona?
Choć cała ta teoria zdaje się nieźle bronić, to jednak większy problem mamy tu z zapowiadanym na okładce „oparciu się o najnowsze badania i osiągnięcia nauki”. Nauki jednak w komiksie nie ma zbyt wiele, a Wierzchowska, pasjonatka mitologii, opiera całą swą historię na zasadach rządzących greckimi mitami. Pojawia się bowiem w komiksie wzmianka o żyjącym na Krecie Minotaurze, pół-człowieku, pół-byku. Katastrofa także nie jest po prostu zjawiskiem naturalnym, ale według autorki efektem zemsty bogów za pogwałcenie prastarych praw gościnności (a pojawia się też bluźnierstwo związane z uwiedzeniem przeznaczonej bogom kapłanki). Przy takich koncepcjach trudno jednak mówić o „hipotezach” i „opieraniu się na nauce”. Chyba, że tą nauką jest kulturoznawstwo.
Nie da się ukryć, że komiks został przegadany. Wierzchowska bardzo chciała dokładnie i dobitnie przedstawić wszystkie aspekty swej opowieści i włożyła swym bohaterom w usta długie informacyjne przemowy (a dymki w komiksie zaczęły w ten sposób dominować nad rysunkami). Cóż, widać, że kulturoznawczyni nie do końca rozumiała medium, jakim jest komiks.
Mimo wszystko pierwsza część „Hipotez” nie jest złym komiksem (choć może momentami odrobinę nużącym). Ma dość precyzyjną linię narracji, spójną opowieść i ładne rysunki Zbigniewa Kasprzaka, który pięknie i bardzo starannie odtwarza realia śródziemnomorskiego antycznego świata i efektowne platońskie wizje atlańskiej cywilizacji. A rozrysowana aż na czterech stronach zagłada wyspy musiała robić duże wrażenie na czytelnikach w latach 80.
koniec
24 października 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Piekło to inni
Paweł Ciołkiewicz

2 XII 2021

Lucas Varela jest autorem już całkiem nieźle znanym w Polsce. Mieliśmy możliwość czytać już jego autorski komiks „Najdłuższy dzień przyszłości” oraz stworzonego wspólnie z Diego Agrimbau „Człowieka”. Teraz na księgarskie półki trafia kolejna opowieść argentyńskiego artysty – „Pawełek Pinokio”. Nie jest to jednak kolejna wersja dzieła Carla Collodiego, lecz opowieść o tym, co spotkało niesfornego pajacyka… w piekle.

więcej »

Hellboy młodzieńczy
Marcin Knyszyński

1 XII 2021

Album „BBPO. Znany diabeł” zwieńczył wieloodcinkową historię potwornej (dosłownie) apokalipsy. Mike Mignola i „jego ludzie” spopielili całą Ziemię i zapełnili ją humanoidalnymi żabami. Nie ma już co opowiadać, zresztą szkoda psuć TAKIE zakończenie jakimiś nikomu niepotrzebnymi sequelami. Ale co stoi na przeszkodzie, aby zabrać czytelników w przeszłość?

więcej »

Extraordinary Moore: A jednak potknięcie
Marcin Knyszyński

30 XI 2021

Kontynuujemy lekturę komiksów ze świata „Ligi niezwykłych dżentelmenów” Alana Moore’a. Dziś odjeżdżamy trochę w bok i sprawdzamy co się działo u drugoplanowych postaci serii – trafiamy na pokład „Nautilusa”, na którym nie zastaniemy jednak, znanego z poprzednich komiksów, kapitana Nemo.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Rzadka koniunkcja planet
— Konrad Wągrowski

Podwodne wykopywanie przybysza z kosmosu
— Konrad Wągrowski

Rozbitkowie ze strumienia nadprzestrzeni
— Konrad Wągrowski

Dwa wcielenia Yansa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

O, Gilgamesz wrócił!
— Marcin Osuch

Przygody Jacquesa muszkietera
— Paweł Ciołkiewicz

Kolorowy czarny kryminał
— Marcin Knyszyński

Chciałabym, żeby mnie lubili…
— Konrad Wągrowski

Sypiając z duchem
— Konrad Wągrowski

Krótko o komiksach: Listopad 2004
— Daniel Gizicki, Wojciech Gołąbowski, Marcin Herman

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.