Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 czerwca 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

Zapowiedzi

komiksowe (wybrane)

więcej »

Scott Allie, Laurence Campbell, Max Fiumara, Sebastian Fiumara, Mike Mignola, Christopher Mitten, Tim Sale
‹BBPO: B.B.P.O. Znany diabeł›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułB.B.P.O. Znany diabeł
Scenariusz
Data wydania28 lipca 2021
RysunkiChristopher Mitten, Max Fiumara, Sebastian Fiumara, Laurence Campbell, Tim Sale
PrzekładJacek Drewnowski
Wydawca Egmont
CyklBBPO
Format436s. 170x260 mm
Cena129,99
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Koda
[Scott Allie, Laurence Campbell, Max Fiumara, Sebastian Fiumara, Mike Mignola, Christopher Mitten, Tim Sale „BBPO: B.B.P.O. Znany diabeł” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Znacie to uczucie, które ogarnia widza pod koniec filmowego horroru, prawda? Niby zło zostało już pokonane, potwór zabity, demon odesłany – skąd w takim razie ten wielki niepokój? Do końca filmu zostało jeszcze dziesięć minut, coś się na pewno zaraz wydarzy. Dokładnie takie mieliśmy wrażenie zamykając piąty tom „BBPO. Piekło na Ziemi”. Tak, to jeszcze nie koniec. Czas na kodę.

Marcin Knyszyński

Koda
[Scott Allie, Laurence Campbell, Max Fiumara, Sebastian Fiumara, Mike Mignola, Christopher Mitten, Tim Sale „BBPO: B.B.P.O. Znany diabeł” - recenzja]

Znacie to uczucie, które ogarnia widza pod koniec filmowego horroru, prawda? Niby zło zostało już pokonane, potwór zabity, demon odesłany – skąd w takim razie ten wielki niepokój? Do końca filmu zostało jeszcze dziesięć minut, coś się na pewno zaraz wydarzy. Dokładnie takie mieliśmy wrażenie zamykając piąty tom „BBPO. Piekło na Ziemi”. Tak, to jeszcze nie koniec. Czas na kodę.

Scott Allie, Laurence Campbell, Max Fiumara, Sebastian Fiumara, Mike Mignola, Christopher Mitten, Tim Sale
‹BBPO: B.B.P.O. Znany diabeł›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułB.B.P.O. Znany diabeł
Scenariusz
Data wydania28 lipca 2021
RysunkiChristopher Mitten, Max Fiumara, Sebastian Fiumara, Laurence Campbell, Tim Sale
PrzekładJacek Drewnowski
Wydawca Egmont
CyklBBPO
Format436s. 170x260 mm
Cena129,99
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
To się przecież nie mogło tak skończyć. Czytaliśmy „Hellboya”, wiemy jakie czekało go (może nadal czeka) przeznaczenie, pamiętamy jakieś mgliste przepowiednie o nadchodzącym „Ragna Roku” i niewyraźnie wizje Ziemi w płomieniach. „BBPO. Piekło na Ziemi” skończyło się pyrrusowym zwycięstwem – Ogdru Jahad został co prawda zabity przez Johana Krausa w samobójczej misji, ale baza Biura Badań Paranormalnych i Obrony legła w gruzach grzebiąc Panyę i wieloletnią przywódczynię Kate Corrigan a niedobitki agentów B.B.P.O. obserwują zniszczoną i martwą Ziemię wyłaniającą się zza opadającego kurzu. Niezliczone zastępy agresywnych potworów wpadły w niewytłumaczalny stupor po zabiciu Ogdru Jahada. B.B.P.O. likwiduje je całymi setkami w nadziei, że, być może po ich usunięciu, naszą planetę uda się jeszcze odbudować. Ale agenci nie wiedzą jeszcze, że nadchodzi kolejne zagrożenie – jeszcze potworniejsze, niż to z którym się właśnie uporali po pięcioletniej wojnie.
„Znany diabeł” składa się z trzech pięcioodcinkowych fabuł, wydanych za oceanem między lipcem 2017 a kwietniem 2019 roku. Zaraz po „Piekle na Ziemi” odszedł wieloletni scenarzysta serii – John Arcudi. Jego miejsce zajął człowiek idealny, który znał temat od podszewki – redaktor serii „B.B.P.O.”, czyli Scott Allie. W porozumieniu z „ojcem Hellboya”, Mike’em Mignolą, zaangażował Laurence’a Campbella – grafika doskonale „czującego” uniwersum Hellboya. Razem stworzyli świetne podsumowanie całego ćwierćwiecza rozpoczętego w 1994 pierwszym komiksem o „Hellboyu” i spięli je ładną klamrą. „Znany diabeł” jest bowiem kodą nie tylko dla serii „B.B.P.O.”, ale dla całego „mignolaverse” z szczególnym wskazaniem na „Hellboya”. Tak właśnie – gdy zamykamy „Znanego diabła”, czujemy, że przeczytaliśmy zbiorczy epilog wszystkich serii.
Ale piętnaście odcinków „Znanego diabła” to, moim zdaniem, trochę za mało na w pełni zadowalające zamknięcie. Mignola i Allie postanowili po sobie „posprzątać” zbyt pospiesznie, poruszane wątki nie wybrzmiewają do końca i wydają się potraktowane pobieżnie. Nie chcę za dużo pisać o fabule, bo komiks ten jest wyjątkowo nieodporny na spojlery – zaznaczę może tylko, że wraca przeszłość. Tak po prostu. Przeszłość wymagająca rozliczeń, przeszłość odsuwająca w cień gigantyczne potwory pustoszące niegdyś Ziemię i przywracająca „piekielną narrację” „Hellboya”, przeszłość sprowadzająca postacie, których już dawno nie widzieliśmy a bez których nie wyobrażamy sobie „porządnego zakończenia”. „Myśleliśmy, że uratowaliśmy świat. A tylko wprawiliśmy to w ruch” – mówi jedna z bohaterek komiksu i zaraz po tym stwierdzeniu słyszymy nadciągające crescendo. Ale byłoby ono zdecydowanie potężniejsze i imponujące, gdyby „Znany diabeł” miał przynajmniej dwa razy więcej odcinków.
Ale myślę, że i tak wszyscy fani „mignolaverse” będą raczej usatysfakcjonowani. Wiedzieli już od samego początku, że kiedyś musi przyjść koniec. Świat Hellboya i B.B.P.O. straciłby wiele, gdyby nagle zrezygnowano z narracji sugerującej (ba, wręcz nieustannie przypominającej) fatalizm uniwersum i brak możliwości ucieczki od przeznaczenia. Fakt ten od zawsze naznaczał komiksy Mignoli posępnością i dziwnym smutkiem pomimo akcji pędzącej nieodmiennie bardzo szybkim tempem. Przyczynia się do tego też wizja zdewastowanej Ziemi – teraz, po pokonaniu Ogdru Jahada, cywilizacja ludzi już nie istnieje. Nie ma nic, do czego można by wrócić, jest tylko jeden kierunek – w dół, choćby wydawałoby się, że już od dawna jesteśmy na dnie. Mike Mignola i Scott Allie grają swoją kodę z wielkim zapałem – dokładnie tak powinien kończyć się świat Hellboya.
Piętnasty odcinek „Znanego diabła” z kwietnia 2019 roku był ostatnim komiksem „Mignolaverse” jaki wydano. Egmont jednak nie wyczerpał jeszcze tematu. Już w październiku ukaże się pierwszy tom „Hellboy i BBPO: 1952–1953”, czyli podróż w przeszłość i przygody czerwonego diabła z czasów, kiedy był członkiem Biura. No i nie zapominajmy o zapowiedzianym, drugim tomie „Abe’a Sapiena” – tu akcja toczy się równolegle do „BBPO. Piekło na Ziemi”. A kto wie – może Egmont pokusi się o wydanie trochę bardziej „odległych” spin-offów, jak „Lobster Johnson” czy „Witchfinder”? Warto czekać.
koniec
16 sierpnia 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Stary, dobry (?) „Storm”
Michał Misztal

28 VI 2022

Ze „Stormem” przez cały czas wygląda to tak, że czytam kolejne tomy i mam po lekturze jakieś przemyślenia, po czym sprawdzam swoje recenzje wcześniejszych albumów tego cyklu i widzę, że owe przemyślenia właściwie nie ulegają zmianie. Czyli co, historie „Żyjąca planeta” i „Vandaal Niszczyciel” to wciąż stary, dobry „Storm"? Tak – ale czy to dobrze?

więcej »

Krótko i porządnie
Dagmara Trembicka-Brzozowska

27 VI 2022

Komiksowe zbiory krótkich historii, zwłaszcza jednego autora, nie pojawiają się u nas za często – dlatego „Girlsy, gorzała i giwery” to album, który cieszy.

więcej »

Tyrada antyludzka
Marcin Knyszyński

26 VI 2022

„Wody Morteluny” to rzecz, która musiała kiedyś wrócić na nasz rynek. Mamy komiksowe Eldorado, mamy klęskę urodzaju – ale ten album, pięknie wydany przez Wydawnictwo Kurc, poradzi sobie z konkurencją. Musi, wszak to murowany kandydat do komiksu roku.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Batman cartoonowy
— Marcin Knyszyński

Kim jestem?
— Marcin Knyszyński

Sztuka cierpienia
— Marcin Knyszyński

Największy sekret życia
— Marcin Knyszyński

Kropka nad i
— Marcin Knyszyński

Na swoim
— Marcin Knyszyński

Wielki finał
— Marcin Knyszyński

Walka trwa
— Andrzej Goryl

Sztuka ucieczek
— Marcin Knyszyński

Cztery teasery
— Marcin Knyszyński

Tegoż autora

Tyrada antyludzka
— Marcin Knyszyński

Syndrom gotującej się żaby
— Marcin Knyszyński

Z literatury do komiksu
— Marcin Knyszyński

Skoki w bok
— Marcin Knyszyński

Odliczanie do końca epoki
— Marcin Knyszyński

Inna Harley, inny Joker
— Marcin Knyszyński

Kluczowe momenty
— Marcin Knyszyński

Tutaj nie słyszę ich krzyków
— Marcin Knyszyński

Trzeba zajrzeć tu i tam i dowalić tym i tamtym
— Marcin Knyszyński

Bat-Man nie Batman
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.