Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 lipca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Mirka Andolfo
‹Mercy #2: Łowcy, kwiaty i krew›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMercy #2: Łowcy, kwiaty i krew
Scenariusz
Data wydania28 kwietnia 2021
RysunkiMirka Andolfo
PrzekładJacek Drewnowski
Wydawca Non Stop Comics
CyklMercy
ISBN978-83-8230-047-5
Format64s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena44,90
Gatunekgroza / horror, western
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Różowa inwazja
[Mirka Andolfo „Mercy #2: Łowcy, kwiaty i krew” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Non Stop Comics kontynuuje „Mercy” – komiks autorstwa Mirki Andolfo, w którym horror miesza się z westernem i awanturniczą przygodą. No, przynajmniej tak określany jest w wielu recenzjach. Tymczasem wszystkich tych elementów jest tu jak na lekarstwo – a w ostatecznym rozrachunku to nawet dobrze. Wracamy do Stanów Zjednoczonych dziewiętnastego wieku w okolice Seattle.

Marcin Knyszyński

Różowa inwazja
[Mirka Andolfo „Mercy #2: Łowcy, kwiaty i krew” - recenzja]

Non Stop Comics kontynuuje „Mercy” – komiks autorstwa Mirki Andolfo, w którym horror miesza się z westernem i awanturniczą przygodą. No, przynajmniej tak określany jest w wielu recenzjach. Tymczasem wszystkich tych elementów jest tu jak na lekarstwo – a w ostatecznym rozrachunku to nawet dobrze. Wracamy do Stanów Zjednoczonych dziewiętnastego wieku w okolice Seattle.

Mirka Andolfo
‹Mercy #2: Łowcy, kwiaty i krew›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMercy #2: Łowcy, kwiaty i krew
Scenariusz
Data wydania28 kwietnia 2021
RysunkiMirka Andolfo
PrzekładJacek Drewnowski
Wydawca Non Stop Comics
CyklMercy
ISBN978-83-8230-047-5
Format64s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena44,90
Gatunekgroza / horror, western
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Woodsburgh, małe miasteczko na Dzikim Zachodzie, ma swoją miejską legendę. Ponoć grasuje w nim „Diabeł”, który rozrywa na strzępy przypadkowych mieszkańców – wszystko wskazuje na to, że za pojawienie się potwora odpowiedzialny jest ród Swansonów. Lord Swanson przeprowadzał przed kilku laty jakieś dziwne eksperymenty w pobliskiej kopalni, gdzie doszło do tragedii. Straszliwe wydarzenia przeżyła jego żona Gloria, którą mieszkańcy cały czas obgadują za plecami. Tymczasem do Woodsburgh przybywa tajemnicza, przepiękna Lady Nolwenn Hellaine wraz ze swym lokajem, panem Goodwillem. Miasteczko zapomina na chwilę o swoich zgryzotach i w końcu coś się dzieje – panna Hellaine przykuwa wzrok, rozpala zmysły i hipnotyzuje. Ale również budzi pewien nieokreślony niepokój.
Czytelnik wie więcej niż mieszkańcy Woodsburgh. Drugi tom „Mercy”, złożony podobnie jak poprzedni z dwóch pojedynczych zeszytów, kontynuuje historię dokładnie od tego momentu, na którym zakończyliśmy pierwszy. Pojawiają się „łowcy” na usługach pani Swanson, mała Rory zachwycona jest swoją przywróconą z niebytu „matką” a sama panna Hellaine zaczyna zdradzać swoją prawdziwą naturę. Mirka Andolfo przyspiesza w końcu samą fabułę, choć ewidentnie widać, że przestała ją rozbudowywać. Po długim rozbiegu w tomie pierwszym, teraz odbiliśmy się do długiego skoku. Nadal za dużo nie wiemy o prawdziwym pochodzeniu zagrożenia, jakie zawisło nad Woodsburgh – ale wszystkie luźne wątki zostały w końcu zawiązane. Przerażające wydarzenia w kopalni, historia Swansonów, powód pojawienia się przybyszów – wszystko to zaczyna się spinać. I choć nie widzimy jeszcze całego obrazu, nie możemy zarzucić autorce niechlujności a fabule niespójności.
Dla kogo przeznaczona jest seria „Mercy”? Dla tych konsumentów popkultury, którym nie przeszkadza mieszanie nie przystających do siebie elementów składowych. Andolfo rysuje mangę – bez dwóch zdań. I robi to bezdyskusyjnie znakomicie. Kreska jest dopracowana, po japońsku ekspresyjna, postacie żywcem wyjęte z „Czarodziejki z księżyca” i – co najważniejsze – trochę nacechowane „Zachodem”, europejskością. Całość – nieco infantylna, różowa, landrynkowa i posypana brokatem. I w tej całej cukierkowatości pojawiają się obrzydliwe monstra, takie które również możemy znaleźć w komiksowej sztuce prosto z Japonii. Gore jest bardzo dosadne, takie „prosto w twarz”, skrajnie krwawe i brutalne. Akcja osadzona na Dzikim Zachodzie, ale zamknięta w małym miasteczku, które z powodzeniem mogłoby leżeć gdzieś pod Londynem. Horroru za bardzo nie ma, choć miał być – monstra przebijające się do naszej rzeczywistości są tak samo różowe jak ona sama.
Dziecku tego komiksu bym nie dał, dorosłemu również. Więc może powinni go czytać pełnoletni odbiorcy z nieźle zachowanym „wewnętrznym dzieckiem”, poszukiwacze niczym nie skrępowanej rozrywki (ale takiej skrojonej właśnie pod nich) bez śladu aspiracji do czegokolwiek bardziej wymagającego. Osobiście trudno mi wystawić „Mercy” wysoką ocenę, ale być może przez moje własne, recenzenckie gusta i oczekiwania.
koniec
17 maja 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Wszyscy ludzie Vance’a
Marcin Osuch

25 VII 2021

Zapewne trudno znaleźć w Polsce miłośnika komiksów, który nie kojarzy Williama Vance’a. Przez wiele lat był on utożsamiany praktycznie z jedną tylko serią komiksową – „XIII”. W ostatnim czasie sytuacja ta uległa mocnej poprawie, co nie zmienia faktu, że po „Willima Vance. Ilustracje” będące swoistym kompendium twórczości rysownika, sięgnąć warto.

więcej »

To nie jest komiks, którego szukacie
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

24 VII 2021

Nie wiem, czemu założyłem, że nowy, gigantyczny event Marvela „Wojny nieskończoności” będzie czymś wyjątkowym. Może dlatego, że kończy erę Marvel Now i rozpoczyna Marvel Fresh?

więcej »

Mogę dla ciebie pracować za pięćdziesiąt ryo
Marcin Osuch

23 VII 2021

Wydawanie przygód długouchego samuraja w formie wydań zbiorczych to ze strony Egmontu strzał w dziesiątkę. Za rozsądną cenę czytelnicy mają możliwość przypomnienia sobie jednych z najlepszych historii komiksowych wydanych w naszym kraju w tym wieku.

więcej »

Polecamy

Smętny finał

Tajemnica złotej maczety:

Smętny finał
— Konrad Wągrowski

Stukasy, Wellingtony, Halifaksy!
— Konrad Wągrowski

O wolność waszą i naszą
— Konrad Wągrowski

Na wielbłądzie boli tyłek
— Konrad Wągrowski

Z Łosiem na łowy
— Konrad Wągrowski

Przybywając do PRL-owskiego raju
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Na razie rozbieg
— Marcin Knyszyński

Krótko o komiksach: Kwiaty wyrastają z oczu…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: Kolejne przygody Kamali Khan
— Andrzej Goryl

Wszystkie zwierzęta są seksi, ale świnki najseksowniejsze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wielkie kłopoty małej świnki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (3)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Mokre sny apetycznej świnki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Jestem swoim ciałem i niczym więcej
— Marcin Knyszyński

Powrót do domu
— Marcin Knyszyński

Demon na tronie z czaszek
— Marcin Knyszyński

Pewnego razu w Bagdadzie
— Marcin Knyszyński

Niemiłe złego początki
— Marcin Knyszyński

Nowa epoka
— Marcin Knyszyński

Mad Max tu i teraz
— Marcin Knyszyński

Po drugiej stronie lustra
— Marcin Knyszyński

Leo do kwadratu
— Marcin Knyszyński

Przestępca, klaun, komik
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.