Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 30 lipca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Jeff Lemire
‹Zagubione psy›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZagubione psy
Scenariusz
Data wydania24 lutego 2021
RysunkiJeff Lemire
Wydawca KBOOM
ISBN9788395867576
Format104s. 165x225 mm
Cena55,00
Gatunekobyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Surowy w treści, surowy w formie
[Jeff Lemire „Zagubione psy” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Jeff Lemire to obecnie gwiazda światowego komiksu. Wydawnictwo KBOOM postanowiło nam przybliżyć jego początki, serwując niewielki tomik „Zagubione psy”, będący debiutem artysty.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Surowy w treści, surowy w formie
[Jeff Lemire „Zagubione psy” - recenzja]

Jeff Lemire to obecnie gwiazda światowego komiksu. Wydawnictwo KBOOM postanowiło nam przybliżyć jego początki, serwując niewielki tomik „Zagubione psy”, będący debiutem artysty.

Jeff Lemire
‹Zagubione psy›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZagubione psy
Scenariusz
Data wydania24 lutego 2021
RysunkiJeff Lemire
Wydawca KBOOM
ISBN9788395867576
Format104s. 165x225 mm
Cena55,00
Gatunekobyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Co tu dużo mówić, „Zagubione psy” skierowane są przede wszystkim do fanów Lemire′a, którzy chcą prześledzić drogę, jaką przebył ten kanadyjski scenarzysta i rysownik od wydawnictw niezależnych, robionych niemal chałupniczą metodą, do megaprodukcji firmowanych przez Marvela i DC Comics. Ci zapewne doznają szoku w zetknięciu z surową formą, ale odnajdą tu zalążki stylu, który w przyszłości dał nam rewelacyjne pozycje pokroju „Łasucha”, „Royal City”, czy „Podwodnego spawacza”. Bo nie oszukujmy się, nie jest to dzieło wybitne, zarówno pod względem graficznym, jak i fabularnym.
Pierwszym, co natychmiast rzuca się w oczy po przekartkowaniu komiksu, to surowa, niedokładna kreska, której towarzyszą bardzo grube warstwy tuszu. Wszystko to sprawia, że kadry czasem są niewyraźne, ale jednocześnie autorowi udaje się z marszu wytworzyć niepokojącą atmosferę. Od pierwszej strony wiemy bowiem, że zaraz stanie się coś strasznego. Nawet pomimo tego, że obcujemy z sielskim widoczkiem szczęśliwe rodziny, podskórnie wyczuwamy, że albo to wszystko jest jedynie fasadą, albo za moment się skończy.
I się kończy. Bohaterem „Zagubionych psów” jest bowiem potężny rolnik, którego córkę zamordowano na jego oczach, a żonę zgwałcono i śmiertelnie pobito. Pomimo swojej postury i siły nie był w stanie nic zrobić. A wszystko to dlatego, że skręcili nie w tę uliczkę, co trzeba. Mężczyzna z trudem dochodzi do siebie i zamierza się zemścić na katach swoich najbliższych. Nie jest jednak Bruce′em Wayne′em. Nie posiada miliardów, które mógłby zainwestować w wyposażenie Batmana, ani nawet w połowie nie jest tak lotny, jak on, by poradzić sobie z detektywistycznymi łamigłówkami. Może jedynie opierać się na swojej sile, ale czy to wystarczy, by pokonać bandytów?
Scenariusz nie jest, jak widać specjalnie wyszukany. Motyw zbrodni i zemsty jest stary jak świat. A jednak Lemire, choć używając do tego dość topornych środków, pokazuje nam coś zupełnie innego, niż wcielenie kolejnego Punishera. W swoim dramacie stara się uchwycić przede wszystkim człowieka i fakt, że czasem jesteśmy bezsilni wobec brutalnej rzeczywistości. Ten ludzki wymiar komiksu, wraz z pewnego rodzaju oniryczną otoczką, będzie później przez twórcę rozwijany, aż stanie się jego znakiem rozpoznawczym.
Na razie jest to jednak tylko zarys jego możliwości. Cóż, gdyby nie jego przyszłe dokonania, na pewno nikt nie pokusiłby się o tak eleganckie wydanie „Zagubionych psów”. Zapewne dziś Lemire zupełnie inaczej opowiedziałby tę historię, ale postanowił, że poprawi tylko liternictwo na bardziej czytelne, a resztą pokaże takim, jakie było. Ma to swój urok, aczkolwiek mam wrażenie, że omawianej pozycji o wiele bardziej służyłoby skromniejsze wydanie. Twarda oprawa i kredowy papier trochę nie pasują do tej nieopierzonej impresji, wyciągniętej z pudełka z koślawym napisem „underground”.
Niemniej, jeśli zostaliście już ostrzeżeni, że „Zagubione psy” to dopiero wprawka do przyszłych dokonań Kanadyjczyka, możecie śmiało sięgnąć po ten tomik. Jego odbiór w dużej mierze zależy od nastawienia. Każdy jakoś zaczynał i choć nie jest to rzecz wybitna, to o wstydzie na pewno nie może być mowy.
koniec
13 maja 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o komiksach: Charlotte Bronte pisała fantasy
Agnieszka ‘Achika’ Szady

30 VII 2021

Drugi tom komiksu „DIE” ma tytuł „Podzielona grupa”, choć w kontekście RPG bardziej pasowałoby „drużyna”. Z drugiej strony, ta garstka ledwo się wzajemnie tolerujących ludzi zdecydowanie nie zasługuje na miano drużyny. Komiks jest skierowany zdecydowanie do dorosłych – nie tyle ze względu na goliznę (nieliczną) i przemoc (nie wykraczającą poza typowe utwory przygodowe), co z powodu faktu, że młodzież po prostu nie wczuje się w ten unoszący się nad stronicami klimat kryzysu wieku średniego.

więcej »

Początek uniwersum
Marcin Knyszyński

29 VII 2021

Idea „Czarnego Młota” zrodziła się na samym początku kariery Jeffa Lemire’a, kiedy to „nawet nie przypuszczał, że będzie mógł pisać dla mainstreamu DC lub Marvela”. Chciał mieć swoją własną wersję superbohaterów – takich, jakich lubi i o których sam chciałby czytać.

więcej »

Przedwczesny koniec
Maciej Jasiński

28 VII 2021

Akcja drugiego tomu serii „Podniebny Harry” rozgrywała się w środowisku filmowym Hollywood, gdzie tytułowy bohater pracował w roli pilota-kaskadera. Jednak wraz z trzecią odsłoną cyklu akcja przenosi się nagle do Chicago, gdzie trwa Wystawa Światowa (jest rok 1933). Jest też Howard Hughes, a zatem można spodziewać się wielkiej konfrontacji i wyjaśnienia tajemnicy Z-03, który odmienił życie Harry’ego.

więcej »

Polecamy

Smętny finał

Tajemnica złotej maczety:

Smętny finał
— Konrad Wągrowski

Stukasy, Wellingtony, Halifaksy!
— Konrad Wągrowski

O wolność waszą i naszą
— Konrad Wągrowski

Na wielbłądzie boli tyłek
— Konrad Wągrowski

Z Łosiem na łowy
— Konrad Wągrowski

Przybywając do PRL-owskiego raju
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Śmierć nie jest końcem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

U kresu podróży
— Marcin Knyszyński

Smells Like Teen Spirit
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nagły atak spawacza
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To miasto jest jakieś inne
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Koniec niewinności
— Marcin Knyszyński

Wyjście z raju
— Marcin Knyszyński

Tegoż autora

To nie jest komiks, którego szukacie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Noir – jego miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szarlota Pawel nieznana, ale swojska
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jego potyczki z komiksem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan wymiatacz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zakąska przed daniem głównym
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Galactus pożera… Watcher obserwuje… Thanos zwycięża!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Każdy chce być Staruszkiem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A idź pan stąd (z hukiem)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Deadpool zabija czytelnika… rozczarowaniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.