Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 stycznia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Tadeusz Baranowski
‹Porady Praktycznego Pana (wyd.II)›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPorady Praktycznego Pana (wyd.II)
Scenariusz
Data wydaniamaj 2020
RysunkiTadeusz Baranowski
Wydawca ONGRYS
ISBN978-83-66603-01-1
Format52s. 220 x 296 mm
Cena49,99
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Komiks o (nie tak) lekkim zabarwieniu erotycznym
[Tadeusz Baranowski „Porady Praktycznego Pana (wyd.II)” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Porady Praktycznego Pana” to w pewnym sensie komiksowa ilustracja dowcipu o babie, której wszystko kojarzy się z seksem. Ucieczka Tadeusza Baranowskiego od komiksów dziecięcych w kierunku tematyki zdecydowanie bardziej frywolnej w tym roku ukazała się w nowym wydaniu.

Konrad Wągrowski

Komiks o (nie tak) lekkim zabarwieniu erotycznym
[Tadeusz Baranowski „Porady Praktycznego Pana (wyd.II)” - recenzja]

„Porady Praktycznego Pana” to w pewnym sensie komiksowa ilustracja dowcipu o babie, której wszystko kojarzy się z seksem. Ucieczka Tadeusza Baranowskiego od komiksów dziecięcych w kierunku tematyki zdecydowanie bardziej frywolnej w tym roku ukazała się w nowym wydaniu.

Tadeusz Baranowski
‹Porady Praktycznego Pana (wyd.II)›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPorady Praktycznego Pana (wyd.II)
Scenariusz
Data wydaniamaj 2020
RysunkiTadeusz Baranowski
Wydawca ONGRYS
ISBN978-83-66603-01-1
Format52s. 220 x 296 mm
Cena49,99
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Choć trudno w to uwierzyć, Praktyczny Pan ma już ponad 40 lat. Pierwsze historyjki zostały opublikowane już w latach 1977-1978 w tygodniku „Razem”. Czemu mało kto o tym pamięta? Cóż, w tamtych czasach komiksy Tadeusza Baranowskiego pojawiały się jednak głównie w „Świecie Młodych”, a wówczas grupy docelowe „Razem” i „ŚM” wydawały się raczej mocno odrębne. Stąd też nikt z czytelników „Razem” nie wiedział, że autor komiksowych humoresek erotycznych jest także ojcem Profesorka Nerwosolka i jego gospodyni Entomologii Motylkowskiej, z kolei przeciętny fan Kudłaczka, Bąbelka i Małego Wodza Wielkiego Niepokoju nie zdawał sobie sprawy z tego, że ich twórca bawi również gościnnie na łamach bardziej dorosłego czasopisma z tematyką niekoniecznie odpowiednią dla młodego czytelnika. Skąd pomysł na taki akurat komiks i taką tematykę? Tadeusz Baranowski wywiadzie mówił jasno: „wymyśliłem postać Praktycznego Pana jako antidotum na komiksy dla dzieci”.
Czemu właśnie „Razem”? Cóż, zapewne w tamtejszych czasach w pruderyjnym systemie PRL-u było to jedno z nielicznych miejsc, gdzie mogłyby się pojawić tematy związane z erotyką. Na łamach tego tygodnika publikował seksualne porady Zbigniew Lew-Starowicz, na ostatniej stronie w rubryce nazwanej przekornie „Osobno” zawsze swe wdzięki prezentowała jakaś ładna, skąpo ubrana pani. Czy mogło być lepsze miejsce na erotyczny humor? To było właściwie jedyne takie miejsce. Praktyczny Pan ze swymi poradami pojawił się w „Razem” dwadzieścia cztery razy i… zniknął. Na wiele lat.
Powrót Praktycznego Pana nastąpił na początku XX stulecia, gdy zagościł on na stronie internetowej Towarzystwa Ubezpieczeniowego Zurich (w ramach kampanii promocyjnej firmy, która chciała ze swą ofertą dotrzeć do pokolenia wychowane na komiksach Baranowskiego) oraz pojawiał się na łamach „Świata komiksu” (z jednorazowym gościnnym występem w „AQQ”). Tam zobaczyliśmy go zaledwie kilka razy, ale pokolenie Nerwosolka i Lorda Hokus-Pokus już poznało, co to seks i nowy, wcześniej słabo znany komiks swego mistrza przyjęło z entuzjazmem. Wydawnictwo Egmont poszło za ciosem i już w 2003 roku opublikowało pełne wydanie albumowe „Porad Praktycznego Pana”, które rozeszło się jak świeże bułeczki. Na wznowienie musieliśmy czekać aż 17 lat, ale w bieżącym roku w nasze ręce trafił album wydany przez Ongrysa w wersji rozszerzonej o kilka wcześniej niepublikowanych plansz.
Jak broni się Praktyczny Pan po latach? Cóż, nie będę ukrywał, zestarzał się jednak nieco bardziej niż nieśmiertelny Profesorek podróżujący w czasie i przestrzeni czy dwóch miłośników wody sodowej. To, co wydawało się w latach 70. minionego stulecia nowatorskie, dzisiaj już nie sprawia wrażenia czegoś tak oryginalnego. Co tu wiele mówić – gadanie o seksie nam spowszedniało.
Od strony konstrukcji „Poradnik Praktycznego Pana” najbardziej przypomina najwcześniejsze odcinki Orient Mena. Ograniczony do jednej planszy, pozbawiony jest w zasadzie fabuły, składa się z szeregu umieszczonych obok siebie żartów rysunkowych i słownych. Zabawa językiem, tak właściwa dla komiksów Baranowskiego, tutaj jest również głównym motorem opowiastek. Tak jak i w historyjkach dla dzieci są to kalambury, kontrasty między różnymi znaczeniami słów, ale w tym przypadku przeważnie dość jednoznacznie wiążące się z erotyką. Pomysłowość Baranowskiego wydaje się tu niewyczerpana. Jest tu – wybaczcie to porównanie – jak ta stara baba u lekarza z dowcipu, której wszystko kojarzy się z seksem. Baranowski potrafi wyjść od tematu ubezpieczeń (to chyba akurat jeden z odcinków narysowanych na zlecenie Zurichu), polowań, służby zdrowia, automobilizmu, boksu, wędkarstwa, palenia papierosów, telewizji, reklamy, piłki nożnej, aby, powiedzmy sobie to szczerze, sympatycznie poświntuszyć. Poświntuszyć oczywiście w formie tytułowych porad, bo konwencją każdej planszy jest też to, że to właśnie ów Praktyczny Pan, nie najmłodszy osobnik w cylindrze, nierzadko z lubieżnie wywalonym jęzorem, przychodzi nam z pomocą i udziela cennych wskazówek.
Humor, jak wspomniałem, najczęściej budowany jest na zasadzie kontrastu między rysunkiem i tekstem go opisującym. Na przykład zostajemy poinformowani, że ślub można zawrzeć z miłości (panna młoda w ciąży), z rozsądku (pan młody na celowniku karabinu zapewne przyszłego teścia), z poczucia obowiązku (państwo młodzi już z czwórką dzieci) oraz bez powodu (panna młoda mówi, że nie widzi powodu by odmówić oświadczynom starszego pana, patrząc na woreczki z dolarami przy łóżku). Uczciwie mówiąc, niektóre żarty zestarzały się trochę bardziej i mogą czasem wzbudzić uczucie zażenowania zamiast rozbawienia, na szczęście większość jest jednak całkiem niezła, a i czasem nawet niegłupia (ujęło mnie na przykład porównanie różnicy między zdradą z męskiej i kobiecej perspektywy), w gruncie rzeczy poważniejsze i wcale nie tak zabawne przesłanie ma odcinek poświęcony bezrobociu. Nie każdy kadr dotyczy zresztą seksu, mamy tu też nieco żartów oderwanych od erotyki, pojawiają się też czasem całe plansze zupełnie odbiegające od tematu przewodniego. Ale to jednak wyjątki.
Zebranie kompletu porad Praktycznego Pana w jednym albumie oczywiście cieszy, ale szkoda jednak, że wydawca przy tej okazji nie postarał się o jakieś obszerniejsze „materiały dodatkowe”. Aż prosi się o krótki rys historyczny tego bohatera, jego genezę, historię współpracy z „Razem”, porównanie zmian w historyjkach opublikowanych w PRL-owskim periodyku z zaprezentowanymi w albumie (tamte grafiki oczywiście przepadły, trzeba było rysować je na nowo). Tymczasem otrzymujemy tylko standardową krótką notkę biograficzną o Tadeuszu Baranowskim. Trochę szkoda.
Jeszcze jedna uwaga na koniec – „Porad Praktycznego Pana” praktycznie nie da się czytać ciurkiem, oczywiście ze względu na ich monotematyczność. Ale jeden odcinek co wieczór jest zupełnie uzasadniony i nawet wskazany. Na lekki humorek, lepszy nastrój, a może i na coś jeszcze.
koniec
3 stycznia 2021

Komentarze

03 I 2021   10:56:53

Mam podobne odczucia jak autor recenzji. Purnonsens Bąbelka i Kudłaczka czy Nerwosolka jest nieśmiertelny, a w przypadku Praktycznego Pana jest taki sobie... Fakt, że nie czytałem tego jako dzieciak i może to bardziej kwestia nostalgiczna...

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Odwaga i poświęcenie
Sebastian Chosiński

23 I 2022

Choć akcja „Jeremiaha” Hermanna Huppena rozgrywa się w bliżej nieokreślonej postapokaliptycznej przyszłości (przynajmniej w momencie powstawania konkretnego epizodu), problemy, z jakim boryka się zniszczony kataklizmem świat wymyślony przez Belga, nie różnią się wiele od tych, jakie dręczą naszą rzeczywistość. Szczególnie boleśnie przekonujemy się o tym w „Błękitnym Lisie”.

więcej »

Multiwersum, które się śmieje
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

22 I 2022

Drugi tom "Batman Death Metal" nie przynosi wielkich zmian w kwestii konfliktu bohaterów z Batmanem, Który Się Śmieje. Bardzo go jednak rozbudowuje.

więcej »

Honor kata
Dagmara Trembicka-Brzozowska

21 I 2022

Jeśli szukacie klasycznego retro komiksu, który po latach świetnie się broni, niestroniącego od przemocy, ale też nieepatującego brutalnością, ze sprawnie napisanymi historiami, wyrazistym głównym bohaterem – to „Poranek ściętych głów” powinien być na szczycie waszej listy zakupowej.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Inne recenzje

Krótko o komiksach: Maj 2003, cz. 2
— Marcin Lorek, Tomasz Sidorkiewicz

Sprośny poradnik mistrza Baranowskiego
— Marcin Lorek

Tegoż twórcy

Krótko o komiksach: Baranowski u Belgów
— Marcin Osuch

Krótko o komiksach: Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa
— Marcin Osuch

Esensja czyta dymki: Styczeń 2018
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Październik 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Po prostu Relax!
— Marcin Osuch

Esensja czyta dymki: Czerwiec 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Esensja czyta dymki: Październik 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Esensja czyta dymki: Lipiec 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Esensja czyta dymki: Maj 2011
— Esensja

Tegoż autora

Wiekopomne dzieło króla Długouchych
— Konrad Wągrowski

Rzadka koniunkcja planet
— Konrad Wągrowski

Santorini, wyspa ognia
— Konrad Wągrowski

Podwodne wykopywanie przybysza z kosmosu
— Konrad Wągrowski

Rozbitkowie ze strumienia nadprzestrzeni
— Konrad Wągrowski

Funky, Brenda, Ais i Satham grają fair
— Konrad Wągrowski

Poczet polskich medalistów (z małymi wyjątkami)
— Konrad Wągrowski

Ten Polak to wspaniały zawodnik!
— Konrad Wągrowski

Bolesne dojrzewanie Alka, lat 12
— Konrad Wągrowski

Osaczeni przez fake newsy
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.