Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 września 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCIX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Jean-Baptiste Andréae, Wilfrid Lupano
‹Azymut #5: Ostatnie podmuchy zimy›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAzymut #5: Ostatnie podmuchy zimy
Scenariusz
Data wydaniapaździernik 2020
RysunkiJean-Baptiste Andréae
Wydawca Kurc
CyklAzymut
ISBN978-83-956102-9-5
Format56s. 240 x 320 mm
Cena49,90
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Kto chciałby żyć wiecznie?
[Jean-Baptiste Andréae, Wilfrid Lupano „Azymut #5: Ostatnie podmuchy zimy” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Piąty tom „Azymutu” przynosi spektakularny finał serii o bezwarunkowej miłości i nieuchronnie upływającym czasie. Piękna Mania Ganza w pogoni za wieczną młodością zawarła straszliwą umowę. Teraz powoli nadchodzi czas spłaty zobowiązań.

Paweł Ciołkiewicz

Kto chciałby żyć wiecznie?
[Jean-Baptiste Andréae, Wilfrid Lupano „Azymut #5: Ostatnie podmuchy zimy” - recenzja]

Piąty tom „Azymutu” przynosi spektakularny finał serii o bezwarunkowej miłości i nieuchronnie upływającym czasie. Piękna Mania Ganza w pogoni za wieczną młodością zawarła straszliwą umowę. Teraz powoli nadchodzi czas spłaty zobowiązań.

Jean-Baptiste Andréae, Wilfrid Lupano
‹Azymut #5: Ostatnie podmuchy zimy›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAzymut #5: Ostatnie podmuchy zimy
Scenariusz
Data wydaniapaździernik 2020
RysunkiJean-Baptiste Andréae
Wydawca Kurc
CyklAzymut
ISBN978-83-956102-9-5
Format56s. 240 x 320 mm
Cena49,90
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Na przestrzeni czterech dotychczasowych tomów zdarzyło się naprawdę wiele. Mania Ganza uciekając przed swoją matką, królową Esterą, łamała kolejne serca, a podążający jej tropem Pożeracz Czasu zabierał jej adoratorom dziesiątki lat życia. Zakochany w niej do szaleństwa Eugeniusz miotał się w swoich uczuciach i cierpliwie przemierzał świat w jej poszukiwaniu. Orestes Szczypawa na zlecenie matki pięknej blondynki wytrwale ją tropił, ale zamiast niej znalazł… biegun północny. Przypomnijmy tylko, że biegun, który wcześniej zaginął, doprowadzając do tego, że na świecie wszyscy stracili orientację, okazał się być kochliwym białym królikiem. Profesor Arystydes Brelokwint wytrwale prowadził swoje badania nad chronoskrzydłymi, a Kawaler Quentin de la Pérue odwiedził niebezpieczne miejsca podróżując na mechanicznym ptaku. Losy wszystkich tych osób są ze sobą ściśle powiązane i śledząc wypadki opisane w piątym tomie, poznajemy dokładnie wszystkie te zależności i otrzymujemy odpowiedzi na najważniejsze pytania.
Nadciąga wojna. Tycistan, który po zaginięciu bieguna północnego dał upust swoim imperialnym zapędom szykuje się do wielkiego podboju, który ma pochłonąć tysiące ofiar. To cena, jaką Mania Ganza ma zapłacić Bankowi Czasu za wieczną młodość. Gdy jednak Bieguś, tak na imię ma biegun północny, cierpiąc z powodu straty ukochanej zsyła na cały świat wielki mróz, sprawy ulegają zmianie. Jak się okazuje w niskich temperaturach mało komu chce się prowadzić wojaczkę. Świat zamiera w okowach lodu a Bank Czasu zaczyna domagać się od Mani spłaty kredytu. Jeśli ona ma zachować wieczne życie, tysiące muszą zginąć. Transakcja musi zostać sfinalizowana. Czy jednak do niej dojdzie? Czy piękna Mania zdecyduje się na dokończenie tej straszliwej sprawy? Czy Eugeniusz wpłynie na swoją ukochaną? Jak w tej awanturze zachowają się pozostali bohaterowie?
Piąty tom przynosi odpowiedzi na te pytania i zamyka opowieść w efektowny sposób. Czytając ostatnią odsłonę tej historii, warto przypomnieć sobie również poprzednie tomy, dlatego że w finale nawet drobne incydenty z przeszłości okazują się mieć kluczowe znaczenie dla rozwoju wypadków. Wilfrid Lupano zaplanował każdy szczegół swojej historii – zarówno w warstwie narracyjnej, jak i w odniesieniu do konstrukcji fantastycznego świata, w którym rozgrywa się akcja. Podczas lektury trudno nie dopatrywać się licznych odniesień do naszego współczesnego świata. Zwariowana kraina, w której ptaki chronoskrzydłe doprowadzają do wielu paradoksów czasowych, w gruncie rzeczy bardzo przypomina naszą zwyczajną rzeczywistość. Polityczne ambicje, głupota rządzących, społeczne konsekwencje nieprzemyślanych decyzji – wszystko to znamy z naszej codzienności. Różnica polega tylko na tym, że nasz świat jest znacznie brzydszy od tego, jaki został wykreowany na planszach komiksu. Jean-Baptiste Andréae za pomocą delikatnej kreski i wysmakowanej kolorystyki powołał bowiem do życia niepowtarzalny świat i stworzył surrealistyczny klimat. Jego rysunki cieszą oko i sprawiają, że lektura tego komiksu to prawdziwa przyjemność.
Finał „Azymutu” wypada satysfakcjonująco. Doskonała seria fantasy pozwala oderwać się od rzeczywistości i przenieść do niezwykłego i kolorowego świata. W trakcie lektury, gdy zagłębimy się w zakamarki tej rzeczywistości i uważniej przyjrzymy się szczegółom, odkryjemy jednak, że za tą fantastyczną fasadą toczy się życie bardzo przypominając to, jakie każdego dnia obserwujemy wokół nas. Autorzy w umiejętny sposób nadali wykreowanej przez siebie rzeczywistości wiele cech naszego świata i nieustannie puszczają do czytelnika oko, sygnalizując, że być może jest to opowieść realistyczna, a nie fantastyczna. Pokazując nam pradawny lud, który osiągnął możliwość życia wiecznego, ale stracił wszelkie ambicje i chęć rozwoju, ukazując pogardzane przez wszystkich państwo, które nagle postanawia realizować imperialistyczne ambicje, czy też prezentując różne formy oszukania czasu i osiągnięcia nieśmiertelności, twórcy mówią przecież o sprawach niebezpiecznie znajomych. W końcu każdy przecież chce żyć wiecznie…
koniec
1 grudnia 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Polscy podróżnicy: Łatwe trudnego początki
Marcin Osuch

26 IX 2021

Serię „Polscy podróżnicy” zamyka zeszyt poświęcony Afryce. Jego bohaterem jest Antoni Rehmann, postać nienależąca do grona szeroko znanych polskich podróżników. Tym większa wartość albumu, bo osoba tego badacza jak najbardziej zasługiwała na przypomnienie.

więcej »

Chcieliście Conana - to macie i nie marudźcie
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

25 IX 2021

„Conan Barbarzyńca: Exodus i inne opowieści” to taka zbieranina historii dla zagorzałych fanów. Na okładce powinna jeszcze znaleźć się adnotacja: „chcieliście Conana – to macie i nie marudźcie”.

więcej »

Dwa wcielenia Yansa
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

24 IX 2021

Tym, którzy z jakichś powodów nie załapali się na pierwsze zbiorcze wydanie serii „Yans”, mam dobrą wiadomość. Właśnie jest wznawiane. W tej chwili tom 2.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Nowy wspaniały świat
— Paweł Ciołkiewicz

Mania kochan(i)a
— Paweł Ciołkiewicz

W górach szaleństwa
— Paweł Ciołkiewicz

Niech żyje bal
— Paweł Ciołkiewicz

Wieczni kochankowie
— Paweł Ciołkiewicz

Zabić czas
— Paweł Ciołkiewicz

Tegoż autora

Gdzie dwóch się bije…
— Paweł Ciołkiewicz

Pożegnanie z matką
— Paweł Ciołkiewicz

Bohater o tysiącu twarzy
— Paweł Ciołkiewicz

W zdrowym ciele, zdrowy duch?
— Paweł Ciołkiewicz

Świat na opak?
— Paweł Ciołkiewicz

Miłość i zdrada
— Paweł Ciołkiewicz

Moje kolejne honorarium
— Paweł Ciołkiewicz

Sztuka dla sztuki
— Paweł Ciołkiewicz

Saga rodu Winczlavów
— Paweł Ciołkiewicz

O dwóch takich…
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.