Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 5 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Larry Alexander, Shawn McManus, Angel Medina, Tom Raney, Jim Starlin
‹Wojna nieskończoności›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWojna nieskończoności
Scenariusz
Data wydania24 kwietnia 2019
RysunkiAngel Medina, Larry Alexander, Shawn McManus, Tom Raney
Wydawca Egmont
ISBN9788328134843
Format400s. 170x260mm
Cena109,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Stary Thanos nie rdzewieje
[Larry Alexander, Shawn McManus, Angel Medina, Tom Raney, Jim Starlin „Wojna nieskończoności” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Wojna nieskończoności” to jeden z najlepszych komiksów, jakie ukazały się za czasów TM-Semic. Teraz po ten tytuł sięgnął Egmont i okazało się, że w 1994 roku otrzymaliśmy bardzo okrojoną wersję tego crossoveru.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stary Thanos nie rdzewieje
[Larry Alexander, Shawn McManus, Angel Medina, Tom Raney, Jim Starlin „Wojna nieskończoności” - recenzja]

„Wojna nieskończoności” to jeden z najlepszych komiksów, jakie ukazały się za czasów TM-Semic. Teraz po ten tytuł sięgnął Egmont i okazało się, że w 1994 roku otrzymaliśmy bardzo okrojoną wersję tego crossoveru.

Larry Alexander, Shawn McManus, Angel Medina, Tom Raney, Jim Starlin
‹Wojna nieskończoności›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWojna nieskończoności
Scenariusz
Data wydania24 kwietnia 2019
RysunkiAngel Medina, Larry Alexander, Shawn McManus, Tom Raney
Wydawca Egmont
ISBN9788328134843
Format400s. 170x260mm
Cena109,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
W czasach prehistorycznych (czyli w latach 90. ze szczególnym wskazaniem na ich pierwszą połowę), karty na rynku superbohaterskim rozdawał TM-Semic. Poza tradycyjnymi wydawnictwami miesięcznymi posiadał w ofercie także kwartalniki, zawierające dłuższe historie, których czytanie dawało namiastkę ekskluzywności. Nawet pomimo wypadających kartek… W ofercie mieliśmy dwa takie wydawnictwa: „Wydania specjalne”, które z czasem przejęły pozycje ze stajni DC, oraz „Mega Marvel”. To właśnie w ramach tego drugiego otrzymaliśmy „Wojnę nieskończoności”, widzianą oczami Fantastycznej Czwórki. Stanowiła ona kumulację radości, ponieważ Pierwsza Rodzina Marvela nie doczekała się wtedy swojego większego występu w Polsce, a poza nimi można było popatrzeć na cała rzeszę innych superbohaterów, o większości których nawet nie mieliśmy pojęcia. I co najważniejsze była to po prostu świetna historia.
Po 25 latach przypomina ją Egmont w o wiele bardziej efektownym wydaniu, niż kiedyś, posiadającym twardą oprawę, porządne zszycie i o więcej stron. Okazuje się bowiem, że niegdyś opowieść solidnie przycięto, pozbawiając nas szeregu wątków ją uzupełniających (choć nie wszystkich, albowiem event swoim zasięgiem ogarnął większość wydawanych w USA serii). Przede wszystkim jeszcze lepiej możemy przyjrzeć się działaniom Warlocka i Thanosa, którzy stanowią siłę napędową akcji.
Okazuje się, że w kosmosie pojawiła się groźna anomalia wynikająca z użycia zadziwiająco dużej energii. Ponieważ może to zaszkodzić całej galaktyce, przykuwa ona uwagę wszystkich najpotężniejszych graczy w uniwersum. By odkryć jej pochodzenie, na własną rękę ruszają Thanos, Galactus, a nawet tworzący spółkę dr Doom i Kang. Tymczasem na Ziemi pojawiają się złowrogie sobowtóry superbohaterów, które chcą przejąć miejsce oryginałów, najzwyczajniej w świecie je eliminując. Tym sposobem do kosmicznego zamieszania zostają włączone najsilniejsze jednostki nadludzi z Avengers, X-Men, Fantastyczną Czwórką i The New Warriors na czele.
„Wojna nieskończoności” stanowi kontynuację „Rękawicy nieskończoności”. Nad całością czuwał scenarzysta Jim Starlin. Wymyślił bardzo spójną i interesującą od początku do końca (co nie jest regułą) opowieść, w której poza głównymi postaciami dramatu, mają szansę zaprezentować się dziesiątki bohaterów pobocznych. Jest to bardzo wdzięczna i nieczęsta umiejętność, że nawet herosi z trzeciego rzędu w takich kosmicznych przedsięwzięciach mają dla siebie kilka kadrów, zaznaczając nimi swoją obecność. W związku z tym nie ma się poczucia obcowania z bezimiennym tłumem. By poczuć z nimi więź wystarczą takie drobne momenty, jak ten, kiedy Czarna Wdowa i Czarna Kotka zostają w szpitalu przy poobijanych Spider-Manie i Hawkeye′u, po czym narzekają, że nie mogą brać udziału w akcji, ale ze smutkiem konstatując, że to robota dla potężniejszych od nich. Czy nawet drobne wtręty, kiedy zagubiony, nie biorący udziału w wydarzeniach opisanych w „Rękawicy Nieszkończoności” Speedball, dopytuje kim jest Thanos.
Jednak największą przemianę w czasie komiksu przechodzi właśnie tytan. Niespodziewanie staje się on bohaterem pozytywnym, choć oczywiście nie wszyscy mu wierzą. Jego działania mają swój konkretny cel, ale im bardziej się do niego zbliża, tym bardziej w jego pustych oczach zaczyna się tlić odrobina człowieczeństwa.
Całość została w przeważającej większości narysowana przez rewelacyjnego Rona Lima. Co prawda jest to typowy dla lat 90. sposób kadrowania, który może dziś trącać myszką, ale kto powiedział, że kiedyś nie robiono tego bardzo dobrze. Wszystko jest bardzo przejrzyste i pomimo sztabu postaci przewijających się przez kadry, nie ma się uczucia tłoku i chaosu.
Być może przemawia za mną sentyment, ale dziś lektura „Wojny nieskończoności” przysporzyła mi jeszcze więcej radości, niż kiedyś. A to chyba dobry znak, świadczący o tym, że komiks ten wcale się nie zestarzał, a wręcz przeciwnie, z czasem zyskuje, pozostając niedoścignionym wzorem dla wszystkich ambitnych scenarzystów, próbujących stworzyć niebagatelne, zakrojone na potężną skalę eventy.
koniec
15 lipca 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zniknięcia, powroty, problemy
Agata Włodarczyk

5 XII 2021

Rita Odraza nie bierze jeńców – z pomocą Czarnego Smoka pozbawiła tytułowych superbohaterów dostępu do sieci morficznej, odebrała im zordy, pozbyła się Zielonego i Niebieskiego Rangera. Korzystający już tylko z zielonej mocy, przerzedzeni, pozbawieni wsparcia Alfy i Zordona Rangersi stanowią łatwy łup. Suma summarum – zwycięstwo Odrazy wydaje się być blisko.

więcej »

Przygoda, humor i oldschool
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

4 XII 2021

To już trzeci tomik przygód Zagora, cowboya z baśniowego Dzikiego Zachodu. Sięgając po „Tajemniczą śmierć”, należy wziąć poprawkę na miejsce i czas powstania komiksu. Być może jeszcze bardziej, niż ostatnio.

więcej »

Extraordinary Moore: Bezlitosna fantazja
Marcin Knyszyński

3 XII 2021

Kończymy dziś przygodę z „Ligą niezwykłych dżentelmenów” Alana Moore’a. Ostatni tom cyklu nosi znamienny tytuł – słowo „Burza” dobrze odzwierciedla to, co dzieje się w komiksie i umysłach czytelników. Przed nami rzecz, której niezwykle trudno wystawić jednoznaczną ocenę.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Kres nieskończoności
— Tomasz Nowak

To nie ona była Ewą
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Sandman w krainie gore
— Sebastian Chosiński

Krótko o komiksach: Kwiecień 2005
— Daniel Gizicki, Wojciech Gołąbowski, Piotr Klinger, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dwie ciamajdy przy spluwach
— Piotr Klinger

Tegoż autora

Przygoda, humor i oldschool
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ach, ta Cicca!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Starzeć się z godnością
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tradycja i postmodernizm
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Poznajmy ich jeszcze raz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

12 najbardziej szokujących morderstw Michaela Myersa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A Ty co robiłeś tamtego dnia?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zielona skóra, w której żyje
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pęknięta porcelana
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prawdziwy Venom, to ten z Eddiem Brockiem!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.