Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Jean ‘Moebius’ Giraud
‹Feralny Major #2: Człowiek z Ciguri›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułFeralny Major #2: Człowiek z Ciguri
Scenariusz
Data wydaniasierpień 2015
RysunkiJean ‘Moebius’ Giraud
Wydawca Egmont
CyklFeralny major
ISBN9788328102767
Cena45,00
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Moebius: Major znowu się zgubił…
[Jean ‘Moebius’ Giraud „Feralny Major #2: Człowiek z Ciguri” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Wiemy już, że to Major Grubert, za pomocą „generatorów poszerzających”, stworzył kieszonkowy wszechświat w środku asteroidy, zwanej „garażem”. I to „hermetycznym” - ponieważ świat w nim ukryty jest całkowicie odseparowany od naszego kontinuum czasoprzestrzennego. Major ów, wszechmocny na „Ciguri”, swoim statku krążącym wokół asteroidy, ale zupełnie przeciętny w wykreowanym przez siebie uniwersum, musiał salwować się z niego ucieczką pod koniec poprzedniego tomu. Po przejściu przez tajemnicze drzwi trafia do świata, który wygląda jak Ziemia końca dwudziestego wieku.

Marcin Knyszyński

Moebius: Major znowu się zgubił…
[Jean ‘Moebius’ Giraud „Feralny Major #2: Człowiek z Ciguri” - recenzja]

Wiemy już, że to Major Grubert, za pomocą „generatorów poszerzających”, stworzył kieszonkowy wszechświat w środku asteroidy, zwanej „garażem”. I to „hermetycznym” - ponieważ świat w nim ukryty jest całkowicie odseparowany od naszego kontinuum czasoprzestrzennego. Major ów, wszechmocny na „Ciguri”, swoim statku krążącym wokół asteroidy, ale zupełnie przeciętny w wykreowanym przez siebie uniwersum, musiał salwować się z niego ucieczką pod koniec poprzedniego tomu. Po przejściu przez tajemnicze drzwi trafia do świata, który wygląda jak Ziemia końca dwudziestego wieku.

Jean ‘Moebius’ Giraud
‹Feralny Major #2: Człowiek z Ciguri›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułFeralny Major #2: Człowiek z Ciguri
Scenariusz
Data wydaniasierpień 2015
RysunkiJean ‘Moebius’ Giraud
Wydawca Egmont
CyklFeralny major
ISBN9788328102767
Cena45,00
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
I dokładnie od tego momentu zaczyna się „Człowiek z Ciguri”, kontynuacja „Garażu hermetycznego”. Major Grubert, który nie jest już tutaj ubrany w strój dziewiętnastowiecznego eksploratora afrykańskiego safari, próbuje zrozumieć zasady działania rzeczywistości, do której rzucił go los. Znajduje książkę, zatytułowaną „Streszczenie”, którą napisał „Łucznik” a którą wydała oficyna „Garaż”. Major postanawia znaleźć Łucznika, gdyż widzi w tym szansę powrotu na „Ciguri”. Ale jego wrogowie, którzy pozostali w „garażu”, nie śpią – zrobią wszystko, aby mu w tym przeszkodzić.
„Człowiek z Ciguri” to trochę inny Moebius-rysownik niż w poprzednim tomie. Jego rysunki są o wiele bardziej jednorodne, jeśli chodzi o styl. Autor trzyma się jednego sposobu rysowania i już nie eksperymentuje. Jeśli chodzi o narrację i prowadzenie fabuły – ten sam odlot improwizacyjny jak w poprzednim tomie. Gdy spojrzymy na podpisy Moebiusa i daty na poszczególnych planszach, zauważymy, że niektóre późniejsze kawałki historii zostały narysowane wcześniej niż początkowe. Moebius tworzył przypadkowe fragmenty historii a następnie spajał je pewnymi tworzonymi na szybko łącznikami. Jest szalonym twórcą zwariowanego świata spod znaku psychodelicznego science fiction, który sam do końca nie wie, co dokładnie w nim umieścił. Major Grubert jest z kolei eksploratorem tego uniwersum, nie bez przyczyny ubiera się jak zdobywca Czarnego Lądu. Przy czym widzimy pewną różnicę w postaci Majora w porównaniu z „Garażem hermetycznym”. Otóż w pierwszym tomie, pozostając cały czas „produktem” Moebiusa, mogliśmy go w pewien sposób utożsamiać z autorem – obaj byli stwórcami światów, które wymykały się logice i zdrowemu rozsądkowi (jeden komiksu, drugi „garażu”). Obaj nie znali wszystkich elementów własnej kreacji, przy czym o ile Major sam robił jej rozpoznanie, to Moebius zapraszał do tego czytelnika.
W „Człowieku z Ciguri” jest inaczej. Major przeszedł poziom wyżej, zrównał się z Moebiusem. On czyta przecież książkę o wydarzeniach ze swojego świata, wychodzi niejako z komiksu poziomu X do komiksu poziomu X+1, a gdy znajduje w końcu Łucznika, to okazuje się, że trafił do pracowni samego Moebiusa. Ten „nieszczęsny komiks, całkowita improwizacja Moebiusa” jak pisze narrator (Moebius, nikt inny) jest stanem umysłu autora przelanym na papier wprost i bez prób tłumaczenia „o co chodzi”. Jest próbą zrównania dzieła z twórcą – choć jak sam autor zauważa ustami jednego z bohaterów, to jest „strasznie przegadane… Zwykła gadka filozoficzno-metafizyczno-duchowa naszpikowana paroma sztubackimi żartami z brodą”.
A tak naprawdę nie powinniśmy doszukiwać się żadnych głębokich treści w „Człowieku z Ciguri”, który dodatkowo ma ten feler, że nie istnieje jako samodzielne dzieło bez „Garażu hermetycznego”. To improwizacja, która wymknęła się całkowicie spod kontroli samego autora i dodatkowo nie została dokończona – komiks urywa się w środku akcji. Nie oznacza to jednak, że nie warto tego komiksu poznać. Wręcz przeciwnie – może to być naprawdę niepowtarzalne doświadczenie. Trzeba tylko pozwolić sobie na zagubienie, dokładnie jak Major Grubert…
koniec
27 września 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Historia w obrazkach: Miłość w czasach wojny
Marcin Osuch

26 X 2021

Historia wojen opiumowych nie jest zbyt dobrze znana w naszym kraju, być może dlatego, że omawiając ten okres historyczny, zwykle skupiamy się na polskich zrywach powstańczych. Świeżo wydana album „Laowai” wydawnictwa Lost in Time przybliża nieco tematykę tych – z naszej perspektywy egzotycznych – konfliktów.

więcej »

Wstęp
Marcin Knyszyński

25 X 2021

Mniej więcej rok temu wydawnictwo Taurus Media zaserwowało polskim czytelnikom pierwszy tom „Zamku zwierzęcego” ze scenariuszem Xaviera Dorisona. Minęło trzynaście miesięcy, a tomu drugiego nadal nie ma – jest za to pierwszy odcinek innego komiksu tego francuskiego scenarzysty. Przed nami „Królestwo Lazuru” – jedna trzecia ciekawie zapowiadającej się serii fantasy pod tytułem „Aristophania”.

więcej »

Santorini, wyspa ognia
Konrad Wągrowski

24 X 2021

Dwuczęściowa „Zagłada Atlantydy” Zbigniewa Kasprzaka dopełnia nieoficjalną trylogię komiksów fantastycznych tego rysownika z drugiej połowy lat 80.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Raz lepiej, raz gorzej
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Ku Klux Klan kontra zombie
— Marcin Knyszyński

Geniusze i przeciętniacy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Srebrzysty paladyn
— Marcin Knyszyński

Blast It!
— Marcin Knyszyński

To nie jest „Tańczący z wilkami”
— Marcin Osuch

Poetycka makabreska
— Konrad Wągrowski

Esensja czyta dymki: Styczeń 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

W pogoni za skalpem Złamanego Nosa
— Paweł Sasko

Komiksy z przemytu: Blueberry nie jest Borówą!
— Miłosz Cybowski

Tegoż autora

Wstęp
— Marcin Knyszyński

Niekoniecznie jasno pisane: Pod prąd czasu i poza przestrzeń
— Marcin Knyszyński

W służbie jej kosmicznej mości
— Marcin Knyszyński

„MAX” ale na wesoło
— Marcin Knyszyński

Extraordinary Moore: Pastisz pełen ambicji
— Marcin Knyszyński

Stulecie Stanisława Lema: Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Klausie goes to Hollywood…
— Marcin Knyszyński

Powrót na Ziemię
— Marcin Knyszyński

Extraordinary Moore: Wojna światów w obrazkach
— Marcin Knyszyński

Stulecie Stanisława Lema: Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.