Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 września 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCIX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Krzysztof Gawronkiewicz, Michał Kalicki
‹Beneficio›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBeneficio
Scenariusz
Data wydania21 maja 2018
RysunkiKrzysztof Gawronkiewicz
Wydawca Timof i cisi wspólnicy
ISBN9788365527677
Format136s. 150x210 mm
Cena69,00
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Carlos Castaneda na działce u babci w Siekierkach
[Krzysztof Gawronkiewicz, Michał Kalicki „Beneficio” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Beneficio” to komiksowy debiut Michała Kalickiego w roli scenarzysty, a zarazem kolejne dzieło w bogatym dorobku Krzysztofa Gawronkiewicza. I trzeba przyznać, że podczas lektury doskonale widać, że debiutant współpracuje ze starym wyjadaczem. O ile bowiem graficzna warstwa komiksu jest bardzo efektowna, o tyle scenariusz chwilami grzęźnie na mieliznach niepotrzebnych zawiłości i mętnych dywagacji.

Paweł Ciołkiewicz

Carlos Castaneda na działce u babci w Siekierkach
[Krzysztof Gawronkiewicz, Michał Kalicki „Beneficio” - recenzja]

„Beneficio” to komiksowy debiut Michała Kalickiego w roli scenarzysty, a zarazem kolejne dzieło w bogatym dorobku Krzysztofa Gawronkiewicza. I trzeba przyznać, że podczas lektury doskonale widać, że debiutant współpracuje ze starym wyjadaczem. O ile bowiem graficzna warstwa komiksu jest bardzo efektowna, o tyle scenariusz chwilami grzęźnie na mieliznach niepotrzebnych zawiłości i mętnych dywagacji.

Krzysztof Gawronkiewicz, Michał Kalicki
‹Beneficio›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBeneficio
Scenariusz
Data wydania21 maja 2018
RysunkiKrzysztof Gawronkiewicz
Wydawca Timof i cisi wspólnicy
ISBN9788365527677
Format136s. 150x210 mm
Cena69,00
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Nie oznacza to, że jest to opowieść zła, po prostu można odnieść wrażenie, że rozdmuchana poetyckość chwilami stanowi zasłonę, za którą skrywa się jedynie garść dość banalnych myśli i oczywistych wniosków. Słusznych, ale nie zawsze usprawiedliwiających snucie na ich podstawie niemal mistycznej opowieści. Zresztą scenarzysta, być może nieco autoironicznie, sam w pewnym momencie odnosi się do tej kwestii, mówiąc, że za mądrość można uznać coś, co jest trochę niejasne, trochę bełkotliwe i trochę eteryczne. I tak właśnie jest z narracją w tym komiksie. Być może faktycznie jest to głęboka i otwierająca nowe perspektywy refleksja o istocie człowieczeństwa i zagubieniu we współczesnym świecie, ale nie można jednak wykluczyć, że jest to po prostu garść dość banalnych przemyśleń. Wszystko zależy chyba od czytelnika i od jego gotowości do wejścia w interakcję z tą oniryczno-narkotyczno narracją.
Komiks opowiada o podróży, w jaką wyrusza anonimowa bohaterka. Zmęczona dotychczasowym życiem ucieka od świata, który staje się dla niej coraz bardziej pretensjonalny oraz bełkotliwy i szuka krainy oferującej szczęście skryte w błahych przyjemnościach. Oczywiście podróż jest tu raczej metaforą, za którą może skrywa się ogromne bogactwo treści. Jest to zatem przede wszystkim wyprawa do tajemniczego i… nieistniejącego – jak sugerują sami autorzy – kraju. Beneficio to kraina, która została przedstawiona jako tajemnicze miejsce położone gdzieś w Ameryce Południowej. Życie toczy się tu zupełnie inaczej niż w świecie, w którym przyszło nam żyć. Rzeczy istotne dla nas, nie mają tu żadnego znaczenia, natomiast to, co nam wydaje się błahostką, tu urasta do rangi sprawy o fundamentalnym znaczeniu. Niby nic odkrywczego, ale zawsze warto o tym przypominać. Każdy od czasu do czasu uświadamia sobie przecież ten prosty fakt, a niekiedy nawet doświadczamy tego relatywizmu na własnej skórze. Każda okazja do chwili refleksji na ten temat powinna być wykorzystana. Podróż podjęta przez autorkę, równie dobrze może być jednak egzystencjalną wyprawą do swojego wnętrza. Poszukiwanie własnej tożsamości, w czasach, gdy ta tożsamość nie dość, że jest płynna, a dodatkowo jest czymś, co podlega nieustannej presji ze strony mediów, nie jest sprawą łatwą. W takim świecie znalezienie siebie może być faktycznie znacznie trudniejsze, niż dotarcie do jakiegokolwiek kraju. Nawet położonego w najodleglejszych rejonach świata. Nawet… nieistniejącego.
Wszystkie te narracyjno-metaforyczne zawiłości i egzystencjalne sugestie zostały zobrazowane w bardzo ekspresyjny sposób przez Krzysztofa Gawronkiewicza. Jego wizja nieistniejącego kraju i zagmatwanego życia wewnętrznego głównej bohaterki może się podobać. Nieco rozedrgana, szkicowa kreska, gęste szrafowanie raz przypominające zeszytowe bazgroły, innym razem przywołujące skojarzenia z Moebiusowym wizjonerstwem, arabeskowe kształty odzwierciedlające narkotyczno-oniryczne wizje ukazane na efektownych rozkładówkach i wreszcie zaskakujące skojarzenia wydobywane za pomocą specyficznego kadrowania, to elementy potwierdzające kunszt rysownika. Na uwagę zasługuje również edytorska strona komiksu. Wydawnictwo Timof i Cisi Wspólnicy zdążyło już nas przyzwyczaić do wysokiego standardu swoich komiksów. Nie inaczej jest tym razem. Twarda oprawa, minimalistyczna okładka z dyskretnym, choć przecież wydrukowanym złotą czcionką, tytułem intryguje i zachęca do zajrzenia do środka. Okładka oraz opis na ostatniej jej stronie, inaczej niż ma to miejsce zazwyczaj, raczej więcej skrywa niż odsłania, obiecując tajemnicę i zagadkę zamiast oferowania otwartej i jednoznacznej informacji na temat zawartości komiksu.
Kraina położona gdzieś w południowoamerykańskiej dżungli, działka u babci w Siekierkach, plac Zbawiciela – wszystkie te miejsca nieustannie przenikają się w tej onirycznej narracji przyrównywanej przez samą narratorkę do narkotycznych wizji Carlosa Castanedy, a czytelnik raz po raz gubi się w tych meandrach. Jesteśmy wraz z bohaterką w jakiejś niemal baśniowej krainie? A może chowamy się wraz z nią w jej warszawskim pokoju po powrocie z placu Zbawiciela lub wracamy pamięcią do wizyt na działce u babci? A może jesteśmy jeszcze gdzie indziej? Trudno powiedzieć. Każdy musi sobie odpowiedzieć na to pytanie we własnym zakresie. Niewykluczone zresztą, że te odpowiedzi będą inne za każdym razem, gdy do komiksu będziemy wracać.
A takie powroty są nieuchronne. Bo choć narracja jest chwilami bełkotliwa, czasami irytująca i przez cały czas niejasna, to nie wiadomo dlaczego ciągnie jakoś człowieka do kolejnej lektury. Tak jak bohaterkę przyzywa tajemnicza, ukryta gdzieś w dżungli kraina, tak czytelnika korci, by przeczytać to jeszcze raz. Może tym razem zrozumiemy to wszystko inaczej? Może w ogóle w końcu cokolwiek z tej opowieści zrozumiemy? A nawet jeśli nie, to i tak warto choć na chwilę wyrwać się z tego świata, w którym przestały nas już dziwić i zaskakiwać cuda systematycznie przez nas niszczonej natury i przenieść się tam, gdzie w każdym przedmiocie czają się duchy, a człowiek zastanawia się nad tym, kto przeniósł jakiś liść czy patyk w inne miejsce. Być może do takich sentymentalnych podróży do odległych krain, albo po prostu wspominania czasów dzieciństwa, kiedy wszystko miało inne znaczenie, faktycznie potrzebna jest lektura tekstu, który początkowo irytuje swoją bełkotliwością, a później nie pozwala o sobie zapomnieć. Można na przykład sięgnąć po spisane w stanie narkotycznego upojenia teksty Castanedy. Można również zacząć od „Beneficio”.
koniec
24 lipca 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Polscy podróżnicy: Kumpel Mickiewicza
Marcin Osuch

19 IX 2021

Jako podróżnik i odkrywca Ignacy Domeyko jest najlepiej znany ze wszystkich postaci przedstawionych w serii „Polscy podróżnicy”. Ale czy znajomości postaci dorównuje wiedza na temat jego dokonań?

więcej »

Dokąd tak pędzisz, doktorze
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

18 IX 2021

Kolejny pierwszy tom przygód doktora Strange′a. Tym razem w ramach serii wydawniczej Marvel Fresh. Nie powiem jednak, by opowieść ta należała do szczególnie odświeżających.

więcej »

Ona jest jak wybielacz do duszy
Agnieszka ‘Achika’ Szady

17 IX 2021

Tak powiedziała Daisy, a McGraw na to: „A to dobra rzecz czy zła?”. Chodziło o przeraźliwie szczerą w wypowiedziach dziesięcioletnią gotkę, która nawiedzi… to jest, odwiedziła bohaterki komiksu „Giant Days”. Działo się!

więcej »

Polecamy

Kumpel Mickiewicza

Polscy podróżnicy:

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Omniscjencja mola książkowego
— Paweł Ciołkiewicz

Historia w obrazkach: Posępność z nutką nadziei
— Sebastian Chosiński

Sny Ozrabala
— Paweł Sasko

Reedycja symbolu
— Paweł Sasko

Krwi żąda, krwi żąda, krwi żąda!
— Konrad Wągrowski

O Esencji w Esensji
— Konrad Wągrowski

Post-wojenny sen
— Konrad Wągrowski

Poszukiwacze zaginionej babci, czyli fenomen Mikropolis
— Konrad Wągrowski

Krótko o komiksach: Październik 2001
— Marcin Herman, Marcin Lorek, Paweł Nurzyński

Tegoż autora

Pożegnanie z matką
— Paweł Ciołkiewicz

Bohater o tysiącu twarzy
— Paweł Ciołkiewicz

W zdrowym ciele, zdrowy duch?
— Paweł Ciołkiewicz

Świat na opak?
— Paweł Ciołkiewicz

Miłość i zdrada
— Paweł Ciołkiewicz

Moje kolejne honorarium
— Paweł Ciołkiewicz

Sztuka dla sztuki
— Paweł Ciołkiewicz

Saga rodu Winczlavów
— Paweł Ciołkiewicz

O dwóch takich…
— Paweł Ciołkiewicz

Odpowiedzi są w tobie…
— Paweł Ciołkiewicz

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.