Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Berliac
‹Asian Store Junkies›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAsian Store Junkies
Scenariusz
Data wydaniamarzec 2018
RysunkiBerliac
Wydawca Timof i cisi wspólnicy
ISBN9788365527349
Format68s. 150x210 mm
Cena19,99
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Glutaminian Fiction
[Berliac „Asian Store Junkies” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Wydawnictwo Timof i Cisi Wspólnicy proponuje drugi już komiks argentyńskiego twórcy Berliaca. Po kontrowersyjnym „Sadboiu” dostajemy całkowicie zwariowaną opowieść o dwóch młodzieńcach uzależnionych od… glutaminianu sodu. Powiedzmy sobie to od razu: ten komiks jest naprawdę… dziwny.

Paweł Ciołkiewicz

Glutaminian Fiction
[Berliac „Asian Store Junkies” - recenzja]

Wydawnictwo Timof i Cisi Wspólnicy proponuje drugi już komiks argentyńskiego twórcy Berliaca. Po kontrowersyjnym „Sadboiu” dostajemy całkowicie zwariowaną opowieść o dwóch młodzieńcach uzależnionych od… glutaminianu sodu. Powiedzmy sobie to od razu: ten komiks jest naprawdę… dziwny.

Berliac
‹Asian Store Junkies›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAsian Store Junkies
Scenariusz
Data wydaniamarzec 2018
RysunkiBerliac
Wydawca Timof i cisi wspólnicy
ISBN9788365527349
Format68s. 150x210 mm
Cena19,99
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Cała narracja zbudowana jest wokół uzależnienia głównych bohaterów. Dwaj ekscentryczni młodzieńcy mają w życiu jeden cel – nieustannie pochłaniać pokarmy zawierające glutaminian sodu (MSG). Ten środek konserwujący i poprawiający smak wysoko przetworzonych produktów - znajdujący się między innymi w sosach, zupach instant, daniach gotowych, marynatach do mięs, fast-foodach, wędlinach, pasztetach, parówkach, konserwach oraz słonych przekąskach - jest dla nich niczym narkotyk. W kolejnych epizodach obserwujemy ich mniej lub bardziej desperackie i szalone działania zmierzające do zdobycia kolejnej działki… to znaczy porcji. Akcja rozgrywa się w całkowicie surrealistycznej rzeczywistości, gdzie zdarzyć się może wszystko. Dodajmy od razu, że poczucie humoru autora jest naprawdę dosadne, chwilami przekraczające granicę dobrego smaku. Dosłownie!
Na sześćdziesięciu czterech stronach komiksu znajdziemy niezwykle osobliwą galerię postaci: zarówno prawdziwych (choć występują tu w rolach co najmniej zaskakujących), jak i fikcyjnych. Mamy tu między innymi głowy państw (Kim Dzong Un jako właściciel sklepu spożywczego oraz Donald Trump), twórców (Osamu Tezuka). Poza tym pojawiają się tu postaci z komiksu (również wydanego przez Timofa) „Czary Zjary” a także kultowi bohaterowie gier komputerowych, mang i anime. Pod względem graficznym komiks stanowi – podobnie jak wydany w ubiegłym roku „Sadboi” – wyraz mangowych fascynacji autora. W rysunkach Berliaca znajdziemy elementy przywołujące skojarzenia z pracami mistrzów japońskiego komiksu. Trzeba przyznać, że ta specyficznie wystylizowana kreska doskonale współgra z undergroundowym charakterem komiksu.
Oczywiście opowieść o dwóch uzależnionych od wzmacniaczy smaku młodzieńcach to nie tylko wariacka zabawa i dawanie upustu nieokiełznanej wyobraźni. Można w tej opowieści dostrzec również – dlaczego nie – kolejną metaforę współczesnego społeczeństwa. Bo czyż nie jesteśmy wszyscy, czy to nam się podoba, czy nie, uzależnieni od wysoko przetworzonego, śmieciowego pożywienia, któremu smak może zapewnić tylko osławiony MSG? Czyż nie narzekamy nieustannie na to, że to co jemy na co dzień to „sama chemia”? Owszem obserwuje się dziś również pewien zwrot w kierunku naturalnej żywności, ale powiedzmy sobie szczerze, ta tendencja tylko potwierdza, że w zasadzie nie jesteśmy w stanie uciec przed różnego rodzaju daniami instant oraz fast-foodami. To jest szybkie, wygodne i – co najgorsze – całkiem smaczne. To samo dotyczy także szerzej rozumianej kultury. Czy nie zalewa nas dziś zewsząd fala książkopodobnych, muzykopodobnych, filmopodobnych produktów przyrządzonych według jednego schematu i doprawionych efekciarskimi popkulturowymi odpowiednikami glutaminianu sodu? Oczywiście, że tak jest. Wystarczy posłuchać – no dobra pewnie komuś się narażę – losowo wybranej piosenki Eurowizji. I właśnie dlatego komiks Berliaca doskonale daje się interpretować w tych kategoriach, jako gorzki (no i znów metafora związana ze smakiem) rozrachunek ze współczesną, sztuczną i miałką popkulturą. Zresztą sam autor, jakby chcąc upewnić się, że właściwie zrozumiemy tę opowieść, tworzy własną papkę do której wrzuca pełnymi garściami szereg różnych ulepszaczy i odniesień kulturowych. Dla wielu osób, szczególnie tych stereotypowo i niesprawiedliwie traktujących japoński komiks, już sama mangowa stylistyka może świadczyć o takim autoironicznym podejściu. W końcu podobnie jak odkryty przez japońskiego naukowca glutaminian sodu zawojował cały świat, tak samo manga i anime stanowią przecież sztandarowe produkty japońskiej myśli artystycznej doskonale znane pod każdą szerokością geograficzną. Ta interpretacja wydaje się ciekawa, ale osłabia ją nieco fakt, że Berliac jest po prostu miłośnikiem mangi i chyba wszystkie jego komiksy są utrzymane w tej stylistyce.
Podczas pierwszej lektury komiks Berliaca może szokować, zaskakiwać i nieco dezorientować. Obrazoburczy humor, absurdalne przygody, groteskowi bohaterowie i przyprawiona encyklopedycznymi informacjami na temat mitycznego glutaminianu sodu undergroundowa atmosfera, w jakiej rozgrywają się kolejne epizody, tworzą surrealistyczną mieszankę, do której trzeba się najpierw przyzwyczaić, a później można się od niej uzależnić. Dopiero wtedy można powoli zacząć dostrzegać drugie dno tej historii, odnoszące się do radykalnej krytyki społecznej podszytej ironią i satyrą. Tak czy inaczej czyta się to bardzo dobrze, choć nie ma co ukrywać, że podczas lektury człowiek niejednokrotnie zastanawia się, co tam autor jadł podczas pracy nad tym dziełem… i czy przypadkiem nie powinien jeść połowy tej porcji.
koniec
18 maja 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka przygodowa: Go east!
Marcin Osuch

28 XI 2021

Można długo dyskutować na temat tego, która powieść Juliusza Verne’a jest najpopularniejsza. Bez wątpienia jednak „W 80 dni dookoła świata” będzie w ścisłej czołówce. A w przeciwieństwie do omawianych wcześniej „Wyspy skarbów” i „Podróży Gulliwera”, jest wielce prawdopodobne, że duża część czytelników Esensji (i nie tylko) ma za sobą lekturę tej książki.

więcej »

Ach, ta Cicca!
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

27 XI 2021

Jedno jest pewne: adnotacja, że trzeci tom serii „Cicca Dum-Dum” (tak, jak poprzednie) jest przeznaczony dla dorosłego czytelnika, nie jest wcale przesadzona. Na każdej stronie znajdziecie tu bowiem porcję większej lub mniejszej pikanterii.

więcej »

Krótko o komiksach: Pod ochroną kruka
Agnieszka ‘Achika’ Szady

26 XI 2021

Magia voodoo, zdolności paranormalne oraz typowe problemy amerykańskiej młodzieży w sympatycznym komiksie dla małych i dużych (ale najlepiej średnich). „Raven” (czyli „Kruk”) to komiks z serii „Młodzi Tytani”, której bohaterami są licealiści obdarzeni jakimś rodzajem supermocy.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Ten obcy
— Paweł Ciołkiewicz

Tegoż autora

Przyjaciele
— Paweł Ciołkiewicz

Gorzki świat samurajów
— Paweł Ciołkiewicz

Czy to jawa, czy sen?
— Paweł Ciołkiewicz

Praktyki studenckie
— Paweł Ciołkiewicz

Uwolnić się od nienawiści
— Paweł Ciołkiewicz

„Nigdy nie żartuję z komiksów”
— Paweł Ciołkiewicz

Broń masowego rażenia
— Paweł Ciołkiewicz

Przestępcą jest…
— Paweł Ciołkiewicz

Gdzie dwóch się bije…
— Paweł Ciołkiewicz

Pożegnanie z matką
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.