Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 6 lutego 2023
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn BRE #2

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Joe Hill, Gabriel Rodriguez
‹Welcome to Lovecraft›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWelcome to Lovecraft
Scenariusz
RysunkiGabriel Rodriguez
CyklLocke & Key
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Komiksy z przemytu: Pozdrowienia z Lovecraft
[Joe Hill, Gabriel Rodriguez „Welcome to Lovecraft” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Joe Hill nie doczekał się zbyt wielu pochwał ze strony naszych redaktorów. Choć jego powieści („Pudełko w kształcie serca” i „Rogi”) do literatury najwyższych lotów nie należą, z fabułami komiksowymi idzie mu całkiem nieźle. Najlepszym dowodem jest tutaj seria „Locke and Key”.

Miłosz Cybowski

Komiksy z przemytu: Pozdrowienia z Lovecraft
[Joe Hill, Gabriel Rodriguez „Welcome to Lovecraft” - recenzja]

Joe Hill nie doczekał się zbyt wielu pochwał ze strony naszych redaktorów. Choć jego powieści („Pudełko w kształcie serca” i „Rogi”) do literatury najwyższych lotów nie należą, z fabułami komiksowymi idzie mu całkiem nieźle. Najlepszym dowodem jest tutaj seria „Locke and Key”.

Joe Hill, Gabriel Rodriguez
‹Welcome to Lovecraft›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWelcome to Lovecraft
Scenariusz
RysunkiGabriel Rodriguez
CyklLocke & Key
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Od samego początku „Welcome to Lovecraft”, pierwszy zeszyt serii, jest wyjątkowo niepokojącą historią, która rozpoczyna się od brutalnego morderstwa. Tyle tylko, że nie stanowi ono wstępu do opowieści detektywistycznej czy thrillera, a bohaterami nie są twardziele pokroju Marlowe’a. Dramatis personae serii to rodzeństwo Locke: Tyler, Kinsey i Bode, którzy po śmierci ojca wyruszają wraz z matką do mieściny o swojskiej nazwie Lovecraft. Mieszczący się tam dom rodzinny (zamieszkiwany dotychczas tylko przez ich wuja) o nazwie Keyhouse stanie się sceną wielu tajemniczych wydarzeń.
Podczas gdy Tyler i Kinsey próbują jakoś poradzić sobie z bolesnymi wspomnieniami, Bode, najmłodszy z rodzeństwa, rusza na wyprawę po korytarzach i zakamarkach wielkiego domostwa. I znajduje pierwszy klucz, który stanie się początkiem całej serii kłopotów rodzeństwa nie tylko w tym, ale też w kolejnych tomach serii. Na scenę wkracza ponownie zabójca ich ojca, a także tajemnicza kobieta uwięziona w studni. Korzystając z naiwności Bode’a oraz faktu, że to wyraźnie on został obdarzony niezwykłym talentem do znajdowania kluczy, postać ze studni stara się go przekonać, by pomógł jej wydostać się z więzienia.
Scenariusz Hilla prezentuje się wyjątkowo dobrze w połączeniu z rysunkami Rodrigueza. Forma komiksu nie po raz pierwszy udowadnia, że przekazywanie emocji wychodzi jej bardzo dobrze: łzy w oczach Kinsey, nękające Tylera wspomnienia sprzed zabójstwa ojca (o które obwinia siebie) czy całkowicie zdruzgotana psychika ich matki przedstawione są na kartach komiksu w godny podziwu, realistyczny sposób. Zdecydowanie bardziej realistyczny niż byłoby to możliwe w powieści.
Jak wiele podobnych serii komiksowych, także „Welcome to Lovecraft” był początkowo wydany w sześciu osobnych zeszytach, które później połączono w jedną całość. W efekcie każda z sześciu części prezentuje rozwijającą się historię z innej perspektywy, zaczynając od przygnębiającego początku, przez zabawy Bode’a i próby zaaklimatyzowania się Kinsey w nowej szkole, aż po nieustannie dręczonego wspomnieniami Tylera. Raz za razem perypetiom w Lovecraft towarzyszą retrospekcje pozwalające nam poznać całą historię zabójstwa i okoliczności, które mu towarzyszyły. Początkowo tylko dzięki pojawiającym się tu i tam drobiazgom odkrywamy też tajemniczą rolę, jaką odegrała we wszystkim postać ze studni. Jednak nawet zakończenie pierwszego zeszytu komiksowego nie wyjaśnia wszystkich tajemnic, otwierając zamiast tego kolejne drzwi do jeszcze większej liczby tajemnic, do których kluczem jest dziwnie znajomy bohater imieniem Zack.
koniec
10 października 2012

Komentarze

10 X 2012   10:27:03

Jak poprawicie linka do recenzji "Pudełka w kształcie serca", to może znajdziecie trochę więcej pochwał ;-)

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Albo doskonałość, albo nic
Paweł Ciołkiewicz

6 II 2023

„47 strun” to niepokojąca, oniryczna opowieść o dążeniu do doskonałości, pogoni za nieuchwytnym oraz lęku przed utratą tego, co w życiu najważniejsze. Główny bohater próbuje odnaleźć się w nowym dla siebie otoczeniu, szukając przy okazji odpowiedzi na pytania o swoją tożsamość i motywacje.

więcej »

Zwolnij pan, panie Morvan!
Marcin Knyszyński

5 II 2023

Armada nadal przemierza galaktykę – wielki konwój złożony z olbrzymiej ilości statków i habitatów był kiedyś domem Navis, głównej bohaterki francuskiej serii „Sillage” (czyli „Armady” właśnie). No przynajmniej do połowy trzeciego tomu (czyli właściwie do połowy całej serii) – teraz, w tomie czwartym, Navis to persona non grata.

więcej »

Rewolucja zaczyna się tutaj…
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

4 II 2023

W ostatnim czasie X-Meni nie mieli dobrej passy. Scenarzyści miotali się od jednej koncepcji do drugiej, ale nie dysponowali konkretną wizją, która miałaby ustabilizować życie mutantów. I wreszcie pojawił się koś, kto zaproponował rewolucję, która rozpoczyna się w albumie „Ród X / Potęgi X”.

więcej »

Polecamy

Suprawielki pantechnobarok

Niekoniecznie jasno pisane:

Suprawielki pantechnobarok
— Marcin Knyszyński

Teraz (naprawdę) mamy kryzys
— Marcin Knyszyński

Zielone koszmary
— Marcin Knyszyński

To jest Sparta!!!
— Marcin Knyszyński

Między złotem a srebrem
— Marcin Knyszyński

Ten, którego nadejście zauważasz
— Marcin Knyszyński

Samotni wśród bliskich
— Marcin Knyszyński

Gdy zło zwycięża…
— Marcin Knyszyński

Więksi niż życie
— Marcin Knyszyński

Na pradawne zastępy Hoggotha!
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Groza patentowana
— Sebastian Chosiński

Z tego cyklu

Pana Mosesa historia prawdziwa
— Miłosz Cybowski

Królestwo za klucz!
— Miłosz Cybowski

Luc Orient – przybysz z innego świata
— Marcin Osuch

Tak rodzą się legendy
— Miłosz Cybowski

O klucz od sukcesu
— Miłosz Cybowski

Zabawy z głową
— Miłosz Cybowski

Syndrom kolejnych części
— Miłosz Cybowski

Przygody bezwzględnego purytanina
— Miłosz Cybowski

Nadchodzi burza
— Miłosz Cybowski

You’re in the Jungle, babe!
— Miłosz Cybowski

Tegoż twórcy

Kluczowe momenty
— Marcin Knyszyński

Krwawy bildungsroman
— Sebastian Chosiński

Historia lubi się powtarzać
— Sebastian Chosiński

I jeszcze mocniej… i jeszcze raz…
— Sebastian Chosiński

Nie wkurzajcie potwora!
— Sebastian Chosiński

Kluczy ci u nas dostatek
— Sebastian Chosiński

Groza patentowana
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.