Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 3 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Zander Cannon, Gene Ha, Alan Moore
‹Top Ten #2›

Top Ten #2
EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTop Ten #2
Scenariusz
Data wydaniakwiecień 2004
RysunkiGene Ha, Zander Cannon
PrzekładPaulina Braiter
Wydawca Egmont
CyklTop Ten
ISBN-1083-237-9722-6
Format170×260
Cena24,90
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Ameryka w krzywym zwierciadle
[Zander Cannon, Gene Ha, Alan Moore „Top Ten #2” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Ze wszystkich komiksów Alana Moore’a dotychczas opublikowanych w Polsce „Top 10” jest najzabawniejszy. Skrzy się humorem w znacznie większym stopniu niż „Strażnicy”, czy „Liga Niezwykłych Dżentelmenów”, gdzie również elementów humorystycznych nie brakowało. W „Top 10” poszedł jednak Moore kawałek dalej: postanowił przedstawić w krzywym zwierciadle nie tylko klasykę amerykańskiego komiksu o superbohaterach, ale również z przymrużeniem oka potraktować własną twórczość w tej dziedzinie.

Sebastian Chosiński

Ameryka w krzywym zwierciadle
[Zander Cannon, Gene Ha, Alan Moore „Top Ten #2” - recenzja]

Ze wszystkich komiksów Alana Moore’a dotychczas opublikowanych w Polsce „Top 10” jest najzabawniejszy. Skrzy się humorem w znacznie większym stopniu niż „Strażnicy”, czy „Liga Niezwykłych Dżentelmenów”, gdzie również elementów humorystycznych nie brakowało. W „Top 10” poszedł jednak Moore kawałek dalej: postanowił przedstawić w krzywym zwierciadle nie tylko klasykę amerykańskiego komiksu o superbohaterach, ale również z przymrużeniem oka potraktować własną twórczość w tej dziedzinie.

Zander Cannon, Gene Ha, Alan Moore
‹Top Ten #2›

Top Ten #2
EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTop Ten #2
Scenariusz
Data wydaniakwiecień 2004
RysunkiGene Ha, Zander Cannon
PrzekładPaulina Braiter
Wydawca Egmont
CyklTop Ten
ISBN-1083-237-9722-6
Format170×260
Cena24,90
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Dawno, dawno temu, kiedy ekranami telewizorów nie władała jeszcze biuściasta Pamela Anderson, a o dziełkach typu „Słoneczny patrol” czy „VIP” nikt jeszcze nawet nie myślał, telewizja publiczna emitowała amerykański serial sensacyjno-kryminalny zatytułowany „Posterunek przy Hill Street” (oryginalny tytuł, „Hill Street Blues”, jeszcze lepiej oddawał klimat tego filmu). Rzadko trafiały się w nim efektowne samochodowe pościgi, strzelaniny bądź eksplozje bomb podkładanych przez owładniętych religijnym fanatyzmem terrorystów. Głównych ról nie odtwarzali hollywoodzcy pięknisie, a ich namiętnymi kochankami nie były gwiazdeczki z podrasowanymi piersiami. Przedstawiał on codzienną, żmudną pracę policjantów ze znajdującego się na peryferiach wielkiego miasta posterunku.
Wszystko było więc w tym serialu, na pozór, nieatrakcyjne. Ale tylko „na pozór” – siłę „Hill Street Blues” stanowił bowiem jego realizm! (Jak zapewne powiedziałby śp. Stanisław Bareja: „Prawda czasu, prawda ekranu”…) Dlaczego jednak, zasiadając do recenzji komiksu Alana Moore’a, przypomniałem sobie właśnie ten film? Nic prostszego: „Top 10” wyrasta z ducha „Posterunku przy Hill Street” i wcale bym się nie zdziwił, gdyby Moore przyznał kiedyś, że tworząc cykl o ponadnaturalnych gliniarzach z Komisariatu 10 w Neopolis wzorował się właśnie na tamtym, dziś już nieco w naszym kraju zapomnianym, telewizyjnym serialu.
Drugi tom „Top 10” zawiera cztery kolejne, od czwartego do siódmego, rozdziały cyklu (opublikowane pierwotnie przed pięcioma laty). Stanowią one rozwinięcie wątków, które pojawiły się w tomie pierwszym i nie da się ukryć, że czytelnikowi nie znającemu poprzedniego albumu lektura tego zeszytu nie sprawi wielkiej przyjemności. Oba tomy stanowią bowiem integralną całość, w zasadzie więc oceniać się je powinno razem (po cóż zatem je dzielono? – na to pytanie oczekiwałbym odpowiedzi od wydawcy). Mniej zorientowanym czytelnikom należy się słówko wstępu: Mieszkańcami wybudowanego tuż po II wojnie światowej Neopolis są ludzie obdarzeni nadnaturalnymi mocami: z jednej strony nie brakuje wśród nich superbohaterów, z drugiej natomiast – superzbrodniarzy i superłotrów. Jakże zresztą mogłoby być inaczej, gdy za scenariusz odpowiada Alan Moore? Porządku w takim mieście strzec mogą jedynie supergliniarze. I rzeczywiście: w „Top 10” scenarzysta serwuje nam całą plejadę „nadistot” (dlaczego nie używam, zdawałoby się, trafniejszego określenia „nadludzi”, wyjaśniam kawałek dalej) obdarzonych nadzwyczajnymi właściwościami ciała i umysłu. By jednak nie było zbyt nudno, każdy posiada inny dar. Nie wszyscy też są – w typowym znaczeniu tego słowa – ludźmi; nie powinien nas więc dziwić gliniarz-pies czy adwokat-rekin (antropomorfizacja zapewne nieprzypadkowa). Brzmi to wszystko trochę niepoważnie, ale też „Top 10” nie jest wcale komiksem aspirującym do roli pomnikowego dzieła sztuki rysunkowej. „Top 10” ma nas przede wszystkim bawić i tę rolę spełnia znakomicie.
Ze wszystkich komiksów Moore’a dotychczas opublikowanych w Polsce ten jest najzabawniejszy. Skrzy się humorem w znacznie większym stopniu niż „Strażnicy” czy „Liga Niezwykłych Dżentelmenów”, gdzie również elementów humorystycznych nie brakowało. W „Top 10” jednak poszedł Moore kawałek dalej: postanowił przedstawić w krzywym zwierciadle nie tylko klasykę amerykańskiego komiksu o superbohaterach, ale również z przymrużeniem oka potraktować własną – bardzo przecież bogatą i różnorodną – twórczość w tej dziedzinie. Nie sposób bowiem nie uśmiechnąć się pod nosem, obserwując zmagania gliniarza-psa próbującego wytropić Wagę, seryjnego mordercę prostytutek, który okazuje się być… – wybaczcie, tego jednak zdradzić nie mogę. Nie sposób nie roześmiać się, oglądając wściekłe policjantki molestowane przez przestępcę o wyjątkowo sympatycznej ksywce – Mglisty Macacz.
„Top 10” to bardzo niepoważny komiks, który jednak wiele mówi nam o otaczającym nas świecie, a jeszcze więcej – o Ameryce i Amerykanach, ich fobiach, obsesjach, lękach, mogących drażnić Europejczyków upodobaniach. Moore-Brytyjczyk nie szczędzi im prztyczków, choć czyni to raczej w sposób zawoalowany, za który trudno byłoby chyba się nań gniewać czy złościć. Z groteskową formą komiksu współgra także jego strona graficzna. Rysunki Gene’a Ha są mocno przerysowane (czego adekwatną do całości próbkę otrzymujemy już na okładce). Daleko im do staroświeckiej formy „Ligi Niezwykłych Dżentelmenów” czy też nieco awangardowej ascezy „V jak Vendetta”. Ha stara się łączyć europejski realizm z typowo amerykańską nowoczesnością (vide nowe albumy z uniwersum „Spider-Mana” czy inne dziełka, w których notorycznie wykorzystuje się efekty komputerowe, choć – uczciwie przyznać trzeba – autor rysunków do „Top 10” na taką łatwiznę nie idzie). Czyni to zapewne po to, aby przyciągnąć do lektury – a może raczej należałoby stwierdzić: aby ich od niej nie odstręczyć – amerykańskich nastolatków. Momentami może to drażnić, ale na pewno nie przeszkadza w odbiorze całości dzieła.
Właśnie, mimo wszystkich zawartych powyżej uwag – dzieła!
koniec
26 maja 2004

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Extraordinary Moore: Bezlitosna fantazja
Marcin Knyszyński

3 XII 2021

Kończymy dziś przygodę z „Ligą niezwykłych dżentelmenów” Alana Moore’a. Ostatni tom cyklu nosi znamienny tytuł – słowo „Burza” dobrze odzwierciedla to, co dzieje się w komiksie i umysłach czytelników. Przed nami rzecz, której niezwykle trudno wystawić jednoznaczną ocenę.

więcej »

Piekło to inni
Paweł Ciołkiewicz

2 XII 2021

Lucas Varela jest autorem już całkiem nieźle znanym w Polsce. Mieliśmy możliwość czytać już jego autorski komiks „Najdłuższy dzień przyszłości” oraz stworzonego wspólnie z Diego Agrimbau „Człowieka”. Teraz na księgarskie półki trafia kolejna opowieść argentyńskiego artysty – „Pawełek Pinokio”. Nie jest to jednak kolejna wersja dzieła Carla Collodiego, lecz opowieść o tym, co spotkało niesfornego pajacyka… w piekle.

więcej »

Hellboy młodzieńczy
Marcin Knyszyński

1 XII 2021

Album „BBPO. Znany diabeł” zwieńczył wieloodcinkową historię potwornej (dosłownie) apokalipsy. Mike Mignola i „jego ludzie” spopielili całą Ziemię i zapełnili ją humanoidalnymi żabami. Nie ma już co opowiadać, zresztą szkoda psuć TAKIE zakończenie jakimiś nikomu niepotrzebnymi sequelami. Ale co stoi na przeszkodzie, aby zabrać czytelników w przeszłość?

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Prequel, spin-off, sequel
— Marcin Knyszyński

Tegoż autora

Poobiednie lenistwo
— Sebastian Chosiński

Śpij, kochanie, po słonecznej stronie ulicy
— Sebastian Chosiński

Ballady i impro-romanse
— Sebastian Chosiński

Puma skacząca do gardeł wampirów
— Sebastian Chosiński

Mroczna zatoka
— Sebastian Chosiński

Zdradzona i porzucona
— Sebastian Chosiński

Znaki na niebie i ziemi
— Sebastian Chosiński

Noir w kolorze… żółtym
— Sebastian Chosiński

Miłość w cieniu katastrofy
— Sebastian Chosiński

Na Dzikim Zachodzie i w kraju Łokietka
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.