Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 maja 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Ernesto Grassani, Montanari, Tiziano Sclavi
‹Dylan Dog #12: Zamek grozy. Dama w czerni›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDylan Dog #12: Zamek grozy. Dama w czerni
Scenariusz
Data wydaniakwiecień 2010
RysunkiMontanari, Ernesto Grassani
Wydawca Egmont
CyklDylan Dog
Cena39,90
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Wyczekiwany powrót Doga
[Ernesto Grassani, Montanari, Tiziano Sclavi „Dylan Dog #12: Zamek grozy. Dama w czerni” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Po sześciu latach „Dylan Dog” wraca na półki księgarskie. Kiedyś pisałem (a wydawca cytował na tylnej okładce): „Zdążyłem już bardzo polubić detektywa mroku”. Swoje zdanie oczywiście podtrzymuję, a Dylanowi życzę, by na dłużej u nas zagościł.

Konrad Wągrowski

Wyczekiwany powrót Doga
[Ernesto Grassani, Montanari, Tiziano Sclavi „Dylan Dog #12: Zamek grozy. Dama w czerni” - recenzja]

Po sześciu latach „Dylan Dog” wraca na półki księgarskie. Kiedyś pisałem (a wydawca cytował na tylnej okładce): „Zdążyłem już bardzo polubić detektywa mroku”. Swoje zdanie oczywiście podtrzymuję, a Dylanowi życzę, by na dłużej u nas zagościł.

Ernesto Grassani, Montanari, Tiziano Sclavi
‹Dylan Dog #12: Zamek grozy. Dama w czerni›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDylan Dog #12: Zamek grozy. Dama w czerni
Scenariusz
Data wydaniakwiecień 2010
RysunkiMontanari, Ernesto Grassani
Wydawca Egmont
CyklDylan Dog
Cena39,90
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Na wstępie wypadałoby powiedzieć, jak bardzo cieszę się z powrotu Dylana Doga na nasze półki. No… bardzo się cieszę. Naprawdę. „Dylan Dog” miał wszystko to, co dobra cykliczna komiksowa opowieść mieć powinna. Ciekawego, wyrazistego bohatera. Dobry, chwytliwy pomysł, oczywiście nieco w stylu „Z Archiwum X” (zarówno pod względem tematyki, jak i postmodernistycznego podejścia), ale oczywiście to Włosi byli pierwsi (pierwszy komiks z cyklu pochodzi z 1986 roku, czyli 7 lat przed „X-Files”, potem serie egzystowały równolegle). Dużo niezłego humoru. Ale przede wszystkim zajmujące opowieści z pogranicza grozy, trochę na serio, trochę z przymrużeniem oka, ale zawsze ze smakowitymi odwołaniami do klasyki gatunku (czy to filmowej, czy literackiej) i wcale nie tak błahymi zakończeniami, jak byśmy mogli oczekiwać od seryjnego horroru.
Od ostatniego pojawienia się „Dylana Doga” w Polsce minęło już 5 i pół roku, warto więc przypomnieć ogólnie w czym rzecz. Tytułowy bohater jest tzw. „detektywem mroku”, fachowcem wynajmowanym do spraw zahaczających z pozoru (a często nie tylko z pozoru) o element nadnaturalny, w swych śledztwach tropiący różnorakie potwory – i te z zaświatów i te pochodzące jak najbardziej z naszego gatunku. Dylan jest raczej samotnikiem, ale współpracuje ze swym partnerem Groucho, który wygląda, mówi i nazywa się dokładnie tak, jak najsłynniejszy z braci Marx. Poza tym jest (Dylan, nie Groucho) przystojny i ma duże powodzenie u kobiet. Co pomaga, ale częściej chyba przeszkadza.
Jak przystało na dzieło inspirujące się w jakimś stopniu czarnym kryminałem, w najnowszym, dwuczęściowym albumie o pomoc zwraca się do Dylana piękna kobieta imieniem Petulia. Jej wuj – szalony samotnik, właściciel ponurego zamku właśnie zmarł w dość niemiłych okolicznościach. Otwarcie testamentu wiąże się z dużym zaskoczeniem. Wuj okazuje się mieć jeszcze całkiem niemały majątek – 22 miliony funtów do podziału między kilkoro spadkobierców. Stawia jeden warunek – aby otrzymać swoją część tej kwoty, należy spędzić w zamku cały tydzień. Zważywszy na fakt, że – zgodnie z legendą – grasuje tam morderczy duch Czarnej Damy, będzie to zadanie niełatwe. Petulia prosi więc Dylana o towarzystwo.
Łatwo w sumie się domyślić, co będzie działo się dalej, co w niczym nie umniejsza przyjemności lektury. Album „Zamek grozy / Dama w czerni” jest połączeniem klasycznego kryminału spod znaku Agaty Christie, w którym odcięta od świata grupa ludzi zastanawia się, kto z nich może być mordercą i gotyckiego horroru z jego obowiązkową ornamentyką – mrocznym zamczyskiem, duchami i straszliwą tajemnicą. Twórca scenariusza Tizano Sclavi oczywiście bawi się przede wszystkim schematami obu gatunków, podrzucając oczywiste tropy, by później im zaprzeczać i prowadzić opowieść w bardziej nieoczekiwane rozwiązania i zwroty akcji, ale także tworzy galerię dość ciekawych, wyrazistych postaci, z którymi łączy czytelnika emocjonalna więź. Z pewnym zaskoczeniem stwierdzamy, że pomimo tego, że traktowaliśmy komiks jako prostą postmodernistyczną zabawę, zaczynamy kibicować jego bohaterom i przejmować się ich losem.
Graficznie oczywiście komiks nie odbiega od innych części, tak już musi być w przypadku cykli (nawet gdy rysownicy się zmieniają, co w przypadku comiesięcznych wydań jest nieuniknione). Trudno cokolwiek wyróżnić, trudno też jakiś kadr skrytykować. Ot, solidna rzemieślnicza robota. W połączeniu z dobrym scenariuszem i nieoczywistym, otwartym zakończeniem czyni z albumu rzecz ze wszech miar godną polecenia. Nawet dla osób, które do tej pory Dylana Doga nie znały.
koniec
27 czerwca 2010

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Dziesięć lat wcześniej
Marcin Knyszyński

16 V 2022

Piętnaście pierwszych odcinków komiksowego horroru autorstwa Jamesa Tyniona IV i Werthera Dell’Edery ukazało się już w Polsce w trzech zbiorczych tomach. Historia została zgrabnie zakończona – teraz przyszła pora na sprawdzenie co było wcześniej. Cofamy się w czasie o mniej więcej dekadę.

więcej »

Tachionowa ropucha über alles
Sebastian Chosiński

15 V 2022

Ostatni zbierający regularne (nie spin-offowe) zeszyty album z serii „Fear Agent” nie jest, niestety, tak dobry jak dwa poprzednie. W znajdujących się w nim opowieściach – „Ja kontra ja” oraz „W innym rytmie” – trudno dostrzec tę nieokiełznaną radość, jaka towarzyszyła scenarzyście na początku tworzenia cyklu. Nie oznacza to jednak, że jest kiepski. W czasie lektury na pewno nie raz się uśmiechniecie, a może nawet… wzruszycie.

więcej »

Powielanie grzechów przeszłości
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

14 V 2022

„Drzewo macierzy”, czyli trzeci tom serii science fiction „Kolonizacja”, wyczerpał do niej cały mój kredyt zaufania. Nie będzie więc miło.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Po tamtej stronie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Krótko o komiksach: Czerwiec-lipiec 2002
— Artur Długosz, Wojciech Gołąbowski, Marcin Herman, Piotr Niemkiewicz, Paweł Nurzyński, Witold Tkaczyk, Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.