Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 1 lipca 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Kadr, który…: Sakai i Andreas

Esensja.pl
Esensja.pl
Nie wiem, jakie komiksy czyta i lubi Paweł Kołodziejski, spod którego ręki wyszła szata graficzna komiksu o Wicie Stwoszu. Ale w kilku miejscach nie sposób się oprzeć wrażeniu, że gdzieś „to” już widziałem. A może to zasługa Bogusława Michalca, odpowiedzialnego za scenariusz?

Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Sakai i Andreas

Nie wiem, jakie komiksy czyta i lubi Paweł Kołodziejski, spod którego ręki wyszła szata graficzna komiksu o Wicie Stwoszu. Ale w kilku miejscach nie sposób się oprzeć wrażeniu, że gdzieś „to” już widziałem. A może to zasługa Bogusława Michalca, odpowiedzialnego za scenariusz?
Dziś dla odmiany nie jeden kadr, ale aż trzy. Wszystkie pochodzą z „poematu heroikomiksowego” wydanego w 2017 przez wydawnictwo „Universitas”, a opowiadającego głównie o krakowskich latach życia genialnego rzeźbiarza przełomu XV i XVI wieku. Wit, niedawno przybyły do stolicy, poznaje Stanisława z Pyskowic, uczonego Akademii Krakowskiej. Ten zabiera go do lasu, by na przykładzie drzew i liści wskazać drogę, którą rzeźbiarz winien podążać: jego sztuka powinna dać się czytać jak otwarta dla pokoleń księga, aby patrząc na sylwetki i gesty, oglądający rozumieli akcję rozgrywającą się przed ich oczami.
Kadr leśno-rzeźbiarski przywodzi mi na myśl scenę z komiksu o Usagim Yojimbo, z albumu „Cienie śmierci”.1) Podobnie jak tam, miękką kreską naniesiono wiele różnych elementów, wzajemnie się łączących i przenikających. Grubszymi liniami zaznaczono pierwszy plan i ważniejsze, czy też bliższe elementy, cieńszymi tło i resztę kompozycji. Kadr zachowuje symetrię, acz mam wrażenie, że wizje wyrzeźbionych postaci nieco przytłoczyły artystę widocznego u dołu.
Drugi kadr (a właściwie kilka pionowych pasków na całą wysokość planszy) przypomina z kolei „Rorka” Andreasa – choć podobny zabieg cięcia, połączonego z odsuwaniem się od obserwowanego obiektu (zoom out) jest obecny u wielu artystów komiksu. Dlaczego więc akurat Andreas? O tym za chwilę.
Wit, który spadł z drzewa (schował się na nim uciekając przed niedźwiedziem), trafia do przytułku, pełniącego także rolę szpitala. Jest nieco poturbowany, ale ręce ma sprawne. Szkicuje obserwowane twarze, a nawet namawia się obecnego tam nieznajomego, by udawał świętego Piotra, „jak przy trzecim pianiu koguta”. Na paskach wpatrujemy się początkowo w długą brodę z gęstych, kręconych włosów, by dojść także do oczu: smutnych, zmęczonych. Przy czym trudno powiedzieć, czy jest to jeszcze człowiek z przytułku, czy już święty Piotr z drewna.
I wreszcie kadr ostatni. Choć i tu wkradła się nieścisłość, bo mowa o całej planszy, upstrzonej jedynie kilkoma niewielkimi, nałożonymi nań kadrami. W nich zaś widzimy zbliżającą się… sowę. Jest noc, plansza obrazuje średniowieczną Norymbergę, ale ta nadlatująca sowa przenosi nas nagle w zupełnie inny świat: realno-magiczny świat Rorka z późniejszych albumów cyklu. Choć – w przeciwieństwie do Andreasa – wcale nic nie mówi.
Oczywistym jest, że niektóre motywy i techniki funkcjonują w obszarze komiksu od wielu lat. Że stosowane są przez wielu twórców. Ale, z drugiej strony, inspirowanie się mistrzami tego medium nie jest żadnym powodem do wstydu.
koniec
24 lutego 2022
1) Nawiasem mówiąc, mam do tego kadru szczególny sentyment, bo niemal 14 lat temu zapoczątkował niniejszy cykl.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Niekoniecznie jasno pisane: Gdy zło zwycięża…
Marcin Knyszyński

19 VI 2022

Wielkie rewolucje na skalę uniwersum to chleb powszedni w DC Comics – przynajmniej w dwudziestym pierwszym stuleciu. Dziś zajmiemy się wydarzeniem o dość kategorycznej nazwie – „Final Crisis” z 2008 roku. Był to najbardziej skomplikowany a także najlepszy „kryzys” swoich czasów i… naprawdę ostatni. Dwa kolejne wydarzenia, wywracające do góry nogami świat DC, nie zostały już bowiem nazwane „kryzysami”.

więcej »

Po komiks marsz: Czerwiec 2022
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Marcin Osuch

10 VI 2022

Po niezwykle intensywnym maju, wydawcy nie zwalniają tempa, w wyniku czego szykuje się równie ciekawy komiksowy czerwiec. Poniżej garść naszych propozycji odnośnie premie w bieżącym miesiącu.

więcej »

Komiksowe Top 10: Maj 2022
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

8 VI 2022

Esensja wznawia współpracę z warszawską księgarnią Centrum Komiksu, by przyjrzeć się temu, jakie pozycje najchętniej kupują miłośnicy historii obrazkowych. Pierwsze zestawienie po długiej przerwie wygląda co najmniej intrygująco.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Inne recenzje

Kadr, który…: Trójwymiarowość
— Wojciech Gołąbowski

Historia w obrazkach: Pycha kroczy przed upadkiem
— Wojciech Gołąbowski

Z tego cyklu

Trójwymiarowość
— Wojciech Gołąbowski

Pośród cieni
— Wojciech Gołąbowski

Co to to, kto to tak pcha
— Marcin Mroziuk

Ho, ho… kurde bele… ho!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

No wiesz ty co…?
— Wojciech Gołąbowski

Kto wrobił G.H. Fretwella?
— Paweł Ciołkiewicz

Oleg jest jednak trochę rozczarowany
— Paweł Ciołkiewicz

O wilku mowa!
— Paweł Ciołkiewicz

Sto lat, tato!
— Paweł Ciołkiewicz

Świat oszalał
— Paweł Ciołkiewicz

Tegoż twórcy

Niesamowita księga
— Wojciech Gołąbowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.