Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Scotch Arleston, Didier Tarquin
‹Lanfeust z Troy #1 (wyd. zbiorcze)›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLanfeust z Troy #1 (wyd. zbiorcze)
Scenariusz
Data wydaniawrzesień 2017
RysunkiDidier Tarquin
Wydawca Egmont
CyklLanfeust z Troy
ISBN9788328119680
Cena99,99
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Niekoniecznie jasno pisane: Komiksowa radość

Esensja.pl
Esensja.pl
Gdy na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku, francuski scenarzysta komiksowy Christophe Arleston i rysownik Didier Tarquin oznajmili, że chcą stworzyć humorystyczną sagę komiksową z gatunku fantasy, wiele osób odradzało im to przedsięwzięcie. To się nie uda, nikt tego nie będzie czytał. Dziś, po dwudziestu czterech latach od premiery pierwszego albumu, wiemy już, że były to obawy bezpodstawne.

Marcin Knyszyński

Niekoniecznie jasno pisane: Komiksowa radość

Gdy na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku, francuski scenarzysta komiksowy Christophe Arleston i rysownik Didier Tarquin oznajmili, że chcą stworzyć humorystyczną sagę komiksową z gatunku fantasy, wiele osób odradzało im to przedsięwzięcie. To się nie uda, nikt tego nie będzie czytał. Dziś, po dwudziestu czterech latach od premiery pierwszego albumu, wiemy już, że były to obawy bezpodstawne.

Scotch Arleston, Didier Tarquin
‹Lanfeust z Troy #1 (wyd. zbiorcze)›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLanfeust z Troy #1 (wyd. zbiorcze)
Scenariusz
Data wydaniawrzesień 2017
RysunkiDidier Tarquin
Wydawca Egmont
CyklLanfeust z Troy
ISBN9788328119680
Cena99,99
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
KIM JEST LANFEUST Z TROY? To młody chłopak, uczeń kowala z Glininu, malutkiej wioski, w której, dzięki obecności mędrca Nikoleda, każdy z mieszkańców dysponuje pewną magiczną zdolnością. Lanfeust potrafi stopić wzrokiem metal, co jest niebywale przydatne w jego profesji. Zakochana w nim z wzajemnością córka Nikoleda, wrażliwa i spokojna C’ian, potrafi wyleczyć każdą ranę, ale dopiero po zachodzie słońca. Jej siostra-łobuziara, mocna w gębie C’ixi, potrafi zamienić wodę w lód lub parę (co wykorzystuje na przykład do odparowania wody z balii, w które bierze kąpiel speszony Lanfeust). Takich mędrców-kondensatorów aury magicznej jak Nikoled jest więcej. Niektórzy żyją rozsiani po całym świecie służąc swymi umiejętnościami w innych miastach bądź wioskach, a inni żyją w Eckmul, największym mieście Troy, gdzie znajduje się akademia – miejsce studiów nad magią.
Gdy pewnego dnia do Glininu przybywa krzykliwy i przypominający Don Kichota Kawaler Or Azur, dzierżący złamany miecz, rozpoczyna się przygoda. Lanfeust, któremu zlecono przekucie miecza na nowo, zdobywa niesamowite zdolności, w których oszołomiony Nikoled dostrzega połączenie wszystkich dostępnych magicznych mocy na planecie. To oznacza tylko jedno – Lanfeust jest wybrańcem Magohamotha, mitycznej istoty, od której pochodzi cała magia Troy. Okazuje się, że w rękojeści miecza kawalera Or Azur tkwi kawałek kości Magohamotha, który wyzwolił moce Lanfeusta. Niestety właściciel miecza ani myśli rozstawać się ze swą rodową bronią i szybko opuszcza wioskę. Lanfeust, korzystając z dobrych i sprawdzonych fantastycznych wzorców, zbiera drużynę i rusza na wyprawę. Do niego, Nikoleda, C’ian i C’ixi dołącza po drodze troll Hebius, wielki, włochaty i jurny humanoid, którego krwiożercze zapędy hamuje tylko czar rzucony przez Nikoleda. Pierwszym celem ekipy jest samo Eckmul – przede wszystkim trzeba dokładnie ustalić co tak naprawdę przydarzyło się Lanfeustowi. Pech chciał, że o istnieniu miecza z kością Magohamotha dowiaduje się największy złoczyńca świata Troy – pirat Thanos, obdarzony możliwością teleportacji w dowolne miejsce, które odwiedził w przeszłości.
I tak to się zaczyna. Cała historia o pogoni bohaterów za mieczem kawalera Or Azur, ich konfrontacji z Thanosem, walce o wolność Eckmul, poszukiwaniach Magohamotha zamyka się w ośmiu odcinkach, wydanych ostatnio przez Egmont w dwóch zbiorczych tomach. To żartobliwe i nie stroniące od erotyki i przemocy fantasy dla dorosłych przeistoczyło się z czasem w wielkie, fascynujące uniwersum komiksowe. Oprócz „Lanfeusta z Troy”, mamy jego kontynuację, czyli ośmiodocinkowego „Lanfeusta w kosmosie”; prequel, którego akcja dzieje się kilka tysięcy lat wcześniej – „Zdobywcy Troy”; historię, której głównymi bohaterami są dzikie bestie z lasów, czyli „Trolle z Troy”; bardzo wesołą opowieść o dzieciństwie córek Nikoleda i samego Lanfeusta, zawartą w albumie „Gnomy z Troy”; oraz serial animowany, grę komputerową, czasopismo a nawet encyklopedię napisaną przez autorów komiksu, gdzie znajdziemy szczegółowe opisy geografii i społeczeństw planety. Skąd taka popularność?

Scotch Arleston, Didier Tarquin
‹Lanfeust z Troy #2 (wyd. zbiorcze)›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLanfeust z Troy #2 (wyd. zbiorcze)
Scenariusz
Data wydaniamarzec 2018
RysunkiDidier Tarquin
Wydawca Egmont
CyklLanfeust z Troy
ISBN9788328119697
Format224s. 215x285 mm
Cena99,99
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
„Lanfeust z Troy” to prosta historia fantasy, nie udająca niczego więcej niż jest naprawdę. Typowa opowieść o zwykłym człowieku, który rozwija się od zera do bohatera i któremu towarzyszy wierna załoga. Każdy z ośmiu odcinków rozpoczyna się w jakimś egzotycznym miejscu, którego krótką charakterystykę przekazuje nam narrator na tle dużego, szczegółowo narysowanego kadru obrazującego owo miejsce. Następnie, w dość leniwy sposób, zawiązuje się akcja a bohaterowie dość szybko napotykają niebezpieczeństwo, z którym muszą się rozprawić. I zazwyczaj robią to w bardzo spektakularny sposób. Cała fabuła pędzi zatem etapowo, od punktu a do b, prowadząc bohaterów i czytelnika od jednej lokacji do drugiej. A każda jest bardziej efektowna i oszałamiająca od poprzedzającej.
Christophe Arleston, jeszcze zanim Didier Tarquin narysował pierwszą kreskę komiksu, miał już szczegółowo opracowany wygląd całego świata Troy – jego kontynenty, rasy, kraje, florę, faunę i zasady magii. Odwiedzamy Eckmul, wieczne miasto z jego Akademią i multikulturowym (multigatunkowym?) tyglem; oblężony zamek Or Azur na który spadają głazy miotane z katapult; baronie, wzorowane wedle słów autorów, na średniowiecznej Szkocji; miasto Xingdu w przypominającym starożytne Chiny, królestwie Darshanu, gdzie można podróżować pociągiem napędzanym latawcami; swego rodzaju Olimp Darshanu, gdzie spotkać możemy bogów, których istnienie zależy od siły wiary wyznawców (żyją tu takie indywidua jak Trwoog, bóg trolli; Sparingh, bóg przemocy; Pro-bhabhil, bóg przyszłości i prawdopodobieństwa czy wreszcie Wilgothna, bogini przyjemności); Eseskimoskie Miasto Lodu, Wielki Targ Zamarzniętej Rzeki czy nawet odkrywkowe cmentarzysko fetaurów (gigantycznych jucznych zwierząt, które niczym słonie zmierzają przed śmiercią w wyznaczone miejsce).
Autorzy przyłożyli wielką wagę do każdego elementu swego dzieła. Dopracowana jest nie tylko geografia i scenografia miejsc akcji, ale również pojawiające się na kartach komiksu istoty. Kolosalne fetaury służące jako środki lokomocji; małe obżarłacze, potrafiące w kilka sekund ogryźć kilkutonowe zwierzę do białej kości; pajęczarwy bojowe wykorzystywane w ataku na zamki; najróżniejsze odmiany trolli, czyli najważniejszych obok ludzi mieszkańców Troy; i w końcu sam Magohamoth. Na szczególną uwagę zasługują trolle, potężne owłosione humanoidy, które dorobiły się własnej serii komiksowej i bez których ciężko wyobrazić sobie świat Troy.
Charakterystyczną cechą komiksów o przygodach Lanfeusta jest rubaszny i momentami dość niewybredny humor. „Biedny” i niezbyt doświadczony „w tych sprawach” Lanfeust bezwiednie ulega ciągle z niego żartującej, ale i nie wyzbytej chyba uczuć C’ixi, co prowokuje C’ian do scen zazdrości. Trolle są zawsze jurne i niezmordowane, skore do bitki i wypitki. Autorzy nie stronią też od brutalnych, ociekających krwią (i nie tylko) scen, co do których sami mieli po czasie wątpliwości. Didier Tarquin wspomniał w jednym z wywiadów, że walka z trollem-olbrzymem w Dżunglach Questii była sceną, po napisaniu której zastanawiali się czy nie przekroczyli granic dobrego smaku. Jednak to, co może budzić szczególny podziw, to niebywale inteligentne i czasem dość zakamuflowane nawiązania do współczesnej popkultury i stylu życia.
„Lanfeust z Troy” nie jest komiksem, który trafi do każdego. Można narzekać na slapstick, jowialność, schematyczność i czasem infantylność. Ale można też świetnie się bawić i zapomnieć o otaczającym świecie.
koniec
1 lipca 2018
Marcin Knyszyński: Rocznik 1979. Nałogowy czytelnik i kinoman. Zwolennik szczegółowego i wnikliwego podejścia do popkultury. W wolnej chwili czyta, pisze o tym co czyta, ogląda filmy pasjami i prowadzi bloga „Niekoniecznie jasno pisane”. Recenzuje dla Szortalu i CarpeNoctem.pl oraz pisze artykuły dla kwartalnika „OkoLica Strachu”.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Prezenty świąteczne 2021: Komiksy
Esensja Komiks

24 XI 2021

Za miesiąc Wigilia, po drodze Mikołaj, a my dzisiaj przedstawiamy listę komiksów, które mogą się sprawdzić jako prezent świąteczno-mikołajkowy.

więcej »

Niekoniecznie jasno pisane: Kontrowersyjny chromosom
Marcin Knyszyński

21 XI 2021

Brian K. Vaughan jest amerykańskim scenarzystą komiksowym i telewizyjnym (pracował między innymi przy serialu „Lost”), wyraźnie obecnym na polskim rynku już od długiego czasu. Drogę do wspomnianych „Zagubionych” utorował sobie sześćdziesięcioodcinkową serią komiksową, której wielkim fanem był producent słynnego serialu – Damon Lindelof. Dziś czytamy właśnie „Y: The Last Man”, jedno z najwcześniejszych dzieł autora.

więcej »

Kadr, który…: No wiesz ty co…?
Wojciech Gołąbowski

18 XI 2021

Prehistoryczny osioł jest bardzo zdegustowany faktem, że smilodon, który zakradł się doń od tyłu, wbija mu właśnie swe długie kły w zad.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Inne recenzje

Po komiks marsz: Marzec 2018
— Esensja Komiks

Z tego cyklu

Kontrowersyjny chromosom
— Marcin Knyszyński

Pod prąd czasu i poza przestrzeń
— Marcin Knyszyński

Wszechświat to za mało
— Marcin Knyszyński

Świat to odbicie naszych myśli
— Marcin Knyszyński

Piliście coś chłopcy? A co innego można tu robić?
— Marcin Knyszyński

Od jedności do wielości i z powrotem
— Marcin Knyszyński

Kolejny spektakl w teatrze końca świata
— Marcin Knyszyński

Jak żywioł
— Marcin Knyszyński

Ład i przeznaczenie kontra chaos i przypadek
— Marcin Knyszyński

Widzę was!
— Marcin Knyszyński

Tegoż twórcy

Za dużo wątków
— Marcin Osuch

O żonach, potworach i problemach rodzinnych
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Niespodzianka!
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Wielka powtórka z potencjałem
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Dużo pytań, mało odpowiedzi
— Marcin Osuch

Za Troy!
— Paweł Ciołkiewicz

You are my only hope
— Marcin Osuch

Powrót do przyszłości
— Paweł Ciołkiewicz

Dźlamgi i pfluki batorów
— Marcin Osuch

Luke, I’m your son!
— Marcin Osuch

Tegoż autora

Oto ciała ich
— Marcin Knyszyński

Komiks skrojony na miarę
— Marcin Knyszyński

Klisze? I co z tego?
— Marcin Knyszyński

W stepie szerokim
— Marcin Knyszyński

Po komiks marsz: Listopad 2021
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Sławomir Grabowski, Marcin Knyszyński, Marcin Osuch

Magia, komputery, mordobicie
— Marcin Knyszyński

W podziemnym kręgu: Osaczona
— Marcin Knyszyński

Stulecie Stanisława Lema: Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Extraordinary Moore: Do trzech razy sztuka
— Marcin Knyszyński

Wstęp
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.