Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 maja 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Kadr, który…: Koval czyta Lema

Esensja.pl
Esensja.pl
Od dłuższego czasu przymierzałem się do uwzględnienia w naszym „kadrowym” cyklu kultowego dzieła panów Parowskiego, Polcha i Rodka. I jedyny problem, jaki miałem, to klasyczna klęska urodzaju, bo kultowe dzieło o przygodach naszego superherosa obfituje w wiele ciekawych i poruszających ujęć. Nagle doznałem olśnienia – „tak, to musi być ten kadr”.

Marcin Osuch

Kadr, który…: Koval czyta Lema

Od dłuższego czasu przymierzałem się do uwzględnienia w naszym „kadrowym” cyklu kultowego dzieła panów Parowskiego, Polcha i Rodka. I jedyny problem, jaki miałem, to klasyczna klęska urodzaju, bo kultowe dzieło o przygodach naszego superherosa obfituje w wiele ciekawych i poruszających ujęć. Nagle doznałem olśnienia – „tak, to musi być ten kadr”.
kliknij aby powiększyć
kliknij aby powiększyć
Nie ukrywam, że pod względem graficznym najbardziej przypadły mi do gustu dwa pierwsze tomy, w których Funky Koval jest rysowany jak Funky Koval, a nie jak… Wiedźmin. Ale to niejedyny powód, dla którego interesującego kadru szukałem właśnie w „Bez oddechu” i „Sam przeciw wszystkim”. Czytając te dwa albumy, można wyraźnie wyczuć, że trójka autorów miała przy ich tworzeniu świetną zabawę1), w przeciwieństwie do tomu „Wbrew sobie”, nad którym wisiał duch poczucia obowiązku wobec czytelników (trochę na zasadzie „no, w końcu musimy ten trzeci album zrobić”).
Przechodząc do samego kadru, jest on swoistą antytezą tego albumu, a jednocześnie dowodem na wspomnianą dobrą zabawę autorów. Antytezą, gdyż jest to niezwykle dynamiczny album, nie bez kozery zatytułowany „Bez oddechu”. A koń, przepraszam, rysunek, jaki jest, każdy widzi. Statyczny obraz pokoju (salon?) w mieszkaniu Funky’ego z gospodarzem wylegującym się na sofie. Pokój jak pokój, nic szczególnego. Trzydzieści lat temu robiły wrażenie płaskie telewizory zajmujące pół ściany, ale dzisiaj… Trzeba jednak przyznać, że Funky’emu lepiej się powodzi niż innym mieszkańcom futurystycznych miast. Wystarczy wspomnieć klaustrofobiczną klitkę Corbena Dallasa z „Piątego elementu”.
Ale w tym kadrze uważny czytelnik (oglądacz?) przede wszystkim zwróci uwagę na pierwszy plan, który pozwoli poznać gusta literackie głównego bohatera. I cóż tam mamy? „Gwiezdną loterię” Dicka, „Niezwyciężonego” Lema oraz egzemplarz (a jakże) „Fantastyki”. Nad całością góruje potężny „kombajn” holograficzny firmy Sony. I oczywiście nie chodzi o to, że wizja przyszłości przedstawiona w „Funkym…” zakłada, że „Fantastyka” nadal będzie papierowa (chociaż na piątej planszy pojawia się toporny protoplasta tabletu). Cała zabawa polegała na puszczaniu oka do czytelników, których zadaniem było wyłapywanie tych wszystkich szczególików. Sprzęt Unitry-Diory2) wykorzystywany przez Stellarów na DB-2, data i miejsce urodzenia Funky’ego, giwery Daihatsu. Cóż, dzisiaj wiele tych tricków można by podciągnąć pod „product placement”, ale wtedy, w czasach pionierskich reklam „Prusakolepu”?
koniec
16 kwietnia 2011
1) Parowski przy każdej okazji wspomina o nocnych nasiadówkach i wymyślnych drinkach serwowanych przez Polcha.
2) Kto pamięta, co to było ta Unitra-Diora?

Komentarze

16 IV 2011   15:55:46

dzięki za tekst :) ale myślę, że co najwyżej "poskrobałeś po powierzchni" kadru i pominąłeś to, co w nim najciekawsze.

wg. mnie rzucają się w oczy przede wszystkim trofea myśliwskie, strzelba, skóra niedźwiedzia na podłodze. klimaty rodem z pretensjonalnej, kiczowatej leśniczówki z pretensjami sarmacko-szlacheckimi. elementy te są zestawione z całym tym "haj-tek": wspomniany kombajn Sony, płaski telewizor, awangardowy krzesło przy lustrze itd. To zestawienie kiczowatej tradycji z nowoczesnością tworzy ciekawe napięcie poznawcze w kadrze.

można pójść jeszcze dalej i zapytać, po co stworzono takie napięcie. to mieszkanie Funky'ego, więc może to komentarz do postaci naszego bohatera? niby z przyszłości, strzela z laserowych spluw, ale może tak naprawdę to nasz człowiek - ułan, polska, sarmacka dusza, co z tradycyjną dwururką, co lubi się za grubym zwierzem po lesie uganiać? ten kadr mówi o Funkym tyle, co wszystkie pozostałe albumy razem wzięte.

na pierwszy rzut oka, uwadze umknąć może więcej niż "Fantastyka" na pierwszym planie ;)

17 IV 2011   21:22:23

Dzięki za uwagę. Rzeczywiście patrząc w ten sposób, to tylko "poskrobałem po powierzchni". Na swoją obronę mam tylko to, że moim celem nie było pełne omówienie tego kadru, a premedycją skupiłem się właśnie na książkach i "Fantastyce".

Możliwe jest też, że autorzy założyli (patrząc kategoriami współczesnych im czasów), że polowanie i trofea myśliwskie również za 100 lat będą czymś nobilitującym. A przecież już teraz trwa dyskusja czy nie jest to relikt dawnych czasów, z którego należy zrezygnować.

18 IV 2011   08:16:49

W trzecim tomie ponownie mamy kadr z mieszkania Kovala. Trochę mu się zmieniły lektury...

18 IV 2011   09:42:51

A to chyba że tak :) Moją uwagę przy tym kadrze zawsze najbardziej przykuwały jednak te trofea, bo zawsze wydawały mi się "nie ma miejscu" i zawsze starałem się wykminić po co one tam w ogóle są :D

19 V 2020   20:16:17

Warto zauważyć, że to delikatnie zfuturyzowana typowa kawalerka rodem z PRL-u. Z prawej strony kuchnia z barkiem, z lewej okno z żaluzjami. Zatem czytelnik / oglądacz czuje, żę to historia w dużej mierze mówiąca o ówczesnym Polskim tu i teraz. Notabene pracowania Bogusia na Ursynowie wyglądała niemal identycznie. Lącznie z porożami, bronią i rozłożonym futrem, tyle że w kolorze bialym :)

19 V 2020   21:15:20

@Mateusz
Ciekawe spostrzeżenie. Chociaż wydaje mi się, że to prawej stronie to nie barek tylko telewizor czy tam holowizor.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Po komiks marsz: Maj 2021
Esensja Komiks

16 V 2021

W majowych zapowiedziach czuć mocny powiew Komiksowej Warszawy. Komiksów ma być dużo i to zróżnicowanych, chociaż część wydawców postanowiła wstrzymać się z premierami do ostatniej chwili.

więcej »

Kadr, który…: Przelała się czara goryczy
Marcin Mroziuk

6 V 2021

Wiadomo, że wojsko nie jest wymarzonym miejscem dla prawdziwego indywidualisty. Łatwo można było więc przewidzieć, że wcielenie do armii tytułowego bohatera „Przygód Koziołka Matołka” dobrze się nie skończy. I rzeczywiście w końcu zostaje on doprowadzony do łez…

więcej »

Nie przegap: Kwiecień 2021
Esensja

30 IV 2021

Dla tych, którzy w majówkę chcą nadrobić zaległości, podręczny spis naszych recenzji opublikowanych w kwietniu.

więcej »

Polecamy

Stukasy, Wellingtony, Halifaksy!

Tajemnica złotej maczety:

Stukasy, Wellingtony, Halifaksy!
— Konrad Wągrowski

O wolność waszą i naszą
— Konrad Wągrowski

Na wielbłądzie boli tyłek
— Konrad Wągrowski

Z Łosiem na łowy
— Konrad Wągrowski

Przybywając do PRL-owskiego raju
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Przelała się czara goryczy
— Marcin Mroziuk

Włoski temperament
— Marcin Mroziuk

Kulinarne wyzwania
— Marcin Mroziuk

Czasem słońce, czasem deszcz
— Marcin Mroziuk

Nieślubny półhobbit
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Vader kiwa giczołami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dwie postaci w oszukiwaniu autora
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kot dachowiec bez ogona
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ona sprawnie fechtuje miotłą
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Od gór do morza
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż twórcy

Funky, Brenda, Ais i Satham grają fair
— Konrad Wągrowski

Esensja czyta dymki: Październik 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Po prostu Relax!
— Marcin Osuch

Kapitan Żbik: Miłość, która prowadzi na manowce
— Sebastian Chosiński

Esensja czyta dymki: Kwiecień 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Kapitan Żbik: Milicjant – „Rycerz Prawa”
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: Bo ja jestem, proszę pana, „na zakręcie”…
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: Żbik vs. „Kruk”
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: Cyrkowcy na sto fajerek
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: Wąż z Kraju Kwitnącej Wiśni
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.