dzisiaj: 3 grudnia 2021
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CCXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

książkowe

więcej »

komiksowe

więcej »

growe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

growe

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
1 2 3 78 »


El Lagarto, 02-12-2021 17:43:
Jak mniemam, nie chodzi o składnię, lecz użycie czasownika "posiadać" w nieodpowiednim kontekście.

freynir, 02-12-2021 17:32:
Są rzeczy trudne i niemożliwe. Prawidłowa składnia zdania w jakimkolwiek języku należy dla mnie do tych drugich ;-p

Pawel.M., 02-12-2021 09:13:
Tak się zastanawiam, freynir, kiedy nauczysz się pisać po polsku...

Marcin Knyszyński, 02-12-2021 08:26:
A skoro wspominamy starą przygodową fantastykę sprzed stulecia, to warto zauważyć, że w ostatnio Wydawnictwo IX zaczęło wracać do tamtych czasów. Wydali "Nadchodzącą rasę" Edwarda Bulwera-Lyttona i dwie powieści Abrahama Merritta - "Księżycową studnię" i "Stalowe monstrum". Z tego Moore nie korzystał jakoś bardzo mocno, ale materiału do tego rodzaju gier z nawiązaniami jest tu mnóstwo.
Cywilizacje we wnętrzu Ziemi, tajemnicze źródła energii, dziwne wehikuły, czary, okultyzm, trochę grozy - naprawdę świetnie się to czyta, choć lekko myszką trąci.
Jak przez mgłę pamiętam, że "Ona" mnie trochę wynudziła, "Kopalnie króla Salomona" były chyba lepsze.
Z kolei chyba ta część w której Quatermain spotyka Ayeshę w Polsce nie została wydana.

freynir, 30-11-2021 18:34:
Jak łatwo sprawdzić, „She. A History of Adventure” posiada polskie tłumaczenie, ostatnio w roku 2014, jako "Ona". Podobnie zresztą kontynuacja- jako "Aisza. Powrót Onej".


Marcin, 21-11-2021 20:52:
Dziękuję za zwrócenie uwagi odnośnie literówki, aczkolwiek nie uważam jej za kompromitującą.


Marcin, 21-11-2021 17:31:
Komiks świetny, teraz czekamy na gre.


krytyk, 21-11-2021 13:10:
Panie recenzent, tytuł literackiego wzorca nie brzmi „Podróżne Gulliwera w różne kraje dalekie”. Nawet jeśli zignorujemy (kompromitujące, swoją drogą) literówki, „Podróże Guliwera w różne kraje dalekie” to tylko tytuł jednego z licznych przekładów (konkretnie J. Kotta). Tytuł literackiego wzorca proszę sobie samemu przetłumaczyć na podstawie choćby Wikipedii.


El Lagarto, 07-11-2021 20:12:
Celtowie nie byli twórcami kromlechów. Kiedy przybyli do Europy kromlechy sobie stały już co najmniej od 1000 lat.
Inkowie przejęli Wirakoczę z wierzeń podbitych ludów. Bóg ten miał jakoby jasną skórę (tak jak w Meksyku Quetzalcoatl), stąd mógł się skojarzyć scenarzystce z białymi przybyszami.
A propos zagłada Troi też zaczęła się ponoć od sporu o kobietę...

"oraz nadziei związanych z prezydenturą Baracka Obamy"
Mam nadzieję, że autorzy nie pozostawiają czytelnikowi zlodzeń, że były to nadzieje naiwne, niczym nieuzasadniane i niespełnione.

Miałem (mam?) "Zbuntowaną" i jako dziecko strasznie mi się podobały rysunki. Co prawda nie bardzo rozumiałem o co chodzi, ale i tak przeglądałem ten komiks intensywnie.

Oczywiście, że konwencja superbohaterska jest z założenia infantylna, ale czy to znaczy, że nie można czerpać przyjemności z czytania ani analizować dzieło jak każdy inny tekst kultury? Czy to znaczy, że dorośli nie powinni w ogóle zajmować się oglądaniem ani analizą filmów Pixara, Ghibli, Gwiezdnych Wojen czy takiego np. Paddingtona tylko dlatego, że skierowane są głównie do młodszego grona odbiorców? Co z klasykami literatury dziecięcej i komiksu dla dzieci - Jansson, Barks i miliardy innych?
A "Liga" spełnia wszystkie założenia komiksu superbohaterskiego (choć nie trzeba jej w ten sposób odczytywać) i kłócenie się o te ramy gatunkowe jest, no... infantylne właśnie.
Należę do osób, których nieco niepokoi dominacja filmów superbohaterskich w obecnym kinowym mainstreamie i wydaje mi się, że może to świadczyć o pewnej infantylizacji społeczeństwa, ale nie jest to powód, by odrzucać cały gatunek tylko z tego powodu, że jego ogólne założenia są trywialne ani dlatego, że jakaś grupa wiekowa jara się nim bardziej niż (pow)inna. Nie widzę też sprzeczności w tym, by cieszyć się dobrym komiksem/filmem superbohaterskim w przerwach między Tołstojem, Proustem, Joyce'em, Fellinim i Bergmanem.
Więcej luzu :)

PIechur, 16-10-2021 12:54:
Musi. Infantylizm jest wpisany w tę konwencję. Natomiast te nieliczne tytuły, które wymieniłeś, to ambitne pobocza superhero, a nie jego istota. Takie listki figowe, dzięki którym można próbować bronić gatunku, jak Ty to właśnie robisz. Coś jak "Maus" dla całego komiksu.


Konrad , 11-10-2021 20:53:
Scenarzysta Garncarek najprawdopodobniej nazywał się Małgorzata Garncarek...


Marcin Knyszyński, 06-10-2021 14:03:
OK :)
Ale ja i tak nie zgadzam się z Twoim stwierdzeniem o "infantylizacji" tej części fandomu, czytającej o facetach w pelerynach i gaciach założonych na spodnie. Musielibyśmy zdyskredytować cały superbohaterski gatunek i wrzucić do jednego wora mainstream DC i Marvela (ok, mocno odwołujący się do "wewnętrznych dzieci" dorosłych ludzi) i rzeczy mimo wszystko o wiele poważniejsze - "Azyl Arkham", "Strażnicy", "Kingdom Come", "Miracleman", czy chociażby "Vision" czy "Mister Miracle" Toma Kinga.
Komiks superbohaterski nie musi być z założenia infantylny, serio.

Piechur, 06-10-2021 12:33:
Od razu lepiej!


Piechur, 01-10-2021 18:50:
Czytanie może nie jest nienormalne, ale chyba tylko w ramach guilty pleasure. Natomiast wmawianie sobie, że obcuje się w ten sposób ze Sztuką, to już jak najbardziej.

Marcin Knyszyński, 01-10-2021 10:46:
Czyli czytanie komiksów z Batmanem lub Supermanem przez dorosłego człowieka świadczy o jego niedojrzałości i nie jest normalne?

1 2 3 78 »

Polecamy

Pogrzeb pośród mgławic

Stulecie Stanisława Lema:

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000-2021 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.