dzisiaj: 25 lipca 2021
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CCVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

książkowe

więcej »

komiksowe

więcej »

growe

więcej »

Zapowiedzi

książkowe (wybrane)

więcej »

komiksowe

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
1 2 3 96 »


Beatrycze, 21-07-2021 00:06:
Aż sobie kliknęłam, przynajmniej na razie to brzmi jak muzyka - bo kiedyś, jak z ciekawości kliknęłam sobie na jakiś inny rekomendowany przez Sebastiana "alterantywny jazz" czy coś w tym guście, to brzmiało już zupełnie jak biały szum :>
Recenzja napisana z pasją i zaangażowaniem. Inspirująca na tyle, że zachęciła mnie do sięgnięcia po płytę. Niestety, przyniosło ono rozczarowanie. Po raz kolejny przekonałem się, że nie jestem fanem dzieł pozbawionych formy. Owszem, muzyka zawarta na krążku sięga do źródeł - jeśli przyjmiemy, że początkiem wszystkiego jest chaos. Za dużo w niej, jak na mój gust, pierwiastka "free" - może dlatego nigdy nie lubiłem free jazzu, bo to ten typ "swobody". Warsztatowo muzycy bez wątpienia prezentują wysoki poziom umiejętności - pod tym względem przyjemnie jest słuchać tworzonej przez nich muzyki. Szkoda, że estetycznie jest znacznie słabiej - ale może takie były założenia. Odnoszę wrażenie, że bez wspomagaczy tej muzyki słuchać trudno - jest raczej agresywnie, a nieraz - jak zaznacza sam autor recenzji - monotonnie. Trzeba by zanurzyć się w tych dźwiękach, a na "sucho" się nie da. Mnie akurat skojarzył się tu Hawkwind z lat 70-tych, nie bez kozery zresztą, tam na koncertach wszyscy równo byli "pod wpływem" - i muzycy, i publika. A wtedy jakość muzyki traci na znaczeniu. Reasumując - to nie dla mnie "muza". Tak czysto subiektywnie. A bardziej obiektywnie - można doszukiwać się w niektórych "dziełach" ukrytych znaczeń i kolejnych poziomów "głębi". Teraz to modne w pewnych kręgach. I chyba zawsze było. A tak naprawdę - tu Andersen się kłania - potrzeba dziecięcej prostoduszności, by oznajmić, że król - tak zwyczajnie i po ludzku - jest nagi.


towarzysz komisarz ds. sprawiedliwości, 13-06-2021 21:56:
Bolszewia cały czas niszczy - patrz cenzura klasyki literatury. I to wcale nie w Polsce...

Olgierd Jedlina, 11-06-2021 23:43:
@ R.F.
"Dalej będziemy się pałowali tym, że ludzie, którzy nie mieli problemu z pracą w Polskim Radiu w czasach stanu wojennego, "bohatersko" z niego odeszli (bądź zostali zwolnieni) za "pisowskiej dyktatury"?"
Tak, jeszcze długo, ponieważ znaczenia Trójki dla szeroko pojętej polskiej kultury popularnej nie sposób przecenić i wykracza ono znacznie bardziej poza ramy "stanu wojennego" (nie wiem, czy słuchałeś Trójki w tamtym okresie) i przekracza również "pisowską dyktaturę", której jednakowoż udało się ten pomnik zniszczyć - bez stworzenia choćby własnej namiastki czegoś w zamian. To jest jak bolszewia - przejdzie, zniszczy i być może idzie dalej, ale w międzyczasie pozostawi po sobie niezatarty ślad.


dudalissimus, 02-06-2021 23:55:
CAROLE & TUESDAY (netflix)
tak jakby podobne ;)


Stefan, 31-05-2021 17:38:
Dla mnie Zespół Ten, pozostanie WIELKI !!! Te czasy, te klimaty... nigdy się nie powtórzą !!! Przełom lat 60-ych i 70-ych to było NIEBO dla muzyki !!! Żólta rzeka czy San Bernardino to był wtedy SZOK !!!


Weil Deshalb, 16-05-2021 20:18:
Wielkie dzięki!
A jest jeszcze fajna 40-minutowa wersja tego utworu z koncertu: https://www.youtube.com/watch?v=9WzN8Dqr_pY
@Weil Deshalb rapują: Bzyk (Marcin Bąk z WU-HAE), Guzik (Grzegorz Guziński m.in. z Flapjack) i Steve Logan.

Weil Deshalb, 16-05-2021 11:37:
"A Story of Polish Jazz" usłyszałem po raz pierwszy dopiero niedawno (w Radiu 357 zresztą). Bardzo spoko kawałek, tylko kto właściwie w nim rapuje? Nie mogę znaleźć na ten temat informacji.
Dalej będziemy się pałowali tym, że ludzie, którzy nie mieli problemu z pracą w Polskim Radiu w czasach stanu wojennego, "bohatersko" z niego odeszli (bądź zostali zwolnieni) za "pisowskiej dyktatury"?
Nie, nie jestem wyborcą JarKacza i uważam, że Markowi Niedźwieckiemu wyrządzono straszne świństwo.


Krzysztof, 15-04-2021 22:03:
Fantastyczny zespół. Dziękuję za recenzję.

Teledysk super :-)

Nie będąc wielki fanem italo disco, ale jednak wychowawszy się muzycznie w latach osiemdziesiątych, chciałem tylko zauważyć, że nie wszyscy twórcy tego nurtu pochodzą z Włoch.


Wojciech, 25-03-2021 12:37:
@Ugluk
No i dobrze, bo nie ma ku temu podstaw :)
Nigdy bym nie połączył tej dziewczyny Wham! z "Man in the rain" Oldfielda :-)

A mnie się wydawało, że to polski kawałek :-)

Koooozak recenzja, szkoda, że już dla Was nie pisze Marek, shame on you

No właśnie, przecież Steven Wilson wiecznie narzekający na kiepską kondycję muzyki pop w końcu sam zaczął taką nagrywać. "To the bone" było bardzo słabe, a zapowiedzi "The future bites" wcale nie wyglądają lepiej. Chyba najwyższy czas na reaktywację Porcupine Tree i nowy album z Mikaelem Akerfeldtem.

Super kawałek! Więcej takich...

1 2 3 96 »

Polecamy

Smętny finał

Tajemnica złotej maczety:

Smętny finał
— Konrad Wągrowski

Stukasy, Wellingtony, Halifaksy!
— Konrad Wągrowski

O wolność waszą i naszą
— Konrad Wągrowski

Na wielbłądzie boli tyłek
— Konrad Wągrowski

Z Łosiem na łowy
— Konrad Wągrowski

Przybywając do PRL-owskiego raju
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000-2021 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.