dzisiaj: 18 października 2021
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CCX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Zapowiedzi

książkowe

więcej »

komiksowe

więcej »

growe

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
1 2 3 1276 »


Maciej Studencki, 18-10-2021 09:56:
Update: w trzeciej części będzie natomiast kapitanka. Kapitanka piratów :) jbc, słownik notuje, i to Doroszewski :)))
https://sjp.pwn.pl/doroszewski/kapitanka;5437859.html

Miałem (mam?) "Zbuntowaną" i jako dziecko strasznie mi się podobały rysunki. Co prawda nie bardzo rozumiałem o co chodzi, ale i tak przeglądałem ten komiks intensywnie.

Oczywiście, że konwencja superbohaterska jest z założenia infantylna, ale czy to znaczy, że nie można czerpać przyjemności z czytania ani analizować dzieło jak każdy inny tekst kultury? Czy to znaczy, że dorośli nie powinni w ogóle zajmować się oglądaniem ani analizą filmów Pixara, Ghibli, Gwiezdnych Wojen czy takiego np. Paddingtona tylko dlatego, że skierowane są głównie do młodszego grona odbiorców? Co z klasykami literatury dziecięcej i komiksu dla dzieci - Jansson, Barks i miliardy innych?
A "Liga" spełnia wszystkie założenia komiksu superbohaterskiego (choć nie trzeba jej w ten sposób odczytywać) i kłócenie się o te ramy gatunkowe jest, no... infantylne właśnie.
Należę do osób, których nieco niepokoi dominacja filmów superbohaterskich w obecnym kinowym mainstreamie i wydaje mi się, że może to świadczyć o pewnej infantylizacji społeczeństwa, ale nie jest to powód, by odrzucać cały gatunek tylko z tego powodu, że jego ogólne założenia są trywialne ani dlatego, że jakaś grupa wiekowa jara się nim bardziej niż (pow)inna. Nie widzę też sprzeczności w tym, by cieszyć się dobrym komiksem/filmem superbohaterskim w przerwach między Tołstojem, Proustem, Joyce'em, Fellinim i Bergmanem.
Więcej luzu :)

PIechur, 16-10-2021 12:54:
Musi. Infantylizm jest wpisany w tę konwencję. Natomiast te nieliczne tytuły, które wymieniłeś, to ambitne pobocza superhero, a nie jego istota. Takie listki figowe, dzięki którym można próbować bronić gatunku, jak Ty to właśnie robisz. Coś jak "Maus" dla całego komiksu.

W recenzji "Ostatniego dnia lata" jest pomyłka. Tam nie wystąpił Julisz Machulski tylko jego ojciec, Jan.


Voight, 15-10-2021 15:16:
Ja się nie skuszę, nie mam parcia na posiadanie integrali, wydań kolekcjonerskich itp., w zupełności wystarczy mi kolekcja Egmontu, którą skompletowałem już lata temu.
Tym bardziej że patrzę na tę planszę:
http://www.fundacjakreska.pl/wp-content/uploads/2021/10/01_KiK_020-1178x1536.jpg
i widzę, że ta wersja jest po prostu słabsza, ta przerysowana jest o wiele lepsza, przynajmniej pod względem dialogów.

Może ktoś pamięta tytuł i autora książki o chłopaku i budowaniu szopek krakowskich. Byłabym wdzięczna za informację.

@Paweł — a myślałeś o samobójstwie? Wówczas będziesz mógł czytać dzieła pochodzące z wymiaru astralnego i słuchać poezji śpiewanej z muzyką sfer w tle.

Widziałem, bardzo przyzwoite, ale nie mam pewności czy to doczekało się końca.

@Paweł
Lalka - genialna powieść. A tak w ogóle to ci zazdroszczę, ja mam na liście pewnie jakieś 200 pozycji do przeczytania, głównie z historii, ale nie mam kiedy, chyba że jakiś dobry czarodziej sprawi, że doba rozciągnie się do 48 godzin...
A Dickensa masz obczajonego? Bo jak nie, to są tysiące stron do przeczytania, taka "Samotnia" nawet lepsza od Lalki ;)

Sf już rysował, były jakieś szorciaki w magazynie Komiks i My. Natomiast jeśli chodzi o historię, to najlepsza jest Ixbunieta z tego samego pisma. Dżungla na poziomie Krainy Qa Rosińskiego, tylko że w czerni i bieli, dla mnie rewelacja.


Paweł, 13-10-2021 17:48:
Żeby nie wyjść na prymitywa dodam,że czytałem też Pamiętniki Fany Hill, Biblię,Ramajane, Księgę Błękitnej Skały(buddyzm zen)oraz Ilidę i Odyseę, Boską komedię i Decamerona. Poradźcie,co jeszcze przeczytać. Nie trawię wielkoseryjnych produkcji jak Anne McCaffrey, tego się czytać nie da, za płaskie.A, proszę nie proponować Lalki, ani Nad Niemniem, to pozycje toksyczne. Jak ktoś rzuci Hłaską, to czytałem wszytko, Lema też...pomóżcie, proszę

Paweł, 13-10-2021 17:35:
Problem w tym,że to wszystko już przeczytałem, część już dawno temu..a oprócz tego jakieś 100 razy tyle zagranicznych autorów (nie tylko fantasy, czytam też fantastykę, horrory, a przede wszystkim publikacje naukowe i popularno naukowe) no i sęk w tym,że nie mam co poczytać... proponować ... od fantasy, przez fantastykę, poezję (np Lorca) po prace z zaawansowanej fizyki kwantowej lub projektowania baz danych(to namiętnie lubię)

@zyx
Pełna zgoda, szkoda tylko, że jego potencjał nie jest w pełni wykorzystywany. Nie mam nic przeciwko komiksom historycznym, ale to jednak jest nisza, a Wyrzykowski spokojnie dałby sobie radę z dobrą sensacją czy przygodą. Może sf?
?...
Okładka może nie powala, ale Krzysztof Wyrzykowski to świetny rysownik. Czołówka w Polsce.

pszemeq, 12-10-2021 18:30:
Na prawdę nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego robiąc komiks o naszej historii trzeba posługiwać się tak paskudnymi grafikami. To jest uwłaczające.


Marcin Knyszyński, 12-10-2021 18:21:
Ja miałem tylko te cztery gotowce, więc z racji tego, że mój blog ma zasięg mikroskopijny, pomyślałem żeby je tutaj trochę odświeżyć.
Niedługo będą inne materiały zapewne, ale już nie moje :) Może uda mi się coś jeszcze wrzucić - coś nowego.


Konrad , 11-10-2021 20:53:
Scenarzysta Garncarek najprawdopodobniej nazywał się Małgorzata Garncarek...

przeczytalem, swietne tlumaczenie, wspaniala ksiazka, dawno tak dobrej nie czytalem, naprawde zrobila na mniej wrazenie lub prawde mowiac wstrzasnela kilka razy; nie widze by sie o niej cos pisalo lub jakis recenzji itp ale jesli ktos lubi klimat postapokaliptyczny to polecam z czystym sercem


Maciej, 11-10-2021 12:10:
To jedna z kilka, obok "Powrotu z gwiazd", "Niezwyciężonego", "Opowieści o Pilocie Pirxie" i "Fiaska", książek Lema, do których lubię wracać najczęściej. Może dlatego, że tak jak pisałem przy "Niezwyciężonym", jest dość "filmowa". Chociaż tutaj, najprawdopodobniej na jej niekorzyść, działał by efekt filmu "Surogaci", który niewątpliwie ściągnął od Lema pomysł zdalników.

1 2 3 1276 »

Polecamy

Zawsze szach, nigdy mat

Stulecie Stanisława Lema:

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000-2021 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.