dzisiaj: 17 września 2021
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CCIX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

książkowe (wybrane)

więcej »

komiksowe

więcej »

growe

więcej »

muzyczne

więcej »

Zapowiedzi

książkowe (wybrane)

więcej »

komiksowe

więcej »

growe

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
1 2 3 1272 »


Voight, 16-09-2021 19:49:
Co tam jakiś bubalus, czy ktoś by przypuszczał, że łacińska nazwa rosomaka to Gulo gulo?

@El Lagarto
Zaiste. Jak się przyjrzeć np. tureckiej kinematografii, to ich horrory w lwiej części są oparte na straszeniu właśnie dżinami/dżinnami. To dość odświeżająca wobec europejskiego i amerykańskiego kina idea, gdy opętanie przebiega tak samo, ale stojący za nim byt jest formalnie odmiennej natury. Parę filmów tego typu - z cyklu "D@bbe" - chyba wciąż można złowić na Netflixie.


Maciej Studencki, 16-09-2021 08:33:
@El Lagarto
Nie miałem potrzeby używać feminatywu od dżinna. W powieści autorka pisze po prostu o "kobietach" i "mężczyznach" (a ja za nią), a to, czy to ludzie, czy dżinny, wynika już zwykle z kontekstu.

Voight, 15-09-2021 20:25:
@El Lagarto, kiedyś czytałem „Księgę tysiąca i jednej nocy” (pod red. Władysława Kubiaka) i dałbym głowę, że tam występowała właśnie dżinnija, czyli dżin rodzaju żeńskiego. Tak więc słowo to nie występuje w słownikach, bo jest po prostu bardzo rzadko używane, co najwyżej w pewnym ograniczonym kręgu literatury.


El Lagarto, 15-09-2021 20:18:
Aby odróżnić nazwę trunku od nazwy gościa, który siedzi w butelce z ręcznikiem na głowie, można zastosować podwójne n.
Dżin jest do picia. Dżinn do spełniania życzeń.
W islamie dżinny są traktowane jak najbardziej poważnie jako kategoria istot potężniejszych od ludzi, ale w hierarchii bytów stojąca niżej od aniołów. We współczesnych krajach arabskich wiara w te istoty nie jest niczym dziwnym. Zrzucenie na dżinny odpowiedzialności za różne nadprzyrodzone i osobliwe zjawiska też niczym dziwnym nie jest. W Maroku zdarzyło mi się, że berberyjsko-arabska rodzina z którą spędzałem czas zmieniła plan na weekend i wyjechała z miejsca, gdyż uznała, że działają tam dżinny.
Zatem dla spiskowej teorii z filmu znaleźć można religijne uzasadnienie. Podobnie zresztą niektórzy chrześcijanie interpretują porwania przez UFO jako diabelskie manifestacje.


El Lagarto, 15-09-2021 20:02:
Ups! Przepraszam za potrójną replikę. Coś się zaklikałem.
"Miasto mosiądzu" dopiero mam w planach. W związku z dyskusją o feminatywach do tych co czytali albo/i tłumaczyli pytanie: czy pojawiają się w powieści dżinny rodzaju żeńskiego? Niektórzy stosują formę dżinnija, jednak polskie słowniki takiej postaci dżinna nie odnotowują.
BTW U Bolesława Leśmiana w "Klechdach sezamowych" zamiast dżinna mamy zapożyczonego z łaciny geniusza.

El Lagarto, 15-09-2021 19:52:
>zawsze (bo widzę to po raz kolejny w różnych miejscach sieci) >musi wyskoczyć z "a dlaczego nie ma dokładnych żeńskich >odpowiedników >słów obraźliwych". Jeśli komuś strasznie zależy, >to może stworzyć i >używać, ale mam wrażenie, że nie o to im >chodzi.
@Achika
Jak bonie dydy, w tych innych miejscach sieci to nie byłem ja. Wierzyłem święcie, że jak zwykle zabłysnąłem oryginalnością tymczasem okazało się żem epigon.
Użytkownikom/użytkowniczkom/użytkownicięciom też nie o to chodzi, żeby być grzecznym, tylko żeby przekształcić język na swoją modłę. Akurat gościni i świadkini to jeszcze mały kaliber - te przynajmniej nie poniewierają zasad polskiego słowotwórstwa i logiki (co czyni wiele innych form wprowadzanych na siłę). Możliwe że gościni kiedyś się utrwali, na razie jednak brzmi zabawnie. Jeśli kogoś to nie śmieszy, trudno... Każdego bawi co innego.
Posełka na szczęście zanikła i została wyparta przez posłankę. Co do doktora w rodzaju żeńskim do usłanej różami śmierci będę mówił z szacunkiem "Pani doktor".

feminatyw, 15-09-2021 19:27:
wampir - wampirzyca
doktor - doktorzyca

Maciej Studencki, 15-09-2021 00:13:
@doktorka - jest jeszcze forma "doktora", używana przez niektórych użytkowników/użytkowniczki również na określenie kobiety z tytułem naukowym.
A co do sedna wpisu, to zdaje się, że w drugim tomie już nie było takiej potrzeby, może się pojawiły inne feminatywy, ale tych z końcówkami na -ini nie ma.


freynir, 14-09-2021 19:29:
Widocznie duży udział w tworzeniu miał djin, z bardzo małą dawką toniq

Uprzejmie dziękuję; potwierdzam: będą jeszcze przynajmniej trzy, a potem — czas pokaże.

Beatrycze, 13-09-2021 13:11:
Będzie więcej, w kolejce czeka kilka następnych tekstów cyklu.

„Największym atutem nowych maseczek jest całkowite złuszczanie starego naskórka oraz głębokie nawilżenie cery” — w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy wartość tego komentarza znacząco wzrosła.

Dobry tekst. Chcemy więcej!

Swoją drogą — nie wiem, czy to nie tak, że więcej słów obraźliwych jest rodzaju żeńskiego... I warto pamiętać, że w międzywojniu feminatywy używane były sporo częściej niż dziesięć lat temu, a może i dzisiaj: świadkini, magistra, posełka, doktorka(*).
(*)Tego akurat nie lubię, bo brzmi jak zdrobnienie: rodzaj żeński od słowa „doktorek”. Poprawna forma łacińska utworzona od rodzaju żeńskiego słowa „doctor” — wszak to przecież zapożyczenie łacińskie — brzmi „doctrix”. Poprawne spolszczenie słowa „matrix” brzmi, jak wiadomo, „matryca” albo „macierz”. Stąd uważam, że należy mówić o „doktrycach” lub „docierzach” ;-)

Achika, 12-09-2021 11:00:
@Voight - ups, ale wtopa #^___^#
@reszta - swoją drogą, to interesujące: tematem dyskusji jest słowo, którego używa się *z uprzejmości* wobec kobiety-gościa, a ktoś z komentujących zawsze (bo widzę to po raz kolejny w różnych miejscach sieci) musi wyskoczyć z "a dlaczego nie ma dokładnych żeńskich odpowiedników słów obraźliwych". Jeśli komuś strasznie zależy, to może stworzyć i używać, ale mam wrażenie, że nie o to im chodzi.

Voight, 12-09-2021 09:06:
To jeszcze ja: polska nazwa to nie Pundżab, tylko Pendżab. ;)

El Lagarto, 12-09-2021 00:46:
Kolejny problem ma miejsce gdy chcemy zwyzywać kobietę od buraków. Burakini źle brzmi, proponuję więc formę botwinka.
*marszałczyni
Marszałkini byłaby od marszalca, nie od marszałka. Chyba — teraz przyszło mi to do głowy — że szło Ci o głupka, nie o głupca.

1 2 3 1272 »

Polecamy

Prototyp Zagłoby

Polscy podróżnicy:

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Copyright © 2000-2021 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.