Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Antoine Bauza
‹Takenoko›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTakenoko
Data produkcjigrudzień 2011
Autor
Wydawca Asmodee
EAN3558380013921
Info2-4 graczy, od 13 lat
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Miś panda w Japonii
[Antoine Bauza „Takenoko” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W podziękowaniu za gościnę i jako symbol pokoju, cesarz Chin podarował cesarzowi Japonii święte zwierzę – misia pandę. Tak rozpoczyna się gra, w której będziemy musieli zatroszczyć się o to sympatyczne zwierzę, wykonując szereg zadań, aby zasłużyć na pochwałę z ust naszego władcy.

Agata Hanak

Miś panda w Japonii
[Antoine Bauza „Takenoko” - recenzja]

W podziękowaniu za gościnę i jako symbol pokoju, cesarz Chin podarował cesarzowi Japonii święte zwierzę – misia pandę. Tak rozpoczyna się gra, w której będziemy musieli zatroszczyć się o to sympatyczne zwierzę, wykonując szereg zadań, aby zasłużyć na pochwałę z ust naszego władcy.

Antoine Bauza
‹Takenoko›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTakenoko
Data produkcjigrudzień 2011
Autor
Wydawca Asmodee
EAN3558380013921
Info2-4 graczy, od 13 lat
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
„Takenoko” przyciąga wzrok pięknym wykonaniem – kolorowymi figurkami pandy, ogrodnika czy pędów bambusa (tytułowe takenoko). Instrukcja rozpoczyna się komiksową historyjką o tym, jak panda trafiła na cesarski dwór, na dodatek dobrze tłumaczy niezbyt skomplikowane zasady gry. Niech jednak mnogość kolorów i komiksowy styl nikogo nie zmylą – nie jest to gra skierowana wyłącznie do dzieci, jest to raczej pozycja rodzinna, przy której dorośli gracze na pewno nie będą się nudzić.
Naszym celem jest wykonywanie zadań, za które otrzymywać będziemy punkty zwycięstwa. Wygra ten, kto zbierze ich najwięcej. Gra kończy się wtedy, gdy jeden z graczy wykona odpowiednią liczbę prac (jest ona zależna od liczby graczy).
Zadania dzielą się na 3 kategorie: pól, ogrodnika i pandy. Pierwsza z nich to układanie żetonów planszy w sposób identyczny do przedstawionego na wylosowanej karcie z zadaniem. Druga to hodowanie pędów bambusa o wskazanym kolorze i wysokości. Trzecia – karmienie misia pędami, na które ma właśnie ochotę. Dzięki różnorodności celów, gra zmienia się z partii na partię, co chroni przed znużeniem.
Rozgrywkę rozpoczynamy z trzema kartami zadań, po jednej z każdej kategorii. W swoim ruchu wykonujemy dwie różne akcje z dostępnych pięciu. Możemy: przestawić pandę na inne pole, co skutkuje natychmiastowym zjedzeniem przez nią pędu bambusa; wysłać ogrodnika w celu nawodnienia pól; dołożyć kanał nawadniający; rozbudować planszę dociągając nowe żetony; pociągnąć nową kartę zadań z wybranej kategorii.
Wszystkie elementy gry…
Wszystkie elementy gry…
Na akcje te wpływa dodatkowo pogoda, która ustalana jest poprzez rzut kością. Jasno świecące słońce poprawia wszystkim humor i pozwala na wykonanie dodatkowej akcji; deszcz nawadnia cesarskie ogrody powodując wzrost pędów bambusa; wiatr umożliwia wykonanie dwóch identycznych akcji; burza przegania wystraszoną pandę w inne miejsce, gdzie zajada ona swój stres bambusem; chmury natomiast dają jedno z usprawnień. Mamy jeszcze „?”, który pozwala na wybór takiej pogody, jaka nam najbardziej odpowiada.
Na samym początku plansza to tylko jedno pole stawu, na którym stoją panda i ogrodnik. Wykonywanie akcji polegającej na dokładaniu nowych żetonów pól sprawi, że będzie się ona powiększała, pozwalając na hodowanie bambusa. Poprzez kanały nawadniające będziemy musieli zadbać o dostęp gleb do wody, bo tylko wtedy wyrosną na nich młode pędy. Do realizacji celów związanych z układaniem żetonów służą wyłącznie nawodnione pola. W grze mamy dostępne trzy usprawnienia, które zdobywamy wyrzucając chmury na kości pogody. Możemy także wylosować żetony pól z namalowanymi usprawnieniami na stałe. I tak: ogrodzenie chroni bambusy przed zjedzeniem ich przez pandę, nawóz powoduje szybszy wzrost pędów, a nawodnienie automatycznie zapewnia wodę niezbędną do wzrostu roślin.
…oraz ich praktyczne zastosowanie w trakcie rozgrywki
…oraz ich praktyczne zastosowanie w trakcie rozgrywki
„Takenoko” jest grą dość losową. Wpływa na to kość pogody, dociąganie kart celów (mają one bardzo zróżnicowany poziom trudności) czy pól. Dodatkowo gracze, przestawiając pandę i ogrodnika, mogą niweczyć nasze plany lub nieświadomie nam pomagać, doprowadzając do sytuacji na planszy zgodnej ze wskazaniem naszego celu. Prostota zasad i wspomniana losowość czynią z tej pozycji grę familijną. Nie znajdziemy tu interakcji – cele graczy są tajne, więc nie wiemy, czy wykonując akcje przybliżamy innych do sukcesu czy też wprost przeciwnie. Natomiast liczba graczy nie wpływa na przyjemność z grania. Przy dwóch osobach łatwiej opracować jakąś strategię, przy większej grupie pozostaje reagowanie na dynamicznie zmieniającą się sytuację na planszy. To może zniechęcić osoby, które wolą polegać wyłącznie na sobie zamiast liczyć na uśmiech losu. Moim zdaniem gra jest całkiem sympatyczna, ale po kilku partiach zaczyna być nużąca i stąd taka, a nie inna ocena.
Piękne wykonanie, ciekawa rozgrywka i proste zasady czynią z „Takenoko” dobry pomysł na prezent. Na pewno sprawdzi się w gronie rodzinnym i wśród początkujących graczy.
koniec
9 grudnia 2013

Komentarze

18 VIII 2016   15:59:59

fajna gra

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o grach: X-Meni nie wystarczają
Miłosz Cybowski

28 XI 2021

„X-Men: Bunt mutantów” nie sprawdza się ani jako gra kooperacyjna, ani jako tytuł wykorzystujący kościaną mechanikę. Mimo różnorodności bohaterów oraz złoczyńców, nie wspominając o wielu fazach rozgrywki, jest to planszówka zupełnie pozbawiona charakteru.

więcej »

Postapokaliptyczna klasyka
Miłosz Cybowski

24 VII 2021

W ostatnich latach mogliśmy obserwować prawdziwy wysyp gier paragrafowych, szczególnie adresowanych do młodszych czytelników. Jak na ich tle prezentuje się „Piekło na autostradzie” (ugrzecznione i mniej kontrowersyjne tłumaczenie oryginalnego „Highway Holocaust”) Joe’go Devera?

więcej »

W świecie pdf-ów: Początki na Arrakis
Miłosz Cybowski

23 VII 2021

Zbliżająca się wielkimi krokami premiera najnowszej ekranizacji „Diuny” Franka Herberta związana jest z całym szeregiem innych publikacji związanych z tym uniwersum. „Wormsign”, przygoda startowa do nowego systemu „Dune: Adventures in the Imperium”, jest jedną z nich.

więcej »

Polecamy

Testowanie szczepionki na wirusa?

Online:

Testowanie szczepionki na wirusa?
— Wojciech Gołąbowski

Manewrowanie atomem
— Wojciech Gołąbowski

Puzzle jako pomoc dydaktyczna
— Wojciech Gołąbowski

Sprzątaczka zamiast Magazyniera?
— Wojciech Gołąbowski

Nie tylko dla szachistów
— Miłosz Cybowski

Z dna w górę arytmetycznej dżungli
— Wojciech Gołąbowski

Błękit
— Miłosz Cybowski

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.