Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 czerwca 2022
w Esensji w Esensjopedii

Karyn Kusama
‹Zabójcze ciało›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZabójcze ciało
Tytuł oryginalnyJennifer’s Body
Dystrybutor CinePix
Data premiery30 października 2009
ReżyseriaKaryn Kusama
ZdjęciaM. David Mullen
Scenariusz
ObsadaMegan Fox, Amanda Seyfried, Johnny Simmons, Adam Brody, J.K. Simmons, Amy Sedaris, Chris Pratt, Juno Ruddell, Kyle Gallner, Genevieve Buechner
MuzykaTheodore Shapiro, Stephen Barton
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania102 min
Gatunekgroza / horror, komedia, SF
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Na śmierć prowincjonalnego demona
[Karyn Kusama „Zabójcze ciało” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Przyznać trzeba: „Zabójcze ciało” to niezły film. Oglądanie teen slashera, w którym występuje takie stężenie autoironii, może sprawić całkiem sporo przyjemności. Megan Fox znakomicie sprawdza się w roli prowincjonalnej, niezbyt rozgarniętej cheerleaderki. Demony piekieł zaś otrzymały ostrzeżenie: następnym razem proszę nie wcielać się w byle kogo!

Tomasz Rachwald

Na śmierć prowincjonalnego demona
[Karyn Kusama „Zabójcze ciało” - recenzja]

Przyznać trzeba: „Zabójcze ciało” to niezły film. Oglądanie teen slashera, w którym występuje takie stężenie autoironii, może sprawić całkiem sporo przyjemności. Megan Fox znakomicie sprawdza się w roli prowincjonalnej, niezbyt rozgarniętej cheerleaderki. Demony piekieł zaś otrzymały ostrzeżenie: następnym razem proszę nie wcielać się w byle kogo!

Karyn Kusama
‹Zabójcze ciało›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZabójcze ciało
Tytuł oryginalnyJennifer’s Body
Dystrybutor CinePix
Data premiery30 października 2009
ReżyseriaKaryn Kusama
ZdjęciaM. David Mullen
Scenariusz
ObsadaMegan Fox, Amanda Seyfried, Johnny Simmons, Adam Brody, J.K. Simmons, Amy Sedaris, Chris Pratt, Juno Ruddell, Kyle Gallner, Genevieve Buechner
MuzykaTheodore Shapiro, Stephen Barton
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania102 min
Gatunekgroza / horror, komedia, SF
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Scenarzystka Diablo Cody osiągnęła ostatnio w Hollywood status dla przedstawicieli jej fachu niemal niedostępny. Jej nazwisko jest wykorzystywane przez producentów filmu jako wabik na widzów. Ostatnio jedynym scenarzystą, który mógł się pochwalić taką estymą, był Charlie Kaufman, autor „Być jak John Malkovich” i „Adaptacji”. Diablo Cody, była striptizerka, wypłynęła niespodziewanie dwa lata temu, jako autorka tekstu do filmu „Juno”. Historia inteligentnej ponad swój wiek szesnastolatki, która po nocy spędzonej z kolegą z klasy zachodzi w ciążę, wzbudziła duże zainteresowanie dzięki ciętym dialogom i niekonwencjonalnym rozwiązaniom fabularnym, Cody zaś zapewniła Oscara. Powstały wkrótce po tym serial „United States of Tara” podtrzymał jej wyjątkową pozycję: mimo iż formalnie jej głównym zajęciem pozostaje pisanie scenariuszy, ma coraz większy wpływ na formę projektów, w których uczestniczy. W przypadku „Zabójczego ciała” była więc nie tylko autorką skryptu, ale tez producentem wykonawczym.
Punktem wyjścia dla tego filmu jest dosyć ograny schemat: prowincjonalne miasteczko, szkoła średnia, bal maturalny, niewyjaśnione, brutalne morderstwa. Takich obrazów powstaje wiele, bo na horrory popyt jest zawsze, a i nastolatki już od dawna stanowią większość widzów kinowych. Twórczynie „Zabójczego ciała”: Diablo Cody i reżyserka Karyn Kusama (to już drugi opisywany przeze mnie w „Esensji” duet kobiecy!), najwidoczniej świadome, że powtarzany schemat zmienia się w parodię, wciągnęły fabułę w nawias jeszcze większy, niż było to u Wesa Cravena w przypadku „Krzyku”. W efekcie nie jest ważne, ile osób zabije demoniczna Megan Fox, a najważniejsze jest, jakie to będzie mało konsekwencje dla pewnej „przyjaźni od piaskownicy”.
Całą konwencję filmu grozy dla nastolatków rozsadza ironia. Rytuał złożenia dziewicy w ofierze Szatanowi ma zaskakujące konsekwencje, bo domniemana dziewica puszcza się od 14 roku życia. Wyznawcami Szatana okazują się być członkowie zespołu indie rockowego, nie mogący się przebić na rynku przesyconym takimi samymi boysbandami. Poza tym cała historia opowiedziana jest z perspektywy bohaterki zamkniętej w szpitalu psychiatrycznym. Znany schemat zostaje przewrócony do góry nogami również poprzez to, że przyjmuje właśnie perspektywę dziewczęcą. Seryjnym mordercą jest wszak nastolatka, cheerleaderka, jej ofiarami zaś niewinni, ładni chłopcy. Przeciwstawiona jej zostaje młoda intelektualistka w okularach, dla której zabicie demona wcielonego jest szansą na wyzwolenie się spod wpływu dominującej przyjaciółki. Ma na to szansę, gdyż jest nie tylko inteligentniejsza od cheerleaderki, ale i w subtelny sposób bardziej od niej seksowna. Trudno o bardziej podnoszące na duchu przesłanie. Przy tak wyraziście przedstawionych postaciach nastolatek ich chłopięcy partnerzy zanikają. Ich rola ogranicza się do bycia kolejnymi ofiarami wiecznie głodnego demona, ewentualnie potulnego czekania na ratunek.
Przy okazji jak na dłoni widać, że bossowie wytwórni nie mieli pojęcia, co zrobić z takim materiałem. Wszak marzył im się fajny film z masą krwi i opaloną Megan Fox. I to wszystko jest, ale…niesztampowy naddatek groził niepowodzeniem finansowym. W filmie ewidentnie trzeba było pójść na kilka kompromisów. Bohaterowie dużo mówią o seksie, ba, wokół niego na dobrą sprawę cała fabuła się kręci. Jeśli jednak już ktoś coś robi, montażysta wychodzi z siebie, żeby tylko niczego nie pokazać. W tym małym prowincjonalnym miasteczku seks najwidoczniej uprawia się pod kołdrą. Za to krew się leje strumieniami, a flaki takoż mienią się w słońcu. To jest paradoks, z którym amerykański system autocenzury wciąż nie potrafi sobie poradzić. Można pokazać przegryzanie tętnicy, natomiast gołe piersi oznaczają automatyczne podwyższenie kategorii wiekowej.
Ostatecznie „Zabójcze ciało” przynosi widzowi sporo radości. Jest to przyzwoity slasher, choć nie do końca mieszczący się w tej kategorii. Strachu w nim zresztą mniej niż mało. To, co wyróżnia go spośród innych produkcji, to bystrość obserwacji i współczująca, choć niewyzbyta złośliwości relacja o trudnym życiu nastolatków, w których buzują hormony. O tyle filmowi jest zaskakująco blisko do klasycznej juz „Carrie” Briana de Palmy. W tym zestawie ironia dialogów Diablo Cody staje się prawdziwie zabójcza. Dla Szatana zaś morał z tej opowiastki mógłby być taki: jak następnym razem będziesz chciał mordować na prowincji, lepiej wciel się w okularnicę.
koniec
18 listopada 2009

Komentarze

21 XI 2009   13:22:53

I właśnie nie wiem, czy mam obejrzeć ten film, czy nie. Jednak chyba się zdecyduję, bo w sumie nie ma już dobrych komedi. A jak są, to zdarzają się nieczęsto. Najwyzej będzie mi szkoda kilku złotych wydanych na bilet.

30 XI 2009   02:15:13

Rozumiem, że różnie można podchodzić do slasherów - zazwyczaj mając je za dno jeszcze przed seansem - ale prosiłbym autora "recenzji", żeby następnym razem pomyślał, zanim umieści w tekście tak ordynarny spojler.
Nie po to przecież autorzy trzymają przez ponad pół filmu jeden wątek niedopowiedziany, żeby sobie ktoś na Esensji przed seansem wszystko wyczytał.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Hymn do niespełnionej miłości
Sebastian Chosiński

29 VI 2022

Czingiz Ajtmatow przyzwyczaił czytelników do tego, że jest prozaikiem potrafiącym nadzwyczaj pięknie pisać o miłości. Zazwyczaj jednak uczucie to łączyło bohaterów żyjących w górskich aułach, z dala od cywilizacji. W opowiadaniu „Czerwone jabłko” głównymi bohaterami uczynił on małżeństwo intelektualistów mieszkających w stolicy sowieckiej Kirgizji. I ten właśnie tekst zdecydował się przenieść na ekran Tołomusz Okiejew.

więcej »

Reacher: Odc. 5. Zemsta ważniejsza od sprawiedliwości
Marcin Mroziuk

27 VI 2022

Nie mamy wątpliwości, że kończąca poprzedni odcinek śmierć Molly Beth to dotkliwy cios dla Jacka Reachera, ale równie bolesna jest utrata przewożonych przez nią dokumentów z dochodzenia prowadzonego przez zabitego brata głównego bohatera. Po powrocie do Margrave trzeba będzie więc wrócić do starych tropów, ale problem tkwi w tym, że czekają tam już kolejne kłopoty.

więcej »

East Side Story: Sportsmenka na rozdrożu
Sebastian Chosiński

26 VI 2022

„Olga” Elie Grapego to historia młodej ukraińskiej sportsmenki, której świetnie zapowiadająca się kariera gimnastyczna staje pod wielkim znakiem zapytania z powodu zaangażowania jej matki-dziennikarki w tropienie przekrętów ekipy prezydenta Janukowycza. Chcąc wystartować na mistrzostwach Europy, dziewczyna musi opuścić Ukrainę – i to niemal w tym momencie, kiedy w Kijowie rozpoczyna się Euromajdan.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Transatlantyk 2015: Dzień 4
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Wypuśćcie krakena z klatki!
— Tomasz Rachwald

Wyspa śniących
— Tomasz Rachwald

Ckliwość zamiast nostalgii
— Tomasz Rachwald

Groza na wrzosowisku
— Tomasz Rachwald

Balet mechaniczny
— Tomasz Rachwald

Polański w stanie czystym
— Tomasz Rachwald

Imaginarium pana Gilliama
— Tomasz Rachwald

Dobrego zakończenia nie gwarantujemy
— Tomasz Rachwald

Toruk Macto i jeźdźcy ważek
— Tomasz Rachwald

Bogowie epoki ołowiu
— Tomasz Rachwald

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.