Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Alejandro González Iñárritu
‹Biutiful›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBiutiful
Dystrybutor Vision
ReżyseriaAlejandro González Iñárritu
ZdjęciaRodrigo Prieto
Scenariusz
ObsadaJavier Bardem, Blanca Portillo, Felix Cubero, Martina Garcia
MuzykaGustavo Santaolalla
Rok produkcji2010
Kraj produkcjiHiszpania, Meksyk
Czas trwania138 min
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Do sedna: Alejandro González Iñárritu. Biutiful
[Alejandro González Iñárritu „Biutiful” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Czwarty film Alejandro Gonzáleza Iñárritu jest pierwszym zrealizowanym bez Guillermo Arriagi, który w głównej mierze odpowiadał za celowo poszatkowaną i nielinearną narrację pierwszych trzech. Paradoksalnie żaden film z tak zwanej „trylogii śmierci” nie mówi tyle o umieraniu, co omawiany dzisiaj „Biutiful”.

Marcin Knyszyński

Do sedna: Alejandro González Iñárritu. Biutiful
[Alejandro González Iñárritu „Biutiful” - recenzja]

Czwarty film Alejandro Gonzáleza Iñárritu jest pierwszym zrealizowanym bez Guillermo Arriagi, który w głównej mierze odpowiadał za celowo poszatkowaną i nielinearną narrację pierwszych trzech. Paradoksalnie żaden film z tak zwanej „trylogii śmierci” nie mówi tyle o umieraniu, co omawiany dzisiaj „Biutiful”.

Alejandro González Iñárritu
‹Biutiful›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBiutiful
Dystrybutor Vision
ReżyseriaAlejandro González Iñárritu
ZdjęciaRodrigo Prieto
Scenariusz
ObsadaJavier Bardem, Blanca Portillo, Felix Cubero, Martina Garcia
MuzykaGustavo Santaolalla
Rok produkcji2010
Kraj produkcjiHiszpania, Meksyk
Czas trwania138 min
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Historia Uxbala, barcelońskiego męża, ojca, cwaniaka, medium, Hioba i Samarytanina jest opowiedziana w bardzo standardowy sposób. Narracja jest liniowa, nie ma tu żadnych przeskoków w czasie i puzzli do ułożenia. Uxbal żyje w stolicy Katalonii – takiej, której nie widać na pocztówkach i w reklamach biur podróży. Mieszka w odrapanym mieszkaniu, wychowuje samotnie dwójkę dzieci i próbuje wiązać koniec z końcem. Jego żona, z którą pozostaje w separacji i która nie ma praw do dzieci, jest uzależniona od narkotyków, seksu i alkoholu, zmaga się także z poważnymi zaburzeniami psychicznymi. Ciężkie, surowe realia barcelońskiego życia wymusiły na Uxbalu podjęcie odpowiednich kroków dostosowawczych – prowadzi ciemne interesy z miejscowymi Chińczykami wykorzystującymi swoich nielegalnie przybyłych rodaków i pomaga ściganym bez przerwy przez policję afrykańskim handlarzom. Jest także medium wzywanym przez zrozpaczone rodziny na stypy – potrafi on porozumieć się z umarłymi i przekazać ich bliskim ostatnie słowa.
Uxbal postępuje tak, jak wymaga od niego rzeczywistość. Żyje tak naprawdę tylko w jednym celu – aby mogły żyć jego dzieci. Pewnego dnia lekarz stawia mu straszliwą diagnozę – złośliwy rak prostaty, który – nawet przy chemioterapii – zabije go w ciągu kilku miesięcy. Bohater musi pożegnać się ze światem i dziećmi; problem w tym, że nie mają one nikogo innego. Będą musiały zostać same w rzeczywistości, która nie daje drugich szans, jest okrutna i bezwzględna. „Biutiful” pokazuje ostatnie dni bohatera, który próbuje rozliczyć się ze światem, zadbać o dzieci i pozostawić coś po sobie. I bardzo, bardzo nie chce umierać.
„Dlaczego nie odchodzisz? Co cię tutaj trzyma?” – pyta Uxbal ducha jednego z chłopców, na którego pogrzeb został wezwany. Chłopiec bał się tego, co czeka po drugiej stronie. Iñárritu powiedział w jednym z wywiadów, że „Biutiful” jest jego najbardziej osobistym filmem. Przedstawia nie tylko największe lęki reżysera, ale i całej ludzkości – strach przed śmiercią. Dopiero ten film nazwał publicznie „prawdziwą ludzką tragedią” – osoby, które znały trzy poprzednie nie mogły nie popaść w konsternację. Uxbal, ze względu na swoje nadnaturalne zdolności i faktyczną wiedzę o tym, że śmierć nie jest końcem, nie boi się samego faktu umierania. Paraliżuje go bowiem coś innego – strach o to, co stanie się z jego dziećmi. Nie rozumie, dlaczego spotyka to akurat jego i dlaczego wszechświat jest tak niesprawiedliwy. I tu znowu wracamy do poprzednich filmów – ich bohaterowie nie mieli praktycznie żadnego wpływu na to, co im się przytrafia. Uxbal podobnie – chaotyczna rzeczywistość, w której żyje nie jest ani dobra, ani zła, nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością, moralnością. Jest całkowicie obojętna, pozbawiona choćby krzty manichejskich właściwości, których ciągle próbujemy w niej szukać.
„Kto zaopiekuje się moimi dziećmi? – pyta zrozpaczony Uxbal. „Wszechświat się nimi zaopiekuje” – odpowiada jego rozmówczyni i podkreśla, że jeśli chce w jakikolwiek sposób złagodzić skutki tejże przyszłej „opieki” musi przestać myśleć o nadchodzącej śmierci i właśnie teraz żyć bardziej niż kiedykolwiek. Na kilka miesięcy przed definitywnym końcem musi zająć się życiem a nie umieraniem – i uporządkować wszystkie swoje sprawy. Zadanie jest wyjątkowo trudne: dopiero w obliczu śmierci widać jak krótkie i kruche jest ludzkie życie. I gdy obserwujemy je z śmiercią za plecami widzimy, że tak naprawdę jest piękne – jest „biutiful”. Nawet to hiobowe życie ma w sobie piękno, nawet to wypełnione koszmarami, które w większości przypadków śnimy na jawie zupełnie przypadkowo. Uxbal w ostatnich dniach życia pisze sobie epitafium i testament jednocześnie – robi to nie dla siebie, lecz dla swoich dzieci. To one w ostatecznym rozrachunku będą w o wiele gorszym położeniu – dzięki swemu ojcu mogą otrzymać szansę odnalezienia w nim choć odrobiny piękna.
Trzy pierwsze filmy meksykańskiego reżysera nie miały głównych bohaterów i liniowej fabuły. Ich rolę przejęły ludzkie relacje i chaotyczna natura świata spychająca ludzkie jednostki na margines. „Biutiful” jest pierwszym z kolejnych trzech, w których mamy jednego głównego bohatera i chronologię fabularną. Będziemy świadkami zmagań bohaterów o pozostanie w centrum – człowiek zawsze będzie o to walczył, nawet wbrew logice i otaczającemu chaosowi.
koniec
29 lutego 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Nie nadeptuj (przyszłemu) teściowi na odcisk!
Sebastian Chosiński

20 X 2021

Reżyserski dorobek Siergieja Sidieliowa jest nadzwyczaj mizerny: zaledwie cztery filmy pełnometrażowe, w tym tylko trzy zrealizowane samodzielnie. Z tych trzech jeden to inscenizacja opery. A mimo to z dwóch pozostałych autor mógł być dumny. Zwłaszcza z komedii „Ulica pełna niespodzianek”, która w drugiej połowie lat 50. i kolejnych dekadach aż do upadku Związku Radzieckiego cieszyła się statusem kultowej.

więcej »

East Side Story: Miłość i rewolucja na lodzie
Sebastian Chosiński

17 X 2021

Polski dystrybutor nie byłby sobą, gdyby wprowadzając ten film do oferty Netflixa, nie zmienił jego tytułu. Zamiast oryginalnych (w podwójnym tego słowa znaczeniu) „Srebrnych łyżew” mamy komercyjnie brzmiący „Zimowy romans”. I chociaż wszystko – w teorii – się zgadza, to jednak film Michaiła Łokszyna nie zasługuje na to, by postrzegać go jedynie w kategoriach obrazu miłosnego.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: O jeden ząb za daleko
Sebastian Chosiński

13 X 2021

W normalnym kraju człowiek z trzydziestoma trzema zębami wybrałby się do dentysty i poprosił go o usunięcie nadmiarowego trzonowca (kła albo siekacza). W Związku Radzieckim ktoś taki mógł stać się sensacją naukową i celebrytą. Przynajmniej tak to sobie wyobrażał Gieorgij Danielija, który na podstawie tych domysłów zbudował oś fabularną „nienaukowo-fantastycznej” (jak poinformowano w napisach) komedii… „Trzydzieści trzy”.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Piękno życia w kokonie szpetoty
— Joanna Pienio

Z tego cyklu

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Tegoż twórcy

Czego wstydzi się Iñárritu
— Piotr Dobry

Transatlantyk 2015: Dzień 3
— Sebastian Chosiński

Co nam w kinie gra: Birdman
— Marta Bałaga

Wenecja 2014: Wielka improwizacja
— Marta Bałaga

Ciężar duszy
— Konrad Wągrowski

Od 01, przez 09, do 11 (w skali dziesięciopunktowej)
— Michał Chaciński

Tegoż autora

W służbie jej kosmicznej mości
— Marcin Knyszyński

„MAX” ale na wesoło
— Marcin Knyszyński

Extraordinary Moore: Pastisz pełen ambicji
— Marcin Knyszyński

Stulecie Stanisława Lema: Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Klausie goes to Hollywood…
— Marcin Knyszyński

Powrót na Ziemię
— Marcin Knyszyński

Extraordinary Moore: Wojna światów w obrazkach
— Marcin Knyszyński

Stulecie Stanisława Lema: Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Po komiks marsz: Październik 2021
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Extraordinary Moore: Wiktoriańska Liga Sprawiedliwości
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.